michalko12 napisał: Hetii napisał: Było w tym wszystkim trochę magi....
Magia w tym była, bo się w tym wychowałeś, teraz wychowują się w czymś innym i nie pojmują tej magii z tamtych czasów. Za naszych czasów nie było reklam, teraz komercja rządzi, tamte czasy już nie wrócą. Jeszcze 10 lat temu widziałem "magię" w technice mikroprocesorowej, teraz już i tej magii też już nie widzę.
No patrz, ja mam 21 lat i dwa lata temu majstrowałem radio AM ze wzmocnieniem bezpośrednim.
Radio FM(i to wcale nie superreakcja) czy AM można zrobić na jednym tranzystorze. A zbuduj teraz odbiornik DAB.
Przestrajałem Diorę AS632 na nowy FM.
Koszt zero bo tylko usunięcie kondensatorów i zestrojenie heterodyny oraz wejściowych.
Starego Tamburyna (głowica identyczna co Jubilat) to więcej roboty bo trzeba było kupić trymerki, przewinąć cewki i dać szybsze tranzystory w głowicy.
Fajne z radiem analogowym jest to że takie średnie/długie mają zasięg globalny.
Sygnał z Solca Kujawskiego (1MW) dosięga aż do Japonii czy USA

.
Węgrzy mają swojego potworka w Solt. Calutkie 2MW na 540kHz.
Zasięg również globalny bo dociera do USA czy Malezji.
Obecnie najpotężniejszy nadajnik w Europie.
Ja u siebie łapałem stację z Rumunii na średnich. Potem namierzyłem w internecie że moc wyjściowa nadajnika 400kW.
Także jak nie od nas to od innych będzie na spokojnie sygnał na AM.
Nie sądzę aby od tak przeszli na DAB.
Okazuje się bowiem, że wiele współczesnych stacji DAB nadaje w gorszej jakości niż analogi na FM. Dlaczego ? Bo można upchać więcej stacji w jednym sygnale.
I okazuje się, że sygnał cyfrowy audio ma ledwie 64kbps co już jest mocno odczuwalne przy słuchaniu muzyki.
W przypadku telewizji cyfrowej było inaczej bo jakość poszła w górę.
Zastanawia mnie tylko to po co im zwalniać pasmo FM?
Częstotliwości zbyt niskie jak na szybką komunikację cyfrową.
Ja osobiście mam radziecki generator w.cz G4-107.
Wystarczy wpiąć dłuższy przewód w wyjście, ustawić maksymalną amplitudę i spokojnie odbieram silny sygnał dwa piętra niżej będąc w piwnicy. Włączam modulator FM i podłączam sygnał modulujący w postaci sygnału audio.
Jak lazłem grzebać do garażu to zdarzało mi się uruchomić komputer, gdzie mam całą playlistę i nadawać z generatora w.cz coby móc słuchać bogatszą pulę muzyki podczas pracy.
Pracuje to w mono.
Zwykle wrzucam się na 108MHz bo najbliższa jest dopiero na 106.6MHz.
Chociaż nic nie stoi na przeszkodzie aby nadawać poza typowym UKF, bo zakres jest 10-410MHz. Problemem może być co najwyżej odbiór.
Komfort słuchania radia zależy od miasta.
O ile w Bydgoszczy spokojnie mogę słuchać, to w Gdańsku już słabo.
Mój brat słucha częściej ode mnie i mówi, że jak jeździ w Gdańsku to zwykle z wyłączonym radiem.
Miasto miastu nierówne. Niektóre stacje to tragedia, a inne to aż chce się słuchać.
Próbowałem słuchać rzekomo najlepszego gdańskiego radia (Anty-Radio) to nie mogłem na dłuższą metę.
Z takich innych ciekawostek to dodam, że o ile u nas stacje AM to rzadkość (mamy PRI na długich i garstkę lokalnych), to w USA stacji na AM potrafi być więcej niż FM.
Do tego część stacji nadaje w AM-stereo. W Europie takie stacje znajdują się w Grecji i we Włoszech.
Jak odpaliłem w USA swoje radyjko bezpośrednie to miałem niemały problem z selektywnością.Stacje mi się nakładały. Było co słuchać.
Ale tam takie podejście jest całkowicie zrozumiałe. Dystanse są znacznie większe, więc trzeba porządniejszego zasięgu. UKF nie zajdzie tak daleko jak średnie/długie.
Jeśli koledzy zechcą, to mogę się też podzielić swoimi dwoma nagraniami z zupełnie odrębnego UKF bo Japońskiego. Zakres 76-90MHz.
Co ciekawe sprzedawane tam radioodbiorniki mają zakres 76-108MHz.
Ja odbierałem tunerem RTL-SDR, który to specjalnie zakupiłem w tym celu.