logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Chore moce żelazek, nawet do 3200W!

arekb81 04 Sie 2019 12:38 4764 74
  • #1 18096231
    arekb81
    Poziom 30  
    Posty: 1625
    Pomógł: 132
    Ocena: 735
    Jak wszystkim wiadomo, UE postanowiła zredukować moc pobieraną przez odkurzacze domowe do 800W z powodów ekologii, ochrony środowiska itd.
    Tymczasem moc pobierana przez zwykłe żelazka domowe (małe, ręczne, nie stacje parowe) zaczyna osiągać jakieś absurdalnie wysokie (dla mnie) wartości.
    Pojawia się coraz więcej modeli, których moc oscyluje już wokół 3kW, rekordziści doszli nawet 3200W.

    Czy ma to jakieś logiczne uzasadnienie? Czy różnica w prasowaniu żelazkiem o mocy 2kW i 3kW jest bardzo widoczna? Czy jest to kolejny marketingowy wyścig na cyferki?
  • #2 18096256
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11789
    Pomógł: 1331
    Ocena: 3782
    arekb81 napisał:
    Pojawia się coraz więcej modeli, których moc oscyluje już wokół 3kW, rekordziści doszli nawet 3200W.
    No to spróbuj podłączyć takiego 3,2kW "rekordzistę" do gniazda 230V, z zabezpieczeniem na przykład 5A czy 8A. Ciekawe, dlaczego bezpiecznik nie wywala? Było tu już wielokrotnie wykładane o zależności pomiędzy mocą zapisaną na pudełku a skutecznością sprzedaży. Nie ma sensu wierzyć w każdą bzdurę, którą ktoś na tandetnym produkcie wypisuje.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 18096265
    arekb81
    Poziom 30  
    Posty: 1625
    Pomógł: 132
    Ocena: 735
    Oczywiście twoim zdaniem np. Tefal, czy Bosch też bzdury na pudełku wypisują, że żelazko ma 3kW?
  • #4 18096560
    Tommy82
    Poziom 41  
    Posty: 12139
    Pomógł: 455
    Ocena: 1072
    Żelazka mają najczęściej takie światełko, przypatrzcie się mu.
    Kiedyś stare żelazko Predom miało moc chyba z 1000 W, ale było tak, że żelazko się włączało, potem chwile się nagrzewało - można było prasować, potem długo stygło, można się było poparzyć. Samo żelazko (wkładka ceramiczna + reszta) miało jak by większa pojemność cieplną a żelazko miało dłuższe cykle grzania - niegrzania.
    Obecnie żelazko ma wyższą moc, szybciej dogrzewa do temperatury, ale ma jakby krótsze cykle pracy/niepracy i szybciej się nagrzewa czas gotowości żelazka jest nieporównywalnie niższy.
    Myślę że summa summarum mimo rozdmuchiwania mocy takie żelazko ma porównywalną ekonomikę użytkowania jak stare a może nawet nieco lepszą, przecież to w gruncie rzeczy cały czas grzałka, która musi dostarczyć określoną ilość energii w określonym czasie.
  • #5 18097582
    xpira
    Poziom 25  
    Posty: 928
    Pomógł: 87
    Ocena: 108
    Duża moc żelazka powinna raczej odstraszać gdyż świadczy ona o "prądożerności".Jak by takie żelazko miało by moc 3KW czy nawet więcej niedało by się go używać takie urządzenie można by było porównać do spawarki. W większości producenci podają inną moc.Tak samo jak i innym sprzętem.
  • #6 18097704
    satanistik
    Poziom 27  
    Posty: 1932
    Pomógł: 61
    Ocena: 760
    Nie do końca można się zgodzić - moc maksymalna nie musi świadczyć o "prądożerności". Nie należy zapominać o tym że grzałka w żelazku jest sterowana jakimś regulatorem, wzrost mocy to skrócenie czasu nagrzewania, jednak może okazać się że energia potrzebna na utrzymanie temperatury będzie taka sama.

    Co do odkurzaczy - ludzie burzą się że zabiera się te kW ale mało kto widział odkurzacz przemysłowy gdzie zastosowano silnik np z podwójnym zestawem turbin. Skoro odkurzacz wyrzuca z siebie ciepłe powietrze na przy tak ogromnym przepływie to jaką ma sprawność?
  • #7 18098190
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2931
    Duża moc nie świadczy o dużym zużyciu energii. Duża moc powoduje błyskawiczne nagrzewanie się stopy i przejście w pracę cykliczną dogrzewanie/chłodzenie. Mała moc powoduje że stopa się długo nagrzewa, co jest dość niewygodne dla dzisiejszych kobiet. Po prostu żelazko większej mocy, po nagrzaniu docelowym włącza się co np. 30 sekund na 5 sekund. Natomiast żelazko o połowę mniejszej mocy, musi się włączać na 10 sekund. Ilość prądu zużytego zostanie mniej więcej taka sama.
    Resumując, duża moc jest potrzebna do szybkiego nagrzewania stopy po włączeniu i wytworzenia dużej ilości pary o dużym ciśnieniu. Stare żelazka nie miały często funkcji prasowania parą, więc moc mogła być przy najmniej o 1/2 niższa.
  • #8 18098204
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11789
    Pomógł: 1331
    Ocena: 3782
    arekb81 napisał:
    Tefal, czy Bosch też bzdury na pudełku wypisują, że żelazko ma 3kW?
    Nie bzdury, ale "niecałą nieprawdę" ;-)
    Podana na pudelku moc to wielkość, która jest raczej chwytem marketingowym (duże cyferki sprzedają się lepiej), a nie stabilną wartością uzyskiwaną w praktyce. Owe ponad 3kW oznacza teoretyczną maksymalną moc chwilową, a nie wartość, z jaką pracuje urządzenie. Tak jak pisał kolega wyżej, element grzejny jest sterowany elektroniczne, włączany impulsowo, nie pracuje więc prawie nigdy z maksymalną mocą. A już na pewno nie przez cały okres prasowania. Moc najbardziej zbliżona do maksymalnej jest wykorzystywana tylko podczas pierwszego rozgrzewania stopy, co zgodnie z zapewnieniem większości producentów, trwa zaledwie od kilku do kilkudziesięciu sekund. I to też po krzywej opadającej, jak sądzę.

    Być może, elementy grzejne o tak dużej mocy to ogromne marnowanie energii, które chyba niczemu nie służy. Ten sam efekt kiedyś osiągano za pomocą znacznie mniejszych elementów grzejnych i magazynowaniu energii za pomocą grubszej i bardziej masywnej stopy. Im cięższa, tym bardziej stabilna była temperatura i... znacznie mniej głupio marnowanej energii ;-)

    satanistik napisał:
    ...jednak może okazać się że energia potrzebna na utrzymanie temperatury będzie taka sama.
    No właśnie, warto byłoby dokonać praktycznych pomiarów porównawczych faktycznie zużytych kWH dla starego i nowego żelazka o tak dużej mocy. A może ktoś ma stare i nowe i spróbuje zmierzyć?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #9 18098273
    marci4
    Poziom 31  
    Posty: 1290
    Pomógł: 169
    Ocena: 176
    Jak prasuję rano koszulę do pracy to wolę żeby żelazko miało te "3kW" i się rozgrzewało 30s a nie jakiś stary trup o mocy powiedzmy 1kW i czekać 2 minuty aby w ogóle dało się zacząć prasować.
    Poza tym nowoczesne żelazka dzięki mniejszej bezwładności cieplnej spowodowanej stopą o dużej pojemności cieplnej w starych modelach są w stanie dokładniej regulować temperaturę i dzięki temu trudniej jest przypalić prasowany materiał.
  • #10 18098758
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17126
    Pomógł: 1169
    Ocena: 6582
    Jest jeszcze jeden aspekt - żelazko nigdy nie zamienia 100% pobranej energii elektrycznej na energię cieplną stopy grzewczej, która ogrzewa prasowaną tkaninę - część pobranej energi ogrzewa powietrze wokół (ponad) żelazkiem.
    O ile w przypadku grzejników, które z zasady ogrzewają powietrze nie ma to większego znaczenia, to spróbujmy zagotować litr wody czajnikiem o mocy 100W, w dodatku przy otwartym oknie. Zapewniam, że czajnik będzie pracował w nieskończoność, wrzątku się nie doczekamy, a zamykając okno uzyskamy niewielki wzrost temperatury w pomieszczeniu.
  • #11 18099062
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8442
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    Ostatnio trafił do mnie klient z żelazkiem (normalnie nie serwisuje tego typu sprzętu, ale się zdarzyło). Zgłasza problem, że wywala bezpieczniki, podczas gdy obok działa drugie "stare żelazko i wszystko jest OK. To było jakiś Philips (zwykłe żelazko, nie kompresor pary) modelu juz nie pamiętam. Koleżanka przyjęła na serwis. Biorę toto na stół operacyjny i patrze na moc podaną na obudowie... Hmmm, no chyba sprawa się wyjaśniła - 2800W. No dobra, podłączmy, zapnijmy miernik cęgowy i sprawdźmy. I okazało się, że żelazko jest sprawne, tyle, że przy 234VAC pobierało prawie 12A, co w zwykłym mieszkaniu, na linii zabezpieczonej "eską B16" musi się skończyć zadziałaniem "bezpieczników".
  • #12 18099636
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17126
    Pomógł: 1169
    Ocena: 6582
    CMS napisał:
    I okazało się, że żelazko jest sprawne, tyle, że przy 234VAC pobierało prawie 12A, co w zwykłym mieszkaniu, na linii zabezpieczonej "eską B16" musi się skończyć zadziałaniem "bezpieczników".
    Nie. Sprawny wyłącznik nadprądowy B16 nie powinien zadziałać przy 12A.
    Zerknij proszę na charakterystykę tego aparatu:
    Chore moce żelazek, nawet do 3200W!
    Zauważ, że obszar zadziałania z upływem czasu zbliża się asymptotycznie do wartości prądu znamionowego i dopiero po 10 tysiącach sekund osiąga krotność 1,13 - czyli 18A.
  • #13 18099655
    CMS
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 8442
    Pomógł: 256
    Ocena: 2581
    No tak, ale klient nie podłączał tylko i wyłącznie żelezka ale też inne domowe sprzęty.
  • #14 18100164
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra
    Posty: 11268
    Pomógł: 989
    Ocena: 754
    Wszystko ładnie pięknie z tymi nowymi, mocnymi żelazkami ale szkoda, że tak dobrze nie prasują jak te stare poczciwe 1000W "predomy".
  • #15 18100186
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2931
    marian1981.02 napisał:
    Wszystko ładnie pięknie z tymi nowymi, mocnymi żelazkami ale szkoda, że tak dobrze nie prasują jak te stare poczciwe 1000W "predomy".


    Bez przesady, każde współczesne żelazko prasuje przynajmniej tak samo dobrze. Niby co w tych starych było lepszego? Jak już, to gorzej. Długo się nagrzewały i wiecznie były problemy z utrzymaniem w czystości stopy bo zawsze coś się do niej czepiało i przypalało. Ja mam stopę w żelazku pokrytą jakimś teflonopodobnym czymś przez co nigdy nie trzeba jej czyścić.
  • #16 18100194
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11789
    Pomógł: 1331
    Ocena: 3782
    ^ToM^ napisał:
    Niby co w tych starych było lepszego?
    Masa! Każda starsza pani domu wyjaśni, że im cięższe żelazko, tym lepiej się nim prasuje.
    ^ToM^ napisał:
    były problemy z utrzymaniem w czystości stopy
    Nigdy takich problemów nie zauważyłem. Oczywiście poza przypadkami, gdy żelazka używa się niezgodnie z przeznaczeniem, albo z nieprawidłowymi ustawieniami.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #17 18100248
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2931
    Mobali napisał:
    ^ToM^ napisał:
    Niby co w tych starych było lepszego?
    Masa! Każda starsza pani domu wyjaśni, że im cięższe żelazko, tym lepiej się nim prasuje.
    ^ToM^ napisał:
    były problemy z utrzymaniem w czystości stopy
    Nigdy takich problemów nie zauważyłem. Oczywiście poza przypadkami, gdy żelazka używa się niezgodnie z przeznaczeniem, albo z nieprawidłowymi ustawieniami.


    No mam takie żelazko predom w domu, leży jako zapasowe, jakby stacja parowa padła. Niemniej jednak ono nie jest cięższe niż współczesne. Różnica w wadze jest rzędu kilkuset gramów, co jest moim zdaniem pomijalne - chyba że masz na myśli jakieś stare ogromne żelazko, bo takie też produkowali. W starych żelazkach stopa była aluminiowa, niczym niepowlekana i łatwo się do tego wszystko przyklejało. Nie ma to związku z nieprawidłowym używaniem. Tak samo się używa dziś jak i kiedyś, jednak dziś nie ma problemów ze stopą. Bo jest albo z wypolerowanej nierdzewki, z ceramiki albo pokryta teflonem. Natomiast nowe żelazka mają tą zaletę, że nagrzewają się 30 sekund a nie 3 minuty.
  • #18 18100255
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #19 18100259
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11789
    Pomógł: 1331
    Ocena: 3782
    Moje stare żelazko jest zdecydowanie cięższe i ma stopę stalową (polerowaną lub pokrytą galwanicznie). Jest czysta mimo naprawdę wielu lat ciężkiej pracy. Spotkałem się ze stopami żelazek z surowego aluminium w tanich żelazkach z późnej komuny i w okresie przejściowym - są rzeczywiście nierewelacyjne i "kleją się" do wszystkiego, to fakt. Jeszcze do niedawna używaliśmy żelazka (chyba z wczesnych lat 60.) z koralikowym elementem grzejnym i stopą mosiężną. Było bardzo ciężkie i prasowało naprawdę rewelacyjne. Niestety, po awarii jest już eksponatem. Ale kiedyś, gdy czas na to pozwoli, może uda się je zreanimować?
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #21 18100342
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2931
    And! napisał:
    Jeżeli wyścig żelazkowy nie zatrzyma się na 3kW, to kolejne wersje będą miały zasilanie trójfazowe :)


    Ale z falownikiem. Wszak do prasowania bluzeczki trzeba nieco odjąć mocy. :lol:
  • #22 18100358
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra
    Posty: 11268
    Pomógł: 989
    Ocena: 754
    Mobali napisał:
    Masa! Każda starsza pani domu wyjaśni, że im cięższe żelazko, tym lepiej się nim prasuje.
    Dokładnie i jeszcze jak już ktoś tutaj wspomniał lepiej trzyma ciepło bo jest więcej żelastwa. A nowe to musisz ustawić na max żeby w miarę się nim prasowało. Te moce to chyba faktycznie tylko na pudełku.
  • #23 18100369
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2931
    marian1981.02 napisał:
    Te moce to chyba faktycznie tylko na pudełku.


    CMS wyżej podał powyżej że moc jest prawdziwa. Jak chcesz, to mogę sprawdzić ile pobiera stacja, której moja żona używa. Obstawiam, że ma nie mniej niż 2000 W. Moce moim zdaniem są podawane rzeczywiste - szczególnie jak mówimy o wyrobach renomowanych producentów.
  • #24 18100458
    marian1981.02
    Spec od sprzętu Unitra
    Posty: 11268
    Pomógł: 989
    Ocena: 754
    No ok. Nie mierzyłem, ale tyle to daje, że tylko więcej zapłacimy.
  • #25 18101515
    andrzej20001
    Poziom 43  
    Posty: 17709
    Pomógł: 1571
    Ocena: 6622
    Dokładnie ,stacja parowa żony po włączeniu w ciągu 30s jest gotowa do użycia. Nie trzeba czekać
  • #26 18101595
    ^ToM^
    Poziom 42  
    Posty: 9048
    Pomógł: 495
    Ocena: 2931
    marian1981.02 napisał:
    No ok. Nie mierzyłem, ale tyle to daje, że tylko więcej zapłacimy.


    Więcej zapłacisz tylko za urządzenie. Za prąd tyle samo. Po prostu chłodzenie żelazka zależy od jego wymiarów i temperatury otoczenia. Zarówno wymiary żelazek małej jak i dużej mocy są zbliżone, a temperatura otoczenia zwykle około 20 st. Zatem ilość ciepła jakie traci żelazko dużej mocy i małej mocy (ale o zbliżonych wymiarach stopy) jest podobna.
    Zatem żelazko dużej mocy, aby się nagrzać do tych 180 °C potrzebuje włączać się cyklicznie na kilka sekund, natomiast żelazko słabsze dla tej samej temperatury musi być włączone na kilkanaście sekund. Ilość prądu zużytego w jednostce czasu będzie zbliżona.
    Identyczna sytuacja jest z czajnikiem. Do zagotowania 1 litra wody czajnik mocniejszy zużyje mniej prądu niż czajnik słabszy. Wynika to z faktu, że czajnik słabszy będzie ten litr wody dłużej podgrzewał, a przez to więcej ciepła wytraci do otoczenia w trakcie dłuższego odcinka czasu. Zatem wbrew powszechnemu mniemaniu czajnik większej mocy jest urządzeniem oszczędniejszym! Najprawdopodobniej z żelazkiem może być identycznie.
  • #27 18101628
    kortyleski
    Poziom 43  
    Posty: 12263
    Pomógł: 957
    Ocena: 3838
    Tak jak i z odkurzaczem. Solidnym smokiem włochaty dywan obskoczy w kilka minut. Słabym trzeba kilkanaście zydolić więc bilans wyjdzie albo podobny albo na korzyść mocniejszego. Jednak żeby to zrozumieć należy poznać pojęcie watogodziny a nie tylko wata
  • #28 18101899
    marci4
    Poziom 31  
    Posty: 1290
    Pomógł: 169
    Ocena: 176
    Nie zapomnijmy również, że mocniejsze urządzenia (czy to czajnik, czy odkurzacz) robią wszystko szybciej - a jak wiemy czas to pieniądz więc oszczędności jest jeszcze więcej ;)
    Czas na żelazka, czajniki i odkurzacze podłączane pod siłę :D
  • #29 18101919
    Mobali
    Poziom 43  
    Posty: 11789
    Pomógł: 1331
    Ocena: 3782
    marci4 napisał:
    ...mocniejsze urządzenia (czy to czajnik, czy odkurzacz) robią wszystko szybciej - a jak wiemy czas to pieniądz więc oszczędności jest jeszcze więcej
    marci4 napisał:
    Jak prasuję rano koszulę do pracy to wolę żeby żelazko miało te "3kW" i się rozgrzewało 30s a nie jakiś stary trup o mocy powiedzmy 1kW i czekać 2 minuty aby w ogóle dało się zacząć prasować.
    Reasumując: czas na żelazka o mocy 10kW! Będzie jeszcze oszczędniej i szybciej, a prasując rano koszulę będziemy czekać... zaledwie 5 sekund, na przykład. Oj, jeszcze trochę w kierunku tej filozofii i na przeciętną kuchnię trzeba będzie planować jakieś 30-50kW. Oczywiście wyjdzie taniej, albo "prawie" tak samo ;-)
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #30 18101972
    kortyleski
    Poziom 43  
    Posty: 12263
    Pomógł: 957
    Ocena: 3838
    Nie rozumiesz istoty problemu. Dla żelazka akurat trzykrotna (1000 a 3000 ) różnica mocy jest dość istotna. Natomiast już dalsze podwyższanie mocy nie przyniesie wymiernego efektu a komfort pracy spadnie choćby z powodu grubego i ciężkiego przewodu.
    Zresztą produktu na " siłę" nie kupi prawie nikt bo nie ma w mieszkaniu takiego gniazda. A maksymalna moc jednofazowego urządzenia to koło 3700W. I tu się wyścig skończy. Chyba że do użytku wejdą alternatywne waty. Jestem w stanie udowodnić że moje 1800W żelazko ma moc maksymalną rzędu 5kW. Jeszcze łatwiej będzie wykazać że 300W blender ma maksymalną koło 2kW.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Zresztą, jestem na wczasach i nie mam omomierza pod ręką. Kto się pokusi o pomiar rezystancji zimnego czajnika i poda jednocześnie jego deklarowaną moc?

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono temat rosnącej mocy żelazek, które osiągają wartości do 3200W, w kontekście regulacji mocy odkurzaczy w UE. Uczestnicy debaty zastanawiali się nad zasadnością tak wysokiej mocy, wskazując na różnice w efektywności prasowania między żelazkami o mocy 2kW a 3kW. Wskazano, że wyższa moc pozwala na szybsze nagrzewanie i krótsze cykle pracy, co może prowadzić do podobnego zużycia energii. Krytykowano jednak marketingowe podejście do podawania mocy, które często nie odzwierciedla rzeczywistej efektywności urządzenia. Wspomniano również o wadach i zaletach starych i nowych modeli żelazek, w tym o różnicach w materiałach użytych do produkcji stóp grzewczych oraz ich wpływie na komfort prasowania.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA