Cześć!
Mam problem z wykryciem źródła piszczenia w silniku Opel Corsa A12XER (ecotec 1.2 benzyna, 2012). Może ktoś się już z czymś podobnym spotkał?
Po kolei:
Dźwięk o jakim mowa uchwyciłem na filmach:
https://youtube.com/shorts/3YwXnvHpl_4?si=m_el_j4GkpG2DFwt
https://youtube.com/shorts/zBobu3ZccWQ?si=pCuw-_Jm-LuRSzA7
Dźwięk pojawią się najczęściej na rozgrzanym silniku, zimny jest zazwyczaj cichy. Częściej i głośniej na wolnych obrotach lub przy obciążeniu silnika (jazda pod górkę). Częstotliwość występowania dźwięków jest zależna liniowo od obrotów (im wyższe tym częściej występuje pisk) ale wysokość dźwięku się nie zmienia.
Najgłośniej słyszalny jest w okolicy odpowietrznika z membraną i separatorem oleju w pokrywie zaworów (lub jak kto woli okolice 4 cylindra, bliżej strony ssącej).
Akcje weryfikacyjne/naprawcze
- wymieniłem olej i filtr oleju (GM, 5w30), w oleju brak opiłków)
- sprawdziłem ciśnienie oleju - 2.5 bara na wolnych, do 4 bar w okolicach 3500 obrotów, dalej trzyma stabilnie te 4).
- zdjąłem pasek oprzyrządowania by wykluczyć pompę wody, alternator itd - Dźwięk ten sam.
- brak błędów w komputerze
- zdjęte sprzęgło (wymiana z innego powodu, ale obecność dźwięku wyklucza resztę układu napędowego)
- wyczyszczona przepustnica - po wyjęciu wolne obroty zaczęły falować do momentu przyuczenia, ale wczesniej tego efektu nie było)
- podlany plakiem kolektor dolotowy (przy nieszczelności dźwięk powinien się zmienić - bez zmian)
- wykręcona sonda lambda s1 (w razie zapchanego wydechu, kata itd liczyłem na zmianę- brak zmian
- wymieniona uszczelka pokrywy zaworów (w astrach 1.6 podobno czasem piszczała - bez zmian)
Przy okazji sprawdziłem że w pozycji pracy krzywki rozrządu dotykają dzwigienek napinaczy (na siłę wchodzi listek 0,05). Klawiatura mokra, ale nierównomiernie. Trzeci cylinder ma mniej oleju niz drugi i pierwszy. Po zdjęciu ostatnich dwóch panewek widać wytarcie z góry i wypolerowane powierzchnię po bokach.
Wyciorem i strzykawką z olejem przeczyściłem odmę z nagaru.
Kapnąłem też po kropelce w gniazda zaworowe, na krzywki i panewki od boku.
Po złożeniu i odpaleniu zakopciło na biało przez 5 minut (olej w garach się znaczy) ale pisknięcie wystąpiło dwa razy i zamilkło na dwa dni i 50km. Dziś wróciło (i znowu ciągle).
Warto przy tym zauważyć że na początku, jakieś dwa tygodnie temu piskało kilka razy i kilka godzin był spokój, czasem nawet potrafiło nie piszczeć 2-3 dni właśnie, więc może to być przypadek.
Ktoś spotkał się z czymś podobnym?
Poniżej załączam zdjęcia.
Pozdrawiam,
Adam
Mam problem z wykryciem źródła piszczenia w silniku Opel Corsa A12XER (ecotec 1.2 benzyna, 2012). Może ktoś się już z czymś podobnym spotkał?
Po kolei:
Dźwięk o jakim mowa uchwyciłem na filmach:
https://youtube.com/shorts/3YwXnvHpl_4?si=m_el_j4GkpG2DFwt
https://youtube.com/shorts/zBobu3ZccWQ?si=pCuw-_Jm-LuRSzA7
Dźwięk pojawią się najczęściej na rozgrzanym silniku, zimny jest zazwyczaj cichy. Częściej i głośniej na wolnych obrotach lub przy obciążeniu silnika (jazda pod górkę). Częstotliwość występowania dźwięków jest zależna liniowo od obrotów (im wyższe tym częściej występuje pisk) ale wysokość dźwięku się nie zmienia.
Najgłośniej słyszalny jest w okolicy odpowietrznika z membraną i separatorem oleju w pokrywie zaworów (lub jak kto woli okolice 4 cylindra, bliżej strony ssącej).
Akcje weryfikacyjne/naprawcze
- wymieniłem olej i filtr oleju (GM, 5w30), w oleju brak opiłków)
- sprawdziłem ciśnienie oleju - 2.5 bara na wolnych, do 4 bar w okolicach 3500 obrotów, dalej trzyma stabilnie te 4).
- zdjąłem pasek oprzyrządowania by wykluczyć pompę wody, alternator itd - Dźwięk ten sam.
- brak błędów w komputerze
- zdjęte sprzęgło (wymiana z innego powodu, ale obecność dźwięku wyklucza resztę układu napędowego)
- wyczyszczona przepustnica - po wyjęciu wolne obroty zaczęły falować do momentu przyuczenia, ale wczesniej tego efektu nie było)
- podlany plakiem kolektor dolotowy (przy nieszczelności dźwięk powinien się zmienić - bez zmian)
- wykręcona sonda lambda s1 (w razie zapchanego wydechu, kata itd liczyłem na zmianę- brak zmian
- wymieniona uszczelka pokrywy zaworów (w astrach 1.6 podobno czasem piszczała - bez zmian)
Przy okazji sprawdziłem że w pozycji pracy krzywki rozrządu dotykają dzwigienek napinaczy (na siłę wchodzi listek 0,05). Klawiatura mokra, ale nierównomiernie. Trzeci cylinder ma mniej oleju niz drugi i pierwszy. Po zdjęciu ostatnich dwóch panewek widać wytarcie z góry i wypolerowane powierzchnię po bokach.
Wyciorem i strzykawką z olejem przeczyściłem odmę z nagaru.
Kapnąłem też po kropelce w gniazda zaworowe, na krzywki i panewki od boku.
Po złożeniu i odpaleniu zakopciło na biało przez 5 minut (olej w garach się znaczy) ale pisknięcie wystąpiło dwa razy i zamilkło na dwa dni i 50km. Dziś wróciło (i znowu ciągle).
Warto przy tym zauważyć że na początku, jakieś dwa tygodnie temu piskało kilka razy i kilka godzin był spokój, czasem nawet potrafiło nie piszczeć 2-3 dni właśnie, więc może to być przypadek.
Ktoś spotkał się z czymś podobnym?
Poniżej załączam zdjęcia.
Pozdrawiam,
Adam