Dla powątpiewających napiszę, że obecnie testuję takie fabryczne urządzonko na sobie, tzn na autach. Renault Master zimny silnik, nie kręci rozrusznik, podłączenie urządzenia naładowanego w 55%/, efekt- kręci, ale nie zapali, zbyt mała prędkość obrotowa. Wąskim gardłem są krokodylki, słaby, punktowy docisk. Ducato 2,3JTD nie kręci, podłączenie urządzenia, znów problem z krokodylkami, przepinam na kawałek odsłonięto przewodu masowego i rozruch bez problemu, silnik ciepły, przyczyną rozładowania była usterka alternatora. Zimny Scenic 1,6 benzyna, napięcie akumulatora 10,5V i spada, podłączenie i rozruch od pierwszego strzału.
Nazwy producenta nie pamiętam, o rozwiązaniu problemu z krokodylkami, myślę, że może to być pożyteczne urządzenie. Oczywiście trwałość to zupełnie inny temat, pożyjemy, zobaczymy.
Oprócz tego wbudowana przetwornica, można podłączyć laptopa ze słabą baterią na test drogowy.
W instrukcji jest mowa o ogniwach litowo jonowych, nie rozbierałem, są pomby.