OK. Tory fantomowe lub inaczej tory pochodne to nic innego jak wykorzystanie zasady braku sprzężenia między obwodowego w pewnych sytuacjach. Aby uzyskać tor pochodny na dwóch parach należy wziąć dwie pary i wyposażyć w transformatory liniowe po obu stronach,zarówno u nadawcy jak i u odbiorcy. Transformatory te na środku uzwojeń włączanych w linię powinny mieć odczep ( symetrycznie) aby ... Otóż ktoś odkrył że mając takie transformatory zarówno u nadawcy jak i u odbiorcy można na dwóch parach do każdego środka uzwojenia podać jeszcze jeden trzeci sygnał niosący informację np. telex i żaden z obwodów nie zostanie zakłócony! Taki sygnał jest po prostu podzielony na cztery różne drogi i "poupychany" na czterech żyłach tak ze nawet pojedynczy użytkownik nie zorientuje się po czym rozmawia. Narysujcie sobie na kartce dwa obwody ( pary) i zapnijcie na każdej po dwa transformatory, na początku i na końcu. Mamy po stronie liniowej cztery środkowe odczepy? Czyli na początku i na końcu mamy jeszcze jedną tę trzecią parę. I to jest tor pochodny. Krótko bez zbędnej matematyki i innych "całek" opowiedziałem Wam jak to wygląda.
daje to radę nawet na VDSL w profilu 17A, do 30 MHz