Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Urządzenie do pomiaru czasu reakcji pacjenta

29 Sie 2015 09:48 7848 33
  • O autorze
    Użytkownik usunął konto napisał 0 postów o ocenie 0, pomógł 0 razy. Jest z nami od 1978 roku.
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • PCBway
  • #2
    JaroPC
    Poziom 16  
    Przydałyby się jakieś opisy na panelu. Niby pisze "Naciśnij Start" ale który to może być przycisk...
  • #3
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #4
    janek1815
    Poziom 38  
    Największe wrażenie robi na mnie zdjęcie wnętrzności tegoż urządzenia. Ważne że działa i obroniłeś pracę.
  • #5
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #6
    Freddy
    Poziom 43  
    No cóż, pomysł dobry, ale realizacja to już na pewno nie.

    Płytka uniwersalna i kłębek kabli - wstydziłbym się cos takiego oddać jako pracę inżynierską.
    Szkoda Ci było 50zł na profesjonalnie wykonana płytkę ?

    Otwór pod wyświetlacz wygryziony, o otwory pod LED, chyba gwoździem wybijałeś - tragedia.
    Schemat błędy w sztuce - przyciski źle narysowane - do góry nogami.
    Podłączyłeś AVcc, a AGND gdzie ?
    Co to za oznaczenia 10kR ? skąd takie wziąłeś ? Kto Cię tak uczył ?
    Czy tacy mają być polscy inżynierowie ? Jak tak, to współczuje przyszłym pokoleniom.
    Na miejscu promotora wywaliłbym Cię z tym.
    Prace inżynierską robisz raz w życiu i wystawia Ci ona opinie.
  • #7
    miono
    Poziom 15  
    Hardware rzeczywiście na kolanie robiony a wystarczyło pcb zapuścić porządne i naklejkę ładną wydrukować. Jednak kod programu dość przejrzyście napisany i to chyba uratowało pracę :)
  • #8
    Krop
    Poziom 16  
    Mój nauczyciel elektroniki z technikum wywalił by cie za drzwi i powiedział że go obrażasz. Jesteś pewny że to była obrona ?
    Zawsze w takich sytuacjach przypomina mi się kawał:
    Siedzi dwóch studentów po zaliczonej obronie, czwarte piwo jeden mówi do drugiego
    - wiesz, jak pomyśle jaki ze mnie inżynier to boje się iść do lekarza
  • PCBway
  • #9
    Bartusjusz
    Poziom 24  
    A mógł byś napisać jak to konkretnie działa?
    Czy dobrze rozumiem, że zapala diodę lub brzęczyk i mierzy czas do naciśnięcia przycisku przez pacjenta?
  • #11
    kundzios
    Poziom 19  
    No jak poprzednicy, trochę niechlujnie przygotowany schemat ideowy, wykonanie tak samo. Nie jestem za tym aby płytka kategorycznie była wykonana w profesjonalnej firmie (bo często studenci nie mają pieniędzy na takie rzeczy), ale wystarczy płytkę wykonać np. termotransferem i estetyka jest już na dużo lepszym poziomie.

    Freddy niestety teraz oceniana jest jedynie treść pracy, część fizyczna może nie istnieć bo osoby oceniające pracę nawet nie mają dostępu do urządzenia (nie licząc promotora). Jeśli student jest pomysłowy i promotor leniwy to wystarczy zmyślić sobie urządzenie i wszystko pięknie opisać w pracy. Niestety winne są osoby które ustalają durne przepisy co ma zawierać praca inżynierska i co jest oceniane.

    W moim przypadku promotor oceniał wykonanie, za płytkę uniwersalną obniżał ocenę, obudowa też miała być wykonana w miarę estetycznie, a układ miał ISTNIEĆ. Niestety ale tą pracę oceniłby słabo.

    Także politechniki są słabo przygotowane pod kątem realizacji pracy. Na mojej politechnice była jedna salka, dostępna jedynie 4h dziennie (jeśli nie było w tym czasie zajęć) dla studentów (5 stanowisk), na cały wydział (kilka tys. studentów), ubaw po prostu. Na szczęście promotorzy pomagali w uzyskaniu dodatkowego dostępu do stanowisk elektronicznych. Dalej opisywać tego nie będę bo wyjdzie epopeja. Na szczęście studenci są pomysłowi i zawsze znaleźli kogoś ze sprzętem. Ja miałem to szczęście że dużo wcześniej przed studiami interesowałem się elektroniką i wszystko miałem na stancji (i mnóstwo znajomych chcących z tego skorzystać :) ).

    Kiedyś pracą inżynierską się chwaliło także na rozmowach o pracę, teraz nie szczególnie bo pracodawcy wiedzą co jest oceniane i często ocena ocenie nie równa i ma to dla nich małą wartość. Pracodawcy chcą od kandydatów (na stanowiska techniczne) wyższego wykształcenia, ale nie słyszałem aby którykolwiek chciał zobaczyć dyplom czy jakiekolwiek potwierdzenie że to co jest na CV to prawda, a ocenę końcową ze studiów często kwitują "aha". Tak samo z pracą inżynierską, jeśli nie jest związana ze stanowiskiem na jakie startujesz to mało ich ona obchodzi. Wszystko jest sprawdzanie podczas rozmowy/krótkiego testu, a później w pierwszych tygodniach pracy.

    Podczas rozmów częściej pytają o prywatne/akademickie projekty którymi chcielibyśmy się pochwalić bo to głównie świadczy o ambicjach i doświadczeniu studenta. Czemu w aktualnych czasach tym najlepszym projektem nie jest praca inżynierska studenta? Jest kilka powodów, jednym z najważniejszych to że praca inż. jest częściowo własnością politechniki i próba wykorzystania efektu tej pracy w swojej firmie często kończy się roszczeniami prawników politechniki. Wielu moich ambitnych znajomych z politechniki swoich ambitnych projektów nie wiązali w jakikolwiek sposób z pracą inż., bo wiedzieli z czym to się wiąże. Nawet promotorzy ostrzegali o tym. Sam się zaliczam do tych osób, a na rozmowach kwalifikacyjnych chwalę się innymi projektami niż praca inż.

    Troszkę odbiegłem od tematu, ale chciałem przedstawić innym (starszym osobom, gdzie praca inż była jednak czymś więcej) jak teraz wygląda temat związany z pracą inżynierską na politechnikach. Jeśli post nie podoba się autorowi bo jest nie na temat to może zgłosić post do wywalenia, ja na pewno się nie obrażę :) .
  • #12
    UL7855
    Poziom 22  
    erykko napisał:
    Urządzenie do pomiaru czasu reakcji pacjenta

    Hej!

    Przyszedł czas pochwalić się czymś co skonstruowałem w ramach swojej pracy inżynierskiej (obrona była już półtora roku temu).

    Kolego.
    Estetyka wykonania urządzenia, nawet prototypu musi spełniać jakieś kanony.
  • #13
    paciek74
    Poziom 12  
    Jeżeli zaczynasz się bawić elektroniką to najgorszy projekt masz już za sobą, dalej może być tylko lepiej. Jak już pisałem w innych komentarzach urządzenia przez nas konstruowane mają nie tylko działać tak jak my chcemy ale również ładnie się prezentować. Znam to po sobie. Urządzeniem nawet najlepszym nikogo nie zainteresujemy jeśli będzie to pokazane bez obudowy, sama płytka, która "coś" wyświetla i jakoś działa z kilometrami kabli, które się plączą.
    Pozdrawiam.
  • #14
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #15
    Freddy
    Poziom 43  
    erykko napisał:
    ...Czytanie ze zrozumieniem się kłania. Zrobiłem tyle ile udało się opanować w wakacje. A więc część sprzętową oraz programistyczną. A zaczynałem niemalże od zera
    No właśnie kolego, czytanie ze zrozumieniem się kłania, pracę robisz raz w życiu, trzeba przysiąść a nie balować. Trochę poświęcenia i staranności.
    Cytat:
    ...
    Tak jak mówiłem, nawet nie miałem dostępu do narzędzi. A nie będę kupował wiertarko-wkrętarki do tego projektu. Ludzi byli zdziwieni, że w ogóle chciało mi się robić coś praktycznego, podczas gdy obecnie na politechnice 90% prac jest teoretycznych
    Normalnie rozpłaczę się chyba, żal było czterech piwa na nożyk, brzeszczot i wiertło ?
    Cytat:
    ...
    Jeśli chodzi o sam schemat to był robiony na wersji demo
    No to co ? Wersja demo nie to nie ma żadnego znaczenia, to są błędy merytoryczne.
    Cytat:
    i korzystałem z tego co było. Nikt mnie nie uczył, tak jak mówiłem.
    Dzień czytania i prób i już poprawnie rysujesz.
    Cytat:
    Zrobiłem tyle ile się udało. A promotor to w ogóle zdziwiony, że chciało mi się schemat rysować, bo sam nawet nie wiedział jak to się robi i w czym.
    Kolego, to nie są żadne tłumaczenia, zrobiłeś to niechlujnie, niestarannie i tyle.
  • #16
    bearq
    Poziom 36  
    Freddy napisał:
    No cóż, pomysł dobry, ale realizacja to już na pewno nie.

    Płytka uniwersalna i kłębek kabli - wstydziłbym się cos takiego oddać jako pracę inżynierską.
    Szkoda Ci było 50zł na profesjonalnie wykonana płytkę ?

    Otwór pod wyświetlacz wygryziony, o otwory pod LED, chyba gwoździem wybijałeś - tragedia.
    Schemat błędy w sztuce - przyciski źle narysowane - do góry nogami.
    Podłączyłeś AVcc, a AGND gdzie ?
    Co to za oznaczenia 10kR ? skąd takie wziąłeś ? Kto Cię tak uczył ?
    Czy tacy mają być polscy inżynierowie ? Jak tak, to współczuje przyszłym pokoleniom.
    Na miejscu promotora wywaliłbym Cię z tym.
    Prace inżynierską robisz raz w życiu i wystawia Ci ona opinie.

    Na większości uczelni w PL taki poziom jest wręcz egzotyczny, a sama praca uważana byłaby za świetną. Uwierz mi, że poziom tej pracy jest naprawdę wysoki w porównaniu do innych. Czego to promotorzy nie robią dla pieniędzy...
  • #17
    Freddy
    Poziom 43  
    bearq napisał:
    Na większości uczelni w PL taki poziom jest wręcz egzotyczny a sama praca uważana by była za świetną. Uwierz mi że poziom tej pracy jest naprawdę wysoki w porównaniu do innych. Czego to promotorzy nie robią dla pieniędzy. ..
    Wierzę, ale to tylko świadczy o polskich uczelniach i to na pewno nie świadczy dobrze.
  • #18
    Citek
    Poziom 22  
    Jestem ciekaw w jakim mieście studiowałeś?
    Ogólnie to przychylam się do większości wypowiedzi - projekt jest mizerny. Szczerze, trochę wstyd to było pokazywać na obronie.
    Jeżeli chodzi o wykonanie to rozumiem, że mogłeś nie mieć potrzebnych narzędzi, ale myślę że jakąś wkrętarkę/wiertarkę, "kawałek" wiertła i mały pilnik może gdzieś byś pożyczył. Nie masz jakiegoś wujka, kuzyna czy sąsiada, który trochę majsterkuje?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Aż dziw, że jeszcze nie było tekstu:
    - po co taki duży procek, przecież starczyłaby atmega8 lub jakiś attiny :)
  • #19
    kundzios
    Poziom 19  
    erykko dział elektroniki/elektryki na prawie każdym wydziale mechanicznym jest traktowany po macoszemu, bo mało kto tam się zna na tym, albo słaby poziom kwitują brakiem czasu na wciśnięcie większej ilości zajęć. Dla mnie prowadzący zajęcia za BASCOM'a powinien być wyrzucony. Od uczelni oczekuję profesjonalizmu, a nie nauki języka który w większości używany jest przez hobbystów, nie znam żadnej firmy która tego używa do komercyjnych projektów. Gdybym u swojego pracodawcy powiedział że nie znam C, ale za to BASCOM'a to od razu wyleciałbym z kwitkiem. Na szczęście nauczyłeś się samodzielnie C. Jako ciekawostkę dodam że na mojej politechnice na wydziale mechanicznym uczyli programowania interfejsów PC w MATLAB'ie, zamiast C, C++, czy czegoś wyższego poziomu C#/java itd.

    Z twojego opisu, jak praca była oceniana, widzę że nie wiele różni się to na różnych uczelniach, ważny jest tekst, część fizyczna może nie istnieć :) .

    bearq Niestety, ale masz rację. Wiele takich prac jest ocenianych nawet na 5, co jest mocno krzywdzące dla osób które na prawdę mocno się starały i projekt jest estetyczny czy nawet dużo bardziej zaawansowany.

    Freddy Uczelnie robią dużo teoretyków, bo taki jest tok studiów/zajęć. W pracy inżynierskiej oceniane są głównie dwa punkty "Przyjęte rozwiązania projektowe" i "Założenia projektowe", rozwiązanie praktycznie to poboczny element. Dlatego takie oceny, niestety ktoś z góry takie głupoty wymyśla i później takie efekty...
  • #20
    Freddy
    Poziom 43  
    kundzios Na szczęście są jeszcze uczelnie prawdziwe, a nie te walczące o pieniądze studenta i o nic więcej. Tam za pieniądze praktycznie załatwiasz wszystko.
    Na prawdziwej, porządnej uczelni autor wyleciałby z hukiem za drzwi z takim wykonaniem urządzenia.
  • #21
    janchar
    Poziom 13  
    erykko napisał:
    Urządzenie do pomiaru czasu reakcji pacjenta


    Ale jaja. Nie żartuj że obecnie posiadasz tytuł inżyniera.
  • #22
    tatanka
    Poziom 20  
    erykko napisał:
    Tak jak mówiłem, nawet nie miałem dostępu do narzędzi. A nie będę kupował wiertarko-wkrętarki do tego projektu. Ludzi byli zdziwieni, że w ogóle chciało mi się robić coś praktycznego, podczas gdy obecnie na politechnice 90% prac jest teoretycznych...

    Bez przesady.
    1 )Wystarczy kawałek białej kartki, cienkopis, linijka, nożyk ( skalpel ), klej.
    Narysować, zalaminować, powycinać i przykleić.

    2) Oprawki na diody kosztują po 50gr., Przyciski mogły być przykręcane do obudowy lub na dżojstiku ( wygodniejsze w obsłudze ) wtedy zasilanie spokojnie zmieściło by się w środku.

    Dowolny warsztat ślusarski wytnie za 10zł pod LCD.
  • #23
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #24
    Nathir
    Poziom 14  
    O estetyce już koledzy pisali.
    Prawdopodobnie gdybyś nie wspominał, że to praca inżynierska (obroniona, szok!) to pewnie nie wywołałbyś aż takiej dyskusji :)
    Zapewne wszyscy są ciekawi jaka to uczelnia. (powiedz chociaż czy prywatna?)

    Polutowane przewody to te od płytek stykowych?

    Zastosowanie do zasilania baterii 9V i stabilizatora liniowego to jedno z najmniej efektywnych rozwiązań, jakie mogłeś wybrać. Traci się dużo energii obcinając prawie połowę napięcia, a w dodatku akurat te baterie mają małą pojemność w porównaniu do np. "paluszków".

    Czepiając się dalej :D ...
    Można było też dodać jakąś funkcję oszczędzania energii w tak zwanym międzyczasie. Program tylko "przeleciałem" zgrubnie i chyba nic takiego nie ma.

    Każdy jakoś zaczynał. Gdyby to było po prostu jedno z pierwszych urządzeń to jak najbardziej OK, ale no.. praca in.. ehh
  • #25
    docencior
    Poziom 10  
    Freddy napisał:
    kundzios Na szczęście są jeszcze uczelnie prawdziwe, a nie te walczące o pieniądze studenta i o nic więcej. Tam za pieniądze praktycznie załatwiasz wszystko.
    Na prawdziwej, porządnej uczelni autor wyleciałby z hukiem za drzwi z takim wykonaniem urządzenia.


    Masz na myśli MIT lub Harvard? Na polskich uczelniach technicznym mamy obecnie poziom zerowy. Sam skończyłem 4 lata temu kierunek na trzeciej w tamtych czasach najlepszej politechnice w Polsce i mam o niej jak najgorsze zdanie. Szczytem szczytów było gdy miałem zajęcia z języka C prowadzone przez doktora, który nie miał żadnego pojęcia o programowaniu. Przepisywał tylko z kartki przykłady.
    Oczywiście zdarzały się przypadki jak ten kiedy jeden doktor twierdząc, że poziom nauczania jest idiotycznie niski sam zaproponował chętnym dodatkowe, darmowe lekcje programowania PLCków.

    Aha znam w Polsce technika, gdzie wymagają obecnie więcej niż na polibudach... Tak więc nie piszcie głupot. Jak wy kończyliście studia 15-10 lat temu poziom był jeszcze do przełknięcia, teraz jest to przedszkole. Uwierzcie mi.
  • #26
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #27
    tatanka
    Poziom 20  
    erykko napisał:
    Podobno chłopaki nie płaczą, ale co ja tam wiem. Jedną obudowę zniszczyłem robiąc w niej dziury zwykłą wiertarką (zwyczajnie pękła). Tutaj chciałem zachować ją w całości. I nie każdy sra pieniędzmi, tylko niektórzy jak dorośleją to nagle zapominają, że kiedyś nie mieli zbyt dużo. A takie głupie książki do nauki języka C pochłonęły naprawdę dużo pieniędzy, już nie mówiąc o innych komponentach.


    Obecnie masz jakieś 25 lat.
    Co robiłeś przez ostatnie 10lat :?:
    Miałeś czas sklejać jakieś modele, lutować i do tego nie trzeba srać pieniędzmi, aby majsterkować, coś dłubać.
    Po co książki :?:
    W necie jest pełno blogów, forów,... .
    Mają one dodatkową zaletę. Jak masz problem i nie wiesz jak go rozwiązać to ktoś podpowie rozwiązanie.

    Żadna szkoła nie nauczy Cię jeżeli sam nie będziesz chciał się nauczyć :!:
  • #28
    narasta
    Poziom 21  
    Przepraszam bardzo, jeśli urażę autora w jakiś sposób, ale ja wstydziłbym się pokazać tak wykonanej obudowy gronu naukowemu (na elektrodzie z resztą także)... Nie dało się założyć chociaż osłonek na LEDy i dokleić tego skrawka papieru z opisem przycisków?

    Do zachowania chociaż krzty estetyki wystarczyło włożyć kilka złotych - nie jest to budżet nie do ogarnięcia...

    Poza tym co jak co, ale praca inżynierska bądź magisterska jest chyba szczególnym momentem w życiu studenta i powinno się na to zorganizować potrzebne środki.

    Po co kupować książki do C? Moim osobistym zdaniem w dobie komputerów i internetu zawierającego wszelkie możliwe, mniej lub bardziej potrzebne treści, można po prostu odpowiednie wiadomości posiąść w ten właśnie sposób.

    W zasadzie można zrozumieć złość autora w stosunku do krytyki, ale niestety - Autor powinien zrozumieć powagę sytuacji jaką jest obrona pracy i zmienić swoje podejście.

    Wychodząc z założenia, że "aaaa, nic nie zrobię, bo nie mam pieniędzy" to się nic nie osiągnie dobrego. Trzeba było pożyczyć 5zł od kumpla z akademika - jemu by to nie przeszkadzało bo o jedno piwo mniej by nie płakał. Nie wierzę, że nie było takiej rzeczy której zakupu nie mógłbyś sobie odmówić, aby tu dołożyć te "parę groszy".

    Tak na koniec -
    1. za drogi procesor - bo za duży. Mogłeś wziąć cokolwiek z ST8 i zapłaciłbyś za to 2zł.
    2. Kwarc i jego kondensatory są zbędne, jeśli nie potrzebujesz dokładnego odmierzania czasu.
    Mam wymieniać dalej, elementy których koszt można było przeznaczyć na etykietę itd?
  • #29
    tatanka
    Poziom 20  
    erykko napisał:
    Jeśli zaś chodzi o samą płytkę to wahałem się czy nie zamówić dedykowanej, czy może zamontować wszystko na uniwersalnej. Ostatecznie wybór padł na uniwersalną. Głównie dlatego, że nie miałem doświadczeń w projektowaniu płytek, natomiast chciałem mieć wszystko jak najszybciej zmontowane i gotowe do pracy.


    Ładna gotowa płytka z prockiem i wysyłką kosztuje 20zł ( jakieś arduino ).
    LCD na płytce z przyciskami też 20zł.

    Więcej wydałeś na budowanie mało estetycznej pajęczyny.