logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy 15V i 12mA z baterii guzikowych to wystarczające parametry dla jontoforezy twarzy?

Galora1992 17 Sie 2019 00:30 3660 33
Najlepsze odpowiedzi

Czy zestaw z 10 baterii guzikowych dających 15 V i około 12 mA nadaje się do skutecznej i bezpiecznej jonoforezy twarzy?

Nie da się ocenić skuteczności po samych parametrach baterii, bo rzeczywisty prąd zależy od rezystancji układu, a same baterie nie zapewniają ograniczenia ani regulacji prądu [#18134780][#18136857] W wątku podawano, że jonoforeza pracuje zwykle na kilku mA, np. około 4–6 mA, a w innym miejscu wspomniano o zakresie z regulacją do około 30 mA i minimum 10 mA [#18133457][#18134780] Zamiast zasilania „na sztywno” sugerowano źródło prądowe i regulację prądu, bo zmiany przewodności skóry i elektrolitu mocno wpływają na efekt [#18136857] Ostrzegano też, że domowa elektroterapia bez zabezpieczeń może być niebezpieczna i warto uzgodnić parametry z lekarzem lub fizjoterapeutą [#18119713][#18133457]
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
  • #1 18119475
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    Witam mam problem z natpotliwoscia i postanowiłem skorzystać z jontoforezy domowej roboty. Mianowicie, krokodylki, kabelki, elektrody aluminiowej tacki, oraz akumulatorki. Stosowałem przez 2 tygodnie i pomogło na jakiś kawałek czasu. Nadmienie że chodzi o jonoforezę twarzy. Czyli maska na twarz i cały zestaw podłączony i ok. Czytałem cały internet i ludzie stosowali do tego 12 Voltowe bateryjki albo 2 baterie 9V połączone szeregowo, nie wiem jakim cudem wytrzymywali oni takie męczarnie ponieważ bateria 9v charakteryzuje się prądem rzędu 400mA natomiast do jontoforezy potrzeba do 30mA czyli niewielki delikatny prąd. Stąd też posiłek się bateriami guzikowymi Exceltec AG12 które mają po 1.5V i prąd rzędu 12mA. Wszystko ok nawet czasami skóra piekła i były płacowe maleńkie poparzenia, tylko teraz pytanie czy ten prąd nie jest za niski? Skoro po jakichś 3 tygodniach pocenie wróciło? Baterie połączyłem szeregowo 10 baterii guzikowych po 1.5V dało mi porządane 15V plus 12mA natężenie prądu czy ja to dobrze obliczam? Czy się nie mylę? Czy to co zrobiłem może nie może być skuteczne? Dziwi mnie strasznie że ludzie używają baterii 9V z tak ogromnymi prądami jak 400mA co prawda stosują je na nadpotliwość dłoni ale to musi być nie przyjemne. Czytałem też że robią coś takiego z zasilacza sieciowego podłączonego do prądu. Dziwi mnie tylko czy tylko ja byłem taki pomysłowy żeby za baterie kosztujące 5zł zrobić sobie takie urządzenie? Czy może w drugą stronę? To co zrobiłem jest źle obliczonym badziewiemni nikt w ogóle nie brał tego pod uwagę ...? Proszę Państwa o odpowiedź....

    Proszę poprawić pisownię. Dziękuję. ArturAVS.
  • #2 18119504
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    Galora1992 napisał:
    To co zrobiłem jest źle obliczonym badziewiemni nikt w ogóle nie brał tego pod uwagę ...? Proszę Państwa o odpowiedź....
    Brednie, badziwia, nonsensy..... :cry: :cry: Weź pierwszą lepszą instrukcje od takiego przyrządu, który bez problemu można kupić w wielu aptekach czy drogeriach, dowiedz się z jakimi prądami i napięciami mamy tam do czynienia, czyli w procesie jonoforezy. Leki stosowane w tym procesie też musza byś specjalnie dobrane, by nie ulegały elektrolizie i rozkładowi w tym procesie na toksyczne składniki. Na Allegro cena elektrostymulatorów zaczyna się od 50 zł, a taki stymulator można z powodzeniem użyć w interesującej cie terapii. :D
    Acha, to jest jonoforeza, jontoforeza do domowa produkcja jointow z Maryśką :D
    Moderowany przez trymer01:

    Ta ironia jest zbędna, tym bardziej że kolega nie ma racji, a i żarty są niskich lotów.
    Zanim kolega zacznie się wymądrzać, proszę sprawdzić u źródła - terminy jonoforeza i jontoforeza są zamienne, równoważne i obydwa stosowane przez lekarzy.
    Regulamin, pkt 3.1.9. Nie ironizuj i nie bądź złośliwy w stosunku do drugiej strony dyskusji. Uszanuj odmienne zdanie oraz inne opinie na forum.

  • #3 18119523
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    Witam a mógłbym prosić jakichś link do tych elwltrostymulatorow? Bardzo by mi to pomogło, szukałem w sieci instrukcji obsługi takiego urządzenia ale nic nie znalazłem może Mógłbym liczyć na pomoc? Czytałem jedynie że prąd maksymalny w takich urządzeniach to 30mA a napięcie do 18V więc to co zrobiłem z tych baterii takie właśnie zakresy posiadało więc nie wiem w czym zrobiłem błąd....
    Popraw pisownię. Dziękuję. ArturAVS.
  • #4 18119524
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    Poczytaj najpierw jak to działa, bo zielonego pojęcia nie masz.
    http://medyczny-blog.pl/jaki-wybrać-elektrostymulator.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Galora1992 napisał:
    co zrobiłem z tych baterii takie właśnie zakresy posiadało więc nie wiem w czym zrobiłem błąd....
    A choćby w użyciu prądu stałego, stosuje się prąd pulsujący jednokierunkowy, właśnie po to, by zapobiec oparzeniom....Ale to początek....Są tu, na Forum Koledzy specjaliści od sprzętu medycznego, to ci wyjaśnią więcej.
  • #5 18119669
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    Sprawdziłem jakie urządzenie będzie najlepsze i wyszło że jakiś Globus Oddysey, znalazłem instrukcję jego obsługi i tam znalazłem jakie warunki prądowe są podawane do jontoforezy, co zamieszczam pod spodem w z obrazki. Wszystko tak jak mówiłem. Minimalny prąd do jonoforezy 10 mA, moje bateryjki podawały 12mA,
    Czy 15V i 12mA z baterii guzikowych to wystarczające parametry dla jontoforezy twarzy?
    Czy 15V i 12mA z baterii guzikowych to wystarczające parametry dla jontoforezy twarzy?
  • #6 18119713
    Madrik
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 12525
    Pomógł: 625
    Ocena: 1184
    Kolego, naucz się, że prąd zależy od wielu warunków, w tym od rezystancji układu. A podawana jest w opisach maksymalna wydajność prądowa, dla na tyle niskiej rezystancji, by prąd nie uszkodził jeszcze samego ogniwa.

    Zdecydowanie odradzam ci stosowanie urządzeń domowego wyrobu, do każdej formy elektroterapii. Jeżeli nie wiesz co robisz, a twoje urządzenie nie jest odpowiednio zabezpieczone i dopasowane - to możesz sobie zrobić bardzo poważne kuku na całe życie.

    Jeżeli masz problem medyczny, to udaj się najpierw do dermatologa i internisty, a nie polegaj na Google, tajemniczych forach miłośników dziwnych terapii i smarowania się gównem jaskółek afrykańskich i szamanach.

    Nadmierna potliwość nie jest chorobą. Jest objawem innych dolegliwości - nie zwalczaj efektu, tylko przyczynę. Idź do lekarza, przebadaj się na różne choroby endokrynologiczne i metaboliczne. Sprawdzić działanie hormonów, tarczycy. Sprawdzić czy nie masz jakiejś alergii.

    Ale porozmawiaj o tym z lekarzem, a nie lecz się bateryjkami i folią aluminiową.
  • #7 18119740
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    Wszyscy lekarze odwiedzeni, hormony idealne tarczyca idealna, wszystkie badania w normie, diagnoza hypwrhydroza wrodzona, sami lekarze polecają mi te for terapii dlatego pytam o to na forum a zamiast wydawać 2tys A przyrząd można by było z jakichś części to skonstruować. Może jest ktoś na forum co umiałby sklecić coś takiego z jakichś tajemniczych i magicznych rezystorów oporników itp?
  • #9 18120016
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    Dziękuję nie znam jeszcze tego forum zaraz tam skopiuje temat pozdrawiam!

    Dodano po 6 [godziny] 37 [minuty]:

    Przeniosłem temat tam to go usunęli i po co ta cała robota a odpowiedzi dalej nie ma.
    Poprawiłem. A.
  • #10 18128664
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Galora1992 napisał:
    To co zrobiłem jest źle obliczonym badziewiemni nikt w ogóle nie brał tego pod uwagę ...? Proszę Państwa o odpowiedź....
    Brednie, badziwia, nonsensy..... :cry: :cry: Weź pierwszą lepszą instrukcje od takiego przyrządu, który bez problemu można kupić w wielu aptekach czy drogeriach, dowiedz się z jakimi prądami i napięciami mamy tam do czynienia, czyli w procesie jonoforezy. Leki stosowane w tym procesie też musza byś specjalnie dobrane, by nie ulegały elektrolizie i rozkładowi w tym procesie na toksyczne składniki. Na Allegro cena elektrostymulatorów zaczyna się od 50 zł, a taki stymulator można z powodzeniem użyć w interesującej cie terapii. :D
    Acha, to jest jonoforeza, jontoforeza do domowa produkcja jointow z Maryśką :D

    Mogę prosić o jakiś link o jakie elektrostymulatory chodzi? Bo nie wiem jakich szukać...

    Dodano po 20 [minuty]:

    Krzysztof Kamienski napisał:
    Poczytaj najpierw jak to działa, bo zielonego pojęcia nie masz.
    http://medyczny-blog.pl/jaki-wybrać-elektrostymulator.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Galora1992 napisał:
    co zrobiłem z tych baterii takie właśnie zakresy posiadało więc nie wiem w czym zrobiłem błąd....
    A choćby w użyciu prądu stałego, stosuje się prąd pulsujący jednokierunkowy, właśnie po to, by zapobiec oparzeniom....Ale to początek....Są tu, na Forum Koledzy specjaliści od sprzętu medycznego, to ci wyjaśnią więcej.

    Ale ludzie którym pomogła jonoforeza i którzy mają filmiki instruktażowe na YouTube zawsze korzystają albo z akumulatorków 12V albo z Baterii więc chyba także z prądu stałego? Więc jak to jest bo już sam nie wiem
  • #12 18133457
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    Nie będzie z powodu błędów w schemacie. Niewłaściwie podłączone przełączniki, ale mniejsza z tym. Czy w twoim przypadku pomoże ci przepływ prądu o wartości kilku miliamperów przy cyklicznie zmienianej polaryzacji, przez ciało i zanurzone dłonie, musi się wypowiedzieć np. dermatolog, albo fizjoterapeuta. On też musi polecić ci odpowiedni skład elektrolitu (czyli tego, co dodasz do wody wypełniającej te miski). O ile zostaną skorygowane błędy połączeń i lekarz wypowie się pozytywnie na temat wartości prądu (ok 4-6 mA), to możesz spróbować.
  • #13 18133573
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Nie będzie z powodu błędów w schemacie. Niewłaściwie podłączone przełączniki, ale mniejsza z tym. Czy w twoim przypadku pomoże ci przepływ prądu o wartości kilku miliamperów przy cyklicznie zmienianej polaryzacji, przez ciało i zanurzone dłonie, musi się wypowiedzieć np. dermatolog, albo fizjoterapeuta. On też musi polecić ci odpowiedni skład elektrolitu (czyli tego, co dodasz do wody wypełniającej te miski). O ile zostaną skorygowane błędy połączeń i lekarz wypowie się pozytywnie na temat wartości prądu (ok 4-6 mA), to możesz spróbować.

    Więc jaki schemat byłby prawidłowy? Jakie części trzeba dodać aby można było korygować i zmieniać Prąd np że stałego na zmienny albo jednokierunkowy pulsacyjny? Czy ktoś mógłby mi podać listę elektroczesci jakie zakupić aby powstało specjalne urządzenie do Jonoforezy tak jak w tym linku którym podalem? Tam jest lista
  • #14 18133605
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 26289
    Pomógł: 2299
    Ocena: 7793
    Galora1992 napisał:
    Więc jaki schemat byłby prawidłowy? Jakie części trzeba dodać aby można było korygować i zmieniać Prąd np że stałego na zmienny albo jednokierunkowy pulsacyjny? Czy ktoś mógłby mi podać listę elektroczesci jakie zakupić aby powstało specjalne urządzenie do Jonoforezy tak jak w tym linku którym podalem?

    Nie znając założeń można gdybać. Jakiekolwiek kombinacje z własnym ciałem podłączanym do prądu mogą być/ są niebezpieczne.

    Przenoszę w odpowiednie miejsce.
  • #15 18134286
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48986
    Pomógł: 3207
    Ocena: 4233
    Urządzenie z linku w #11 na pewno nie jest dobrym pomysłem. Potrzebne jest ograniczanie prądu. I pewnie wystarczą 2 kanały, nie jest potrzebny Dual H-Bridge, powinien wystarczyć wzmacniacz stereo, może coś w stylu TDA2007, albo podwójny wzmacniacz operacyjny, jak LM358 (tylko on daje mały prąd). Ale trzeba to jeszcze czymś sterować...

    Arduino może podawać sygnał cyfrowy. Trzeba go jakoś zamienić na analogowy - do tego jest potrzebny DAC (niektóre uC mają wbudowany DAC, ale te używane w Arduino raczej nie) - właśnie ostatnio próbuję działania TDA1543A, to jest 16-bitowy DAC stereo, kosztuje kilka zł i powinien się nadać. Ale sam TDA1543A daje na wyjściu niewielki prąd i wymaga utrzymywania określonego napięcia - do załatwienia tego pewnie będą potrzebne 4 wzmacniacze operacyjne (po 1 na kanał do zamiany sygnału z TDA1543A na napięcie, i po 1 na kanał do zamiany tego napięcia na prąd) - może LM324?

    Z tym, że LM324 (i LM358) ma niewielki prąd wyjściowy - typowo ze 20mA, gwarantowany 10mA. Jeśli to nie wystarczy (ile potrzeba, to musisz ustalić z lekarzem), to przyda się np. ten TDA2007 (on może dać i 3A, ale oczywiście takiego prądu nie wolno użyć, mógłby zabić). Albo można użyć 2 LM324 i połączyć po 3 wzmacniacze równolegle (wyjdzie taniej, a prąd 3x większy, niż przy użyciu 1 LM324). Albo poszukać wzmacniacza operacyjnego z większym prądem wyjściowym (raczej wyjdzie drożej).

    To, jaki prąd popłynie, zależy od wielu rzeczy. Po pierwsze, jest ograniczenie przez źródło; po drugie, układ może ograniczać (w to wchodzi i ograniczenie przez zabezpieczenie wzmacniacza, i przez działanie układu); po trzecie, jest jakaś oporność skóry i ciała, zwilżenie ją znacznie zmniejsza (bez tego może być i z 1M), ale nie do zera. Układ można zrobić tak, że na Arduino programujesz, jaki prąd i przez jaki czas ma popłynąć (np. że przez 1s 15mA w jedną stronę, a potem przez 2s 10mA w drugą, potem 1s przerwy i tak w kółko), ale jeśli coś innego ograniczy prąd (zasilanie, zabezpieczenie wzmacniacza, oporność ciała), to popłynie mniejszy (i tu można zrobić tak, że Arduino będzie ten prąd mierzyć, i w razie czego zwiększy czas).

    Do zbudowania układu, oprócz Arduino, TDA1543A i wzmacniaczy, będą jeszcze potrzebne oporniki, potencjometry, parę kondensatorów, i zasilanie. I to by było na tyle od strony technicznej - ale od strony medycznej musisz to uzgodnić z lekarzem.

    Jeszcze wracając do TDA1543A: ostatnio wypróbowałem go i działa (ja go podłączałem pod "malinkę"), ale jest to w zasadzie układ do konwersji sygnału audio i ma taką wadę, że nie ma ustawionego '0' - trzeba z grubsza wycelować podłączając odpowiednie oporniki, i doregulować potencjometrem (bez tego mam z 10% odchylenia). Mam na widoku coś innego (moduł MCP4725, cena kilkanaście zł w Botlandzie + wysyłka, powinien być lepszy), ale jeszcze nie zdążyłem wypróbować.
  • #16 18134547
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    _jta_ napisał:
    Urządzenie z linku w #11 na pewno nie jest dobrym pomysłem. Potrzebne jest ograniczanie prądu. I pewnie wystarczą 2 kanały, nie jest potrzebny Dual H-Bridge, powinien wystarczyć wzmacniacz stereo, może coś w stylu TDA2007, albo podwójny wzmacniacz operacyjny, jak LM358 (tylko on daje mały prąd). Ale trzeba to jeszcze czymś sterować...

    Arduino może podawać sygnał cyfrowy. Trzeba go jakoś zamienić na analogowy - do tego jest potrzebny DAC (niektóre uC mają wbudowany DAC, ale te używane w Arduino raczej nie) - właśnie ostatnio próbuję działania TDA1543A, to jest 16-bitowy DAC stereo, kosztuje kilka zł i powinien się nadać. Ale sam TDA1543A daje na wyjściu niewielki prąd i wymaga utrzymywania określonego napięcia - do załatwienia tego pewnie będą potrzebne 4 wzmacniacze operacyjne (po 1 na kanał do zamiany sygnału z TDA1543A na napięcie, i po 1 na kanał do zamiany tego napięcia na prąd) - może LM324?

    Z tym, że LM324 (i LM358) ma niewielki prąd wyjściowy - typowo ze 20mA, gwarantowany 10mA. Jeśli to nie wystarczy (ile potrzeba, to musisz ustalić z lekarzem), to przyda się np. ten TDA2007 (on może dać i 3A, ale oczywiście takiego prądu nie wolno użyć, mógłby zabić). Albo można użyć 2 LM324 i połączyć po 3 wzmacniacze równolegle (wyjdzie taniej, a prąd 3x większy, niż przy użyciu 1 LM324). Albo poszukać wzmacniacza operacyjnego z większym prądem wyjściowym (raczej wyjdzie drożej).

    To, jaki prąd popłynie, zależy od wielu rzeczy. Po pierwsze, jest ograniczenie przez źródło; po drugie, układ może ograniczać (w to wchodzi i ograniczenie przez zabezpieczenie wzmacniacza, i przez działanie układu); po trzecie, jest jakaś oporność skóry i ciała, zwilżenie ją znacznie zmniejsza (bez tego może być i z 1M), ale nie do zera. Układ można zrobić tak, że na Arduino programujesz, jaki prąd i przez jaki czas ma popłynąć (np. że przez 1s 15mA w jedną stronę, a potem przez 2s 10mA w drugą, potem 1s przerwy i tak w kółko), ale jeśli coś innego ograniczy prąd (zasilanie, zabezpieczenie wzmacniacza, oporność ciała), to popłynie mniejszy (i tu można zrobić tak, że Arduino będzie ten prąd mierzyć, i w razie czego zwiększy czas).

    Do zbudowania układu, oprócz Arduino, TDA1543A i wzmacniaczy, będą jeszcze potrzebne oporniki, potencjometry, parę kondensatorów, i zasilanie. I to by było na tyle od strony technicznej - ale od strony medycznej musisz to uzgodnić z lekarzem.

    Jeszcze wracając do TDA1543A: ostatnio wypróbowałem go i działa (ja go podłączałem pod "malinkę"), ale jest to w zasadzie układ do konwersji sygnału audio i ma taką wadę, że nie ma ustawionego '0' - trzeba z grubsza wycelować podłączając odpowiednie oporniki, i doregulować potencjometrem (bez tego mam z 10% odchylenia). Mam na widoku coś innego (moduł MCP4725, cena kilkanaście zł w Botlandzie + wysyłka, powinien być lepszy), ale jeszcze nie zdążyłem wypróbować.

    O jej chłopie, chciałbym Ci jakaś dobrą wódkę postawić za taką wyczerpująca odpowiedź. Umialbys coś takiego zbudować?

    Dodano po 23 [minuty]:

    Galora1992 napisał:
    _jta_ napisał:
    Urządzenie z linku w #11 na pewno nie jest dobrym pomysłem. Potrzebne jest ograniczanie prądu. I pewnie wystarczą 2 kanały, nie jest potrzebny Dual H-Bridge, powinien wystarczyć wzmacniacz stereo, może coś w stylu TDA2007, albo podwójny wzmacniacz operacyjny, jak LM358 (tylko on daje mały prąd). Ale trzeba to jeszcze czymś sterować...

    Arduino może podawać sygnał cyfrowy. Trzeba go jakoś zamienić na analogowy - do tego jest potrzebny DAC (niektóre uC mają wbudowany DAC, ale te używane w Arduino raczej nie) - właśnie ostatnio próbuję działania TDA1543A, to jest 16-bitowy DAC stereo, kosztuje kilka zł i powinien się nadać. Ale sam TDA1543A daje na wyjściu niewielki prąd i wymaga utrzymywania określonego napięcia - do załatwienia tego pewnie będą potrzebne 4 wzmacniacze operacyjne (po 1 na kanał do zamiany sygnału z TDA1543A na napięcie, i po 1 na kanał do zamiany tego napięcia na prąd) - może LM324?

    Z tym, że LM324 (i LM358) ma niewielki prąd wyjściowy - typowo ze 20mA, gwarantowany 10mA. Jeśli to nie wystarczy (ile potrzeba, to musisz ustalić z lekarzem), to przyda się np. ten TDA2007 (on może dać i 3A, ale oczywiście takiego prądu nie wolno użyć, mógłby zabić). Albo można użyć 2 LM324 i połączyć po 3 wzmacniacze równolegle (wyjdzie taniej, a prąd 3x większy, niż przy użyciu 1 LM324). Albo poszukać wzmacniacza operacyjnego z większym prądem wyjściowym (raczej wyjdzie drożej).

    To, jaki prąd popłynie, zależy od wielu rzeczy. Po pierwsze, jest ograniczenie przez źródło; po drugie, układ może ograniczać (w to wchodzi i ograniczenie przez zabezpieczenie wzmacniacza, i przez działanie układu); po trzecie, jest jakaś oporność skóry i ciała, zwilżenie ją znacznie zmniejsza (bez tego może być i z 1M), ale nie do zera. Układ można zrobić tak, że na Arduino programujesz, jaki prąd i przez jaki czas ma popłynąć (np. że przez 1s 15mA w jedną stronę, a potem przez 2s 10mA w drugą, potem 1s przerwy i tak w kółko), ale jeśli coś innego ograniczy prąd (zasilanie, zabezpieczenie wzmacniacza, oporność ciała), to popłynie mniejszy (i tu można zrobić tak, że Arduino będzie ten prąd mierzyć, i w razie czego zwiększy czas).

    Do zbudowania układu, oprócz Arduino, TDA1543A i wzmacniaczy, będą jeszcze potrzebne oporniki, potencjometry, parę kondensatorów, i zasilanie. I to by było na tyle od strony technicznej - ale od strony medycznej musisz to uzgodnić z lekarzem.

    Jeszcze wracając do TDA1543A: ostatnio wypróbowałem go i działa (ja go podłączałem pod "malinkę"), ale jest to w zasadzie układ do konwersji sygnału audio i ma taką wadę, że nie ma ustawionego '0' - trzeba z grubsza wycelować podłączając odpowiednie oporniki, i doregulować potencjometrem (bez tego mam z 10% odchylenia). Mam na widoku coś innego (moduł MCP4725, cena kilkanaście zł w Botlandzie + wysyłka, powinien być lepszy), ale jeszcze nie zdążyłem wypróbować.

    O jej chłopie, chciałbym Ci jakaś dobrą wódkę postawić za taką wyczerpująca odpowiedź. Umialbys coś takiego zbudować?

    Kolego a mógłbyś rzucić okiem na to co podaje w linku...?
    https://allegro.pl/oferta/jonoforeza-leczenie...m=app_share&utm_campaign=AndroidShowitemShare
  • #17 18134780
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #18 18134883
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #19 18134906
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    @trymer01 W sumie to niegłupi pomysł :idea: . A taki chiński kit -
    generator jest dużo tańszy od nawet samoróbki allegrowej. I w sumie zawiera wszystko co trzeba - regulacje częstotliwości impulsów, offsetu DC , poziomu napięcia wyjściowego.
    https://elecena.pl/product/9628096/generator-funkcyjny-dds
  • #20 18134915
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    trymer01 napisał:
    W tym linku nie ma nic konkretnego - to może być przyrząd poprawnie zbudowany, ale też może to być pudełko z bateryjką.
    Proszę użyć "Szukaj" (na górnej belce) wpisując jonoforeza i jontoforeza - te tematy były już poruszane.
    O ile pamiętam, stosuje się przebiegi zmienne (nie przemienne), natężenie rzędu kilku mA więc wypadałoby zapewnić 10mA z regulacją (chociaż fabryczny generator który miałem w rękach umożliwiał nastawę do 30mA).
    Rodzaj zastosowanych baterii (celowe z uwagi na bezpieczeństwo, chociaż do pomyślenia jest zasilanie sieciowe) nie zapewnia ograniczenia prądu nie mówiąc o jego regulacji.
    To prosta elektronika, zbędne są układy w rodzaju TDA200x (armata na muchę), wystarczy WO typu LM358/324 i ewent. tranzystor na wyjściu - sterowane z prostego generatora - nie pamiętam jakie częstotliwości, wskazane byłoby zrobić na wyjściu regulację prądu nie prostym potencjometrem ale jako źródło prądowe co uniezależni wartość prądu od zmian w przewodności elektroda-ciecz-skóra i zastabilizuje ją na ustawionej wartości.
    Dawno temu, będąc w potrzebie sam bawiłem się prostą jonoforezą używając przepisanych leków (zabiegi przepisane przez lekarza) i generatora funkcyjnego. Z powodzeniem.

    Kurcze czy jest to możliwe do zbudowania w domu dla laika? Jakbym miał spis części i schemat? Jedni mówią że używa się prądu stałego drudzy że impulsywnego jednokierunkowego nie wiem komu ufać i który działa na nadpotliwość
  • #21 18134928
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    Galora1992 napisał:
    stałego drudzy że impulsywnego jednokierunkowego nie wiem komu ufać
    Lekarzowi albo wykwalifikowanemu fizjoterapeucie, na pewno nie You Tube !



    Galora1992 napisał:
    impulsywnego
    Impulsowego ! jesli łaska :cry:
  • #22 18134962
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #23 18134979
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    trymer01 napisał:
    Bo kity generatorów funkcyjnych są produkowane na dużą skalę, a przede wszystkim kupują je ludzie mający pojęcie o rzeczy, więc trudno im wcisnąć kit (ale mi się kalambur udał !), podczas gdy samoróbki urządzeń do jonoforezy - widać kto kupuje (bez obrazy dla autora). To rynek oszustów - wszelkiej maści cudowne uzdrawiacze, generatory niebiańskich fal i protonów.
    ...i można zapanować nad tym, co z tego wychodzi :D
  • #24 18135012
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Galora1992 napisał:
    stałego drudzy że impulsywnego jednokierunkowego nie wiem komu ufać
    Lekarzowi albo wykwalifikowanemu fizjoterapeucie, na pewno nie You Tube !



    Galora1992 napisał:
    impulsywnego
    Impulsowego ! jesli łaska :cry:

    Więc stały czy impulsowy? Czy ktoś mógłby coś takiego dla mnie skonstruować? Profesjonalnego tak jak te całe urządzenia za 2000zl służące do nadpotliwości twarzy aby pracowało w odpowiednich zakresach watów i amperów, i aby działało tak samo jak te drogie urządzenia oczywiście nie za miliony monet?
  • #26 18135087
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    Krzysztof Kamienski napisał:
    Najpierw lekarz, a potem sobie kup na probe generatorek z linku, zasil z baterii i popróbuj.

    U lekarza byłem polecał mi tylko to już nie ma ratunku nic na to nie działa, a jeden zabieg kosztuje 70zl a potrzeba co najmniej 10 -15 takich więc wolę sobie za jakieś 200-300zl sam cos skonstruować albo kupić gotowca z Bożą pomocą i z Wami😍😍

    Dodano po 4 [minuty]:

    Krzysztof Kamienski napisał:
    Najpierw lekarz, a potem sobie kup na probe generatorek z linku, zasil z baterii i popróbuj.

    Taka odpowiedź odnośnie części znajdujących się w tym urządzeniu do którego link podałem napisał mi facet z allegro ltory to konstruuje.
    "Sam stosuję jonoforezę na stopy ponad trzy lata i działa ona w 100%.

    Urządzenie nie posiada skomplikowanej elektroniki - jest w nim przełącznik i potencjometr liniowy 10k Ohm. Potencjometr pozwala na regulację napięcia, co przekłada się na natężenie i moc.
    Do zabiegu jonoforezy na twarzy można wykorzystać ręczniczki z zestawu i dodatkowo mniejsze blaszki (o wymiarach 5x8cm).

    Na jakiej konkretnie części twarzy chciałby Pan stosować jonoforezę? Czoło, poliki?"
  • #27 18135108
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    Galora1992 napisał:
    Urządzenie nie posiada skomplikowanej elektroniki - jest w nim przełącznik i potencjometr liniowy 10k Ohm
    .... za kilkanaście złotych, obudowa drugie tyle, no i wyłącznik za złotych 5, a całość kosztuje......Oczywiście ,,Konstruktor" i sprzedawca w jednej osobie, wypróbował to na sobie z rewelacyjnym skutkiem :D ...Potrafisz dodać 2 do dwóch ? Ponieważ dawno temu zajmowałem się serwisem urządzeń elektromedycznych i urządzenia do elektroforezy (jonoforezy) dobrze pamiętam, to idea konstrukcji - pomysłu Kol. Trymera, jest o 1000 kilometrów bliższa profesjalizmowi , niż to ,,czarnoksięskie" pudełko z Allegro. :cry:
  • #28 18135115
    Galora1992
    Poziom 6  
    Posty: 15
    Czy ktoś potrafiłby podać mi nazwy części jakie musiałbym kupić? Wiem że układ sterujący, (Arduino, ale nie wiem jakie), jakieś źródło prądu, potencjometr do regulacji natezenia prądu co jeszcze? Ktoś jest obeznany w tym temacie? Potrzebowałbym tylko modeli tych części i jakiegoś schematu, coś co mógłbym sam zbudować, poprzednicy mówili że laik jest w stanie to zrobić....
  • #29 18136857
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48986
    Pomógł: 3207
    Ocena: 4233
    Te urządzenia po 2000zł zapewne mają atest - a uzyskanie atestu kosztuje sporo, więc takiego nikt ci nie zrobi.

    A jak chcesz sobie zrobić układ bez atestu (podejrzewam, że zrobienie komuś układu, który by miał służyć do celów medycznych, może być naruszeniem prawa) i odpowiada ci to, że prąd (a może i czas) będziesz nastawiał potencjometrem, to części pewnie będą kosztować kilkadziesiąt zł (i to raczej z małym kilka), a może nawet tylko kilkanaście.

    Koncepcja mogłaby być taka: układ sterujący (Arduino, albo przerzutniki monostabilne z potencjometrami do nastawiania czasów), źródła prądowe '+' i '-' z potencjometrami do regulacji natężenia prądu, sterowane (włączanie/wyłączanie) poprzez transoptory, jakieś zasilanie... Można uprościć kosztem pogorszenia działania: zamiast źródła prądowego opornik ograniczający prąd + tranzystor do włączania/wyłączania. Ale chyba nie warto: mało dokładne źródło prądowe robi się na dwóch tranzystorach...
  • #30 18136865
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21893
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    _jta_ napisał:
    mało dokładne źródło prądowe robi się na dwóch tranzystorach...
    ..albo na jednym stabilizatorze....

Podsumowanie tematu

✨ Użytkownik zadał pytanie dotyczące zastosowania baterii guzikowych o napięciu 15V i natężeniu 12mA do jontoforezy twarzy, po wcześniejszym doświadczeniu z domowym urządzeniem. W odpowiedziach podkreślono, że prąd i napięcie w jontoforezie powinny być odpowiednio dobrane, a stosowanie domowych urządzeń może być niebezpieczne. Wskazano na konieczność użycia odpowiednich urządzeń medycznych, które są dostępne na rynku, oraz na ryzyko związane z samodzielnym konstruowaniem takich urządzeń. Użytkownik poszukiwał informacji o komponentach do budowy urządzenia oraz schematów, a także wyrażał chęć do samodzielnego skonstruowania urządzenia do jontoforezy, które byłoby tańsze niż dostępne na rynku. W dyskusji pojawiły się również sugestie dotyczące użycia generatorów funkcyjnych oraz regulacji prądu.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA