Niewiele jest nowych urządzeń, które zaskakują nas faktem, że nikt na to wcześniej nie wpadł, no może wpadł, ale nie wyprodukował. Z całą pewnością do takich urządzeń można zaliczyć frezarkę Shaper Origin. Natknąłem się na nią w sieci już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz została zaprezentowana wersja produkcyjna, którą można zamówić w przedsprzedaży. Dla większości z nas pozostaje to jednak jako ciekawostka gdyż narzędzie oferowane jest obecnie jedynie w wersji na rynek USA, ma to się zmienić ale nie wiadomo dokładnie kiedy.
Ale do rzeczy, co tu takiego rewolucyjnego? A no to że Origin łączy w sobie mobilność ręcznie prowadzonej frezarki górnowrzecionowej, dokładność urządzeń cnc (1/100 cala), oraz proste oprogramowanie typu CAD na pokładzie.
Jak to działa? Jak komuś się nie chce czytać poniższego tekstu, zasadę działania może zobaczyć na tym filmie:
Urządzenie na wyświetlaczu pokazuje nam ścieżkę po której prowadzimy ręcznie frezarkę, musimy jedynie zmieścić się w wyświetlanym okręgu, który określa zakres ruchu modułu cnc. W zakresie tym frezarka sama dba o to by frez szedł równo po wyznaczonej ścieżce. Gdy przypadkowo (lub też celowo) wyjdziemy po za wyznaczony zakres, frezarka podnosi wrzeciono i przerywa pracę, którą możemy wznowić w dowolnym momencie, w miejscu w którym nastąpił błąd/przerwa.
Origin orientuje się w przestrzeni dzięki kamerze zamontowanej z przodu, podglądającej płaszczyznę na której pracujemy. Aby urządzenie nie zgubiło się na jednobarwnych płytach lub takich z powtarzającym się deseniem, powierzchnie musimy okleić specjalną taśmą ze znacznikami, następnie poruszając frezarką w przestrzeni robimy serię zdjęć łączonych na zasadzie panoramy. Zdjęcia te stanowią mapę dla naszej frezarki, na którą możemy nanieść dowolny kształt, w dowolnym miejscu. Największą zaletą takiej pracy jest praktycznie brak ograniczeń powierzchni pracy, możemy wyfrezować otwór pod głośnik w małej kolumnie lub wyciąć literę z płyty 2 m x 3 m.
Kształty które chcemy wyfrezować możemy zaprojektować jak dla frezarki cnc i wgrać plik na pamięć USB lub odczytać przez wifi z poziomu urządzenia (na zasadzie chmury). Urządzenie posiada również wbudowane oprogramowanie CAD pozwalające nam wykonać bez udziału komputera od podstawowych figur geometrycznych w dowolnych wymiarach, przez litery i cyfry, po różnego rodzaju złącza stolarskie dostosowane do szerokości i grubości desek które chcemy połączyć.
Obecnie Origin pracuje w systemie 2D, frezowanie w 3D jest oczywiście możliwe do wykonania, potrzebne jest jedynie odpowiednie oprogramowanie, jednak nie wyobrażam sobie bólu pleców wywołanego długotrwałą pracą z takim urządzeniem nad nawet niewielkim detalem 3D.
Na serwisie Youtube możemy obejrzeć wiele materiałów z testów wersji przedprodukcyjnej przeprowadzonych przez różnych "makerów", oraz przykładowe projekty przedstawione na kanale producenta.
A co Wy sądzicie o takim urządzeniu, do czego byście je wykorzystali?
Źródło:
shapertools.com
Fajne? Ranking DIY