Odkurzacz Zelmer Meteor z lat chyba 90tych (używam go do sprzątania w piwnicy).
Jest tak wielkie iskrzenie, że po 30 sekundach odkurzania komutator jest czarny i silnik zaczyna zwalniać.
Czy może to być wina kondensatora? Jeśli tak, mam większy kondensator rozruchowy od kosiarki elektrycznej - czy może to się nadać? (nie chcę już więcej inwestować w ten złom).
PS. Szczotki to zamienniki, które kupiłem gdy odkurzacz zaczął przerywać - uznałem oględnie, że szczotki się wyczerpały i wiszą ale z nowymi sczotkami jest chyba to samo.
Jest tak wielkie iskrzenie, że po 30 sekundach odkurzania komutator jest czarny i silnik zaczyna zwalniać.
Czy może to być wina kondensatora? Jeśli tak, mam większy kondensator rozruchowy od kosiarki elektrycznej - czy może to się nadać? (nie chcę już więcej inwestować w ten złom).
PS. Szczotki to zamienniki, które kupiłem gdy odkurzacz zaczął przerywać - uznałem oględnie, że szczotki się wyczerpały i wiszą ale z nowymi sczotkami jest chyba to samo.
Tylko do elektrośmieci wyrzuca się takie urządzenie.