Chodzi o bazę w rodzaju radiotelefonu samochodowego 12 V + radio tradycyjne? Jakby to grało muzykę i wyciszało ją podczas nadchodzącej wiadomości - byłoby super.
Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamArturAVS napisał:Nie bardzo wiadomo o co Ci chodzi... Taką funkcję ma np. Baofeng UV5R (pokrewne zapewne też), włączasz FM i słuchasz ulubionej RMF'ki np. a on (Bao) po odebraniu transmisji na ustawionej częstotliwości przełącza się na nią. Po zakończeniu transmisji po pewnym czasie wraca do FM kontynuując odbieranej wcześniej RMF'ki.
motyl22 napisał:takie funkcje jak w twoim modelu
motyl22 napisał:a ja mam podpowiadać stojąc na zewnątrz co trzeba zrobic na centymetry.
ArturAVS napisał:Nie wyobrażam sobie np. dźwigowego (operatora) który zamiast słuchać hakowego (ten co podpina ładunek) słucha sobie muzyki podczas pracy.
JacekCz napisał:ArturAVS napisał:Zwłaszcza z nieustannie kłapiącym przełączaniem się muza-komendy (gdyby hipotetycznie takie radio było). Rewelacyjny sposób, aby coś przegapić, jakieś "stoop!"Nie wyobrażam sobie np. dźwigowego (operatora), który zamiast słuchać hakowego (ten, co podpina ładunek) słucha sobie muzyki podczas pracy.
JacekCz napisał:Rewelacyjny sposób aby coś przegapić, jakieś "stoop!"
motyl22 napisał:zukam czegoś co wlezie w dziure po radiu w traktorze, żeby teśc mogł sobie słuchac muzyczki i czekać na moje wskazówki.
ArturAVS napisał:JacekCz napisał:Rewelacyjny sposób aby coś przegapić, jakieś "stoop!"
A w tym momencie komuś dzieje się krzywda (ze śmiercią włącznie). A tłumaczenie dla prokuratora będzie takie; - A bo w RMF'ce leciał fajny kawałek...
@motyl22 wybij sobie z głowy takie pomysły!
motyl22 napisał:zukam czegoś co wlezie w dziure po radiu w traktorze, żeby teśc mogł sobie słuchac muzyczki i czekać na moje wskazówki.
To wsadź do głowy dla teścia, że RM to jest do słuchania w domu, nie traktorze.
JacekCz napisał:@Hektar-Zahler
Moim zdaniem udzielasz wsparcia w chorym pomyśle
Hektar Zahle.r napisał:Jak Cię nie stać na Twinstara, to jest możliwość sparowania CB z radiootwarzaczem po linii Tel mute. Wówczas radioodtwarzacz musi posiadać wejście wyciszajace Tel mute, natomiast CB trzeba oddać do elektronika żeby wykonał usługę dołożenia układu Tel mute sterującego radioodtwarzaczem.
motyl22 napisał:Kolego pracowałem przy budowie tunelu i tam walki takie było niezbędne. Jak masz ważny komunikat i prowadzisz na milimetry, albo coś może nie pójść to masz obok kogoś do pomocy również z walkę talke. Ja nadawałem bez puszczania przycisku w bardzo ważnych rzeczach a ktoś asekurował. Tam BHP nie ma ceny.
motyl22 napisał:Artur miales na myśli Radio Maryja? Zawsze tak ludzi oceniasz? Współczuję Ci.
ArturAVS napisał:motyl22 napisał:Kolego pracowałem przy budowie tunelu i tam walki takie było niezbędne. Jak masz ważny komunikat i prowadzisz na milimetry, albo coś może nie pójść to masz obok kogoś do pomocy również z walkę talke. Ja nadawałem bez puszczania przycisku w bardzo ważnych rzeczach a ktoś asekurował. Tam BHP nie ma ceny.
Nikt nie neguje użycia radia w takim przypadku, jednak co innego słuchanie zwykłej stacji radiowej.
motyl22 napisał:Artur miales na myśli Radio Maryja? Zawsze tak ludzi oceniasz? Współczuję Ci.
Gdybym nie miał podobnego przypadku w rodzinie to bym o tym nie wspomniał. Mój teść zasłuchawszy się w RM o mało mi córki (a swojej wnuczki) nie rozjechał, nie wiesz jak człowiek potrafi się zaabsorbować na słuchaniu audycji. Kup zwykłe PMR, do takich prac wystarczy.
motyl22 napisał:który model bez zezwolenia?
motyl22 napisał:To, że zerwałeś parę kłód o grubości gałęzi nie czyni z ciebie specjalisty. Myślę, że nie masz pojęcia o pracy w lesie, więc się uspokój. Jeżeli mają być przeprowadzane precyzyjne manewry (choć nie wiem po co), które wymagają łączności to zapomnij o jakimkolwiek słuchaniu radia przy pracy. Jestem operatorem harvesterów i forwarderów, pracowałem na powierzchniach gdzie sztuki miały długość ponad 32m i masę ponad 2m², więc wiem co piszę. Oczywiście ty ze swoim teściem i waszym ciapkiem do takiej kłody nawet nie macie się po co zbliżać, co jednak nie zmienia faktu, że w lesie wszyscy muszą mieć oczy dookoła głowy i o żadnym słuchaniu audycji nie może być mowy.Wiem co robię. Nie znasz mnie, że nie znasz teścia, a nie znasz traktor, że nie znasz lasu, a nie wiesz o co chodzi to weź się uspokój.
motyl22 napisał:Co za różnica czy teśc będzie słyszał silnik w traktorze czy radio? Radio ma zagłuszyc silnik, a moj ręczniak radio.
motyl22 napisał:Ludzie czy Wy zawsze za wszelką cenę musicie wszystkim udowodnić ze macie większego? Potrzebuje to, co napisałem. Wszystko inne jest zbędne w tym temacie.
JacekCz napisał:motyl22 napisał:Ludzie czy Wy zawsze za wszelką cenę musicie wszystkim udowodnić ze macie większego? Potrzebuje to, co napisałem. Wszystko inne jest zbędne w tym temacie.
My mamy normalnego. Większego masz ty.
ptero napisał:Jedyne sensowne rozwiązanie moim zdaniem, takie jakie widziałem kiedyś na budowie.
Dźwigowy miał w kabinie normalne radio FM, którego sobie słuchał, a na głowie miał headset od ręcznego radyjka Motoroli z którym komunikował się z pomocnikami od lin.
Dźwięk ze słuchawek był na tyle głośny, że muzyka z radia nie przeszkadzała.
A Motorolkę miał w kieszeni koszuli i jak chciał nadawać to tylko wciskał przycisk.
Chłopaki mieli VOX ustawiony i wystarczyło, że któryś krzyknął i wszyscy go słyszeli, łącznie z operatorem.