W mieszkaniu w bloku mam zamontowany ogranicznik przepięć. Mieszkam już w tym miejscu kilka lat i nigdy nie zdarzyło się, żeby jakiś ze sprzetów się spalił. Czasem zdarzało się jakieś przepięcie, nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że wtedy zadziałał ogranicznik przepięć i dlatego żaden sprzet nie ucierpiał. Mimo, że w tym czasie był włączony np. laptop.
Dodam, że wszystkie sprzęty elektryczne mam podłączone do gniazdek w których nie ma bolca uziemiającego (bo tylko takie mam w pokojach). Około pół roku temu kupiłem też bardzo drogi komputer i wszystko działa dobrze, jednak przez ten czas nie pojawiało się żadne przepięcie. I zastanawiam się nad bezpieczeństwem komputera. Czy taki ogranicznik przepięć daje w miarę wystarczającą ochronę? Czy jest sens do gniazdek które mam podłączać UPS, albo listwę antyprzepięciową? Tak dla dodatkowej ochrony? Czy nie da to zupełnie nic? A jeśli tak, to która opcja jest lepsza (ups, czy listwa)?
Dodam, że wszystkie sprzęty elektryczne mam podłączone do gniazdek w których nie ma bolca uziemiającego (bo tylko takie mam w pokojach). Około pół roku temu kupiłem też bardzo drogi komputer i wszystko działa dobrze, jednak przez ten czas nie pojawiało się żadne przepięcie. I zastanawiam się nad bezpieczeństwem komputera. Czy taki ogranicznik przepięć daje w miarę wystarczającą ochronę? Czy jest sens do gniazdek które mam podłączać UPS, albo listwę antyprzepięciową? Tak dla dodatkowej ochrony? Czy nie da to zupełnie nic? A jeśli tak, to która opcja jest lepsza (ups, czy listwa)?