W poprzednim materiale: Wnętrze i usterka oraz prowizoryczna naprawa plafonu LED - narzekaliśmy na awaryjność i konstrukcję plafonów ze zintegrowanym źródłem światła. Zobaczmy jak wygląda wnętrze plafonów obecnie dostępnych w sprzedaży. Obudowa nadal jest metalowa jednak tylna osłona jest wykonana z plastiku. Zniknął zewnętrzny zasilacz stałoprądowy, widoczne są zaciski 230V. Sposób mocowania jest taki sam jak w starszej konstrukcji. Zbliżona średnica ułatwi zastąpienie zużytego plafonu starego typu.
Wewnątrz pojawiła się istotna zmiana, LED świecą bezpośrednio na powierzchnię rozpraszającą, przypomina to konstrukcję stosowaną w telewizorach do podświetlenia matrycy.
LED jest 31 sztuk czyli znacząco mniej niż w taśmie LED stosowanej w starszym modelu. LEDy nie stykają się z metalową obudową co może utrudniać odprowadzanie ciepła. Każdy LED posiada soczewkę.
Zasilacz znajduje się na PCB - DOB (driver on board). Widoczny jest rezystor bezpiecznikowy, mostek prostowniczy i kondensator elektrolityczny. Na płytce znajdują się dwa identyczne układy BP521B z identyczną rezystancją RS. To ciekawe, gdyż ilość LED jest nieparzysta, a wyglądało to na sterowanie dwoma segmentami LED.
Na kondensatorze występuje napięcie ~300V, co ciekawe masa kondensatora połączona jest z mostkiem ale + nie jest już połączony bezpośrednio. Badanie tego układu jest dość niebezpieczne i ze względu na ograniczony czas oraz brak znajomości tej topologii zatrzymałem się w tym miejscu. Soldermaska bardzo utrudnia śledzenie ścieżek, a PCB jest przyklejone do plastikowej pokrywy. Na PCB brakuje wlutowanej indukcyjności typowej dla SMPS.
Kształt prądu wejściowego nie jest idealnie podobny do tych znanych z SMPS, po impulsie prądowym można dostrzec odcinek gdy stopniowo wartość prądu maleje. W SMPS impulsy prądowe były często bardziej strome.
Jest to dla mnie nowy układ zasilania wewnątrz plafonu. Bardziej zaznajomiony jestem z typowymi zasilaczami stałonapięciowymi lub stałoprądowymi, w których występuje indukcyjność oraz posiadają typową konstrukcję SMPS.
Jeżeli znacie taką topologię zasilania LED to prośba o wzbogacenie tematu swoimi doświadczeniami.
W czym taka konstrukcja jest lepsza a w czym gorsza od typowego zasilacza SMPS do LED?
Wewnątrz pojawiła się istotna zmiana, LED świecą bezpośrednio na powierzchnię rozpraszającą, przypomina to konstrukcję stosowaną w telewizorach do podświetlenia matrycy.
LED jest 31 sztuk czyli znacząco mniej niż w taśmie LED stosowanej w starszym modelu. LEDy nie stykają się z metalową obudową co może utrudniać odprowadzanie ciepła. Każdy LED posiada soczewkę.
Zasilacz znajduje się na PCB - DOB (driver on board). Widoczny jest rezystor bezpiecznikowy, mostek prostowniczy i kondensator elektrolityczny. Na płytce znajdują się dwa identyczne układy BP521B z identyczną rezystancją RS. To ciekawe, gdyż ilość LED jest nieparzysta, a wyglądało to na sterowanie dwoma segmentami LED.
Na kondensatorze występuje napięcie ~300V, co ciekawe masa kondensatora połączona jest z mostkiem ale + nie jest już połączony bezpośrednio. Badanie tego układu jest dość niebezpieczne i ze względu na ograniczony czas oraz brak znajomości tej topologii zatrzymałem się w tym miejscu. Soldermaska bardzo utrudnia śledzenie ścieżek, a PCB jest przyklejone do plastikowej pokrywy. Na PCB brakuje wlutowanej indukcyjności typowej dla SMPS.
Kształt prądu wejściowego nie jest idealnie podobny do tych znanych z SMPS, po impulsie prądowym można dostrzec odcinek gdy stopniowo wartość prądu maleje. W SMPS impulsy prądowe były często bardziej strome.
Jest to dla mnie nowy układ zasilania wewnątrz plafonu. Bardziej zaznajomiony jestem z typowymi zasilaczami stałonapięciowymi lub stałoprądowymi, w których występuje indukcyjność oraz posiadają typową konstrukcję SMPS.
Jeżeli znacie taką topologię zasilania LED to prośba o wzbogacenie tematu swoimi doświadczeniami.
W czym taka konstrukcja jest lepsza a w czym gorsza od typowego zasilacza SMPS do LED?
Fajne? Ranking DIY