phantom48 napisał: Na takiej soczewce lasera to raczej tłuszczu nie ma bo niby skąd,
Z powietrza... W każdym mieszkaniu jest jakaś kuchnia chyba? Drobiny kurzy wraz z takim aerozolem tłuszczowym się łączą i osiadają na wszystkim - na soczewce również. Wie to chyba każdy serwisant naprawiający sprzęt po kilkunastu latach używania (bez czyszczenia w międzyczasie). W jednym wypadku miałem na PCB wzmacniacza warstwę ok. 2 mm kurzu który przykleił się wręcz do powierzchni płyty i elementów. W innym warstwa kurzu była tak duża, że po zdjęciu obudowy wewnątrz ne było prawie wolnego miejsca. Możliwe, więc, ze w jednym CD jest tłusty osad w innym suchy kurz ale w obu wypadkach trzeb ago usunąć/zmyć.
Lanie dyktą i wydmuchiwanie powietrzem z puszki to chyba nie najlepszy pomysł - wszak nie z samej widocznej soczewki składa się optyka lasera. Pod nią jest lustro półprzepuszczalne równie ważne w jakości wiązki (więc i jakości jej odczytu) - lanie dykty a potem zdmuchiwanie może powodować, ze soczewka co prawda będzie czysta (chociaż denaturatu zdecydowanie nie polecam z innych powodów; trudno obecnie dostać CZYSTY denaturat w każdym jest jakiś dodatek - niekiedy może to być nawet rozpuszczalnik organiczny - sądząc po zapachu, a w prawie każdym jest barwnik, który zostaje na mytej powierzchni...), ale duże prawdopodobieństwo jest, ze przy okazji to brudne z góry spłynie/zostanie wdmuchnięte na dolną warstwę lustra.
Mierzejewski46 napisał: Można też spiryt spożywczy stosować. Benzynka eksteakcyjna. Byle by bezdotykowo. Żadne waciki bo rys się narobi.
Ja rozumiem, że Kolega ma swoje przemyślenia, ale czy na pewno są one w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem i prawami fizyki, chemii? Benzyna ekstrakcyjna jest dobra do mycia z oleju części samochodowych. Na plastik raczej nie koniecznie się nadaje. Teoretycznie soczewki są z akrylu i powinny wytrzymać takie traktowanie, ale teoria teorią, a już widziałem soczewkę po takim myciu benzyną - zamiast soczewki było zmętniałe coś przypominające zaawansowaną zaćmę. Próbowałeś kiedyś oglądać świat przez zaparowaną szybę? Efekt podobny. Spirytus spożywczy... Jeśli miałbym wybierać już wolałbym wypić. A wacik porysuje powierzchnię jak będziesz go używać jak tarczy polerskiej. Przy delikatnym przetarciu zwilżonym w IPA wacikiem soczewce nic się nie stanie na pewno. Płyn do mycia okien... kolejny wynalazek Pomysłowego Dobromira... A do mycia podług nie próbowałeś? Też zmywa i nawet ładnie pachnie, tylko że znów jego zastosowanie różni się od zalecanego, a do mycia soczewki szczególnie...
Nawet jak Ci się raz czy dwa uda to nie polecam tego polecać innym, co innego jeśli sam na własny użytek spróbujesz i zniszczysz, a co innego gdy z Twojego polecenia ktoś inny zniszczy swój (czasem drogi) sprzęt- prawda?
phantom48 - Z Twojej wypowiedzi tylko jeden fragment można zaakceptować a i to z pewnym zastrzeżeniem. Chodzi mi o : "
phantom48 napisał: można do wody dolać trochę IPA
Po pierwsze - odwrotne proporcje: do IPA trochę wody, i nie jakiejś a destylowanej. Nic ponadto.