Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy Mercedes to naprawdę złom nie wart swojej kasy?

28 Kwi 2017 11:31 3768 52
  • #1 28 Kwi 2017 11:31
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #2 28 Kwi 2017 15:24
    Barton-wlkp
    Poziom 21  

    Niestety masz rację, że Gwiazda ze Stuttgartu się skończyła. Zmiany poszły w złym kierunku. Dzisiejszy trend do produkowania jednorazówek nie wróży poprawy.

    0
  • #3 30 Kwi 2017 11:11
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    To dotyczy wielu marek, tzw. premium, które w cenie pozostały premium, a w jakości scigając się między sobą spadły na pysk wciskając nam głupkowate gadżety, demolując całkowicie pojecie jakości w podstawowych podzespołach auta. No i dochodzą jeszcze obiegowe opinie ludzi , których nie stać na własne zdanie i obiektywny ogląd sytuacji robi swoje. Znam wielu posiadaczy alfa romeo bardzo zadowolonych z tych aut i wiecej posiadaczy BMW klnących ( po cichu )na swoje auta, które kosztuja krocie w utrzymaniu i ciagle się psują. Ale to przecież merc, czy bmw , wiec części musza kosztować, tak sobie tłumaczą, " jak cię ne stać na naprawy, to nie kupuj".
    Tylko w "zwykłych"markach nigdy nie wymieniłem tylu rzeczy za ogromne pieniądze w kilku autach łacznie , co niektórzy znajomi w jednym BMW, czy jakimś szmelc multivanie.
    Wolę kupić dobrze wyposażonego chryslera w klasie średniej wyższej , czy koreańca lub inny udany model ( nie markę) niż przereklamowane kilka lat starsze, zjeżdzone niemieckie złomy.

    0
  • #4 30 Kwi 2017 11:27
    Xantix
    Poziom 39  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    To dotyczy wielu marek, tzw. premium, które w cenie pozostały premium, a w jakości scigając się między sobą spadły na pysk wciskając nam głupkowate gadżety, demolując całkowicie pojecie jakości w podstawowych podzespołach auta.

    Tak naprawdę obecnie wszystkie auta psują się podobnie często. Różnica (i tu jest pies pogrzebany) leży w kosztach napraw i części.
    Miałem Audi i Fiata. Auta z różnych półek i segmentów konstrukcyjnych. Ale koszt drobnej naprawy Audi był podobny do poważnego remontu w Fiacie.
    andrzej lukaszewicz napisał:
    No i dochodzą jeszcze obiegowe opinie ludzi , których nie stać na własne zdanie i obiektywny ogląd sytuacji robi swoje.

    U nas to się zwie "kultem". Bo panuje u nas niemalże religijny kult aut niemieckich. Wprawdzie jakieś podstawy on tam ma, ale obecnie jest bardzo łatwo weryfikowalny i tylko zacietrzewienie propagatorów tego kultu uniemożliwia rozprawienie się z nim.
    andrzej lukaszewicz napisał:
    i wiecej posiadaczy BMW klnących ( po cichu )na swoje auta, które kosztuja krocie w utrzymaniu i ciagle się psują.

    BMW to wiadomo - namiastka prestiżu. Niektórzy chyba leczą tym swoje kompleksy...
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Wolę kupić dobrze wyposażonego chryslera w klasie średniej wyższej , czy koreańca lub inny udany model ( nie markę) niż przereklamowane kilka lat starsze, zjeżdzone niemieckie złomy.

    Kolega ma trzeźwy osąd sytuacji. Ale na pewno jeszcze wiele lat nad Wisłą będą się bić np. o BMW E36... Tradycja to tradycja. :) Ktoś musi w końcu uwolnić Niemców od problemu utylizacji starych aut... ;)

    0
  • #5 30 Kwi 2017 11:43
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Xantix napisał:
    BMW to wiadomo - namiastka prestiżu. Niektórzy chyba leczą tym swoje kompleksy...


    Xanciu mam bmw i to porządny samochód w benzynie bardzo jestem z niego zadowolny.
    Sam go serwisuje.
    Mam tez lagune benzynę i nigdy mnie nie zawiodła w trasie PL UK.
    Mam tez Volvo S80 i też jestem zadowolony z komfortu, mocy, ocynku, plastiku i aluminium w karoserii.

    Po prostu trzeba wiedzieć co kupić dokładnie jaki model i dokładnie ten typ silnika co trzeba.
    Gimby i lamy kupuj to co widzą.

    Ja nigdy w MB nie kupił bym 4 cylindrów.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Chociaż ostatnio poboba mi się Cadillac.

    0
  • #6 30 Kwi 2017 12:07
    Xantix
    Poziom 39  

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Xantix napisał:
    BMW to wiadomo - namiastka prestiżu. Niektórzy chyba leczą tym swoje kompleksy...


    Xanciu mam bmw i to porządny samochód w benzynie bardzo jestem z niego zadowolny.

    Czy ja powiedziałem, że BMW to złom? I że nie można być z niego zadowolonym?
    Ja tylko napisałem, że w świadomości mieszkańców naszego kraju BMW to auto stanowiące synonim prestiżu - taka forma pokazania, że "jestem ktoś". Bo większość patrzy na markę a nie na konkretne auto. Nigdy nie widziałeś jak to młódź rzuca się na ponad 20 letnie, często zajeżdżone BMW E36 czy E46 (bo tylko na takie modele ich stać)? Bo jak mówią: "BMW - to trzy litery święte". :)
    Nie świadczy to czymś niezdrowym?
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Mam tez lagune benzynę i nigdy mnie nie zawiodła w trasie PL UK.
    Mam tez Volvo S80 i też jestem zadowolony z komfortu, mocy, ocynku, plastiku i aluminium w karoserii.

    Ale ani Laguna ani Volvo nie są autami niemieckimi.
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Sam go serwisuje.

    Nie każdy ma taką możliwość jak ty. Poza tym w nowszych autach nawet takie "pierdoły" jak wymiana oleju czy żarówki mogą urosnąć do rangi problemu wymagającego wizyty w ASO. Producenci tu życia nie ułatwiają.
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Po prostu trzeba wiedzieć co kupić dokładnie jaki model i dokładnie ten typ silnika co trzeba.
    Gimby i lamy kupuj to co widzą.

    Toż o tym mowa - trzeba patrzeć na każde auto z osobna, a nie ślepo kultywować tradycję, że "Niemiec to Niemiec".

    0
  • #7 30 Kwi 2017 12:15
    Barton-wlkp
    Poziom 21  

    Pytanie czy traktować pojazd jako podniesienie prestiżu / element terapii na kompleksy czy jako narzędzie do przemieszczania się.
    Chcąc mieć prestiż i dowartościowanie trzeba kupić stosunkowo nowe i duże auto marki premium co zwykle swoje kosztować musi. Kosztować przy zakupie, opłatach i podczas eksploatacji.
    Jeżeli do tego dojdzie kompletny brak wiedzy i rozeznania tematu to wydatki i rozczarowania będą bardziej dotkliwe.

    Ja traktuję pojazd jak narzędzie do możliwie bezproblemowego przemieszczania. Narzędzie podobnie jak mikser, wiertarka czy telefon (nie mylić ze smartfonem) Mam VW 1J1 ATD bo taki się trafił od znajomego z prawdziwym przebiegiem i znaną historią. Niestety nie udało się znaleźć zadbanego 1Z a ARL wolałem nie szukać.
    Trafiłem rocznik ciut starszy ('02) ale egzemplarz pewny. Zaoszczędzone pieniądze planowałem przeznaczyć na spodziewane drobne usterki, które co miłe, jeszcze nie doskwierają. Zrobiliśmy w 2 lata 115kkm i nie zawiódł ani razu. A spalanie ma na poziomie współczesnych badziewnych i drogich hybryd.

    0
  • #8 30 Kwi 2017 12:20
    Xantix
    Poziom 39  

    Barton-wlkp napisał:
    Chcąc mieć prestiż i dowartościowanie trzeba kupić stosunkowo nowe i duże auto marki premium co zwykle swoje kosztować musi. Kosztować przy zakupie, opłatach i podczas eksploatacji.

    Polacy zazwyczaj chcą mieć i premium i tanio. Stąd to zamiłowanie choćby do zajeżdżonych BMW czy Audi.

    0
  • #9 30 Kwi 2017 12:23
    Barton-wlkp
    Poziom 21  

    Tanio ładnie i dobrze to rozwiązanie niezwykle rzadkie.
    Ja takie mam - wystarczy mniej oczekiwać od samochodu a ten nasze oczekiwania spełni ;)

    0
  • #10 30 Kwi 2017 12:45
    Dziarski Hank
    Poziom 27  

    Kupując samochód klasy "premium", wedle zamysłu producenta ma on Cię wozić komfortowo przez kilka lat, po czym masz się udać do salonu kupić nowy. Co się po tych kilkunastu latach będzie działo z samochodem, to producenta juz nie obchodzi - jak dla niego, to pewnie najlepiej by było, gdyby został zezłomowany. Czasy budowania samochodów, które miały być niezawodne dziesięciolecia dawno minęły - gdzieś właśnie w okolicach końca produkcji modelu w124. Taki samochód, który jeździ 20 lat i się nie psuje i nie ma konieczności jego zmiany, to dla producenta samochodów potencjalna strata pieniędzy.

    0
  • #11 30 Kwi 2017 13:07
    robokop
    Moderator Samochody

    Panowie, samochody klasy "premium" nie są, nigdy nie były i nigdy nie będą dla biedaków, dla których zakup takiego auta to oszczędności całego życia. To tak jak ze złotym zegarkiem - jest drogi, bo jest złoty, a wcale nie jest ani dokładniejszy, ani mniej usterkowy niż rosyjska "Rakieta".

    Barton-wlkp napisał:
    1J1 ATD bo taki się trafił od znajomego z prawdziwym przebiegiem i znaną historią. Niestety nie udało się znaleźć zadbanego 1Z a ARL wolałem nie szukać.

    Stary 1Z w Golfie IV - szkoda że jeszcze z Wanklem nie szukałeś.

    3
  • #12 30 Kwi 2017 14:43
    Barton-wlkp
    Poziom 21  

    Nie piałem, że konkretnie 1J1 1Z szukałem. Napisałem, że szukałem auta z tym silnikiem.

    0
  • #13 30 Kwi 2017 14:47
    Gerri
    Spec od Mercedesów

    szpoak napisał:
    Z tego co słyszałem to Mercedes chciał zakończyć złą passę związaną z lichą jakością W210 i W202 i od modeli W211 i W203 ponoć zaczął produkować lepsze auta. Piszę że ponoć bo często spotykam W203 z nadmiarem korozji. Rdza zjada wszystko.

    Od pewnego etapu produkcji 203 dostał blachy ocynkowane. Ja mam ten nieocynkowany jeszcze, garażowany "pod chmurką", jednak rdza go jakoś nie bierze. Ale Irlandia to inny klimat.
    204-ki rzadko zajeżdżają na warsztat - w zasadzie chyba tylko na zablokowane rygle kierownicy. Ale to również bolączka innych modeli z tego okresu.
    Model automatu 722.6 stosowany powszechnie jest do dzisiaj - zarówno w C, jak w E i Sprinterach. Na pewno by nie ciągnęli tak długo jakiegoś szajsu. Jeżeli jest serwisowana to nie sprawia żadnych problemów - typu koło dwumasowe lub zużyte sprzęgło. Jedyna usterka to przeciekające złącze elektryczne na skrzyni - jak przecieka to pompuje olej wzdłuż kabla do sterownika. Ale to wystarczy sprawdzić przy przeglądzie i ewentualnie wymienić.
    Mercedes niestety przestał już być synonimem luksusu. W latach sześćdziesiątych (jak tych aut było mało) to jeździli Mercedesami ludzie na poziomie - uznani aktorzy, przedstawiciele establishmentu. A teraz? Jak czytam na forach wypowiedzi współczesnych właścicieli S-klas to włos się jeży! Przecież taki jeden z drugim nie dość że nic sobą nie reprezentuje, to nawet nie potrafi sklecić zdania po polsku... Pomijając fakt, że najczęściej szukają rad jak naprawić auto najmniejszym kosztem - silikon, zamienniki, "trytytki" to jest teraz na porządku dziennym. Większość aut dostępnych na rynku wtórnym ma niestety niechlubną przeszłość - podejrzane warsztaty, cofane liczniki. Jestem jednak w stanie zaręczyć, że auto z "niecyganioną" historią, serwisowane na materiałach producenta (niech ma nawet duży przebieg) jest w stanie jeszcze długo i w miarę bezawaryjnie posłużyć.
    Natomiast o jakości aktualnie produkowanych nie będę się wypowiadał. Nie wypada kopać leżącego...

    4
  • #14 30 Kwi 2017 16:43
    Xantix
    Poziom 39  

    wichurewicz napisał:
    A do mało problemowego jeżdżenia obecnie z nowszych konstrukcji pozostaje coś azjatyckiego.

    Albo amerykańskiego. Tylko z dostępnością (albo ewentualnym transportem przez ocean) mogą być problemy.

    0
  • #15 01 Maj 2017 07:05
    manta
    Poziom 39  

    Nie, jest warty :D Tylko większości ludzi nie stać na eksploatacje... Dlatego kupno sensownego egzemplarza graniczy z cudem. Patrząc na W-211, mamy pneumatykę w zawieszeniu, aktywne amortyzatory, sbc w układzie hamulcowym, wielowachacz i jeszcze parę innych tematów. Jak to wszystko utrzymasz w sprawności, to okaże się że korozja jest najmniejszym problemem..

    0
  • #16 01 Maj 2017 09:08
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #17 02 Maj 2017 15:30
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Xantix napisał:
    Albo amerykańskiego. Tylko z dostępnością (albo ewentualnym transportem przez ocean) mogą być problemy.

    To tez w wiekszości powtarzane mity, choć wiadomo, że jest trudniej niż o części do gofra MkIII. Miałem kiedyś mitsubishi sigmę ( auto made in Australia !!) części w 90% dostępne nowe, a reszta to używki. Wymieniłem np .alternator za...90 zł z używanej sonaty ( pasował) , bo nie opłacało się go remontować za tą kasę.
    Teraz mam pacificę i jestem zadowolony, z gabarytów, wygody, tego auta, wykończenie tez nie gorsze niż większość aut europejskich , "normalna" elektryka, proste i tanie rozwiązania , cześci pasujące od wielu innych modeli. Silnik duży, nie wysilony i może i nie ekonomiczny, ale w LPG to do zniesienia, ale poza tym nic się nie dzieje. Wymienione tuleje wahaczy, świece platynowe po 25 zł/szt, czujnik położenia wału za 80zł Mopar oryginał (odpowiednik Standart 100-120!!!)
    Na razie chyba pozostanę z autami zza oceanu, i będzie coś z motorem 3,6 pentastar ( albo 5,7 HEMI :D) i LPG oczywiście. Europejskie konstrukcje zaczynają być komplikowane do granic absurdu z pozornym zwiększeniem ekonomii użytkowania.
    Nowe auta w klasie średniej mają max poj. 1,6 !!! np talizman, co z tego, ze ma turbinę i 200KM, jak to nie przejedzie 150tys km i będzie kupą złomu.
    Honda , mazda nie schodza poniżej 2,0 w tej klasie, bo to jest techniczny nonsens, ale oni sprzedają gółownie do USA, a tam wytwórcy silnika np. 1,0T zamontowanego do auta klasy średniej byli by zaraz pozwani do sądu za celowe oszustwo i próbę naciągnięcia klienta.

    0
  • #18 03 Maj 2017 06:39
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #19 03 Maj 2017 10:03
    Barton-wlkp
    Poziom 21  

    Czy pojazd na placu u mechanika świadczy o usterce? Niekoniecznie. To w dużej liczbie wymiany eksploatacyjne. Wiele więcej jest aut tańszych marek to i częściej je widać na parkingach u mechanika. To się statystyka nazywa.

    0
  • #20 03 Maj 2017 10:13
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    Barton-wlkp napisał:
    Czy pojazd na placu u mechanika świadczy o usterce?


    Tak ale bmw MB czy podobnych 90% warsztatów nie podejmuje się po prostu.

    Bo mógłbym wymieniać namiętnie co w którym dokładnie silniku i modelu jest tylko kwestią czasu aż się wys.... znaczy zepsuje.

    0
  • #21 03 Maj 2017 10:19
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    szpoak napisał:
    Jeden z nich to to że BMW ciężko znaleźć na parkingach pod warsztatami a wierzcie mi na słowo że oglądam każdy plac każdego mechanika

    Oczywiście Twoje spostrzeżenia nie sa do końca miarodajne, ale i takie są proporcje , gdyż bmw jest znacznie mniej niż opli,skody, vw. Znam kilka osób co maja lub mieli bmw te 10-letnie, czyli E46, E60 i niestety opinie sa typu : najlepsze i za razem najgorsze auto jakie mieli. Niestety by utrzymać to auto trzeba zarabiać w euro, choć niektórzy mówią , że nic się nie psuje. Stare beemki są zrobione naprawde solidnie i w 20-letnich autach jest mniej problemów niz w 5-letnich, tak samo jak mniej jest w nich sterowników , elektroniki itd. Dla mnie jedyne bmw godne uwagi pod każdym względem to E38.
    Co do rdzy to wiele aut 20-letnich ma dobrą blachę, audi, citroeny, ale normalnie 20-letnie auta powinny byc już dawno przerobione na nowe, ( niestety nie dotyczy Polski).
    Ogónie auta z wyższej półki mają wszystkie materiały lepszej jakości, choć zdażają się wpadki jak mercedes 15 lat temu.

    0
  • #22 03 Maj 2017 10:26
    sebap
    Poziom 40  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Dla mnie jedyne bmw godne uwagi pod każdym względem to E38

    Dodał bym do tego E39.

    0
  • #23 03 Maj 2017 13:27
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 38  

    Technicznie tak, ale ja jakoś nie lubię tego "wciśnietego" fotela i ukierunkowanej konsoli. Dla mnie auto robi klaustrofobiczne wrażenie mimo sporej przestrzeni wewnątrz.

    0
  • #24 03 Maj 2017 16:03
    Megawe
    Poziom 29  

    http://40ton.net/niezniszczalny-mercedes-ng-1...-firme-pekaes-44-miliona-kilometrow-liczniku/

    Robiąc bardzo trwałe auto sprawiamy, że po latach autem tym będzie jeździć pospólstwo i symbol naszej marki przestaje być oznaką dowartościowującą właściciela. Stary mercedes bez elektroniki schodził z roku na rok do nizin społecznych. Mercedes z elektroniką jak tam trafi to długo go popamiętają, zwłaszcza ile kosztują niekompetentne naprawy i grzebanie pegeerowskich "złotych" rączek. Elektronika w każdej dziedzinie wkroczyła w nasze życie niestety szkolnictwo i literatura pozostały w epoce sterowania dźwigniami za pomocą siłą mięśni.

    0
  • #25 03 Maj 2017 19:20
    sebap
    Poziom 40  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    jakoś nie lubię...ukierunkowanej konsoli

    Właśnie to w starszych BMW podobało mi się najbardziej, konsola zwrócona w stronę kierowcy.

    0
  • #26 04 Maj 2017 06:42
    2920901
    Użytkownik usunął konto  
  • #27 04 Maj 2017 09:22
    wichurewicz
    Poziom 24  

    Winę ponosi przede wszystkim brak konsekwencji za nieprzejestrowanie. Żaden kodeks nie przewiduje kar za jazdę samochodem niezarejestrowanym na obecnego właściciela. Można tu namnożyć kolejnych ustaw, paragrafów i tak dalej, a można też zreformować system całkowicie i wprowadzić na przykład na wzór szwajcarski ubezpieczenie przypisane do tablic i konkretnego kierowcy. Pożyczasz samochód od ojca - zakładasz swoje tablice na jego samochód. Masz pięć samochodów na podwórku? Super, ale i tak dasz radę jeździć jednym naraz, więc potrzebujesz tylko jednego zestawu tablic i jednego ubezpieczenia.
    Tylko że to spowoduje spadek zatrudnienia w urzędach, a to też jest elektorat, więc nikt tego nie wprowadzi.

    0
  • #28 04 Maj 2017 09:34
    Barton-wlkp
    Poziom 21  

    wichurewicz napisał:
    Winę ponosi przede wszystkim brak konsekwencji za nieprzejestrowanie. Żaden kodeks nie przewiduje kar za jazdę samochodem niezarejestrowanym na obecnego właściciela...

    Proszę nie wprowadzać w błąd. Zgodnie z art 78 UPoRD istnieje taki obowiązek. Za jego niedopełnienie grozi grzywna z art 97 KW do 3 tysięcy PLN.
    Oczywiście karze podlega właściciel pojazdu nie kierujący.

    1
  • #29 04 Maj 2017 10:10
    kwok
    Poziom 39  

    Barton-wlkp napisał:
    art 97 KW

    Śmieszny artykuł który nic nie mówi ale można nim za wszystko ukarać.

    0
  • #30 04 Maj 2017 10:14
    Barton-wlkp
    Poziom 21  

    Za wszystko co stanowi naruszenie "innych" przepisów UPoRD.

    0