Pokazany tu tester NSHL468 pozwala łatwo sprawdzić kable RJ45/RJ11 pod kątem przerwań i zwarć, jak również wykryć nieodpowiednio zamontowaną wtyczkę (pomylona kolejność żył). Analogicznie też powie nam, czy dany kabel jest prosty, czy "krosowany". Każda z żył testowana jest osobno a jej stan sygnalizowany jest zapaleniem diody LED. W tym temacie dodatkowo pokażę też jak zbudowany jest on w środku.
Wszystko to można kupić raptem za kilkanaście złotych:
W zestawie jest nawet etui, ale nie ma wymaganej baterii 9V.
Instrukcja testera jest dość szczegółowa i dobrze opisuje jak należy sprawdzać przewody. Oczywiście przed testowaniem całkiem odłączamy przewód od układu (routera, itd).
Bardziej szczegółowa instrukcja z podziałem na typy przewodów:
Tu mam jedynie pewną wątpliwość - w pdfie jest mowa, że:
Cytat:
Note: Pin G will not illuminate for RJ45 cables.
a w papierowej instrukcji jest inaczej? Pewnie chodzi o to, że niektóre przewody są ekranowane a inne nie. Ale sprawdzimy...
No i sam tester - składa się z dwóch części, które można wygodnie razem złożyć:
Tylko "Master" wymaga zasilania - to dlatego, że "remote" nie jest bezprzewodowym pilotem, ten tester po prostu przez same żyły skrętki puszcza prąd i w oparciu o to zapala LEDy:
Zarówno "Master", jak i "Remote" mają złącza RJ45/RJ11:
Przetestujmy jakiś przewód. Na początek może RJ45, zwykły:
Rezultat jest zgodny z instrukcją z PDF - dioda 'G' nie zaświeciła. Z tego co rozumiem, to jest po prostu sprawdzenie ciągłości ekranu.
Nie mam pod ręką "krosowanego" przewodu, ale tego typu przewód charakteryzuje się odpowiednio zamienionymi żyłami co ten tester też jest w stanie pokazać.
A teraz jeszcze RJ11:
Tylko dwie LEDy się świecą, dodatkowo 3 jest połączone z 4 i 4 z 3:
Czy wszystko jest ok? To zależy od przewodu. Ten akurat ma tylko dwie żyły:
Jeszcze rozważmy dwa skrajne przypadki - ucięty przewód:
Nic nie świeci.
Zwarty przewód:
Diody na urządzeniu "master" świecą....
Wnętrze testera
Pora zajrzeć do środka. Śrubki są schowane pod naklejkami, potrzebny jest śrubokręt o trójkątnej końcówce.
Otworzyłem obie obudowy:
W środku jest tylko... CD4017! Nie ma żadnego mikrokontrolera, ale to ma sens.
CD4017 to jest licznik pierścieniowy (krążąca jedynka).
CD4017 posiada 10 wyjść oraz kilka wejść; do wejść należy m. in. clock (zegar). Wraz z każdym cyklem zegara CD4017 zapala kolejne wyjścia (gasząc poprzednie), tj. ciągle tylko jedno z wyjść ma stan wysoki. Jest on bardzo popularny w prostych układach typu "knight rider"/"led chaser".
Wyprowadzenia CD4017:
CD4017 trzeba czymś taktować - na schematach w sieci widzę często w tej roli N555, ale na PCB ze zdjęcia jest inaczej. Na PCB są dwa tranzystory, wygląda na to, że jest tam po prostu układ taki jak multiwibrator astabilny. Wybór szybkości migania pewnie po prostu wybiera inną wartość rezystora.
Na drugiej PCB zasadniczo nic się już nie dzieje - po prostu też zamontowane są odpowiednio diody.
Płytki są w pełni jednostronne - na ich wierzchu nic więcej nie ma.
Podsumowanie
Do wstępnej diagnozy ten gadżet jest jak najbardziej ok, trzeba tylko pamiętać jak się go używa, a nie np. patrzeć na LEDy na nadajniku zamiast na odbiorniku. Oprócz tego ok, nawet taka zabawka za kilkanaście złotych może być nieoceniona kiedy trzeba sprawdzić który przewód Ethernet dokąd prowadzi.
Dodatkowo spodobała mi się jego budowa - to można by wykonać w ramach DIY, przecież to zasadniczo klasyczny układ "LED efekt" dla początkujących.
Czy korzystacie z tego typu testerów, a może macie coś lepszego? Zapraszam do komentarzy.
EDIT: Chyba nawet znalazłem schemat podobnego projektu:
https://www.diy-electronic-projects.com/p296-Multi-Wire-Cable-Tester
Fajne? Ranking DIY Pomogłem? Kup mi kawę.