Witam.
Jestem na studiach elektronicznych, nie miałem wcześniej styczności z fotowoltaiką i dlatego zakładam ten wątek. Prosiłbym o wyrozumiałość, chciałbym zrozumieć ten temat, a dokładniej kwestię sterowników. Przyjmijmy, że instalacja odbiorników jest na 24V.
To co już wiem, co znalazłem w internecie, to istnieją dwa rodzaje sterowników PWM oraz MPPT. Wiem też, że sterowniki MPPT są lepsze bo lepiej zarządzają energią dzięki algorytmowi śledzenia punktu mocy maksymalnej.
Niestety nie potrafię za bardzo zrozumieć istoty działania MPPT, a dokładniej tego śledzenia punktu mocy maksymalnej. O co w tym chodzi taka na chłopski rozum?
Druga kwestia, sterownik ma za zadanie ładować akumulator i zabezpieczać go przed uszkodzeniem (rozładowanie, przeładowanie, itp). Gdy mamy noc to sterownik zasila odbiorniki z akumulatora, w sensie na wyjście zasilające odbiorniki podaje bezpośrednio napięcie z akumulatorów, prawda? Nie ma tutaj jakiejś stabilizacji, prawda?
A teraz jak to wygląda gdy mamy dzień? Panel generuje prąd a następnie sterownik... no właśnie... sterownik przekazuje bezpośrednio ten prąd do odbiorników i w między czasie ładuje akumulatory? Co gdy pobór prądu przez odbiorniki wzrośnie na tyle, że panel nie będzie w stanie zapewnić wystarczającego prądu? Panel jest odcinany i odbiorniki zasilane są tylko z akumulatora?
Jestem na studiach elektronicznych, nie miałem wcześniej styczności z fotowoltaiką i dlatego zakładam ten wątek. Prosiłbym o wyrozumiałość, chciałbym zrozumieć ten temat, a dokładniej kwestię sterowników. Przyjmijmy, że instalacja odbiorników jest na 24V.
To co już wiem, co znalazłem w internecie, to istnieją dwa rodzaje sterowników PWM oraz MPPT. Wiem też, że sterowniki MPPT są lepsze bo lepiej zarządzają energią dzięki algorytmowi śledzenia punktu mocy maksymalnej.
Niestety nie potrafię za bardzo zrozumieć istoty działania MPPT, a dokładniej tego śledzenia punktu mocy maksymalnej. O co w tym chodzi taka na chłopski rozum?
Druga kwestia, sterownik ma za zadanie ładować akumulator i zabezpieczać go przed uszkodzeniem (rozładowanie, przeładowanie, itp). Gdy mamy noc to sterownik zasila odbiorniki z akumulatora, w sensie na wyjście zasilające odbiorniki podaje bezpośrednio napięcie z akumulatorów, prawda? Nie ma tutaj jakiejś stabilizacji, prawda?
A teraz jak to wygląda gdy mamy dzień? Panel generuje prąd a następnie sterownik... no właśnie... sterownik przekazuje bezpośrednio ten prąd do odbiorników i w między czasie ładuje akumulatory? Co gdy pobór prądu przez odbiorniki wzrośnie na tyle, że panel nie będzie w stanie zapewnić wystarczającego prądu? Panel jest odcinany i odbiorniki zasilane są tylko z akumulatora?