ciapol899 napisał: wszystko śmierdzi spalenizną a do tego tli się z doszczętnie wszystkiego
Chyba nie mieszkasz na pogorzelisku? Napisz to po ludzku.
Jeśli autor nie jest botem piszącym głupoty, to może warto czegoś się nauczyć na jego potencjalnych błędach.
Ciekawe czy jest jakiś rozsądny limit czasu ozonowania. Czy zwielokrotnienie zalecanego czasu powoduje jakieś straty albo permanentne zmiany w materiałach. Przykładowa instrukcja obsługi (w załączeniu) podaje zalecany MINIMALNY czas pracy dla kubatury samochodu. Pewnie po to aby osiągnąć jakiś wyczuwalny efekt. Ale co w przypadku gdy przesadzimy w drugą stronę? Czy działa tu zasada co za dużo to niezdrowo? Może właśnie mamy tu taki przypadek.
Informacje wyciągnięte z googla wspominają coś o degradacji gumy i "elektroniki", co sugeruje, że przed ozonowaniem samochodu, trzeba by go troszkę rozmontować, czyli wyjąć np. radio, może też elektroniczny licznik i uszczelki w drzwiach.
Cytat: Dziwny zapach po ozonowaniu samochodu
Czasem zdarza się, że ozonowanie zostawia po sobie nieprzyjemny zapach. Nie chodzi tu o swoistą woń ozonu, bo gaz już po kilkunastu minutach rozłoży się do tlenu, którym oddychamy. Dziwny zapach najczęściej wynika z połączenia produktów ubocznych odkażania z ozonem.
Na szczęście nie stanowi on zagrożenia dla zdrowia człowieka, więc nie masz się czego obawiać.
Jak się go pozbędziesz? W większości przypadków wystarczy, że wywietrzysz auto. Jednak czasem konieczne będzie także odkurzenie dywaników i przetarcie foteli wilgotną szmatką.
Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany
Powyższe sugeruje, że ten nowy "zapach" to produkty rozkładu/utlenienia się tego co było w pomieszczeniu - może kurzu i brudu o którym wspomniał sam autor.
Ciekawa jest również druga kwestia. Można się domyślać, że
są dobre i złe ozonatory Np. tu
Aby zobaczyć materiał na tym forum musisz być zalogowany można przeczytać, że ozonatory płytkowe są złe, bo:
Cytat: Większość ozonatorów sprzedawanych na rynku oparta jest na technologii płytek ceramicznych. Ich użycie do ozonowania wnętrza samochodu, odgrzybienia klimatyzacji może przynieść więcej szkód niż pożytku. Ozonatory takie wytwarzają duże ilości szkodliwych wielotlenków azotu. Kwas azotawy wytworzony podczas syntezy wielotlenków azotu z parą wodną zawartą w kokpicie auta nie tylko powoduje alergię, ale również niszczy, odbarwia tapicerkę, tworzywa sztuczne i uszkadza elektronikę. Może pozostawić również zapach nie do usunięcia mimo intensywnego wietrzenia.
Niestety nie znalazłem zdjęcia wnętrza ozonatora KORONA A20, ale producent podaje, że
Cytat: Metoda wytwarzania ozonu – ciche wyładowania koronowe, technologia własna (lampy stalowo-szklane powlekane stopem platyny z irydem są produkowane w naszym laboratorium)
Temat może być ciekawy o ile autor poda jakieś konkrety. Zapachu nie pokaże, ale ten "brud" już fotografia potrafi uchwycić.