Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Zelmer Meteor (stary) - Iskrzy na potęgę

discharge 15 Nov 2021 19:16 558 20
  • #1
    discharge
    Level 12  
    Odkurzacz Zelmer Meteor z lat chyba 90tych (używam go do sprzątania w piwnicy).
    Jest tak wielkie iskrzenie, że po 30 sekundach odkurzania komutator jest czarny i silnik zaczyna zwalniać.
    Czy może to być wina kondensatora? Jeśli tak, mam większy kondensator rozruchowy od kosiarki elektrycznej - czy może to się nadać? (nie chcę już więcej inwestować w ten złom).
    Zelmer Meteor (stary) - Iskrzy na potęgę

    PS. Szczotki to zamienniki, które kupiłem gdy odkurzacz zaczął przerywać - uznałem oględnie, że szczotki się wyczerpały i wiszą ale z nowymi sczotkami jest chyba to samo.
  • #2
    kamel2
    Level 20  
    Raczej wirnik jest uszkodzony jak iskrzy więc masz odpowiedź.
  • #3
    mrice
    Home appliances specialist
    discharge wrote:
    Czy może to być wina kondensatora? Jeśli tak, mam większy kondensator rozruchowy od kosiarki elektrycznej

    Hmm, a jaki tam kondensator jest, co ? Nie wszystko co okrągłe jest kondensatorem.

    discharge wrote:
    nie chcę już więcej inwestować w ten złom

    W takim razie go zezłomuj, Sam problemu i tak nie ogarniesz, poza tym taniej kupisz sprawny używany odkurzacz.
  • #5
    janek_wro
    Level 28  
    Mogą być też rozwalone łożyska, i luzy które wykańczają szczotki (nawet nowe) i komutator.
    discharge wrote:
    nie chcę już więcej inwestować w ten złom
    zatem kierunek -> PSZOK
  • #6
    kamel2
    Level 20  
    Raczej to już na złom , wirnik 100% uszkodzony .
  • #7
    discharge
    Level 12  
    Potwierdziliście zdanie mojej żony, która od razu chciała złoma wyrzucić.
    Proponowane rozwiązanie ma jednak zalety: nie muszę już w tym grzebać (czas) i jest łatwe bo wywalam do plastik/metal i mam z głowy.
    Dzięki za podpowiedzi.
  • #9
    discharge
    Level 12  
    @janek_wro
    Sprawdziłem, że łożyska są Ok, żadnych oporów ani też luzów.
    @DiZMar
    Myślisz, że jeśli wytnę kondensator i wyjmę szczotki (z silnika) oraz wyjmę worek na kurz i zostanie plastikowa obudowa plus plastikowe i metalowe elementy silnika to przestaną być one plastikiem i metalem z racji, że przez ten sprzęt przepływał niegdyś prąd elektryczny? Bakelitu ani elektrolitu w tym nie będzie. Co jeszcze mogłoby stanąć na przeszkodzie by to wrzucić do worka pt. Plastik/Metal?

    Moderated By TONI_2003:

    Cytuj selektywnie lub wcale gdy odpowiadasz po osobie cytowanej!

  • #10
    ToJestNick
    Level 31  
    Nie prościej zmienić silnik i używać dalej? Odkurzacza o takiej mocy już nie kupisz nowego. A silniki są dostępne w używce sprawne np u mnie :)
  • #11
    mrice
    Home appliances specialist
    ToJestNick wrote:
    Odkurzacza o takiej mocy już nie kupisz nowego

    Nie pożerana moc jest ważna a siła ciągu. Meteory siłą ciągu nie grzeszyły. Każdy jeden współczesny chińczyk za 200zł go pobije. Inna kwestia to okres trwałości chinola a meteora.

    discharge wrote:
    Myślisz, że jeśli wytnę kondensator i wyjmę szczotki (z silnika) oraz wyjmę worek na kurz i zostanie plastikowa obudowa plus plastikowe i metalowe elementy silnika to przestaną być one plastikiem i metalem z racji, że przez ten sprzęt przepływał niegdyś prąd elektryczny?


    https://naszesmieci.mos.gov.pl/jak-segregowac...ac-do-pojemnika-na-metale-i-tworzywa-sztuczne

    Owszem, budowa sprzętu elektrycznego i elektronicznego jest bardziej skomplikowana niż Ci się wydaje.
    Przewody masz w izolacji z sztucznych materiałów, w łożyskach silnika smar, szczotki z związków węgla i grafitu, lakier na uzwojeniach, To tak pobieżnie o silniku. Dla tego tego typu urządzenia należy odstawić na PSZOK. Tam go odpowiednio obrobią.
  • #12
    ToJestNick
    Level 31  
    Oczywiście masz rację, tyle że miałem Meteora który nie raz ciągnął różne pyły a nawet wodę i nie chciał zdechnąć. Robił za odkurzacz warsztatowy u mnie i spisałem go na straty. W ciągu 3 lat dwa razy wymieniałem łożyska. Poza tym był naprawdę nie do zdarcia. Odsysanie pyłu przy szlifowaniu czegoś w piwnicy to nie był żaden problem. Gdyby nie to, że najechałem na niego samochodem zapewne służyłby do dzisiaj. Jego cząstka działa nadal bo silnik po przełożeniu przedniej tarczy łożyskowej zamontowałem do Cobry 2010 :)
  • #13
    mrice
    Home appliances specialist
    ToJestNick wrote:
    Oczywiście masz rację, tyle że miałem meteora który nie raz ciągnął różne pyły a nawet wodę i nie chciał zdechnąć.

    Powiem tyle, że sam mam właśnie meteora na warsztacie, ale już dogorywa. Dogorywa z mojej winy, byłem przekonany, że zmieniłem mu worek, gdy tylko wyjąłem stary, więc ciągnął bez worka. To zabiło łożyska. Jako, że mam nieco nowszego zelmera po dziadku o lepszym ciągu, to go już reanimować nie będę. Uzwojenia motoru już zaczynają się palić.
    Nie mniej, jak wspomniałem, meteor siła ssania nie rzuca na kolana.
  • #14
    discharge
    Level 12  
    mrice wrote:
    discharge wrote:
    Czy może to być wina kondensatora? Jeśli tak, mam większy kondensator rozruchowy od kosiarki elektrycznej

    Hmm, a jaki tam kondensator jest, co ? Nie wszystko co okrągłe jest kondensatorem.


    Taki jak niżej:

    Zelmer Meteor (stary) - Iskrzy na potęgę Zelmer Meteor (stary) - Iskrzy na potęgę
  • #15
    mrice
    Home appliances specialist
    To filtr PZ. Taki kuzyn kondensatora.
  • #16
    discharge
    Level 12  
    mrice wrote:
    To filtr PZ. Taki kuzyn kondensatora.


    Ok. A to zdjęcie otwierające wątek ma też coś kondensatoropodobnego (mniejsze). Czy to też filtr? I czy zakładając że tamten jest uszkodzony (i stąd mam iskrzenie) można jakoś podłączyć ten większy?
  • #17
    mrice
    Home appliances specialist
    discharge wrote:
    Ok. A to zdjęcie otwierające wątek ma też coś kondensatoropodobnego (mniejsze). Czy to też filtr?
    Dokładnie tak.
    discharge wrote:
    I czy zakładając że tamten jest uszkodzony (i stąd mam iskrzenie)
    Jak będzie uszkodzony to zrobi takie zwarcie, że wywali Ci bezpieczniki w chałupie. Zapewniam Cię, że nawet jak je usuniesz, to silnik dalej będzie iskrzył.
  • #18
    discharge
    Level 12  
    @Mr.Ice
    Czy są zatem jeszcze jakieś choć nikłe szanse na reanimację (bez kupowania silnika itp.)? Zachęciły mnie Wasze pochwały sprzętu jako odkurzacza warsztatowego.
    Moderated By TONI_2003:

    Cytuj selektywnie lub wcale gdy odpowiadasz po osobie cytowanej!

  • #19
    mrice
    Home appliances specialist
    discharge wrote:
    (bez kupowania silnika itp.

    Obawiam się że nie. Poza tym jeśli chodzi o stary odkurzacz to idzie taki wyłapać za darmo lub za 20zł na chodzie, więc chyba szkoda czasu i kosztów.
  • #20
    ToJestNick
    Level 31  
    mrice wrote:
    discharge wrote:
    (bez kupowania silnika itp.

    Obawiam się że nie. Poza tym jeśli chodzi o stary odkurzacz to idzie taki wyłapać za darmo lub za 20zł na chodzie, więc chyba szkoda czasu i kosztów.



    Szczerze wystawiałem takie na olx i allegro po 150zł i schodziły całkiem szybko (najdłużej ogłoszenie wisiało ok tygodnia) więc może być ciężko.
    Sam silnik można kupić za ok +/- 50 złotych.


    Ale masz rację te jednoturbinowe silniki 306 były słabe. Osobiście bardziej chwaliłem sobie 305,5
  • #21
    discharge
    Level 12  
    mrice wrote:

    Owszem, budowa sprzętu elektrycznego i elektronicznego jest bardziej skomplikowana niż Ci się wydaje.
    Przewody masz w izolacji z sztucznych materiałów, w łożyskach silnika smar, szczotki z związków węgla i grafitu, lakier na uzwojeniach, To tak pobieżnie o silniku. Dla tego tego typu urządzenia należy odstawić na PSZOK. Tam go odpowiednio obrobią.


    Tak uczyniłem - w Internecie znalazłem obwieszczenie w sieci że PSZOK działa na pod urzędem gminy na Bemowie w Warszawie w okreslonych godzinach w soboty. Zebrałem sprzęty, wrzuciłem na plecy i pojechałem planując po ich zwróceniu zakupy w Lidlu obok. Chodziłem i szukałem wkoło z godzinę i nie znalazłem. Spytałem panią na poczcie w budynku urzędu (bo urząd nieczynny w sb) ale nic nie widziała nic nie słyszała. Szlag mnie trafił. To już nie pierwszy raz - kilka lat wcześniej podobnie. Moim zdaniem te przepisy ekologiczne to ściema - proforma żeby wykazać na papierze a w praktyce to nie działa bo nikomu na tym nie zależy.