Witam. Dostalem od kolesia telefonik do sprawdzenia wiec sie za niego zabralem. Po zajzeniu do bazy zauwazylem wybuchniety dlawik wiec go wymenilem. Padnieta byla jeszcze zenerka na 30V i stbilizator na 8V. Na ladowaniu tez dlawik przepalony wiec tez wymienilem. Po zlozeniu telefon zaczal niby dzialac, sluchawka sie naladowala ale nie moze sie polaczyc z baza. Po wcisnieciu TALK daje jeden sygnal pare sekund ciszy w sluchawce 3 szybkie sygnaly i sie wylacza. Sygnaly za z buzera zeby bylo jasne wszystko a nie z glosnika. Wcisniecie przycisku wyboru kanalow nie przynosi efektow.
Koles twierdzi ze telefon umarl po jakies burzy. Wszystkie elementy jakie wymienilem wczesniej mialy widoczne uszkodzenia jak po jakims konkretnym strzale. Przy okazji poszedl zasilacz ale jest juz nowy.
Koles twierdzi ze telefon umarl po jakies burzy. Wszystkie elementy jakie wymienilem wczesniej mialy widoczne uszkodzenia jak po jakims konkretnym strzale. Przy okazji poszedl zasilacz ale jest juz nowy.