Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Lutownica transformatorowa - Zbyt mocne grzanie

23 Sie 2015 16:24 4281 20
  • Poziom 18  
    Jakiś czas temu nabyłem marketową lutownicę, w krótkim kolejną i w obu przypadkach porykam się w problem przegrzewającego się grota. Znajomy elektryk naopowiadał mi o "unijnym prądzie" który jest sprawcą opisanych problemów i polecił wlutować w szereg w uzwojeniu pierwotnym diodę zenera, która rzekomo ma nieco obniżyć napięcie. Zastosowałem się do wskazówki i obecnie lutownica ledwo topi kalafonię... Z kolei przed wlutowaniem diody montaż grubszego grota powodował silne nagrzanie się transformatora.
    Proszę podpowiedzieć ile jest tym prawdy? Mile widziana inna wskazówka.
  • Computer Controls
  • Computer Controls
  • Poziom 39  
    Stosuj odpowiedni drut (1,5mm?) lub kup gotowe ZDZ Łódź (ciężko je zajeździć).
    A temu elektrykowi powiedz że by szkoła oddała mu pieniądze bo go oszukali.
  • Poziom 34  
    Jak to ta lutownica z metalową końcówką na grot to szkoda się męczyć .
    Nadaje się do wypalania dziur w desce.
  • Poziom 13  
    Jeżeli chodzi o te lutownice TEX z allegro.
    Tabliczka znamionowa 80W, sprzedający podaje 200W, a faktycznie po zmierzeniu u kolegi miała gdzieś koło 150W.
    Nie ma się co sugerować napisami.

    Co do ściemniacza żarówkowego. Jest regulatorem bez stratnym. Jednak trzeba liczyć się tu z zakłóceniem pracy przyrządów czułych na zakłócenia radioelektryczne.

    Sposób z diodą natomiast pochodzi z chińskich opalarek elektrycznych.
    Skośni kładą w szeregu z grzałką diody prostownicze W.N. żeby uzyskać obniżenie mocy opalarki do połowy minimum kosztów. Kolega elektryk nie udzielił więc dobrej wskazówki, bo dioda zenera służy do całkiem innych celów i przedmówca ma sto procent racji. Szkoła powinna zwrócić mu kasę, bo nie wie co mówi.

    Wracając do regulatora fazowego ze ściemniacza żarówkowego.
    W żadnym wypadku nie polecam regulacji na potencjometrze. Lutownica to nie zabawka, tylko przyrząd warsztatowy. Potencjometr szybko ulegnie uszkodzeniu. Dlatego w miejsce potencjometru należy wstawić przełącznik kilku pozycyjny. I w takiej postaci regulator z powodzeniem zmieści się do środka obudowy.

    Swoją drogą uważam je za bardzo dobre lutownice, zaś kwestia gorącego grota za brak umiejętności.
  • Poziom 13  
    Te akurat nie grzeją zbyt dobrze delikatnie rzecz ujmując NO COMMENT.
  • Poziom 18  
    No dobrze... Rozumiem, że nie da się już z tym nic zrobić i zmuszony jestem nauczyć się z tym żyć. Jak wspomniałem wyżej eksperymenty z grubością grotów nie przyniosły zadowalającego efektu. Natomiast znaleźć poczciwą "lutolę 2" to można chyba tylko w muzeum, więc posiłkuję się tym co oferują markety. Dodam, że osobiście wolę lutownicę z grzałką, ale czasem życie wymaga szybkiej reakcji, więc tu transformatorówka... Zaś na temat umiejętności posługiwania się lutownicą oszczędzę komentarza, bowiem łatwo kogoś urazić, ale jeśli komuś lepiej po takich uwagach, to przyjmuję je z należnym szacunkiem :)
    Dzięki za opinie.
  • Poziom 42  
    Polecam Ci jednak poszukanie takiej Lutoli, to dobrej jakości sprzęt na 30 lat pracy. Wbrew pozorom można je jeszcze znaleźć na aukcjach.
  • Poziom 21  
    Przez dugie lata lutowałem transformatorówką "EXA" 75 W. Nie do zajechania. Do dziś działa a mam ją chyba już ze 30 lat. Jednakże odkąd kupiłem lutownicę kolbową z regulacją temperatury - NIKT mnie nie zmusi do używania transformatorówki. No, chyba, że sytuacja. Lutownica transformatorowa nadaje się, owszem, do lutowania kabli elektrycznych, naprawiania czajników, lampek biurkowych, etc. Ale lutowanie układów scalonych czy tranzystorów przy jej pomocy - możliwe, ale po co?
  • Poziom 26  
    Chcesz mieć dobrą lutownice czy nie ? ,jeżeli tak to wydaj 100 i będziesz zadowolony i posłuchaj tych którzy pisali wcześniej mam takie dwie i nie raz traktowałem je po chamsku . Znaczy nie miały tyle czasu przerwy jak w instrukcji napisane , czasami bywały wręcz gorące i działają do dziś tak samo dobrze. Jedna ponad 28 lat druga 20 obie z ZDZ Łódź z napisem made in poland i można takie kupić do dzisiaj.
  • Poziom 29  
    Lutoli nowej nie kupuj, te nowe są badziewnie poskładane (są szpary w rdzeniu) i jest nawet tutaj na forum temat o tym, że lubią się palić.
    Dobre są ZDZ Łódź, od lat takie same, prawowicie się nie zmieniły i są bardzo dobre :)

    Co do regulacji ściemniaczem- odradzam. Transformatory nie lubią takiej regulacji.
  • Poziom 42  
    Ja przy swojej lutownicy używam obwodu na kształt ściemniacza opartego o diak. Wiem o zakłóceniach oraz o tym, że transformator tego nie lubi, ale zrobiłem to z konieczności.
    Również posiadam ZDZ Łódź. Mam ją od 8 lat i jedynie obudowa się nadtopiła. Ma 75W i znakomicie spisuje się w lutowaniu przewodów oraz prostych płytek drukowanych.
  • Poziom 29  
    ToJestNick napisał:
    Lutoli nowej nie kupuj, te nowe są badziewnie poskładane (są szpary w rdzeniu) i jest nawet tutaj na forum temat o tym, że lubią się palić..


    Prawda. Nie tak dawno dostałem jako gratis lutolę 75W. Lutownica ładna, ale grzała wszystko oprócz grota. Rozebrałem ją i okazało się że rdzeń trafo był bardzo niechlujnie złożony. W tym stanie pobierała z sieci ponad 150W! Po sprasowaniu rdzenia w imadle zaczął grzać się grot a nie uzwojenia i moc spadła do 80W.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 13  
    Jak nie dociera do Ciebie w czym problem, to po co zawracasz gitarę. Teraz co jest dla Ciebie problemem z za dużą temperaturą z tego co widzę, to jak ja chodziłem do technikum z 15 lat wstecz marzeniem naszym było żeby mieć na warsztatach coś delikatnie mocniejszego, niż te 100W ZDZ, bo nigdzie nie szło kupić. Jak ktoś ma wprawną rękę, to zdecydowanie za mało jest. Transformatorówką możńa cuda wianki robić, ale nie od razu. Ja przykładowo zdejmuję nią samsunga S3P w 20 do 30 sekund i zakładam nowego w dwie do pięciu minut - kwestia wprawy, ćwiczeń, a właściwie chęci i czasu - to jak z nauką pisania na klawiaturze.

    Lutownica transformatorowa - Zbyt mocne grzanie

    Natomiast moja podpowiedź o dyskwalifikacji potencjometru jest sprawdzona bankowo. Nieco wilgoci złapie i świecisz gościu przed ludźmi oczami. Ironizujący komentarz natomiast utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że cierpisz na brak człowieka do pomocy .
  • Poziom 18  
    hessel. napisał:
    Jak nie dociera do Ciebie w czym problem, to po co zawracasz gitarę.


    Uważam, że właśnie po to jest takie forum, aby ciemnych oświecić, a upartych naprostować. Poza tym gdyby na wszystkich forach udzielali się tacy mądrale jak Ty, to każde z for prędko odstraszyłoby wszystkich zainteresowanych. Jeśli jesteś taki mądry, to podyskutujmy o obszywaniu sieci rybackich...
  • Poziom 42  
    hessel. napisał:



    Natomiast moja podpowiedź o dyskwalifikacji potencjometru jest sprawdzona bankowo. Nieco wilgoci złapie i świecisz gościu przed ludźmi oczami. Ironizujący komentarz natomiast utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że cierpisz na brak człowieka do pomocy .

    2 pierwsze zdania wskazują nba to, że ta wypowiedź jest skierowana do mnie. Gdzie widzisz ironię z mojej strony?
    Nie potencjometr, to kto Ci zabroni przełącznik wielopozycyjny s rezystorami zamontować?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 17  
    Ja tam bym kupił kolbówkę solomona za 30zł albo polecam moją 20W z przyciskiem na 120W (do tego 4 groty i podstawka z gąbką). Dorobiłbyś albo dokupił ściemniacz za 20zł i miałbyś spokój. Albo dołożyć i kupić stację (chińczyki chodzą już od 66zł). Bynajmniej nie mówię o tych czerwonych lub niebieskich tworach stacjopodobnych które są właśnie taką kolbą ze ściemniaczem (w tym przypadku słowo ma podwójne znaczenie).

    Transformatorówka ogólnie jest do większych rzeczy, dorabianie do niej regulacji to zawracanie kijem wisły. To tak jak przerabiać motor na rower jak mój kumpel.