logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Bubel czy może faktycznie tym urządzeniem da się stabilizować/oczyszczać/oszczędzać prąd?

pe3no_AT_o2_DOT_pl 13 Wrz 2024 14:47 15930 21
REKLAMA
  • #1 21225048
    pe3no_AT_o2_DOT_pl
    Poziom 11  
    Posty: 17
    Witam serdecznie,

    1). Mam pewien problem, bo nie chciałbym, aby mój wpis został potraktowany jako kryptoreklama, ale z drugiej strony, zastanawiam się, jak sprawdzić, czy to co z zachwytem zgłosili mi domownicy to jest po prostu oszutwo i bezwartościowy gadżet, więc chciałbym zapytać Was - Ekspertów :)

    2). Z wypiekami na twarzy zrelacjonowano mi, że jest niby jakieś urządzenie, które podłączamy do kontaktu i stabilizuje ono (podobno) energię elektryczną, eliminuje "zanieczyszczającą" energię elektryczną, dzięki czemu (podobno) można zmniejszyć rachunki za prąd nawet o 70%...

    3). Hmm... mimo wszystko muszę podać link, abym mógł do Was zwrócić się z prośbą o Fachową Opinię, czy to może mieć sens, czy nie...
    https://pl.ezwattpro.com/

    4). Moje pierwsze wrażenie było takie, że to pewnie kolejna próba naciągania. Jednakże uchwyciłem się jednego, co blado trochę kojarzę - moc czynna, bierna i pozorna...
    Któraś z nich jak pamiętam "krąży pomiędzy zasilaniem a odbiornikiem" - więc może jest tu jakieś marnotrawstwo do wyeliminowania, które niestety licznik elektryczny nalicza...?

    5). Zastanawiam się też nad tym, że jeżeli są w sieci elektrycznej zakłócenia/niestabilności, to być może urządzenie, aby je odfiltrować/ustabilzować, to odbiornik końcowy być może sam musi sobie w swoim układzie zasilającym to jakoś "naprostować"/wyeliminować i być może to jest robione w sposób nieoptymalny, czemu załóżmy towarzyszy wydzielanie ciepła albo emisja jakichś fal, czyli faktycznie marnowanie energii...?

    Z góry dziękuję i serdecznie pozrawiam~~Piotrek~~pe3no.
  • REKLAMA
  • #2 21225062
    tyqva
    Poziom 36  
    Posty: 2750
    Pomógł: 332
    Ocena: 1147
    pe3no_AT_o2_DOT_pl napisał:
    ...
    5). Zastanawiam się też nad tym, że jeżeli są w sieci elektrycznej zakłócenia/niestabilności, to być może urządzenie, aby je odfiltrować/ustabilzować, to odbiornik końcowy być może sam musi sobie w swoim układzie zasilającym to jakoś "naprostować"/wyeliminować i być może to jest robione w sposób nieoptymalny, czemu załóżmy towarzyszy wydzielanie ciepła albo emisja jakichś fal, czyli faktycznie marnowanie energii...?
    ....
    Ja to robię prościej - przepuszczam prąd przez wiadro z wodą. Woda jest z proszkiem do prania. Prąd wychodzi czyściutki, bo i proszek jest z górnej półki. A wiadro jest metalowe, to i wszystkie fale zawarte w prądzie nie przedostają się dalej - wiadomo, ekran z metalowego wiadra. No i woda jest zimna, to wydzielone ciepło się schładza...
  • REKLAMA
  • #3 21225078
    sebek3
    Poziom 30  
    Posty: 1771
    Pomógł: 125
    Ocena: 343
    Bubel. Były testy podobnych urządzeń. W środku pewnie zwykły kondensator, który w zamyśle ma kompensować moc bierną indukcyjną. Sęk w tym, że w gospodarstwach domowych przy taryfie G11 moc ta nie jest naliczana. A w zakładach itp. tam, gdzie jest naliczana, stosuje się odpowiednie baterie/kompensatory, a nie gadżet wkładany do gniazdka.
  • REKLAMA
  • #4 21225089
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15143
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4626
    Odpowiem takim przykładem - w latach 70, czy 80 ktoś wpadł na pomysł i wymyślił tzw"turbinkę kowalskiego(od nazwiska), która miała spowodować że nagle spalanie benzyny w bardzo w tamtych latach paliwożernych Fiatach 125p i polonezach spadnie( o ile 10, 20, czy więcej %?) i jak szybki wieść obiegła amatorów motoryzacji, tak szybko poszła w zapomnienie. Jedni mówili, że wdrożenie tego będzie kosztowna, a Kowalskiego nie stać na to, a innym (państwu na tym nie zależy itd. Pomysł umarł śmiercią naturalną. A może nie ? Nie wiem, nie pamiętam.
    Myślę, że ten produkt ma podobne zadanie- dobrze się sprzedawać.
  • #5 21225132
    tyqva
    Poziom 36  
    Posty: 2750
    Pomógł: 332
    Ocena: 1147
    stanislaw1954 napisał:
    Odpowiem takim przykładem - w latach 70, czy 80 ktoś wpadł na pomysł i wymyślił tzw"turbinkę kowalskiego(od nazwiska), która miała spowodować że nagle spalanie benzyny w bardzo w tamtych latach paliwożernych Fiatach 125p i polonezach spadnie( o ile 10, 20, czy więcej %?) i jak szybki wieść obiegła amatorów motoryzacji, tak szybko poszła w zapomnienie. Jedni mówili, że wdrożenie tego będzie kosztowna, a Kowalskiego nie stać na to, a innym (państwu na tym nie zależy itd. Pomysł umarł śmiercią naturalną. A może nie ? ....

    Nie umarł.
    http://rezerwa126p.pl/?page_id=22487
    stanislaw1954 napisał:
    ... Nie wiem, nie pamiętam.
    ....

    Ginkgo biloba z żeń-szeniem syberyjskim 6600 mg
  • REKLAMA
  • #6 21225152
    HD-VIDEO
    Poziom 43  
    Posty: 8017
    Pomógł: 1261
    Ocena: 1867
    To oszustwo ma ponad 10 lat, sprzedaż zaczęła się na allegro, nazywało się to Bill Killer.

    Obecnie można trafić na podróbki, same LEDy a także wersje PRO z triakiem włączającym kondensator sterowane z układu scalonego.

    Pamiętajcie jak:
    ... zielony pasek zaświeci się, wskazując, że urządzenie działa...
  • #7 21225190
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15143
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4626
    @tyqva Doczytałem, że poprawiło jakość pracy silnika, ale nic nie ma o oszczędnościach, to jak pamiętam miało być głównym powodem montowania.. Zresztą z tą oszczędnością, to 126 miał palić "prawie ni"', a spalał niewiele mniej od dwukrotnie cięższego cięższego 125.
  • #8 21225513
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7998
    Pomógł: 861
    Ocena: 2627
    Ale Turbiknka Kolwalskiego umarła śmiercią naturalną, ponieważ gaźniki odeszły w niepamięć. W przypadku zasilania gaźnikowego, turbinka miała sens. Ale w przypadku wtrysków sterowanych komputerem, które się pojawiły po prostu trudno jest poprawić turbinką. Zwłaszcza wtryski bezpośrednie, które obecnie coraz częściej królują w samochodach.

    Niestety cwaniactow jeszcze frajerów kroi na turbinkach. Wystarczy wejśc na portale aukcyjne.
  • #9 21225667
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #10 21225734
    marweg1967
    Poziom 15  
    Posty: 159
    Pomógł: 2
    Ocena: 47
    stanislaw1954 napisał:
    126 miał palić "prawie ni"', a spalał niewiele mniej od dwukrotnie cięższego cięższego 125


    Dość odważne stwierdzenie...
  • #11 21225756
    Plumpi
    Specjalista - systemy grzewcze
    Posty: 7998
    Pomógł: 861
    Ocena: 2627
    ledo99 napisał:
    W nowoczesnych silnikach zazwyczaj turbinka jest w standardzie (tzn tak konstruuje się kolektor, komorę i przepływ mieszanki paliwowo-powietrznej by przepływ był turbulentny co sprzyja jednorodnemu wypełnieniu cylindra).


    Dokładnie tak jest. Do tego nawet tłok już nie ma płaskiej powierzchni tylko takie zagłębienie, aby w cylindrze jeszcze tworzyło się zawirowanie.

    Niestety takie są polskie realia, że obśmiewa się polskie pomysły, które jakimś dziwnym trafem później wprowadzane są do światowego przemysłu przez koncerny jako ich opatentowane, autorskie pomysły.

    Dodano po 10 [minuty]:

    marweg1967 napisał:
    stanislaw1954 napisał:
    126 miał palić "prawie ni"', a spalał niewiele mniej od dwukrotnie cięższego cięższego 125


    Dość odważne stwierdzenie...


    Jak kto dbał, tak miał.
    Moje Maluchy, a miałem ich 2 szuki potrafiły schodzić w trasie do 4,3l/100km.
    Ale wymagało to aby raz w miesiącu wyregulować aparat zapłonowy, który miał tendencję do ciągłego rozregulowywania. Jak aparat się rozregulował to Maluszek potrafił spalić nawet prawie 8l/100km
    Tam było ważne, aby ustawić bardzo dokładnie kąt wyprzedzenia zapłonu, a styki żeby nie były zabrudzone czy wypalone. Styki średnio wymieniałem co kilka miesięcy.
    W późnijeszych wersjach wprowadzono już zapłon elektroniczny to już nie było tych problemów.
    Później zużycie paliwa wzrosło w serii ELX w której zamontowano katalizator.
  • #12 21225765
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2440
    Pomógł: 157
    Ocena: 472
    W magazynie "Zrozumieć Elektronikę" nr 4/2023 był obszerny artykuł (6 stron) opisujący tego rodzaju "oszczędzacz" energii elektrycznej. Znajdziesz nawet schematy i po co masz przepłacać 174 zł, jak możesz sam zbudować takie urządzenie za kilka złotych. Nie wiem tylko czy "oszczędności" zrekompensują koszt i stracony czas na wykonanie tego urządzenia. Jednym słowem zwykłe naciąganie naiwnych i nie warto sobie tym zawracać głowy.
  • #13 21225782
    stanislaw1954
    Poziom 43  
    Posty: 15143
    Pomógł: 2003
    Ocena: 4626
    Plumpi napisał:
    Moje Maluchy, a miałem ich 2 szuki potrafiły schodzić w trasie do 4,3l/100km.
    Ale wymagało to aby raz w miesiącu wyregulować aparat zapłonowy, który miał tendencję do ciągłego rozregulowywania. Jak aparat się rozregulował to Maluszek potrafił spalić nawet prawie 8l/100km

    Czyli jednak potwierdza się moja wiedza, bo ilu użytkowników takie regulacje w tak krótkich okresach wykonywało.
  • #14 21225783
    clubber84
    Poziom 39  
    Posty: 5124
    Pomógł: 443
    Ocena: 1718
    Hehe, kompensator i oszczędzacz energii podpinany do gniazdka? 😂😂😂
    Paaanie... jeszcze opatentowane? Toż to czysty zysk dla sprzedawcy tego chińskiego cuda techniki... sprzedawcy z Węgier, bo tam jest siedziba (siedziba to za dużo napisane, tam jest zarejestrowana firma, żeby podatków nie płacić).
    Także bubel śmierdzący na kilometr, bo takich tu już pełno było i laicy bez szkoły lub tacy, co na wagary chodzili łykały to jak pelikany.

    Pozdrawiam
  • #15 21226161
    dktr
    Poziom 26  
    Posty: 937
    Pomógł: 45
    Ocena: 729
    Podłącz te wynalazki w każdym gniazdu to tak zredukujesz rachunki że staniesz się prosumentem eksportującym energię do sieci.
  • #16 21226359
    marweg1967
    Poziom 15  
    Posty: 159
    Pomógł: 2
    Ocena: 47
    stanislaw1954 napisał:
    Plumpi napisał:
    Moje Maluchy, a miałem ich 2 szuki potrafiły schodzić w trasie do 4,3l/100km.
    Ale wymagało to aby raz w miesiącu wyregulować aparat zapłonowy, który miał tendencję do ciągłego rozregulowywania. Jak aparat się rozregulował to Maluszek potrafił spalić nawet prawie 8l/100km

    Czyli jednak potwierdza się moja wiedza, bo ilu użytkowników takie regulacje w tak krótkich okresach wykonywało.


    Jak paliwo było na kartki, to ludzie i codziennie by regulowali, byle trochę zaoszczędzić. Stąd też takie turbinki i inne magnetyzery.

    Ja nie regulowałem co miesiąc. Jeździłem 650E "drugiej generacji" (nowsza głowica, podwójna cewka) i na trasie palił do 5,2 l/100 km jeśli nie przekraczałem 110 km/h (jak już był dobrze "rozjeżdżony" maksymalnie wyciągał 130 wg licznika, później już coś zaczynało walić z tyłu - pewnie tłoki po zaworach), a po Trójmieście maks. 6,5 l/100 km. Owszem, raz spalił ponad 8, kiedy pływak w gaźniku się rozszczelnił i zatonął w komorze pływakowej ;) A później miałem Poldka Caro II 1,6 GLE i ten po mieście ciągnął min. 10, a zimą to i 13 brał. W miarę "oszczędny" był jedynie na trasie, bo przy 120-130 km/h brał poniżej 8 l na setkę. Więc przy normalnej, a nie jakiejś superoszczędnej jeździe Poldek żarł 50-100% więcej benzyny. PF125p nigdy nie miałem, ale ponieważ był lżejszy od Poloneza to i palił mniej. Ale na pewno nie "niewiele" więcej niż maluch.

    Nawiasem mówiąc, o ile ten mój maluch był spoko (jak na tamte czasy) i mile go wspominam, to z kolei Poldek był porażką. Np. dwa razy podczas odpalania po kilku-kilkunastogodzinnym postoju eksplodował w nim tłumik, a dobrze nagrzana skrzynia biegów zgrzytała podczas redukcji z V na IV bieg.
  • #17 21226559
    Lisek64
    Poziom 33  
    Posty: 1826
    Pomógł: 218
    Ocena: 588
    Nie możecie sobie założyć nowego tematu o turbinkach Kowalskiego i autach z PRL i ich udoskonalaniu ? "Czy leci z nami moderator"? :-)
  • #18 21226770
    teskot
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 2969
    Pomógł: 420
    Ocena: 951
    Wydawało mi się, że jest to forum techniczne...
    A może tak wreszcie skończymy z okultyzmem i fanatyzmem? Może dość dyskusji o "oszczędzaczach" energii, o niedoładowanych przez słaby alternator akumulatorach, o kolejności podłączania plusa i minusa... A także o wielu innych z gatunku: "Opowieści dziwnej treści".

    Jeśli w ogóle rozpatrujemy kwestię kompensacji energii biernej (użytkownicy indywidualni mogą tu przestać czytać-temat dotyczy wyłącznie firm) to trzeba się zastanowić, ewentualnie pomierzyć ile tej energii biernej faktycznie jest i jaki ona ma charakter (pojemnościowy czy indukcyjny).
  • #19 21226819
    tyqva
    Poziom 36  
    Posty: 2750
    Pomógł: 332
    Ocena: 1147
    teskot napisał:
    Wydawało mi się, że jest to forum techniczne....
    Właśnie dlatego, że to forum techniczne, opinie o cudownych wynalazkach należy wydawać w formie, na jakie te wynalazki zasługują. Nawet bez oględzin.
  • #20 21226911
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32469
    Pomógł: 2880
    Ocena: 6590
    Nie ma co na siłę udowadniać, ze te różne "oszczędzacze" to pic na wodę i fotomontaż. Jeżeli naiwni chcą to niech kupują i niech wierzą, że zaoszczędzili. Samopoczucie ważniejsze niż rzeczywiste oszczędności.
  • #21 21226992
    kris8888
    Poziom 41  
    Posty: 6960
    Pomógł: 532
    Ocena: 1895
    pe3no_AT_o2_DOT_pl napisał:
    3). Hmm... mimo wszystko muszę podać link, abym mógł do Was zwrócić się z prośbą o Fachową Opinię, czy to może mieć sens, czy nie...
    https://pl.ezwattpro.com/

    Fragment z Zasad i Warunków sprzedaży, punkt:

    ARTICLE 8 : GUARANTEE - RETURNS - REFUNDS - RETRACTION

    "...Please note that each ring is unique and may contain a 20% margin of error on size and weight due to their handcrafted production. This will not constitute a valid reason for return..."

    To może niech ta "firma" najpierw się zdecyduje czy chce naciągać ludzi na sprzedaży cudownych oczyszczaczy prądu czy ręcznie robionych pierścionków.
  • #22 21227140
    krzysiek7
    Moderator Elektrycy
    Posty: 4861
    Pomógł: 678
    Ocena: 1935
    Temat wyjaśniony, a autor nie wykazuje zainteresowania. Dalsza dyskusja nie ma sensu. Zamykam.

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy urządzenia, które rzekomo stabilizuje energię elektryczną i pozwala na oszczędności w rachunkach za prąd. Użytkownicy wyrażają sceptycyzm wobec skuteczności tego typu "oszczędzaczy", wskazując na ich potencjalne oszustwo i porównując je do przestarzałych wynalazków, takich jak turbinki Kowalskiego. Wiele osób podkreśla, że podobne urządzenia, jak "Bill Killer", były już wcześniej testowane i okazały się nieskuteczne. Wskazano również, że w gospodarstwach domowych moc bierna nie jest naliczana, co czyni te urządzenia zbędnymi. Użytkownicy sugerują, że lepiej jest samodzielnie zbudować takie urządzenie, niż kupować drogie gadżety, które nie przynoszą rzeczywistych oszczędności.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA