Minęło pół roku. 3 z 8 rozsianych po terenie nadajników temperatury nadal działa poprawnie, 4 zniszczyły zwierzęta - przeważnie bobry. Przewracają drzewa na których umocowany był nadajnik, przegryzają przewody do czujnika i to tak że robi się zwarcie i wyczerpuje bateria, albo tak że działa już tylko jeden czujnik. Jeden ktoś ukradł, po prostu zniknął.
Przez ten czas znalazłem kilka błędów w kodzie - w nadajniku błędnie były wysyłane wartości temperatury z przedziału -1.0 do +1.0 co wyszło dopiero zimą, w bramkach znalazłem problem który powodował nieoczekiwane restarty urządzenia, ale tam mam zaimplementowane OTA więc aktualizację mogę robić zdalnie.
Przy okazji zrobiłem też płytki PCB do nadajników aby nie lutować tego ciągle na kabelkach.
Temperatura wody z ostatnich 20 tygodni
Nowe płytki do nadajników