Witam,
Niedawno ukończyłem studia na Politechnice Łódzkiej na kierunku: elektronika i telekomunikacja. Jestem również technikiem elektroniki.
Niestety nie posiadam żadnego prawdziwego wykształcenia związanego z branżą. Miałem jedynie miesiąc praktyk w firmie Bazekoo Kociołek&Kociołek, podczas których zajmowałem się montażem elementów THT. Pracowałem też 3 miesiące w branży instalatorskiej, ale tam nic takiego nie można się nauczyć.
Denerwuje mnie bardzo, że podczas naprawy jakiegoś sprzętu nie potrafię zdiagnozować, gdzie jest usterka, ewentualnie po zdiagnozowaniu nie wiem, jak ją naprawić. Nie wiem, czy to wynika z braku odpowiedniego sprzętu do diagnostyki. Czy to kwestia, że nie wiem, jak się za to zabrać. Czasem wiem, jak coś naprawić, ale nie mam takiego odpowiedniego sprzętu. Jednak gdy go kupię, to okazuje się, że usterka jest bardziej skomplikowana i potrzeba jeszcze kolejnych dodatkowych działań.
Staram się podejmować różnych napraw, od niedziałającego potencjometru w odbiorniku radiowym po niedziałający pilot do odblokowania zamka w samochodzie.
Każda naprawa jest inna i przy każdej naprawie człowiek musi nauczyć się, dowiedzieć się nowych informacji.
Podsumowując:
Chciałbym zapytać, w jaki sposób mogę nabyć wiedzę, doświadczenie, aby nauczyć się naprawiania niesprawnych, uszkodzonych urządzeń elektronicznych.
Wydaje mi się nielogicznym iść w montaż instalacji, aczkolwiek w tym najłatwiej znaleźć pracę. Znalezienie pracy jako serwisant jest bardzo trudne, bo najczęściej to małe firmy jednoosobowe. Ewentualnie 2 osoby na tym stanowisku w dość dużej spółce.
Śmiało możecie dawać jakieś porady. Najbardziej zależy mi na zdobyciu tej wiedzy, doświadczenia w naprawianiu różnego rodzaju sprzętu elektronicznego. Jednak tak jak pisałem, bez doświadczenia nie chcą przyjmować.
Piszcie śmiało.
Niedawno ukończyłem studia na Politechnice Łódzkiej na kierunku: elektronika i telekomunikacja. Jestem również technikiem elektroniki.
Niestety nie posiadam żadnego prawdziwego wykształcenia związanego z branżą. Miałem jedynie miesiąc praktyk w firmie Bazekoo Kociołek&Kociołek, podczas których zajmowałem się montażem elementów THT. Pracowałem też 3 miesiące w branży instalatorskiej, ale tam nic takiego nie można się nauczyć.
Denerwuje mnie bardzo, że podczas naprawy jakiegoś sprzętu nie potrafię zdiagnozować, gdzie jest usterka, ewentualnie po zdiagnozowaniu nie wiem, jak ją naprawić. Nie wiem, czy to wynika z braku odpowiedniego sprzętu do diagnostyki. Czy to kwestia, że nie wiem, jak się za to zabrać. Czasem wiem, jak coś naprawić, ale nie mam takiego odpowiedniego sprzętu. Jednak gdy go kupię, to okazuje się, że usterka jest bardziej skomplikowana i potrzeba jeszcze kolejnych dodatkowych działań.
Staram się podejmować różnych napraw, od niedziałającego potencjometru w odbiorniku radiowym po niedziałający pilot do odblokowania zamka w samochodzie.
Każda naprawa jest inna i przy każdej naprawie człowiek musi nauczyć się, dowiedzieć się nowych informacji.
Podsumowując:
Chciałbym zapytać, w jaki sposób mogę nabyć wiedzę, doświadczenie, aby nauczyć się naprawiania niesprawnych, uszkodzonych urządzeń elektronicznych.
Wydaje mi się nielogicznym iść w montaż instalacji, aczkolwiek w tym najłatwiej znaleźć pracę. Znalezienie pracy jako serwisant jest bardzo trudne, bo najczęściej to małe firmy jednoosobowe. Ewentualnie 2 osoby na tym stanowisku w dość dużej spółce.
Śmiało możecie dawać jakieś porady. Najbardziej zależy mi na zdobyciu tej wiedzy, doświadczenia w naprawianiu różnego rodzaju sprzętu elektronicznego. Jednak tak jak pisałem, bez doświadczenia nie chcą przyjmować.
Piszcie śmiało.

