Witam, ostatnio do mojej corsy B 1.2 96r został założony gaz ( 1 generacja). Pomimo małego silnika, byłem do tego zmuszony ze względu wysokiego spalani jak na 1.2 (8l/100km) a samochód służy mi tylko dojazdowi do pracy. Przez pierwsze trzy dni jazdy na gazie było wszystko w porządku, następnie pogorszyla się pogoda, spadła temperatura i występuje problem z nietrzymaniem wolnych obrotów. Gdy z rana odpalam samochód, staram się go zagrzać na benzynie, jadę kilka minut i dopiero później przełączam na gaz poprzez dodanie gazu na sprzęgle do 3k rpm (na tyle obrotów ustawił gazownik), po czym na zakrętach albo jak musiałem się na chwile zatrzymać, obroty spadały tak nisko ze samochód mi gasł, jedyna opcją było dodawanie gazu w miejscu by podtrzymać prace silnika. Byłem z tym u gazownika, wspomniał o systemie bingo m który miałby rozwiazac ten problem, ale dodał tez bym spróbował przygazować na sprzęgle samochód nieco dłużej. Dzisiaj z rana jadąc do pracy, po przełączeniu na gaz, dodałem gazu na sprzęgle tak na 5 sekund około i faktycznie, problemu z wolnymi obrotami juz nie było, wiec teraz się zastanawiam czy zakładać system bingo m, czy może mam za wysoko ustawione obroty by przełączyć na gaz. Czytałem ze 3tys to sporo i wystarczyło by 2,5tys. Jakie jest wasze zdanie na ten temat?