m2606 napisał: Trochę przesadził. Co prawda nie używa się towotu do zamków, ale to jedynie dlatego, że twardnieją na mrozie i zapadka może rygiel blokować częściowo, albo wcale.
Smar jako smar może nie twardnieje, ale wnikają w niego kropelki wody, które zamarzają. Sam też już przerabiałem ten temat w swoim samochodzie i narobiłem sobie sporo roboty, aby powyciągać zamki i umyć z tego smaru.
Jak to się dzieje, że ta woda wnika w smar? Ano prosto. Przy zmianach temperatury powietrza, zawarta w powietrzu para woda wykrapla się na powierzchniach metalowych. W zamku znajduje się ruchome elementy: dźwigienki, zapadki itd. Elemety te poruszając się zgarniają te kropelki wody i wciskają w smar.
Dodano po 38 [minuty]: ociz napisał: Passat B5 to po prostu jeden z najbardziej awaryjnych samochodów, mimo to użytkownicy twierdzą że jest dokładnie odwrotnie.
Nie dość, że bardzo awaryjny to chyba był projektowany podczas ostrej libacji alkoholowej.
Ponieważ mam duży garaż z kanałem to często przyjeżdżają do mnie członkowie rodziny i znajomi aby sobie podłubać przy samochodach. Przyjechał chłopak z rodziny takim Passatem B5 Lącznie do usunięcia było kilkanaście usterek. Jedną z nich był zacięty zamek w tylnych drzwiach. Ze 3 dni walczyliśmy, aby udało się odblokować te drzi, bo nawet nie dało się ich otworzyć. Wszystko przez to, że ułamał się mały element w mechanizmie zamka tych drzwi. Najpierw wyjęliśmy zamek drzwi po drugiej stronie, aby zrozumieć działanie tych zamków i znaleźć sposób dobrania się do tego zaciętego. O ile wyjęcie zamka tych sprawnych drzwi poszło w miarę dobrze o tyle ponowny montaż to była tragedia. Nie przypuszczałem, że aż tak można skomplikować konstrukcję drzwi oraz konstrukcję zamków, a trochę już samochodów miałem w swoim życiu i miałem okazję rozkręcać zamki w innych markach samochodów.