Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tamdarekkkk napisał:Ps. Lampa ma moc 18W i 35 diód - czy te informacje pozwalają ustalić parametry diód? Mam kłopot z dostępem do zasilacza regulowanego.
Ps.'' Czy jeśli zmostkuję tę jedną diodę to czy to stanowi jakieś zagrożenie dla reszty?
Andrzej42 napisał:Po układzie ścieżek widać, że są po dwie równolegle i około 20 szeregowo. Więc mostkować trzeba po dwie - zmostkowanie jednej spowodowało, że prąd obu przejęła jedna i zrobiła co trzeba - spaliła się.
darekkkk napisał:Dioda jest elementem nieliniowym i z TEGO zasilacza nie wychodzi stałe napięcie a STAŁY prąd więć ten zasilacz tak ustawia napięcie wyjściowe, aby utrzymać 200mA - zresztą, zgodnie z opisem: 200mA, 3-50W. Zgodnie z tym opisem, tego zasilacza nie wskazane włączać bez obciążenia, (miń 5W a max 50W). Sugerowałem własne obliczenia na moc P=U*J ale wyszło, że nawet połączenie równoległe nie jest znane. Ale wracając: dla 5W i 200mA Umin to 15V a Umax (50/0,2) daje 250V.I=U/R a więc skoro napięcie jest tam stałe (?) dioda na stały opór
darekkkk napisał:jeżeli są po dwie diody równolegle, to prąd 200mA rozpływa się prawie równo na dwie po 100mA - chyba logiczne? Więc jak jedną zwarłeś to druga została zwarta tym mostkiem i nie powinna świecić. Ale powinny zaświecić pozostałe - chyba, że też się popaliły. Zostało wziąć (chyba najłatwiej) starą, nieco zużytą baterjkę 9V węglową( bo ma sporą rezystancję wewnętrzną - na pewno nie nową alkaliczną, bo się popali pozostałe...) albo lepszą ale koniecznie z rezystorem około 0,5k i kolejno sprawdzać pozostałe - przy dotykaniu do pojedyńczej struktury, powinny świecić po dwie.więc prąd musiał być taki sam tj. nie mógł popłynąć dwa razy większy z racji zmostkowania tylko jednej. Czy źle myślę?
karolark napisał:miejsce spalonego leda - zworke, moga ulec pozostale ledy w galezi.