Dyskusja była bardzo pogmatwana, część postów usunięto, więc trudno teraz wykazać, co kto pisał.
Moje zdanie jest takie:
1. Zawsze warto stosować gniazda ze stykiem ochronnym (z wyjątkiem gniazd SELV i innych specjalnych).
2. Autor tamtego tematu nie poprawiał producenta odbiornika, tylko uzupełniał instalację elektryczną. Wybrał jeden z kilku dobrych w tej sytuacji sposobów.
3. Urządzenia ruchome, szczególnie użytkowane na wolnym powietrzu, powinny być zasilane ze źródła chronionego wyłącznikiem różnicowoprądowym. Skoro dostępne gniazdo wtyczkowe nie miało styku ochronnego, to i objęcie ochroną RCD obwodu zasilającego to gniazdo byłoby problematyczne, bo w przypadku chęci zamiany gniazda na takie ze stykiem ochronnym, należałoby wymienić przewód na trzyżyłowy, co mogłoby być zbyt kłopotliwe. Kompromisem byłaby wymiana gniazda, pozostawienie przewodu dwużyłowego i niezastosowanie RCD. Skoro postanowił (moim zdaniem niesłusznie) pozostawić gniazdo starego typu, to niech chociaż zastosuje tę swoją magiczną wtyczkę. Lepsze to niż nic.
4. Ktoś proponował (ten post chyba usunięto) zastosowanie przejściówki RCD - taka wtyczka i gniazdo w jednym z RCD w środku. Rozwiązanie jeszcze lepsze, bo można w ten sposób przyłączać poprzez RCD inne urządzenia. Wadą tego rozwiązania jest to, że takie przejściówki mają styk ochronny i ktoś może nieopatrzenie przyłączyć do niej urządzenie pierwszej klasy ochronności myśląc, że styk ten jest przyłączony do przewodu ochronnego. To kolejny argument za wymianą gniazda.
5. Autor nie ma złudnego poczucia bezpieczeństwa w rozpatrywanym przypadku, ponieważ użytkuje urządzenie II klasy ochronności, do którego i tak nie przyłącza się przewodu ochronnego.
@robokop
RCD, owszem, chroni tylko w przypadku rażeń wywołanych prądem różnicowym, ale to jest właśnie zdecydowana większość rażeń. I ponadto, RCD znakomicie ograniczają skutki takich rażeń. Nie bez powodu znamionowy prąd różnicowy zadziałania to 30 mA (dla RCD wysokoczułych). To próg fibrylacji. Był kiedyś taki profesor Biegelmeier, który badał skuteczność RCD. Wielokrotnie poddawał się napięciu ręka-ręka 220 V ze źródła wyposażonego w RCD. Takie pokazy dla niedowiarków. Profesor dożył późnej starości właśnie dzięki temu, że RCD chronią przez skutkami rażenia.