Zakupiłem ostatnio generator funkcyjny Rigola DM811 i mam problem z generowaniem sinusoidy na zakresie 100mV p-p. Kilka prób doprowadziło mnie do zdiagnozowania zakłóceń na kablach połączeniowych oscyloskopu i generatora w postaci indukowanego przydźwięku sieci, zakłóceń z zasilacza mojego modemu od światłowodu, ale pozostał jeden kluczowy problem - problem ze stabilnością sygnału z samego generatora. Kolejne kilka prób doprowadziło mnie do ciekawego eksperymentu - po podłączeniu oscyloskopu tylko za pomocą kabla pomiarowego (bez masy) do teoretycznie wyłączonego (odpowiednim przyciskiem) kabla generatora dało sygnał o charakterystyce gasnących, ale cyklicznych szybkich oscylacji ze znaczną amplitudą rzędu 30mV pp, czyli wydaje się, że problem jest z jakąś przetwornicą. Pytanie - czy ten model tak ma, czy też mam problem, bo kupiłem wadliwy egzemplarz? To mój pierwszy generator i nie wiem, jak powinno być - waham się, czy odesłać, bo overshoot dla prostokąta też poza specyfikacją (10% vs 5% zakresu).
Patrząc na objawy zwróciłbym uwagę nie na sam sprzęt ale instalacje elektryczną z której jest sprzęt zasilany, problemy wskazują trochę na problem z przewodem ochronnym PE... Jeśli masz sieć elektryczna TN-C gdzie nie ma dedykowanego PE tylko jest PEN i "bolec" ochronny w gniazdku łączony jest z PEN może też taki problem występować...
Choć oczywiści nie jest wykluczone też jakieś uszkodzenie niekoniecznie w generatorze może też być w oscyloskopie które teraz się objawiło.
Aby wykluczyć problem ze sprzętem sprawdził bym jednak najpierw instalacje w tym czy nie masz jakiejś różnicy potencjałów pomiędzy masami urządzeń...
U siebie instalacja elektryczna w starym bloku jest do d..py…. Nie mam generatora takiego jak Ty, tylko tańszego siglenta (sdg1032x).
Z BNC sygnał stabilny, lecz gdy poruszam moim beznadziejnym jakościowo kablem to są niewielkie wahania. Lecz tez zauważyłem, ze odchył w czasie jest od 3% do 8%. Między min i max jest 6s, pełen okres 12s.
Szum, gdy wyłącze wyjście generatora do 6mVp-p, rdzeń ok. 2mVp-p.
Podobne są wyniki sondą oscyloskopową ustawioną na 1:1. Na 1:10 wyniki podobne, lecz sygnał nie jest już tak stabilny.
Zmieniałem kanały na oscyloskopie na wszystkich tak samo zachowywał się.
Sprawdziłem stabilność generatora multimetrem i wskazania były stabilne co 0,01mV i generator nie przekłamywał co do wartości amplitudy.
Na zabawce oscyloskopu na aku to zgrubnie 3%.
I tak zastanawiam się czy rzeczywiście jest problem po stronie Rigola…
U siebie instalacja elektryczna w starym bloku jest do d..py…
Tutaj wszystko zależy od konkretnych rozwiązań jeśli nie masz złącza PE podłączonego czyli gniazdka bez "bolców" mogą być mniejsze problemy. Jednak jak PE są używane i obudowy sprzętu są połączone przez PE mogą występować różne cuda np. pakowanie się śmieci z różnych urządzeń. Tutaj trzeba by zrobić pomiary instalacji elektrycznej jak to PE wygląda... To się tyczy głownie problemów pakowania się w sygnał zakłóceń z innych urządzeń jak wspomniany zasilacz...
Natomiast co do samych pomiarów to już bardziej rozbudowany temat. Niestety opis pomiarów jest mało szczegółowy.
Tutaj trzeba brać pod uwagę jak łączymy sprzęt przykładowo czy oscyloskop ma wejście 50Ω czy nie. Jakie wyjścia ma generator czy ma HiZ jak to było ustawione.
Jeśli podpinamy się sondami do generatora i ustawiony jest wyjście 50Ω powinniśmy podpinać się przez trójnik BNC z jednej strony zakończony obciążeniem 50Ω.
Tak samo jak łączymy generator z oscyloskopem który nie posiada wejścia 50Ω powinno się użyć przewodu z trójnikami z obu stron mającymi obciążenia 50Ω itd.
W przeciwnym wypadku mogą się pojawiać odbicia widziane jako overshoot-y itp.
Podpinanie generatora zwykłym przewodem bez łącznie mas itd. może prowadzić do bardzo dziwnych zachować.
1) Czy generator poprawnie generuje np SIN 1V 1 kHz?
2) czy sygnał 100 mV generujesz do oscyloskopu bezpośrednio kablem BNC-BNC?
3) Czy masz inny kabel BNC, albo czy możesz sondą 1:10 oscyloskopu podłączyć się do wyjścia generatora?
4) czy masz terminator 50R może? Overshoot jest raczej specyfikowany dla pracy na przewód terminowany. Bez tego overshoot zależy od kabla nie generatora, i generator nic z tym nie zrobi.
Osobiście nie zdziwiłbym się pękniętym przewodem, ale trzeba by coś więcej wiedzieć o układzie. Jakieś zdjęcia może? zrzuty z oscyloskopu?
Dziękuję za podpowiedzi. Też już po napisaniu tego posta przyszło mi do głowy niedopasowanie impedancyjne. Dlatego wziąłem trzy rezystory mocy 10R, bo takie akurat mam i dodałem dwa dodatkowe, żeby mieć w sumie te 50 Om. Wpiąłem kabelki krańcowe do generatora. Po podłączeniu oscyloskopu pod ten koncept, przy ustawieniu na generatorze 1V p-p 1kHz oscyloskop pokazał tylko 500mV p-p. Sinusoida czysta nie była - nawet fft pokazywało jakieś nieparzyste harmoniczne. Szum cały czas obecny.
Co do sieci elektrycznej, także dzięki za porady. U mnie to porażka - druty aluminiowe, w puszce wszystko na skrętkę zrobione (wynajmuję to mieszkanie), a kabelki dwa. Bolec uziemniający skrosowany do neutralnego w gniazdku.. Dlatego zabiorę ten generator na Wydział - budynek jest nowy i kupę sprzętu tam działa o dużo bardziej wyśrubowanych parametrach, więc będzie bardziej miarodajnie tam pomierzyć.
CosteC napisał:
4) czy masz terminator 50R może? Overshoot jest raczej specyfikowany dla pracy na przewód terminowany. Bez tego overshoot zależy od kabla nie generatora, i generator nic z tym nie zrobi.
Tego nie wiedziałem - dzięki CosteC! To tłumaczy dlaczego zastępując kabelek bnc od generatora dodatkową sondą od oscyloskopu w ogóle przestałem mieć overshoot
Zawsze możesz kliknąć "pomógł" To dalej. Jak masz PÓŁ amplitudy to sugeruje, że generator masz ustawiony w tryb "Hi-Z" czyli wysokoimpedancyjne obciążenie. Jak przestawisz na "50R" to amplituda powinna być OK.
Twój terminator nie jest idealny, zwłaszcza rezystory mocy mają tendencję do bycia indukcyjnymi, ale może masz 2x100 R 0.25 W przewlekane?
Co do uziemień niestety... Możesz spróbować zasilić wszystko z jednego przedłużacza z uziemieniem. Wtedy zakłócenia z sieci lokalnej trochę mniej będą przenikać do twojego układu. Trochę. Spróbuj też zminimalizować pętle - np jeśli masz krokodylkowe kabelki do generatora.
Czy możesz pokazać sinusoidę i jak zgaduję jej FFT?
Wedle wskazówek - indukcja do minimum Niemniej, jak zmniejszę podstawę czasu to mam takie dziwactwa, jak na kolejnym obrazku. Tyle, że oscyloskop do 50MHz, więc trudno powiedzieć co to jest. Natomiast amplituda rzędu 10% zakresu, czyli 100mV
Pierwsze zdjęcie sugeruje raczej problemy z stabilnym wyzwalaniem niż problem z generatorem, zwłaszcza jeśli ustępuje przy zwiększeniu amplitudy.
Sondę masz chyba ustawioną na 1:10 a oscyloskop na 1:1...
Na drugim zdjęciu przebieg wygląda stabilnie, mimo, że generator daje taki sam sygnał. - za to zmieniona jest skala pionowa z 50 mV/div na 200 mV/div.
Jak wyglądają ustawienia triggera?
Ustaw Hi-z ustaw 1kHz i 100mV na generatorze.
Podłącz sztywno przewodem BNC-BNC żadnego terminatora nie potrzeba.
Tu masz ustawiony generator na 100mV 1kHz Hi-z potem fft sygnału i sygnał 10mV 1kHz Hi-z.
Musi zadziałać. Zauważ że 10mV jest zaszumione bo szumy własne oscyloskopu to robią.
Generator siglent.
A zakładam że generator i oscyloskop zasilany z tej samej listwy.
Dorzuć jeszcze jakiego filtra użyłeś do FFT, bo wygląd widma się różni Z terminatorem na dalekim końcu szumy z reguły są mniejsze. Ile zależy od otoczenia, kabli, etc.
Poszedłem do labu, podpiąłem (na hiZ) porządnie ekranowany kabel bnc-bnc i dziwactwa w postaci dziwnych szumów hf zniknęły, jak ręką odjął. Szum na samym kablu praktycznie w uV. Natomiast FFT niestety wygląda, jak wyglądało - harmoniczne nieparzyste (na zdjęciach dla 100mV, ale identycznie dla 1V). Generator odsyłam, jako wadliwy, a temat zamykam. Może jedynie jeszcze kiedyś dorzucę zdjęcia z poprawnym przebiegiem, jak go mi naprawią albo przyślą nowy.
Szczerze mówiąc Twoje pomiary i wnioski są funta kłaków warte. Nie dość, że FFT na tym oscyloskopie to porażka, to jeszcze nie wiesz, jak je odczytać, nie wspominając o kombinacjach w połączeniu obu instrumentów. Czepiasz się harmonicznych, ale nie znasz ich poziomu, bo przecież mogą być zgodne ze specyfikacją: https://rigol.com.pl/pl/p/file/f4d47120c470d1b3cc96b34ebe8384b4/DG800-Datasheet.pdf Ten generator jest słaby ( https://www.eevblog.com/forum/testgear/new-ri...rators-dg800900-series/msg2743986/#msg2743986 ) i działa tak, jak wygląda - fikuśnie. Nie ma co odczekiwać po nim cudów i perfekcyjnego działania. Jedyną jego zaletą jest możliwość hackowania do wyższych wersji, ale w tam też w pewnym momencie kończy się kalibracja i w okolicach 70MHz parametry sygnału to loteria. Jak do tego dodać ceny tego generatora i zestawić z parametrami i ceną SDG1032X (łatwo podbić go do 1062X) - https://docs.rs-online.com/e1ff/A700000006768450.pdf to można się zacząć zastanawiać, dlaczego ludzie kupują te generatory Rigola. Jedynym sensownym powodem wydaje się chęć podbicia do DG972, z uwagi na zdecydowanie absurdalną cenę tego ostatniego, bo za takie pieniądze można mieć SDG2122X, który parametrami odstaje konkurenta. Jak ktoś nie wierzy, to niech sam spróbuje zestawić parametry i koszty tych urządzeń.
Celem tej mojej rozkminki, jak to napisałem w pierwszym poście, było sprawdzenie, czy zabawka, którą kupiłem, działa prawidłowo. Gdybym miał jakieś inne generatory do porównania to bym je podłączył i popatrzył, czy dostaję takie same krzywe i ten post byłby zbędny. Nie mam jednak, więc pytam. To co wrzucił zdzisiek1979 było pomocne, ale zakres częstotliwości do FFT dużo większy.
Próbowaliśmy z kumplem podłączyć oscyloskop do FRA w labie, żeby na tamtym sygnale ocenić FFT, ale coś się GPIB rypnął, więc kicha. Jeśli uważasz, że te krzywe są ok, to wrzuć proszę taki pomiar ze swojego generatora, wtedy będę widział, że głupoty gadam, a jednocześnie, że sprzęt jest ok. Trochę faktycznie autorytarnie przyjąłem założenie wady fabrycznej, ale wciąż nie podobają mi się pierwsze krzywe. Natomiast te harmoniczne nieparzyste, jak zerknąłem na kilkanaście filmików yt pojawiają się praktycznie wszędzie.
A co do samego modelu Rigola, to tak, kupowałem go ze względu na możliwość hackowania, ale też i z tego względu, że jest to najtańszy model z jakąś tam kalibracją. Bez tego to kupiłbym sobie jakąś zabawkę pokroju Feeltecha. Natomiast rzeczywiście zacząłem się zastanawiać nad Siglentem 1032, ale różnica jest taka, że po podbiciu w Rigolu masz 250Ms/s vs 125Ms/s. Natomiast szerszy zakres częstości nie jest mi potrzebny - chcę się tylko pobawić w budowę wzmacniaczy akustycznych. Dla mnie elektronika to fun 😊
Ocenianie jakości generatora przy pomocy FFT w oscyloskopie to pomyłka.
Taki DG800 ma mieć zniekształcenia na poziomie -55 dBc (do 10 MHz)
Tymczasem taki SDS1000 ma płaskość charakterystyki +/-1dB do 10% pasma, potem 2dB do 50% pasma i od 50% do 100% pasma 3 dB. Jak to się ma do FFT nie jest wprost napisane, ale raczej FFT nie będzie miało szokującej dokładności skoro samplowanie już jest jakie jest. Czyli oscyloskopowe. To zresztą problem oscyloskopów w ogóle. Na szybkości zajrzałem do datasheetu od SDS1000E-X i DS1000Z i nie widzę nic na temat dokładności FFT. Producenci podają ilość punktów... i w sumie tyle.
Dodatkowo wygląd widma jest mocno zależny od wybranego okna, więc porównania też trzeba robić ostrożnie.
A sam DG800 - fikuśny to dobre słowo. Fajnie, że nie ma wiatraków - jest cichy. Chyba jestem staroświecki bo ekran dotykowy mnie nie cieszy, jest też malutki. Jakości sygnału nigdy się nie przyglądałem niestety, a można było podpiąć pod analizator widma, tylko nie pamiętam od ile się mu pasmo zaczyna.
chcę się tylko pobawić w budowę wzmacniaczy akustycznych.
Czy na pewno będzie niezbędny do tych celów super precyzyjny generator?
SDG1032X (1062X) z oscyloskopem Siglent (4-kanałowym, np. 1104x-e) ma funkcję m.in. Body Plot.
Funkcja FFT w oscyloskopie może pokazywać odmienne wyniki (graficznie) w zależności od ustawień okna pomiędzy Rectangle, Blackman itd. Np.: (bez zmiany w poziomie podziałki, dla porównania)
A tu poniżej ze sygnału prostokątnego
Skłaniam się do opinii @CosteC i @spy, że do funkcji FFT w oscyloskopie należy podchodzić ostrożnie. To nie jest analizator widma.
Dzięki, ale u mnie zmiana okien nic nie dała - poziom szumu się jedynie obniżył.
rach_UMK napisał:
andornot napisał:
chcę się tylko pobawić w budowę wzmacniaczy akustycznych.
Czy na pewno będzie niezbędny do tych celów super precyzyjny generator?
Raczej nie potrzebny mi sprzęto wuśrubowanych parametrach, natomiast te 0,02% THD+N by się przydało do takich zabaw, jak np.
w tych dwóch linkach. gdzie mierzą THD. Oczywiście to pomiary jakościowe bardziej, ale dość fajnie im to wychodzi nawet przy badaniu oscyloskopem -
bez analizatora widma.
A wracając do tematu - nie podobały mi się te krzywe z oscyloskopu, więc podrążyłem temat i odpowiedź znalazłem.
To nie FFT jest winne za taki kształt widma, przynajmniej nie w tym oscyloskopie. Jak podłączyć ten model do kompa, to mamy wgląd na to czego nie widać
na samym oscyloskopie, czyli jak jest samplowany sygnał na potrzeby FFT. Poniżej sample przy podstawie czasu 5ms i FFT 20kS/s oraz 10ms i
FFT 10kS/s.
Sądzę, że obrazki mówią same za siebie , bo jak FFT dostaje takie schodki na wejście to się trudno czemukolwiek dziwić na wyjściu.
Ilość punktów w jednostce skali odpowiada oczywiście szybkości samplowania dla FFT.Co więcej, wydaje się, że tak samplowany sygnał używany jest do określenia
statytyk - częstości, wysokości itd i sprawdziłem, że już przy podstawie czasu 20ms wariuje dla różnych częstotliwości (z zakresu kHz) pokazując
wartości od czapy. Trudno mi się domyślić, czemu tak wyglądają sample - jakiś dodatkowy, słaby ADC to obsługuje? Przecież byłoby lepiej gdyby zmniejszyli ilość
częstość o połowę. Te schodki widać też i przy mniejszych podstawach czasu. Oczywiście w normalnych pomiarach to nie przeszkadza,
bo jak ktoś ogląda kilkadziesiąt okresów to i tak widzi na oscyloskopie sygnał samplowany z pełną częstością.
Anyway, wychodzi na to, że generator działa prawidłowo, a to oscyloskop słabo dobrałem do swoich potrzeb. Tak to jest jak człowiek
kieruje się sentymentem - u mnie był to sentyment do 1052E. Generator zostaje, a oscyloskop na sprzedaż. Może ktoś chce kupić?
Promocja - zniżka -15% ceny sklepowej, kupiony w lipcu u.r. )))))
Trzeba też pamiętać, że oscyloskop ma 8 bitów rozdzielczości pionowej, więc sygnał będzie miał w najlepszym przypadku 42 dB amplitudy, i to pomijając szumy. FFT nie może widzieć składowych poniżej tego limitu.
Co nie znaczy, że FFT nie pokaże tego na ekranie - algorytm wypluje co mu wychodzi, a marketingowo nie opłaca się wyświetlać prawdy.
Nie wiem czy oscyloskopowe FFT umieją korzystać z trybów hi-res czy uśredniania, ale nawet gdyby, to szału to nie zrobi i analizatora widma nie zastąpi.
Po prostu trzeba sobie powiedzieć otwarcie że zwykły oscyloskop który jest 8 bitowy do FFT sie po prostu nie nadaje, Widziałem 12 bitowe ale nawet używki sa poza zasięgiem amatora. To już chyba lepiej i dużo taniej sobie zmontować przystawkę do karty dźwiękowej i na PC-cie robić analizę.
To już chyba lepiej i dużo taniej sobie zmontować przystawkę do karty dźwiękowej i na PC-cie robić analizę.
Do jakiś 20 kHz oczywiście masz rację - dużo dokładniej będzie na karcie dźwiękowej.
Powyżej lepszy oscyloskop niż nic Dalej lepiej widać zniekształcenia sinusa 1 MHz na FFT niż na oko, tyle, że dalej widać je do jakiś 35-40 dB max a wiara w 60 dB pokazywane na ekranie jest... naiwna
Widziałem 12 bitowe ale nawet używki sa poza zasięgiem amatora.
Rigol HDO1072 70 MHz 2 GSa/s - całkiem fajnie zapowiadające się 12 bitów, z tym że aktualnie warto poczekać aż dopracują firmware (ma trochę upierdliwych błędów choć na upartego da się na sprzęcie pracować).
Aktualnie okolice 4200zł więc tragedii wielkiej nie ma (tyle, a czasem więcej wydają ludzie na smartfony). Jeśli chodzi o wnętrze to jest to w zasadzie okrojona wersja serii HDO4000 tzn. użyte te same układy ASIC tylko w mniejszej ilości.
Pewien problem dostępny tylko w firmach które nie sprzedają Siglenta ot sobie Rigol wymyślił ograniczenia.
Możliwe że jeszcze Siglent w tym roku wypuści jakiś tańszy 12 bitowy model który będzie konkurował z serią HDO1000 Rigola - ot takie info od znajomego dystrybutora (ale trudno stwierdzić na ile to pewne).
Z tymże gdzieś czytałem czy było to na youtube, nie pamiętam, lecz należy zwrócić uwagę na tanie 10bit czy 12bit, bo w rzeczywistości są to nadal 8-bitowowe, tylko stosują jakieś segmentowanie i softwerowo podbijają rozdzielczość. Taki jakiś myk robiony przez producenta.
Dla mnie to jak wyścig w oscyloskopach w innej materii np. próbkowanie 1GSa/s i pasmo 200MHz. I co tak naprawdę na ekranie obserwujesz?
Oczywiście nie twierdzę, że w podanych modelach w poście powyżej, jest jakiś "kant". Tylko należy zachować pewną ostrożność.
Z tymże gdzieś czytałem czy było to na youtube, nie pamiętam, lecz należy zwrócić uwagę na tanie 10bit czy 12bit, bo w rzeczywistości są to nadal 8-bitowowe, tylko stosują jakieś segmentowanie i softwerowo podbijają rozdzielczość. Taki jakiś myk robiony przez producenta.
Nie jest to jakikolwiek myk i nie są to oscyloskopy określane jako 12 bit tylko zwykłe 8 bit np. z opcją Enhanced Resolution (ERES). Oczywiście ze zwiększaniem rozdzielczości w bitach spada nam pasmo. Przynajmniej szanujące się firmy nie oszukują że to oscyloskopy 10 czy 12 bit. Pomijam jakąś dziwną Chińszczyznę z dolnej półki no ale jak ktoś taką wybiera to zapewne więcej niespodzianek spotka w takim sprzęcie. Ot sam na własną prośbę dla zaoszczędzenia paru groszy pakuje się w problemy. Choć ten temat można sobie odpuścić bo z mojej praktyki wynika że tłumaczenie aby nie kupować najtańszego chłamu i tak nic nie daje więc szkoda tracić na to czas.
Wspomniane HDO1000, HDO4000 Rigola oraz SDS2000X HD Siglenta to realne oscyloskopy 12 bitowe. Które IMHO są w zasięgu bardziej zaawansowanego amatora mającego normalną pracę. Oczywiście 12 bitowce też posiadają opcje rozszerzenia ilości bitów działające na identycznej zasadzie jak to w 8 bitowcach.
rach_UMK napisał:
Dla mnie to jak wyścig w oscyloskopach w innej materii np. próbkowanie 1GSa/s i pasmo 200MHz. I co tak naprawdę na ekranie obserwujesz?
Oscyloskopy od bardzo dawna mają samplowanie liczone w dziesiątkach GSa/s i pasma liczone w dziesiątkach GHz - więc nie wiem o jakim wyścigu mowa wymieniając w zasadzie parametry podstawowych oscyloskopów
Nie jest to wyścig, a raczej możliwość kupienia obecnie oscyloskopów które do niedawna były całkowicie poza zasięgiem mniejszych firm czy jak wspomniałem bardziej zaawansowanych amatorów.
Co obserwować trochę szybsza cyfrówka w tym pary różnicowe np. USB 3.0 (więc nic nadzwyczajnego w obecnych czasach) i już robi się spory problem i bardzo duże wydatki na oscyloskop
Odnośnie 12 bitowców to znowu wszelkie sprawy związane z energoelektroniką - czyli analizy typu Power Analysis itp.
@tplewa, Na prawdę nie zrozumiałeś?
1GSa/s sens ma mniej więcej do 20MHz, lecz oscyloskopy miały 50MHz, następnie 100MHz i jeszcze wymuszono 200MHz. A jeśli pojawi się jakiś z tym próbkowaniem z pasmem 350MHz, to będzie totalna kpina. O taki wyścig chodzi.
A technologia z wyższej półki obecnie, będzie dostępna później finansowo dla amatora, to jest OK.
Już widzę paru, którzy psioczą na Rigola że przy 2GSa/s jest pasmo tylko 70MHz. Może nawet nie zauważą innych istotnych parametrów…. Tak amator może spostrzegać.
Już widzę paru, którzy psioczą na Rigola że przy 2GSa/s jest pasmo tylko 70MHz.
Jeśli chodzi o model który podałem czyli HDO1072 to pasmo tam jest ograniczane przez software nic nie stoi na przeszkodzie kupić np. wersję HDO1202 200 MHz lub pokombinować i zrobić z z 70MHz wersję 200MHz. Ot taka polityka cenowa producentów.
Podałem tutaj bardziej najtańsza 12 bitową wersje aby pokazać że nie są to już straszne pieniądze. Choć nadal jest to sprzęt droższy od 8 bitowców. Jak się ma większe zasoby finansowe spokojnie można kupić coś lepszego, o czym wspomniałem podając inne serie.
Wiesz problem jest taki że w zasadzie trudno wszystkim dogodzić, ostatnio pisałem co by nie kupować szmelcu typu Fnirsi bo to nie 100MHz 1GSa/s tylko jakieś 30MHz 200MSa/s i część osób stwierdziła że to wystarczające dla wielu. Więc po co tam jakieś najtańsze Rigole serii 1000Z czy Siglenty SDS1000X...
Jak ktoś chce to znajdzie coś dla siebie... Ja ostatnio skusiłem się sprawdzić te 12 bitów i kupiłem SDS2104X HD 100 MHz 2 GSa/s.
W zasadzie jest to sprzęt posiadający dwa 12 bitowe przetworniki 2 GSa/s czyli używając 4 kanałów ma się dostępne 1GSa/s na kanał oraz w przypadku użycia 2 kanałów lub jednego 2 GSa/s na kanał.
Co do pasma można zwiększyć (hackowanie) do 500MHz przy 2 kanałach i 350MHz przy czterech.
Jak ktoś nie potrzebuje 12 bitów to w tej samej cenie ma najtańszy model z serii Siglent SDS5000X czyli 5GSa/s.
Ewentualnie można pomyśleć o wspomnianej serii Rigola HDO4000 czyli do 800MHz i 4GSa/s...
To czy kupisz najtańszy model i będziesz hackował czy zapłacisz za droższy to już indywidualna kwestia. Tak samo wybór tego co kto potrzebuje, a oferta jest sporo szersza. Kwestia tylko jakie kto chce na sprzęt przeznaczyć fundusze.
Co do amatorów to kwestia podejścia tak samo jeden sobie kupi nowego iPhone co 3 lata za 8 tyś zł inny sobie kupi oscyloskop Przykładowo moja córka woli takiego iPhona i w szkole (szkoła średnia) nie jest wyjątkiem z telefonem za taką kasę, jak by poprosiła o oscyloskop nie byłoby problemu Więc widać że i osoby młode mogą mieć zapewne taki sprzęt, kwestia tylko wyboru co chcą mieć
Ja psioczę na coraz gorsze filtry antyaliasingowe i czasem niemożliwe do wyłączenia sin(x)/x bo dzięki tej kombinacji nie wiadomo co widać na ekranie. A zrobić filtr antyaliasingowy do ADC 8bit 250 MSps i 100 MHz pasma utrzymać to bardzo ciężki problem.
Nie mówiąc of FNIRSI - filtr 100 MHz pasma na 100 czy 200 MSps przetwornika Takie rzeczy tylko w dziale marketingu umieją.
Ja psioczę na coraz gorsze filtry antyaliasingowe i czasem niemożliwe do wyłączenia sin(x)/x
To jest akurat przypadłość Rigoli i nie pojmuję dlaczego nie można tam ustawić trybu punktów, tak samo nie potrafię zrozumieć dlaczego tanie serie nie mają wejścia 50Ω
Co śmieszne wersje HDO1000 przynajmniej te co poszły jako demonstracyjne miały płytę z wejściami 50Ω tylko nie aktywne. W zasadzie miały płytę z wersji HDO4000 bez wlutowanego jednego ASIC-a. Nie wiem jak obecnie to wygląda w wersjach handlowych ale być może jest taka sama płyta. Zapewne jak modele zrobią się bardziej popularne będzie wiadomo.
No ale to już jakaś polityka firmy, dlatego ja między innymi przesiadłem się z Rigola na Siglenta gdzie nie ma w/w problemów.
Oczywiście można wyjść poza te dwie firmy, ale o nich mimo wszystko wspominam bo to najtańsze opcje z możliwością hackowania czyli między innymi przez taką możliwość bardzo popularne wśród amatorów.
To jest akurat przypadłość Rigoli i nie pojmuję dlaczego nie można tam ustawić trybu punktów,
DS1054 spokojnie wyświetla punkty. MSO5000 chyba ma problem z wyświetlaniem punktów.
tplewa napisał:
tak samo nie potrafię zrozumieć dlaczego tanie serie nie mają wejścia 50Ω
Dobry przekaźnik sygnałowy jest drogi.
Amatorzy ich nie potrzebują, profesjonalista kupi/ma terminator.
Przy tym ilu ludzi kupuje FNIRSI i uważa że jest ok, to dyskusja o 50 Ohm nie ma sensu Albo ilu amatorów uważa, że sondy 1:1 są lepsze niż 1:10?
Ponoć też, wejścia 50 Ohm często są uszkadzane, ale nie umiem potwierdzić/zaprzeczyć. Wydaje się to możliwe, ale nie bardzo prawdopodobne.
tplewa napisał:
No ale to już jakaś polityka firmy, dlatego ja między innymi przesiadłem się z Rigola na Siglenta gdzie nie ma w/w problemów.
Za to są inne, na tej półce cenowej muszą być kompromisy. Grunt to wybrać najmniej przykre dla aplikacji.
DS1054Z ma kiepskie FFT a SDS1104X-E ma w komplecie sondy 100 MHz więc jakieś 71 MHz systemowego pasma... Każdy tnie koszty.
tplewa napisał:
Oczywiście można wyjść poza te dwie firmy, ale o nich mimo wszystko wspominam bo to najtańsze opcje z możliwością hackowania czyli między innymi przez taką możliwość bardzo popularne wśród amatorów.
Nie używałem HANEKów i UNITów, nic nie powiem. FNIRSI to śmieciowa zabawka. Zostają mi wspomniane dwie firmy.
No właśnie w przypadku HDO1000 jak widać przekaźnik nie jest problemem bo jest zamontowany cały tor 50Ω tylko nie jest on aktywny w software. Widać że to kwestia polityki firmy, a nie ceny. Tak samo jak kastracja z innych opcji które ma seria HDO4000 i śmiało mogły by działąć na HDO1000 gdyż to w zasadzie niemal identyczny hardware.
Co do innych wyborów nie myślałem o Hanteku czy Fnirsi, z tego co obserwuję są amatorzy kupujący serie R&S RTB2000 itp. to jak mówię kwestia wyboru.
Co do przesiadki z Rigola na Siglenta nie brałem pod uwagę akurat 1054Z w zasadzie swojego czasu myślałem czy kupić Rigola MSO5074 czy Siglent SDS2104X Plus.
Wybrałem trochę droższego Siglenta z wielu powodów (między innymi sporo błędów w firmware MSO5000 po ukazaniu się, "głośny" frontend itd.).
Prawdę mówiąc jak bym wiedział że wyjdzie seria SDS2000X HD to bym się wstrzymał i nie kupował wersji Plus... no ale życie teraz mam wersje Plus do sprzedania... No ale wiadomo życie nigdy nie jest idealnie.
Co do 1054Z to mam go i lubię ten oscyloskop, ale na chwile obecną właśnie ma już swoje lata i pewne ograniczenia. Nie sprzedaję go w zasadzie z dwóch powodów, jeden to jakiś sentyment drugi to to że jest to mały oscyloskop który spokojnie można zabrać w "teren" jak jest taka potrzeba.
✨ Użytkownik zgłosił problem z generowaniem sinusoidy o amplitudzie 100mV p-p na generatorze funkcyjnym Rigol DM811. Po przeprowadzeniu kilku testów zdiagnozowano zakłócenia w sygnale, które mogły być spowodowane problemami z instalacją elektryczną oraz niewłaściwym podłączeniem oscyloskopu. Użytkownicy zasugerowali sprawdzenie impedancji, użycie odpowiednich kabli BNC oraz terminatorów 50Ω. Po podłączeniu do lepszej instalacji, problem z szumami zniknął, jednak harmoniczne w sygnale pozostały, co skłoniło użytkownika do odesłania generatora jako wadliwego. Dyskusja poruszała również kwestie jakości pomiarów FFT w oscyloskopach oraz porównania z innymi modelami, takimi jak Siglent SDG1032X. Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.