Dzień dobry
Zrzucam trzema magnetowidami, w zależności od potrzeb, filmy z kaset VHS do komputera celem dalszej obróbki. Zrzuciłem ok 20 kaset VHS i przyszła kolej na kolejne. Włączam odtwarzanie, dochodzi ono do pewnego miejsca i kaseta staje. Odtwarzanie jest zatrzymane. Myślę sobie dobra, zmienię magnetowid. Na kolejnym magnetowidzie sytuacja się powtarza. Włączam przewijanie szybkie (bez podglądu) i taśma dojeżdża do końca. Przewijam ją do początku, i tak kilka razy, i ten sam objaw. Podczas szybkiego przewijania na obu magnetowidach zauważyłem pewną powtarzalną ciekawostką. Podczas przewijania od początku LICZNIK WSKAZUJE ILOŚĆ TAŚMY PRZEWINIĘTEJ. Po dojściu do odpowiedniego miejsca gdzie się odtwarzanie zatrzymuje, licznik się zatrzymuje i nieruchomy czeka do końca przewijania. Przewijanie dobiega końca i rozpoczynam przewijanie do początku. LICZNIK STOI. Po dojechaniu do tego dziwnego czarodziejskiego punktu i przekroczeniu go licznik zaczyna chodzić i wskazywać upływający czas.
Zauważyłem to na kasetach 4-godzinnych w pierwszym przypadku 2 godz. i 3 minucie. W drugim przypadku, przy 4-godzinnej kasecie miało to miejsce w 57 minucie. Najciekawsze jest to, że najczęściej miało to miejsce na kasetach jakościowo dobrych (podobno). Te zwykłe Konika, Basf czy inne chodzą bez problemu. Najgorsze jest to, że nie wiem, bo nie mam możliwości sprawdzenia, czy w części nieosiągalnej do odtworzenia dla mnie jest coś nagrane, bo nie ma możliwości odtwarzania. Magnetowidy po prostu stoją w strefie za dziwnym punktem. Widać, że się starają kręcić ale za chwilę się zatrzymują i koniec.
Proszę o sugestie jak przegrać "wredne" kasety.
Pozdrawiam
Zrzucam trzema magnetowidami, w zależności od potrzeb, filmy z kaset VHS do komputera celem dalszej obróbki. Zrzuciłem ok 20 kaset VHS i przyszła kolej na kolejne. Włączam odtwarzanie, dochodzi ono do pewnego miejsca i kaseta staje. Odtwarzanie jest zatrzymane. Myślę sobie dobra, zmienię magnetowid. Na kolejnym magnetowidzie sytuacja się powtarza. Włączam przewijanie szybkie (bez podglądu) i taśma dojeżdża do końca. Przewijam ją do początku, i tak kilka razy, i ten sam objaw. Podczas szybkiego przewijania na obu magnetowidach zauważyłem pewną powtarzalną ciekawostką. Podczas przewijania od początku LICZNIK WSKAZUJE ILOŚĆ TAŚMY PRZEWINIĘTEJ. Po dojściu do odpowiedniego miejsca gdzie się odtwarzanie zatrzymuje, licznik się zatrzymuje i nieruchomy czeka do końca przewijania. Przewijanie dobiega końca i rozpoczynam przewijanie do początku. LICZNIK STOI. Po dojechaniu do tego dziwnego czarodziejskiego punktu i przekroczeniu go licznik zaczyna chodzić i wskazywać upływający czas.
Zauważyłem to na kasetach 4-godzinnych w pierwszym przypadku 2 godz. i 3 minucie. W drugim przypadku, przy 4-godzinnej kasecie miało to miejsce w 57 minucie. Najciekawsze jest to, że najczęściej miało to miejsce na kasetach jakościowo dobrych (podobno). Te zwykłe Konika, Basf czy inne chodzą bez problemu. Najgorsze jest to, że nie wiem, bo nie mam możliwości sprawdzenia, czy w części nieosiągalnej do odtworzenia dla mnie jest coś nagrane, bo nie ma możliwości odtwarzania. Magnetowidy po prostu stoją w strefie za dziwnym punktem. Widać, że się starają kręcić ale za chwilę się zatrzymują i koniec.
Proszę o sugestie jak przegrać "wredne" kasety.
Pozdrawiam