Wydaje mi się, że taka okleina jest porowata od spodu.
Wciąż upieram się przy swoim - wikol powinien dać radę, a jest najprostszy w użyciu ze wszystkich wymienionych klejów, rzekłbym nawet, że idiotoodporny.
Okleina oderwana z kawałkiem drewna z klawisza? Oj, za duża wyobraźnia
Nie wiem, co trzeba by z takim klawiszem zrobić, żeby doprowadzić do tego. Zastosowany przez producenta klej najprawdopodobniej nie wytrzymał próby czasu i puścił, czy to przez zmiany temperatury, wilgotności, czy to przez obciążenia mechaniczne - niewielkie, ale wielokrotnie powtarzane.
Tak jak powiedział kol. Mobali - zacznij od wikolu, spróbować nie zaszkodzi, zwłaszcza że ww. Kolega sam przykleił okładziny klawiszy na wikol i, jak widać, trzymają się.