Witam.
Z góry przepraszam jeśli powielam temat.
Tak jak przedstawiłem to w tytule rozchodzi się o podwójny wyłącznik + 6 żarówek. Do tej pory miałem to podłączone i działało wszystko ok, jednakże po wyłączeniu światła napięcie w oprawce nadal było co trochę mnie niepokoi, gdyż z tego co czytam jest to niepoprawne. Tak więc dzisiaj to rozebrałem, żeby sprawdzić gdzie jest popełniony błąd. Na tą chwilę mam 3 luźne przewody na suficie oraz 3 na ścianie od wyłącznika. Sprawdziłem napięcie i występuje ono tylko na jednym przewodzie (czarny) na suficie. I pytanie brzmi czy to jest ok? Czy ktoś coś pomieszał w puszce czy jak? Blok był stawiany ok. 40 lat temu jeśli ma to znaczenie.
Z góry przepraszam jeśli powielam temat.
Tak jak przedstawiłem to w tytule rozchodzi się o podwójny wyłącznik + 6 żarówek. Do tej pory miałem to podłączone i działało wszystko ok, jednakże po wyłączeniu światła napięcie w oprawce nadal było co trochę mnie niepokoi, gdyż z tego co czytam jest to niepoprawne. Tak więc dzisiaj to rozebrałem, żeby sprawdzić gdzie jest popełniony błąd. Na tą chwilę mam 3 luźne przewody na suficie oraz 3 na ścianie od wyłącznika. Sprawdziłem napięcie i występuje ono tylko na jednym przewodzie (czarny) na suficie. I pytanie brzmi czy to jest ok? Czy ktoś coś pomieszał w puszce czy jak? Blok był stawiany ok. 40 lat temu jeśli ma to znaczenie.