logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zdobyć doświadczenie w naprawie urządzeń elektronicznych po studiach?

Michaelektr23 03 Wrz 2024 21:07 891 17
  • #1 21214192
    Michaelektr23
    Poziom 2  
    Posty: 2
    Witam,
    Niedawno ukończyłem studia na Politechnice Łódzkiej na kierunku: elektronika i telekomunikacja. Jestem również technikiem elektroniki.
    Niestety nie posiadam żadnego prawdziwego wykształcenia związanego z branżą. Miałem jedynie miesiąc praktyk w firmie Bazekoo Kociołek&Kociołek, podczas których zajmowałem się montażem elementów THT. Pracowałem też 3 miesiące w branży instalatorskiej, ale tam nic takiego nie można się nauczyć.
    Denerwuje mnie bardzo, że podczas naprawy jakiegoś sprzętu nie potrafię zdiagnozować, gdzie jest usterka, ewentualnie po zdiagnozowaniu nie wiem, jak ją naprawić. Nie wiem, czy to wynika z braku odpowiedniego sprzętu do diagnostyki. Czy to kwestia, że nie wiem, jak się za to zabrać. Czasem wiem, jak coś naprawić, ale nie mam takiego odpowiedniego sprzętu. Jednak gdy go kupię, to okazuje się, że usterka jest bardziej skomplikowana i potrzeba jeszcze kolejnych dodatkowych działań.

    Staram się podejmować różnych napraw, od niedziałającego potencjometru w odbiorniku radiowym po niedziałający pilot do odblokowania zamka w samochodzie.
    Każda naprawa jest inna i przy każdej naprawie człowiek musi nauczyć się, dowiedzieć się nowych informacji.

    Podsumowując:
    Chciałbym zapytać, w jaki sposób mogę nabyć wiedzę, doświadczenie, aby nauczyć się naprawiania niesprawnych, uszkodzonych urządzeń elektronicznych.
    Wydaje mi się nielogicznym iść w montaż instalacji, aczkolwiek w tym najłatwiej znaleźć pracę. Znalezienie pracy jako serwisant jest bardzo trudne, bo najczęściej to małe firmy jednoosobowe. Ewentualnie 2 osoby na tym stanowisku w dość dużej spółce.

    Śmiało możecie dawać jakieś porady. Najbardziej zależy mi na zdobyciu tej wiedzy, doświadczenia w naprawianiu różnego rodzaju sprzętu elektronicznego. Jednak tak jak pisałem, bez doświadczenia nie chcą przyjmować.
    Piszcie śmiało.
  • #2 21214458
    Kuniarz
    Moderator Projektowanie
    Posty: 4520
    Pomógł: 371
    Ocena: 825
    Michaelektr23 napisał:
    w naprawianiu różnego rodzaju sprzętu elektronicznego.


    Pytanie zasadnicze brzmi - czy aby na pewno chcesz się bawić w naprawianie elektroniki ?
    Współczesne urządzenia są często jednorazowe, a przede wszystkim tanie w zakupie.
    Bazując na Twoich przykładach :

    - ile zarobisz na wymianie potencjometru w radiu, skoro nowe kupisz za stówę ?
    - ile zarobisz na naprawie pilota do auta, skoro nowy kluczyk kupisz za stówę ?

    Myślę że w obecnych czasach naprawy sprzętu elektronicznego to hobby niż źródło zarobku. Owszem, trafiają się strzały, na których zarobisz kilka tysiaków, ale musisz mieć zaplecze, wiedzę i markę osobistą. Rzuć okiem na YT na kanał Daniel Rakowiecki - gość jest niezły w te klocki, ale nie zaczął wczoraj.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #3 21214487
    fiB
    Poziom 14  
    Posty: 73
    Pomógł: 3
    Ocena: 20
    Twój przykład niestety potwierdza to co od dawna można zaobserwować, osoba kończąca edukację na technicznym kierunku poza wiedzą teoretyczną nie posiada wiedzy praktycznej (często żadnej). Jest to słabość obecnego systemu kształcenia i niestety twoje zaniedbanie, w trakcie nauki i kończąc studia znałeś swoje umiejętności, a mimo to liczyłeś, że z dyplomem przyjdzie magiczne oświecenie.
    Jak nadrobić stracony czas? Moim zdaniem poświęcając nadgodziny na dodatkową edukację. Szukaj pracy, musisz się gdzieś zaczepić w branży, jak jesteś zmotywowany to szybko nauczysz się nowych rzeczy, najważniejsze są chęci. W wolnym czasie staraj się rozwijać swój warsztat domowy i ćwiczyć, uczyć się rzeczy od strony praktycznej. Z pewnym doświadczeniem możesz myśleć nad skakaniem gdzie indziej, już wtedy pewnie będziesz miał rozeznanie gdzie bardziej chciałbyś iść, co robić.
    Ja elektroniką zajmuję się hobbystycznie i zawsze cieszy mnie, że dziś mogę naprawić coś do czego jeszcze rok temu nie wiedziałbym jak podejść, to zawsze wymaga czasu i stawiania sobie wyzwań.
    Życzę Ci wszystkiego dobrego i powodzenia na rynku pracy.
  • #4 21214496
    Preskaler
    Poziom 40  
    Posty: 6416
    Pomógł: 492
    Ocena: 1043
    Doświadczenie można zdobywać na dwa sposoby. Pierwszy - to mozolne, samodzielne zdobywanie wiedzy praktycznej podczas okazjonalnych prób naprawienia sprzętu w oparciu o posiadaną wiedzę teoretyczną i literaturę/internet. Drugi - czerpanie wiedzy z doświadczeń innych. Ten drugi przypadek jest szybszymi sposobem ale w dzisiejszych czasach trudno jest spotkać doświadczonego fachowca mającego chęć na poświęcenie swojego czasu na bezinteresowną pomoc. W dodatku zdającego sobie sprawę, że podcina sobie gałąź, na której siedzi bo tworzy konkurencję. Temat trudny do rozwiązania bo od wieków relacje mistrz/uczeń rozbijały się o sprzeczność interesów. Dodatkowo problem jest trudny z powodu zamierania w tej branży usług serwisowych. Dlatego, z mojej perspektywy, widzę jedynie rozsądne rozwiązanie poszukania sobie innego zawodu a naprawami zajmować się hobbystycznie.
  • #5 21214541
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5061
    Pomógł: 437
    Ocena: 1688
    Witam,
    Michaelektr23 napisał:
    Witam, Niedawno ukończyłem studia na Politechnice Łódzkiej na kierunku: elektronika i telekomunikacja. Jestem również technikiem elektroniki. Niestety nie posiadam żadnego prawdziwego wykształcenia związanego z branżą.

    chciałeś napisać "prawdziwego doświadczenia".
    Dlatego na początek zadam pytanie:
    - Co robiłeś w czasie wolnym od nauki w technikum i na studiach (oprócz bycia monterem elementów THT oraz ciąganiem kabelków)?

    Pozdrawiam
  • #6 21214598
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4545
    Pomógł: 389
    Ocena: 2012
    Michaelektr23 napisał:
    Chciałbym zapytać, w jaki sposób mogę nabyć wiedzę, doświadczenie, aby nauczyć się naprawiania niesprawnych, uszkodzonych urządzeń elektronicznych.

    Urządzenia elektroniczne obecnie to bardzo szeroki zakres. Od prostych lampek czy zabawek zasilanych bateryjnie, poprzez urządzenia sieciowe agd jak tostery, proste rtv, zasilacze do urządzeń najbardziej zaawansowanych technologicznie jak laptopy, tv czy smartfony.
    Te najprostsze z początku kosztują parę zł i nikt komercyjnie nie naprawia bo się nie opłaca. Najbardziej opłacalne są naprawy sprzętu najdroższego.
    Jak zdobyć początkowa wiedzę- poprzez studiowanie schematów i próbach naprawy sprzętu.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #7 21214644
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1315
    Pomógł: 11
    Ocena: 212
    Zakładając że ten dziwny nieco post nie jest fejkowy...
    Jeśli przez ćwierćwiecze swego życia nie dłubałeś w elektronice, klecąc jakieś układy, urządzenia, rozbierając, psując i naprawiając wszystko co wpadało w ręce, to tak naprawdę elektronika nigdy nie była chyba Twoją pasją. Trudno w tym wieku to nadrobić, zwłaszcza że tylko dzieciństwo i młodość daje wystarczająco dużo wolnego czasu na tego typu zabawy. Wielu z tu obecnych taką ścieżkę przeszło i w tym momencie biorąc w ręce jakiekolwiek urządzenie, przede wszystkim wie jak ono działa. Użyte rozwiązania techniczne to kwestie drugorzędne. Nie masz się czym przejmować - świat odchodzi od naprawiania czegokolwiek na ultraniskim poziomie, a na pewno niełatwo na tym dobrze - w stosunku do posiadanej wiedzy, intuicji, umiejętności - zarobić. Mając dyplom czy inny papier masz dużo możliwości dobrze płatnej pracy, więc przychylam się do zdania @Preskaler - poszukaj innego zajęcia.
  • #8 21214971
    Ktoś_tam
    Poziom 40  
    Posty: 5267
    Pomógł: 504
    Ocena: 2834
    Jak do tej pory nie nauczyłeś się elektroniki (technikum plus studia, minimum 8 lat) to może ten czas był stracony? Szkoła oczywiście wszystkiego nie nauczy, ale trzeba samemu dłubać. Co najmniej 8 lat to dużo czasu aby do czegoś dojść.
    Kuniarz napisał:
    Michaelektr23 napisał:
    w naprawianiu różnego rodzaju sprzętu elektronicznego.


    Pytanie zasadnicze brzmi - czy aby na pewno chcesz się bawić w naprawianie elektroniki ?
    Współczesne urządzenia są często jednorazowe, a przede wszystkim tanie w zakupie.
    Bazując na Twoich przykładach :

    - ile zarobisz na wymianie potencjometru w radiu, skoro nowe kupisz za stówę ?
    - ile zarobisz na naprawie pilota do auta, skoro nowy kluczyk kupisz za stówę ?

    Myślę że w obecnych czasach naprawy sprzętu elektronicznego to hobby niż źródło zarobku. Owszem, trafiają się strzały, na których zarobisz kilka tysiaków, ale musisz mieć zaplecze, wiedzę i markę osobistą. Rzuć okiem na YT na kanał Daniel Rakowiecki - gość jest niezły w te klocki, ale nie zaczął wczoraj.

    Tu się mylisz. Świat elektroniki nie kończy się na radiach samochodowych i kluczykach od samochodu. Jest jeszcze elektronika profesjonalna, gdzie tłucze się ją nie w milionach a w tysiącach sztuk. Ona potrafi kosztować kilkadziesiąt kPLN. To jeszcze opłaca się naprawiać. I tu potrafią być duże pieniądze na naprawach. Największe są jak masz własną firmę. Jak jesteś na etacie to już zależy od pracodawcy. Jak ma się już doświadczenie, które długo się nabiera, to już możesz powoli dyktować warunki.
  • #9 21214981
    acctr
    Poziom 39  
    Posty: 4545
    Pomógł: 389
    Ocena: 2012
    Ktoś_tam napisał:
    Ona potrafi kosztować kilkadziesiąt kPLN. To jeszcze opłaca się naprawiać. I tu potrafią być duże pieniądze na naprawach.

    Ci co dostają takie urządzenia do naprawy raczej nie pytają w internecie co ze sobą zrobić.
    Pomogłem? Kup mi kawę.
  • #10 21214995
    Ktoś_tam
    Poziom 40  
    Posty: 5267
    Pomógł: 504
    Ocena: 2834
    acctr napisał:
    Ktoś_tam napisał:
    Ona potrafi kosztować kilkadziesiąt kPLN. To jeszcze opłaca się naprawiać. I tu potrafią być duże pieniądze na naprawach.

    Ci co dostają takie urządzenia do naprawy raczej nie pytają w internecie co ze sobą zrobić.

    Wbrew pozorom firmy trudniące się naprawą takiego sprzętu specjalizują się w danych markach. Modeli jest mało i 70% usterek jest typowych. W tych nietypowych usterkach pomagają koledzy z działu. Najczęściej są to firmy więcej niż jednoosobowe. A poza tym odniosłem się do stwierdzenia że naprawy w dzisiejszych czasach to tylko hobby.
    Oczywiście wiedzę i umiejętności trzeba mieć. W internecie nie nauczy się nikt naprawiać sprzętu na którym zna się garstka ludzi. Ci ludzie nie będą za frajer oddawać "swojego chleba".
    Michaelektr23 napisał:

    Wydaje mi się nielogicznym iść w montaż instalacji, aczkolwiek w tym najłatwiej znaleźć pracę.

    Kończyć studia aby robić coś co robią ludzie bez studiów albo nawet bez szkoły średniej? Nie wydaje się tobie że w takim razie studia czy technikum to tylko było stratą czasu? Tak na marginesie aby kłaść instalację nie trzeba mieć żadnej szkoły skończonej. W takim razie po co te studia o kierunku Elektronika i telekomunikacja? I czy one choć w 1% pomogą robić instalację?
  • #11 21215335
    arekb81
    Poziom 30  
    Posty: 1626
    Pomógł: 132
    Ocena: 736
    Może na początek serwis AGD?
    Moduły do AGD są dosyć drogie, dosyć proste i często dają się naprawiać.
    W większości przypadków podstawy elektroniki wystarczą.
    Potem można brać się za trudniejsze przypadki.
    RTV to już trochę wyższa szkoła jazdy.
  • #12 21215372
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5061
    Pomógł: 437
    Ocena: 1688
    arekb81 napisał:
    Może na początek serwis AGD?

    Tu raczej autor już nic nie zdziała, jeśli przez 8 lat nauki nie nauczył się teoretycznie i praktycznie obcowania z elektroniką.
    Napisał, że ma problem z obsługą podstawowych urządzeń mierniczych (multimetr, oscyloskop, itp.). To ja się teraz pytam:
    - Gdzie był, kiedy na zajęciach w technikum i na studiach omawiano zagadnienia miernicze oraz pokazywano, jak się takimi urządzeniami posługiwać?
    Jak ktoś wyżej już napisał, ten temat śmierdzi trollem, bo to jest niemożliwe, żeby absolwent polibudy z tytułem inżynieria elektroniki nie umiał w praktyce rozwiązywać problemów sprzętowych oraz stosować "inżynierii wstecznej" w diagnozowaniu usterek (a już tym bardziej nie wiedzieć, gdzie szukać usterki w urządzeniu, które w obecnych czasach projektowane jest tak, aby najsłabszy element uległ szybkiej awarii, czyt. najczęściej kondensator).

    Chyba, że poszedł tam, bo rodzice kazali i tylko odfajkował, żeby mieć spokój.

    Pozdrawiam
  • #13 21215394
    Millaka
    Poziom 24  
    Posty: 2250
    Pomógł: 59
    Ocena: 226
    Jednak są ludzie, którzy przywiązują się do swoich sprzętów, ja też do nich należę i jak można to naprawić za cenę opornika, to wolę naprawić niż kupić coś nowego.
  • #14 21215509
    Wojtek M
    Poziom 39  
    Posty: 3685
    Pomógł: 519
    Ocena: 1119
    Millaka napisał:
    Jak można to naprawić za cenę opornika, to wolę naprawić niż kupić coś nowego.
    Oporniki (rezystory) rzadko się psują "same z siebie", przeważnie jest inna przyczyna.
  • #15 21215652
    LightOfWinter
    Poziom 38  
    Posty: 4362
    Pomógł: 363
    Ocena: 920
    Michaelektr23 napisał:

    Denerwuje mnie bardzo, że podczas naprawy jakiegoś sprzętu nie potrafię zdiagnozować, gdzie jest usterka, ewentualnie po zdiagnozowaniu nie wiem, jak ją naprawić. Nie wiem, czy to wynika z braku odpowiedniego sprzętu do diagnostyki. Czy to kwestia, że nie wiem, jak się za to zabrać. Czasem wiem, jak coś naprawić, ale nie mam takiego odpowiedniego sprzętu. Jednak gdy go kupię, to okazuje się, że usterka jest bardziej skomplikowana i potrzeba jeszcze kolejnych dodatkowych działań.


    Nas też denerwuje że usterka nie jest za każdym razem typowa i łatwa do usunięcia. Ale dzięki pracy i analizowaniu układów człowiek się rozwija. Jak na siłowni - boli znaczy że rośnie ;)

    Odpowiedni sprzęt - tak jest pomocny, czasem nawet bardzo, ale najważniejszym sprzętem jest: rozum, logiczne myślenie, wyciąganie wniosków i szukanie informacji. Ze sprzętu przydaje się: lutownica, odsysacz, plecionka, multimetr, zasilacz, mikroskop/lupa czasem oscyloskop no i komputer do szukania dokumentacji.
  • #16 21215776
    fiB
    Poziom 14  
    Posty: 73
    Pomógł: 3
    Ocena: 20
    >>21215372 niestety ale jest to możliwe, dzisiejsze nauczanie nijak się ma do tego co było jeszcze 20 lat temu.
    Do nas od lat przychodziły na praktykę osoby, które musiały ją mieć zaliczoną na ostatnim roku studiów przed zdaniem dyplomu inżyniera. Moja obserwacja jest taka, że z roku na rok pomimo braku wiedzy praktycznej (takiego praktykanta nigdy nie trafiliśmy) to również brakuje jakiejkolwiek wiedzy teoretycznej (zdał, zapomniał), często brakowało u nich chęci do jakiejkolwiek nauki, zabawa z komórką była ciekawsza. My nie prowadzimy szkoły, trzeba pracować, zarabiać, profitów z takich praktykantów nie ma żadnych, także od 3 lat nie bierzemy już nikogo. Jeżeli ktoś myśli, że będzie zarabiał dyplomem to gorzko się rozczaruje rzeczywistością.
  • #17 21215959
    phanick
    Poziom 28  
    Posty: 2949
    Pomógł: 65
    Ocena: 2833
    Autorze, doprecyzuj co chces naprawiac (laptopy? telefony? sprzet rtv agd? elektronika samochodowa? sprzed audio?
    Kazdy z dzialow wymaga innej wiedzy, innego sprzetu diagnostycznego i innej wiedzy.

    Moim skromnym zdaniem nie ma czegos takiego jak "doswiadczenie" w naprawie sprzetu czy wiedza, ktora mozna skads zdobyc. Kazdy przypadek moze byc inny, trzeba znac podstawy elektroniki (co sądze juz masz, skoro skonczyles takie studia) i na podstawie obserwacji stawiac diagnozy, wykonywac pomiary, wymieniac podejrzane elementy/moduly itd.

    To tak jakbyś chciał się zapytać, gdzie nauczyć się leczenia ludzi.

    Ja polecam nauke samemu, przejdz sie na jakis skup elektrosmieci albo popytaj wsrod znajomych z okolicy, czy nie maja do oddania czegos uszkodzonego. Sproboj to co wpadnie Ci w oko naprawic. W ten sposob za darmo masz dawcow do eksperymentow i prawie za darmo mozesz sie czegos nauczyc.

    Inna sprawa to jak napisali przedmowcy - oplacalnosc calego interesu. Raz - brak lub zaporowe ceny części zamiennych, dwa - brak schematów (trezba je samemu odtwarzać), trzy - cały proces "naprawy" zwykle rozciąga się w czasie - dostajesz sprzet do naprawy, spędzasz kilka godzin na diagnozie, potem zamawiasz podzespoly do wymiany, wymieniasz, potem okazuje sie ze może znowu coś innego nie działa. W efekcie masz cały pokój/warsztat zagracony różnymi rzeczami do naprawy od różnych klientów i często w wielu przypadkach może okazać się tyle, że zainwestowałes w naprawę czegoś, co tak naprawdę już dawno przekroczyło jego wartość i klient może nie zechcieć już za to zapłacić.
  • #18 21215963
    puchalak
    Poziom 19  
    Posty: 1315
    Pomógł: 11
    Ocena: 212
    fiB napisał:
    >>21215372 niestety ale jest to możliwe, dzisiejsze nauczanie nijak się ma do tego co było jeszcze 20 lat temu.
    ....


    Może i tak, ale i 30 lat temu, jak kogoś nie interesowała elektronika to i tak szkołę skończył, często ze świetnymi ocenami i praktyki zaliczył. Śmiem nawet twierdzić, że uczniowie z najlepszymi wynikami, mieli z reguły dość słabą wiedzę praktyczną, bo nie tracili czasu na pasję, która by ich odciągała od książkowej nauki, a ta zwykle dawała efekty w postaci dobrych stopni.
    Sądzę że i wtedy 80% kończących nie potrafiłoby użyć tranzystora np do zasterowania przekaźnika, nie mówiąc o biegłej umiejętności lutowania.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono problem zdobywania doświadczenia w naprawie urządzeń elektronicznych po ukończeniu studiów na kierunku elektronika i telekomunikacja. Użytkownik wyraził frustrację z powodu braku praktycznych umiejętności diagnostycznych i naprawczych, mimo teoretycznej wiedzy. Odpowiedzi sugerują, że współczesne urządzenia często są jednorazowe, co czyni naprawy nieopłacalnymi. Wskazano na potrzebę samodzielnego zdobywania doświadczenia poprzez praktykę, naukę z literatury oraz korzystanie z dostępnych zasobów, takich jak uszkodzone urządzenia do eksperymentów. Podkreślono również znaczenie posiadania odpowiedniego sprzętu diagnostycznego oraz rozwijania umiejętności w konkretnych dziedzinach elektroniki, takich jak AGD czy RTV.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA