Witam
Dostałem laptopa Lenovo B50-30 po zalaniu pierwsze co zrobiłem rozkręcilem go ale wyciągając dvd i klawiaturę nie zauważyłem żadnego śladu po zalaniu więc dałem sobie na tą chwilę spokój z rozkręceniem i sprawdziłem ładowarkę co się okazało ładowarka nie dawała 20v jako że miałem inną ładowarkę ale nie miałem takiej końcówki jak jest w Lenovo zaczęła się kombinacja bo skoro ładowarka nie hula to można ja przeznaczyć na starty co za tym idzie z automatu odciełem końcówkę i sprawdziłem miernikiem przejścia okazało się że na plusie nie ma zaczęłem rozbierać wtyczkę co by zobaczyć o co tam chodzi okazało się że siedzi rezystor 120ohm wymieniłem i zadowolony podłączam pod laptopa niestety ale się nie uruchomił po chwili widzę jak z wtyczki leci dym okazało się że na paliło rezystor więc pobór prądu musi być ogromny
Rozebralem na części pierwsze laptopa i zaczęłem badać sprawę okazało się że jednak jest zalany w dwóch miejscach bardzo delikatnie co prawda już było wyschnięte ale dało się zobaczyć specyficzny osad
W tych dwóch miejscach zaznaczonych
Podczas badania miernikiem okazało się że na wszystkich rezystorach tych kwadratach mam zwarcie A powinno mieć o 1ohm do 22ohm
Nawet dwa wylutowalem i okazało się że są uszkodzone
Dodam że nic się nie grzeje nic nie kopci bo po chwili po prostu rezystor we wtyczce ładowarki ten 120ohm zaczyna się kopcic i od łączam zasilanie
Mierząc na szybko musi byś ogromny pobór bo na wyjściu zasilacza połączonego do płyty mam jakieś znikome 0.3V
Prosił bym o rady i wskazówki
Dostałem laptopa Lenovo B50-30 po zalaniu pierwsze co zrobiłem rozkręcilem go ale wyciągając dvd i klawiaturę nie zauważyłem żadnego śladu po zalaniu więc dałem sobie na tą chwilę spokój z rozkręceniem i sprawdziłem ładowarkę co się okazało ładowarka nie dawała 20v jako że miałem inną ładowarkę ale nie miałem takiej końcówki jak jest w Lenovo zaczęła się kombinacja bo skoro ładowarka nie hula to można ja przeznaczyć na starty co za tym idzie z automatu odciełem końcówkę i sprawdziłem miernikiem przejścia okazało się że na plusie nie ma zaczęłem rozbierać wtyczkę co by zobaczyć o co tam chodzi okazało się że siedzi rezystor 120ohm wymieniłem i zadowolony podłączam pod laptopa niestety ale się nie uruchomił po chwili widzę jak z wtyczki leci dym okazało się że na paliło rezystor więc pobór prądu musi być ogromny
Rozebralem na części pierwsze laptopa i zaczęłem badać sprawę okazało się że jednak jest zalany w dwóch miejscach bardzo delikatnie co prawda już było wyschnięte ale dało się zobaczyć specyficzny osad
W tych dwóch miejscach zaznaczonych
Podczas badania miernikiem okazało się że na wszystkich rezystorach tych kwadratach mam zwarcie A powinno mieć o 1ohm do 22ohm
Nawet dwa wylutowalem i okazało się że są uszkodzone
Dodam że nic się nie grzeje nic nie kopci bo po chwili po prostu rezystor we wtyczce ładowarki ten 120ohm zaczyna się kopcic i od łączam zasilanie
Mierząc na szybko musi byś ogromny pobór bo na wyjściu zasilacza połączonego do płyty mam jakieś znikome 0.3V
Prosił bym o rady i wskazówki