Mam problem z 1 kanale we wzmacniaczu, z którym myślałem że sobie poradziłem ale nei do końca.
1 kanał działa normalnie, w drugim natychmiast pali sie bezpiecznik od razu po włączeniu. Co powiniem sprawdzic i na co zwrócić uwage?
Sprawa druga, zaznaczony na ryzunku REZYSTOR jako"1", po rozkkręceniu wzmacniacza był nie dolutowany z prawej strony!, Nie wiem czy tak powino być czy sie po prostu odlutował? Bo jeśli go przylutuje, to zauważyłem ze nawet bez włożenia bezpiecznika moentalnie sie grzeje i leci smrodek.. aha i ten mały rezystorek, zaznaczony jako "2" ma wartość 1 K OHM i jest jakby z zewnatrz ukruszony , przy czym ten ze sprawnego kanału ma 200 OHMÓW, jesli to ma jakieś znaczenia,
prosze o wszedlkei wskazówki
tu sa zdjęcia
http://www.dobryrap.republika.pl/1.jpg
http://www.dobryrap.republika.pl/2.jpg
1 kanał działa normalnie, w drugim natychmiast pali sie bezpiecznik od razu po włączeniu. Co powiniem sprawdzic i na co zwrócić uwage?
Sprawa druga, zaznaczony na ryzunku REZYSTOR jako"1", po rozkkręceniu wzmacniacza był nie dolutowany z prawej strony!, Nie wiem czy tak powino być czy sie po prostu odlutował? Bo jeśli go przylutuje, to zauważyłem ze nawet bez włożenia bezpiecznika moentalnie sie grzeje i leci smrodek.. aha i ten mały rezystorek, zaznaczony jako "2" ma wartość 1 K OHM i jest jakby z zewnatrz ukruszony , przy czym ten ze sprawnego kanału ma 200 OHMÓW, jesli to ma jakieś znaczenia,
prosze o wszedlkei wskazówki
tu sa zdjęcia
http://www.dobryrap.republika.pl/1.jpg
http://www.dobryrap.republika.pl/2.jpg