logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Na co zwrócić uwagę, analizując oferty pracy w IT?

(Sponsorowany) magic9 19 Lis 2025 15:14 2832 99
Najlepsze odpowiedzi

Na co zwrócić uwagę przy ocenie ofert pracy w IT, żeby nie dać się nabrać na atrakcyjne ogłoszenie?

Poza widełkami płacowymi i rodzajem umowy najważniejsze jest sprawdzenie, czy oferta opisuje realną pracę, a nie tylko ładnie brzmiące hasła. W IT zdarza się, że na rozmowie padają pytania o nowoczesne algorytmy i funkcje języków, a po zatrudnieniu wychodzi utrzymanie starego spaghetti code, więc warto dopytać ludzi z projektu o faktyczną technologię, stabilność, perspektywy i to, czy nie będziesz przerzucany między projektami [#21756837] Trzeba też ocenić, czy styl pracy pasuje do Twoich preferencji, bo inaczej działa startup, a inaczej sztywne projekty z automotive czy telekomu [#21756837] Uważaj na oferty, w których jedna pensja ma przykrywać kilka stanowisk i dodatkowe obowiązki [#21758637] Jeśli firma chwali się prywatną opieką medyczną, sprawdź realne warunki umowy i dostępność lekarzy, bo benefit może wyglądać dobrze tylko na papierze [#21757457]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • Na co zwrócić uwagę, analizując oferty pracy w IT?

    Poszukiwania pracy w branży IT mogą się wydawać nie lada wyzwaniem. Warto zatem wiedzieć, na co szczególnie zwrócić uwagę podczas przeglądania poszczególnych ofert. Sprawdź, co powinno mieć dla Ciebie największe znaczenie.
    ● Analizując oferty pracy, warto zwrócić uwagę przede wszystkim na oferowane warunki – m.in. rodzaj umowy i wynagrodzenie.
    ● Równie duże znaczenie mają wymagania pracodawcy oraz zakres obowiązków na danym stanowisku.
    ● Podczas porównywania ogłoszeń należy wziąć pod uwagę także ogólny opis danej firmy – może on mówić wiele na temat jej kultury organizacyjnej czy atmosfery.
    ● Ważne również, czy dana firma oferuje możliwość pracy zdalnej i inne benefity pracownicze.

    Wymagania względem kandydata
    Przeglądając oferty pracy w branży IT, szczególną uwagę należy zwrócić na umiejętności oraz doświadczenie, jakiego wymaga od kandydata dany pracodawca. Mogą one różnić się w zależności od firmy – dlatego warto porównywać ze sobą różne oferty. Przykładowo, w jednym przedsiębiorstwie od testera manualnego będzie wymagane posiadanie certyfikatu ISTQB, a w innym – będzie on jedynie mile widziany. Jeżeli nie spełniasz większości wymagań określonych w konkretnym ogłoszeniu, od razu przejdź do kolejnych ofert – skrócisz w ten sposób czas poszukiwań pracy. Jeśli natomiast większość wymagań zgadza się z Twoimi kwalifikacjami i doświadczeniem, śmiało aplikuj – nawet w sytuacji, gdy nie posiadasz jednej lub dwóch wymaganych umiejętności. Chęć nauki i rozwoju to także zaleta – wielu pracodawców przyjmuje kandydatów, którzy spełniają tylko część wymagań, o ile są oni otwarci na naukę.

    Uśmiechnięta kobieta w białej koszuli podaje rękę drugiej osobie przy biurku


    Rodzaj umowy i oferowane wynagrodzenie
    Bardzo istotną – a dla wielu kandydatów wręcz najistotniejszą – kwestię stanowi rodzaj oferowanej umowy oraz wynagrodzenie na danym stanowisku. Analizując poszczególne oferty, zastanów się, jaka forma zatrudnienia jest dla Ciebie najkorzystniejsza i skup się wyłącznie na tych ogłoszeniach, w których jest mowa właśnie o niej – dzięki temu zaoszczędzisz wiele czasu. Zwróć też uwagę na widełki płacowe określone w danej ofercie. Jeśli otrzymasz szansę na udział w rozmowie rekrutacyjnej, zawsze możesz podjąć próbę negocjacji, uwzględniając swoje doświadczenie zawodowe i kwalifikacje.

    Zastanawiasz się, jaki język programowania sprawdzi się najlepiej w aplikacjach systemów mainframe, które przetwarzają wiele danych? Postaw na COBOL!

    Zakres obowiązków
    Podczas analizy ofert pracy weź pod uwagę także zakres obowiązków, jakie będziesz wykonywać na danym stanowisku. Upewnij się, że jesteś w stanie podołać większości z nich i że ich liczba oraz stopień trudności idą w parze z oferowanym wynagrodzeniem. Warto zwrócić uwagę również na dodatkowe obowiązki – w wielu firmach IT pracownicy pozostają na tzw. dyżurze „on call”, a taka informacja powinna być zaznaczona w ofercie rekrutacyjnej.

    Benefity pracownicze
    Przeglądając ogłoszenia rekrutacyjne do firmy IT, w wielu z nich możesz znaleźć informacje na temat benefitów pozapłacowych – oferuje je większość przedsiębiorstw z tej branży. Prywatna opieka medyczna, karty Multisport, dostęp do platform streamingowych i e-learningowych czy vouchery do kina to miły dodatek do wynagrodzenia. Jeśli zależy Ci na opcji pracy zdalnej lub hybrydowej, taka informacja również powinna widnieć w ofercie pracy – zwróć na to uwagę jeszcze zanim pojawisz się na rozmowie. Większość firm z branży IT daje pracownikom taką możliwość ze względu na charakter wykonywanych przez nich obowiązków.

    Szukasz pracy, w której wykorzystasz umiejętność obsługi Amazon DocumentDB? Sprawdź oferty w sieci – np. na theprotocol.it.

    Ogólny opis organizacji
    Opis danej firmy w ogłoszeniu rekrutacyjnym mówi wiele na temat jej kultury organizacyjnej czy atmosfery. Jeśli więc zależy Ci na zatrudnieniu w organizacji, w której będziesz czuł się swobodnie i pewnie, tych kilka zdań na temat danego przedsiębiorstwa może się okazać bardzo istotne. Sprawdź, czy misja i wartości danej firmy są spójne z tymi, które sam wyznajesz, a zyskasz pewność, że jest to dla Ciebie dobre miejsce. Jeżeli chcesz dowiedzieć się jeszcze więcej o danym przedsiębiorstwie, możesz zapoznać się również z profilami pracodawców IT dostępnymi online.

    Podsumowanie
    Analizując różne oferty pracy w branży IT, zwracaj uwagę przede wszystkim na wymagania względem kandydata, zakres obowiązków oraz warunki pracy – m.in. zarobki czy rodzaj umowy. Weź pod uwagę również dodatkowe benefity oferowane przez pracodawcę czy opcję pracy zdalnej lub hybrydowej, a ponadto – skup się na samym opisie firmy. Może on powiedzieć Ci dużo na temat panującej w niej atmosfery.

    [Współpraca reklamowa z Grupa Pracuj S.A.]
    O autorze
    magic9
    Redaktor
    Offline 
  • REKLAMA
  • #2 21756837
    rafels
    Poziom 26  
    Posty: 721
    Pomógł: 69
    Ocena: 166
    Podstawową pułapką rekrutacji w IT jest to, że często na rekrutacji są rozmowy i testy z nowoczesnych i zaawansowanych funkcji języków i algorytmów, a po zatrudnieniu okazuje się, że praca jest przy utrzymaniu starego spagetti kodu. Trzeba to wybadać na etapie rozmów z ludźmi z projektu, do którego się kandyduje. Pracodawcy często tu koloryzują, podobnie jak i kandydaci w swoich CV.
    Podobną rzeczą są stabilność i perspektywy projektu. W skrajnych przypadkach pracownik jest haotycznie przerzucany pomiędzy różnymi projektami, zwłaszcza w firmach konsultingowych. Nie służy to rozwojowi ani czerpaniu satysfakcji z pracy. Choć długie lata w jednym projekcie także temu nie służą.
    Kolejna rzecz to, jakie są narzucone ramy na projekt. Inaczej pracuje się w startupach czy swobodnym prototypowaniu a inaczej w sztywnych projektach w automotive czy telekomunikacji.
    Ogólnie szukając pracy na dłużej, poza warunkami wynagrodzenia, warto silnie zwrócić uwagę na to, aby projekt był w zgodzie z osobistymi preferencjami. Tylko to może zapewnić obopólnie satysfakcjonującą i owocną współpracę.
  • #3 21756941
    Matuzalem

    Poziom 43  
    Posty: 17307
    Pomógł: 1651
    Ocena: 1092
    magic9 napisał:
    ● Analizując oferty pracy, warto zwrócić uwagę przede wszystkim na oferowane warunki – m.in. rodzaj umowy i wynagrodzenie.
    ● Równie duże znaczenie mają wymagania pracodawcy oraz zakres obowiązków na danym stanowisku.
    ● Podczas porównywania ogłoszeń należy wziąć pod uwagę także ogólny opis danej firmy – może on mówić wiele na temat jej kultury organizacyjnej czy atmosfery.
    ● Ważne również, czy dana firma oferuje możliwość pracy zdalnej i inne benefity pracownicze.


    Czy mógłbym prosić o wyjaśnienie dlaczego te "zwrócenia uwagi" mają dotyczyć akurat branży IT? - Na boku zostawiam uzasadnienie(?) w postaci ewidentne wtręty reklamowe w rozwinięciu tekstu.

    Jeśli pominąć kwestie związane z pracą zdalną, to zarówno urzędnik (dowolnego rodzaju), jak piekarz, murarz lub inny "poszukiwacz zajęcia" (czy to umysłowy, czy to fizyczny), dokonując świadomego wyboru, na pozostałe elementy powinien "zwracać uwagę".


    I jeszcze jedno pyanie:
    Co ten... tekst robi w Bazarze?
    Konto firmowe:
    Doradztwo podatkowe
    Wilczyńskiego 25/13, Olsztyn, 10-686
  • #4 21756980
    Imekxus
    Poziom 20  
    Posty: 859
    Pomógł: 38
    Ocena: 232
    Żeby nie pracować z hindusami/nie dostać projektu po hindusach
  • #5 21757063
    cranky
    Poziom 30  
    Posty: 2076
    Pomógł: 68
    Ocena: 382
    Uwielbiam benefity. Zamiast dostać wypłatę jak zdrowy psychicznie człowiek, to część świadczenia dostajesz jako herbatę granulowaną, talon do muzeum chleba... Czy ja jestem małpa, żeby mi płacić orzechami? Potrafię rozsądnie i samodzielnie wydawać pieniądze.
  • #6 21757092
    Barbira
    Poziom 1  
    Posty: 1
    Ocena: 4
    Na to, że powyższy tekst jest "sponsorowany", czyli jest reklamą grupy pracuj.pl. Tekst jest poprawny i podsumowuje oczywiste fakty niczego nie wnoszące do analizy ofert pracy w IT.
  • #7 21757095
    karolark
    Poziom 42  
    Posty: 14340
    Pomógł: 701
    Ocena: 2484
    barbaraszulc napisał:
    Na to, że powyższy tekst jest "sponsorowany", czyli jest reklamą grupy pracuj.pl. Tekst jest poprawny i podsumowuje oczywiste fakty niczego nie wnoszące do analizy ofert pracy w IT.



    Artykuł spłodzony, dutki wzięte a że teks mdły😸 się czepiacie.
  • REKLAMA
  • #8 21757140
    Imekxus
    Poziom 20  
    Posty: 859
    Pomógł: 38
    Ocena: 232
    >>21757063
    Te benefity nie są takie złe, multisport za grosze a wchodzę gdzie chcę, siłownia, basen za darmo, często na jakieś kręgle zniżki itp. MyBenefit - tutaj jak chcesz kupić w np. multikinie bilet to płacisz np. 35 zł normalnie, z mybenefit 25 zł (kasą z mybenefit oczywiście, możesz doładować konto mybenefit nawet swoją kasą jak dużo wydajesz i ciągle mieć tańszy bilet) - nie jestem pewien dokładnych kwot ale tak to mniej więcej wygląda. Dla mnie benefity są super akuratnie.

    edit
    żeby nie być gołosłownym właśnie sprawdziłem
    przykładowy film: Bone Lake
    godzina: 20:15
    typ miejsce: normalne (są też vip)
    cena przez stronę: 33,90 zł (+ 2 zł opłata serwisowa)
    cena vouchera zastępującego bilet z mybenefit: 22,00 zł (+2 zł opłata serwisowa)
  • #9 21757457
    Nepto
    Poziom 24  
    Posty: 563
    Pomógł: 56
    Ocena: 245
    Jak już Wam zaproponują benefit "prywatnej opieki medycznej" to dopytajcie o warunki umowy tej firmy z dostarczycielem usług medycznych (Luxmed/Medicover/etc). Bo może się okazac, że pracownik płaci 80 zł, firma 200 zł a dostać się do lekarza i tak się nie da.
  • REKLAMA
  • #10 21757985
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    Posty: 35419
    Pomógł: 3834
    Ocena: 5427
    Gdzieś zasłyszane w internecie, cytuję z pamięci, więc może to być nie do końca zgodne z oryginałem, ale zachowana jest intencja co do zasady.

    SMS aplikanta do oferenta:
    "Szanowni Państwo, by zaoszczędzić sobie i Państwu marnowania czasu, proszę o przedstawienie warunków płacowych i zakresu moich obowiązków, serdecznie pozdrawiam".

    Odpowiedź oferenta do aplikanta:
    "Szanowny Panie, na tym etapie rekrutacji nie udzielamy takich informacji. Ale biorąc pod uwagę, by nie marnować wzajemnie naszego czasu, odwołujemy nasze spotkanie z Panem."

    Czyli jako zainteresowany u każdego oferenta marnujesz kilka miesięcy czasu, by przejść cały proces, a potem dowiadujesz się, że zakres twoich obowiązków jest na 16 kartkach A4, a propozycja płacowa to pensja minimalna.
    Oczywiście oferent mami, że pensja minimalna to tylko na początek, na start, bo oferuje szybką ścieżkę awansu, taaa,
    Na co liczy oferent, że zainteresowany przyjmie pracę za grosze, bo zmarnował kilka miesięcy.
    Jeżeli już na tym etapie oferent nie szanuje potencjalnych pracowników i ich czasu – należy takiego oferenta omijać szerokim łukiem.

    Pracodawcy często mają pretensje, że potencjalny pracownik, który znalazł pracę gdzie indziej, nie informuje o tym potencjalnego poprzedniego pracodawcy...
    Ale jednocześnie ci sami pracodawcy bardzo często w swoich ofertach mają zastrzeżenie, że skontaktują się z wybranymi osobami.
    Czyli oferent oczekuje szacunku i profesjonalnego podejścia kandydatów, a dlaczego nie działa to w drugą stronę.
  • #11 21758113
    gps79
    Poziom 37  
    Posty: 2190
    Pomógł: 495
    Ocena: 792
    KOCUREK1970 napisał:
    Pracodawcy często mają pretensje, że potencjalny pracownik, który znalazł pracę gdzie indziej, nie informuje o tym potencjalnego poprzedniego pracodawcy...
    Ale jednocześnie ci sami pracodawcy bardzo często w swoich ofertach mają zastrzeżenie, że skontaktują się z wybranymi osobami.
    Każdy ma wymagania: i pracodawca i kandydat, ale tylko jeden z nich może efektywnie skorzystać, w zależności od tego, czy dla danego stanowiska pracy w okolicy panuje "rynek pracownika", czy "rynek pracodawcy".
  • #12 21758179
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    Posty: 35419
    Pomógł: 3834
    Ocena: 5427
    @gps79
    Wiadomo, ale czy nie byłoby wszystkim bardziej miło i profesjonalnie, gdyby pracodawca poinformował potencjalnego pracownika, że nie jest nim zainteresowany?
    Oczywiście w drugą stronę też to powinno działać – jeżeli pracownik znajdzie pracę u innego pracodawcy, to powinien zainteresowanego pierwotnego pracodawcę, jeśli składał do niego dokumenty, poinformować, że znalazł zatrudnienie gdzie indziej.

    Nie dość, że byłoby miło i sympatycznie, to dodatkowo taka forma ani jednej stronie, ani drugiej nie zamyka w przyszłości możliwości potencjalnej współpracy.
    Potencjalny pracownik by odniósł wrażenie, że jest szanowany, no teraz się co prawda nie udało, ale nie skreślam tego pracodawcy w przyszłości.
    Tak samo potencjalny pracodawca, teraz z tym potencjalnym pracownikiem nie wyszło, ale mam już jego dokumenty, było miło i sympatycznie, to w razie problemów kadrowych kontaktuje się z tym pracownikiem i może coś z tego wyjdzie.

    Wszyscy oczekujemy szacunku, ale z jego okazywaniem innym mamy ogromny problem.
  • #13 21758205
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7062
    Pomógł: 961
    Ocena: 2331
    Nepto napisał:
    Jak już Wam zaproponują benefit "prywatnej opieki medycznej" to dopytajcie o warunki umowy tej firmy z dostarczycielem usług medycznych (Luxmed/Medicover/etc). Bo może się okazac, że pracownik płaci 80 zł, firma 200 zł a dostać się do lekarza i tak się nie da.
    - zrobiłeś 4 literówki w słowie "stręczycielem".

    W każdym razie dyskusja znacznie ciekawsza od wygenerowanej przez SzI reklamy;)
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl
  • #14 21758265
    cranky
    Poziom 30  
    Posty: 2076
    Pomógł: 68
    Ocena: 382
    kaleron napisał:
    Nepto napisał:
    Nepto napisał: Jak już Wam zaproponują benefit "prywatnej opieki medycznej" to dopytajcie o warunki umowy tej firmy z dostarczycielem usług medycznych

    Ale niby co ma Ci pracodawca powiedzieć? Umowę podpisał. Warunki w umowie wyglądają tak tak (np 3 dni na wizytę, 5 na specjalistę).
    A że w rzeczywistości pani z obsługi poinformuje cię, że mało jest lekarzy i cie nie zapisze - to nie sprawa pracodawcy. Tyle tylko, ze nie możesz od przyszłego miesiąca przestać płacić składek do czasu aż znajda specjalistę - bo składki odprowadza z automatu pracodawca.
  • #15 21758326
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    Posty: 35419
    Pomógł: 3834
    Ocena: 5427
    cranky napisał:
    A że w rzeczywistości pani z obsługi poinformuje cię, że mało jest lekarzy i cie nie zapisze - to nie sprawa pracodawcy.

    Ludzie sprawdzili i okazuje się, że na wykupioną dodatkową usługę nie ma miejsca, bo nie ma lekarzy i terminy są odległe...
    Ale w tym samym miejscu i do tego samego lekarza info, że wizyta prywatna może być jutro i kosztuje 400 zł.

    Takie robienie kogoś w wała i tyle to warte.
  • #16 21758342
    Nepto
    Poziom 24  
    Posty: 563
    Pomógł: 56
    Ocena: 245
    cranky napisał:
    Ale niby co ma Ci pracodawca powiedzieć? Umowę podpisał. Warunki w umowie wyglądają tak tak (np 3 dni na wizytę, 5 na specjalistę). A że w rzeczywistości pani z obsługi poinformuje cię, że mało jest lekarzy i cie nie zapisze - to nie sprawa pracodawcy.

    Trzeba być asertywnym - mając umowę z powiedzmy 5-dniowym terminem wizyty, mówisz na rejestracji, że taka umowa z twoją firmą jest podpisana i oczekujesz znalezienia terminu w tym czasie. Zazwyczaj to wystarczy i termin magicznie się znajduje. Ale żeby móc użyć tego argumentu, musisz te terminy znać.
    Owszem, czasem faktycznie tak jest, że po prostu nie ma specjalisty, wtedy (znowu, powinno to być w umowie) należy naciskać na zwrot kosztów wizyty umówionej prywatnie.
    I jest to sprawa pracodawcy, bo skoro oferuje benefit o określonej wartości, to niedotrzymanie tej wartości jest w pewnym sensie niedopełnieniem umowy pracodawca-pracownik.
  • #17 21758618
    ro-x
    Poziom 14  
    Posty: 193
    Ocena: 131
    >>21758326 W prywatnej opiece zdrowotnej są osobne pule na wizyty w ramach abonamentu i osobne na FFS (fee for service). Tych drugich też nie może zabraknąć, bo inaczej dostanie się do lekarza z ulicy nie byłoby wcale możliwe. Awanturujący się klient abonamentowy dostaje zazwyczaj termin z tej drugiej listy. Zawsze jest też opcja wpisania się na listę rezerwową, i w przeciągu kilkunastu godzin zazwyczaj dostaje się propozycję terminu.
    Problemem nie jest to, że dostawca usług medycznych chce nas wykidać. Problemem jest brak lekarzy. Wiem, że w firmach medycznych są wewnętrzne systemy polecające, gdzie za pomoc w znalezieniu lekaza chętnego do podnęcia współpracy, w zależności od specjalizacji, pracownik może dostać kilkutysięczny, a nawet kilkunastotysięczny bonus.
    Jest i drugi problem. W dużych miastach, gdzie bonus w postaci prywatnej opieki zdrowotnej ma co trzeci mieszkaniec, system staje się niewydolny. W tym samym czasie w POZ z terminami problemu nie ma, bo chętnych jest tylko kilku okolicznych seniorów.
    I wreszcie trzeci problem - nieodwoływaniw wizyt, na które się zapisało. Wiem z wewnątrz jednej z firm świadczącej usługi medyczne, że jest to ogromny, sięgający kilkunastu procent, problem. Tak więc jak Was w trakcie oczekiwania na wizytę u ortopedy noga boleć przestanie, pamiętajcie, aby wizytę odwołać i zwolnić termin. Również w POZ.
  • #18 21758636
    Nepto
    Poziom 24  
    Posty: 563
    Pomógł: 56
    Ocena: 245
    ro-x napisał:
    Awanturujący się klient abonamentowy

    Oczekiwanie, że strona umowy wywiąże się z zapisów umowy to według Ciebie "awanturnictwo"?

    ro-x napisał:
    Problemem nie jest to, że dostawca usług medycznych chce nas wykidać.

    To się nazywa "optymalizacja kosztów" i dyrektorzy w różnych korpo dostają za to premie i nagrody.

    ro-x napisał:
    Problemem jest brak lekarzy.

    Problemem jest proporcja ilości sprzedawanych abonamentów do ilości zatrudnionych lekarzy.
    Wystarczyłoby sprzedawać mniej abonamentów, ale wtedy któryś pan korpodyrektor nie dostałby premii za wyniki sprzedaży.
  • #19 21758637
    Citizen75
    Poziom 30  
    Posty: 2434
    Pomógł: 155
    Ocena: 470
    Należy też uważać, nie tylko w IT, ale w innych branżach też, aby nie dać się wmanewrować w kilka stanowisk pracy na jednym etacie za najniższą krajową lub wcześniej uzgodnioną niewygórowaną stawkę. Jest to często spotykana praktyka. Jesteś zatrudniony jako np. magazynier, za chwilę okazuje się, że trzeba jechać w teren na montaż, robić projekty CAD, obsługiwać maszyny i w międzyczasie pomóc na produkcji jak robią się zatory. Wynagrodzenie oczywiście najniższa krajowa.

    Najlepiej powiedzieć szefowi co ma duże wymagania. "Szefie ja to umiem tylko pudełka układać na magazynie. Projekty CAD? Wiem gdzie nacisnąć "guzik", aby włączył się komputer i jak włączyć FB lub "YouTube".
  • #20 21758638
    Nepto
    Poziom 24  
    Posty: 563
    Pomógł: 56
    Ocena: 245
    ro-x napisał:
    W dużych miastach, gdzie bonus w postaci prywatnej opieki zdrowotnej ma co trzeci mieszkaniec, system staje się niewydolny.

    No właśnie, czyli problemem jest sprzedawanie obietnic bez pokrycia.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Citizen75 napisał:
    Jesteś zatrudniony jako np. magazynier, za chwilę okazuje się, że trzeba jechać w teren na montaż, robić projekty CAD, obsługiwać maszyny i w międzyczasie pomóc na produkcji jak robią się zatory.

    To jest klasyka, jak to mówią "wyręcz kogoś raz a zyskujesz nowy obowiązek".
    Dobrą odpowiedzią w takiej sytuacji jest stwierdzenie "that's above my pay grade" - nie udajesz, że czegoś nie umiesz, tylko stwierdzasz, że to oczekiwanie jest powyżej siatki plac w której się znajdujesz. I elegancko sugeruje, że jest to temat do którego można wrócić jak kierownictwo rozważy przesunięcie w siatce.
  • #21 21759062
    KOCUREK1970
    Specjalista Sieci, Internet
    Posty: 35419
    Pomógł: 3834
    Ocena: 5427
    ro-x napisał:
    nieodwoływaniw wizyt

    Kto będzie przez 2 lata pamiętał, że ma umówioną za 2 lata wizytę?
    Kto ma o tej wizycie przypomnieć i czy powinien?
    A pacjent może powiedzieć, że jak POZ go olał z przypomnieniem, a on znalazł pomoc gdzie indziej, to na zasadzie wzajemności...
    Inna kwestia, to ile dni chcesz wisieć na telefonie, by się tam w ogóle dodzwonić i odwołać wizytę.
    Ja wizyt nie odwołuję, ale nie z bezczelności, tylko podejścia do zagadnienia na zasadzie: dobrze mieć sporą kartotekę i nie ważne u kogo, ważne, by była gruba, bo nigdy nie wiadomo, kiedy może się to przydać.
    ro-x napisał:
    Problemem jest brak lekarzy.

    Nie brak, tylko przez Izbę Lekarską blokowane są nabory.
    Ci sami lekarze doprowadzili, że zarabiają kilka mln rocznie, to kto pozwoli na większe pokrojenie tego tortu?
  • #22 21759337
    ro-x
    Poziom 14  
    Posty: 193
    Ocena: 131
    Nigdzie nie napisałem, że jakkolwiek zgadzam się z praktykami firm świadczących te usługi. Wytłumaczyłem tylko jak to działa. Sprzedaż abonamentów bez pokrycia jest nieetyczna. Ale ma miejsce we wszystkich medycznych korpo. Znak czasów, ot co. Tak więc dla mnie nie jest to żaden atut, jeśli chodzi o benefity pozapłacowe. Raczej branżowy standard, który jest, bo być musi, bo wszyscy inni też dają. O realnie niskiej wartości.

    Dodano po 5 [minuty]:

    >>21759062 Akurat pisałem o nieodwoływaniu wizyt w prywatnej opiece zdrowotnej. Tam nie zarezerwujesz terminu na więcej niż miesiąc do przodu, a przypomnień dostaniesz pierdylion. Ale niezależnie czy prywatna czy publiczna, nieodwoływanie wizyty, na którą nie zamierza się przyjść, to zwykłe świństwo. Egoistyczne podejście, którego nie obronisz.
  • #23 21759426
    kjoxa
    Poziom 23  
    Posty: 599
    Pomógł: 45
    Ocena: 236
    ro-x napisał:
    Nigdzie nie napisałem, że jakkolwiek zgadzam się z praktykami firm świadczących te usługi. Wytłumaczyłem tylko jak to działa. Sprzedaż abonamentów bez pokrycia jest nieetyczna. Ale ma miejsce we wszystkich medycznych korpo. Znak czasów, ot co. Tak więc dla mnie nie jest to żaden atut, jeśli chodzi o benefity pozapłacowe. Raczej branżowy standard, który jest, bo być musi, bo wszyscy inni też dają. O realnie niskiej wartości.

    Dodano po 5 [minuty]:

    >>21759062 Akurat pisałem o nieodwoływaniu wizyt w prywatnej opiece zdrowotnej. Tam nie zarezerwujesz terminu na więcej niż miesiąc do przodu, a przypomnień dostaniesz pierdylion. Ale niezależnie czy prywatna czy publiczna, nieodwoływanie wizyty, na którą nie zamierza się przyjść, to zwykłe świństwo. Egoistyczne podejście, którego nie obronisz.


    Zgadzam się. Kultura osobista nakazuje odwoływanie wizyt.
  • #24 21761831
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6767
    Pomógł: 555
    Ocena: 1230
    KOCUREK1970 napisał:
    Czyli jako zainteresowany u każdego oferenta marnujesz kilka miesięcy czasu, by przejść cały proces, a potem dowiadujesz się, że zakres twoich obowiązków jest na 16 kartkach A4, a propozycja płacowa to pensja minimalna.

    Panie, jak szukałem pierwszej pracy, to były i takie kwiatki, które proponowały * BEZPŁATNY STAŻ *, albo staż płatny 50% minimalnej.
    Przy takich kwiatkach, to i ta minimalna źle nie wygląda, bo zapominasz o tym, że teraz rynek pracy nam się odwraca - przez imigrantów ekonomicznych, wojennych czy politycznych dosłownie zaczyna brakować miejsc pracy dla Polaków. Niestety, ale jeśli chodzi o wszelkich juniorów, czy innych początkujących bez doświadczenia, wrócił rynek pracodawcy. Tam wyżej dalej pracownik może stawiać warunki, ale nie na dole tego łańcucha...
  • REKLAMA
  • #25 21761836
    Imekxus
    Poziom 20  
    Posty: 859
    Pomógł: 38
    Ocena: 232
    Co złego w bezpłatnych stażach/praktykach? Dzięki nim można zdobyć doświadczenie, ja dobrze wspominam swoje pierwsze praktyki, bezpłatny miesiąć w firmie IT, bardzo dużo się wtedy nauczyłem. Dzisiaj jak idziesz na bootacamp to przecież jeszcze płacisz i to sporo kasy a tutaj dostajesz projekt a'la produkcyjny, mentora i nie płącisz/masz fajny wpis do CV.
  • #26 21761854
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7062
    Pomógł: 961
    Ocena: 2331
    A jakie warunki ma stawiać świeżo upieczony, łatwo zastępowalny (nie tylko innym pracownikiem, ale coraz częściej też środkami technicznymi) absolwent, bez doświadczenia, bez kompetencji, często bez podstawowych nawyków potrzebnych w pracy? Tak, są tacy, co stawiają warunki i mają wymagania, bo nie po to kończyli studia, żeby (...wstaw dowolną wymówkę, dlaczego nie chcesz podjąć tej pracy...) i potem szukają pracy po trzy lata dziwiąc się, jak ich mniej wymagający koledzy budują kompetencje i doświadczenie i w pewnym momencie mogą się zacząć na poważnie cenić. Zjawisko uniwersalne - nie dotyczy tylko IT. I ponadczasowe - zawsze tak było, tylko kiedyś młodzi ludzie wchodząc na rynek pracy mieli trochę więcej pokory i trochę bardziej rozumieli, , że najpierw trzeba się nauczyć dobrze pracować, a dopiero potem dobrze zarabiać. Dzisiaj często szukając pierwszej pracy mocno sugerują się średnimi wartościami wynagrodzenia w branży, a niektórzy od razu celują w wynagrodzenia specjalistów. Przy czym często są zieloni jak trawa, niczego nie rozumieją i wszystkiego ich trzeba uczyć od podstaw. Tak - w IT był taki moment, że nawet miernoty się ceniły, a deficyt pracowników sprawiał, że część pracodawców pękała i przystawała na nieadekwatne warunki, ale jak ktoś nie wykorzystał tego momentu, by się rozwinąć zawodowo, dzisiaj jest z ręką w nocniku, bo do IT weszło wystarczająco dużo nowych ludzi, by rynek się wysycił. Ale to było odchylenie od normy, a nie norma. Normą jest to, że żeby stawiać wymagania, trzeba być wyróżniającym się specjalistą, a dla całej reszty są normalne stawki rynkowe. Im kto mniej wykwalifikowany o doświadczony, tym niższe.
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl
  • #27 21761864
    Imekxus
    Poziom 20  
    Posty: 859
    Pomógł: 38
    Ocena: 232
    Popieram rękami i nogami to co wyżej, pamiętam jak szukałem już swojej pierwszej pracy (nie praktyk) jeżdżąc po całej Polsce (Janikowo, Zielona Góra a sam jestem z podkarpacia) i wymagając w sumie minimalnej pensji, koniec końców udało mi się znaleźć pracę znacznie bliżej a po kilku latach mam stawkę już praktycznie spod samego sufitu, ale początki były trudne.
  • #28 21761878
    cranky
    Poziom 30  
    Posty: 2076
    Pomógł: 68
    Ocena: 382
    Imekxus napisał:
    Co złego w bezpłatnych stażach/praktykach?

    Nie no, nic. Jeśli firma przez ostatnie 5 lat zatrudnia non stop na dane stanowisko 3 osoby na staż i stosuje praktyki co najmniej ocierające się o mobbing (strzyżenie trawnika nożyczkami), a stażyści boją się zrezygnować, bo pracodawca oskarży ich o zwrot kosztów stażu (rzekome szkolenie i rzekome dostosowanie stanowiska pracy) to urząd pracy jakoś dziwnie tego nie dostrzega.
    Całe szczęście w działach z prądem takich durnych staży się nie organizuje, bo jeden stażysta może puścić z dymem więcej niż jedną wypłatę myląc 2 kabelki.

    Pomysł, że brak rak do pracy w kraju (spowodowany zbyt niskimi płacami lub zbyt wysokimi kosztami pracy) można rozwiązać imigracją przypomina mi pomysł Ojca Rodziny, ze najlepiej ulży żonie w ciężkiej pracy sprowadzając sobie panienkę, która pozmywa za nią naczynia i rozweseli tatusia, w zamian dostając niewielką pensję, mieszkanie, wikt i opierunek.
  • #29 21761888
    OPservator
    Poziom 39  
    Posty: 6767
    Pomógł: 555
    Ocena: 1230
    Imekxus napisał:
    Co złego w bezpłatnych stażach/praktykach?

    A to, że byłem już po 3 i szukałem stałej pracy, a nie kolejnego walenia 3 miesiące za darmo, żeby zastąpił mnie kolejny darmowy stażysta ;)

    kaleron napisał:
    kiedyś młodzi ludzie wchodząc na rynek pracy mieli trochę więcej pokory i trochę bardziej rozumieli, , że najpierw trzeba się nauczyć dobrze pracować, a dopiero potem dobrze zarabiać

    Nikt nie mówi o zarabiani 10k na start, ale wiesz, wolałbym nie wyciągać żarcia po śmietnikach, bo kolejna firma proponuje darmowy staż - minimalna na start to naprawdę nic złego.
    Zwróć też uwagę, że "kiedyś" nieruchomości kosztowały trochę mniej tych pensji minimalnych niż obecnie. Nie bez powodu mówi się, że pokolenie naszych dziadków pracowało za minimalną w mięsnym i kupowało mieszkania, a my pracujemy za dużo większe pieniądze, a stać nas co najwyżej na pomarańcze w promocji...
  • #30 21761902
    kaleron

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych
    Posty: 7062
    Pomógł: 961
    Ocena: 2331
    Nieruchomości poszybowały, bo ludzie zamiast odkładać przez 20 lat postanowili się zadłużać na 30, by mieć teraz już coś, na co ich nie stać. Ale pracodawcy nie interesuje, czy chcesz wybudować dom, czy wynająć pokój, ani czy kupujesz ziemniaki, czy pomarańcze, tylko jaką wartość wniesiesz do firmy i ta wartość musi przewyższyć wszystkie koszty (nie tylko Twoją wypłatę ze wszystkimi podatkami, ale też koszty zajmowanego pomieszczenia, zużywanej energii i materiałów, utrzymania sprzętu, jaki używasz w pracy, obsługi księgowo-kadrowej, ochrony, sprzątania...itd...) związane z utrzymaniem Twojego stanowiska pracy. I to wszystko oczywiście skorygowane o ryzyka, że zachorujesz, będziesz miał wypadek, coś zepsujesz (nie, że celowo, ale niech pierwszy rzuci kamieniem, kto nigdy nic nie zepsuł - i te koszty na ogół jednak obciążają pracodawcę). Dlatego wnoszący dużą wartość specjalista będzie w cenie, a niedoświadczony absolwent - nie. I dlatego będą stanowiska, jakie firmy mogą próbować obsługiwać stażystami, ale naprawdę odpowiedzialnej roboty stażyści zazwyczaj nawet nie widzą. I jak rozjazd pomiędzy pomysłami na edukację i obniżanie jej poziomu, a potrzebami rynku pracy będzie się powiększał, ten problem będzie coraz bardziej dotkliwy.

    cranky napisał:
    pomysł Ojca Rodziny, ze najlepiej ulży żonie w ciężkiej pracy sprowadzając sobie panienkę, która pozmywa za nią naczynia i rozweseli tatusia, w zamian dostając niewielką pensję, mieszkanie, wikt i opierunek.
    - a wiesz, że to często działa? Są domy, gdzie zatrudnia się gosposię, nianię, kucharkę...tak samo, jak do różnych prac woła się murarza, stolarza, elektryka, hydraulika, ku zgorszeniu dziadka, jaki wszystko zawsze robił sam. Inna sprawa, że przy tej skali opodatkowania pracy, wynagrodzenia muszą być niskie, a koszty pracy wysokie, bo zbyt dużo z tej pracy wyciąga Ojczyzna. I w tym kontekście niewielkie ma znaczenie, czy zatrudniasz autochtona, czy migranta. Tym bardziej, że praca migranta wcale nie musi być tania, zwłaszcza, jeśli jest to praca wyspecjalizowana w deficytowym zawodzie.
    Konto firmowe:
    Kaleron sp. z o. o.
    Hirszfelda 4/18, Jelcz-Laskowice, 55-231 | Tel.: 713XXXXXX (Pokaż) | Strona WWW: https://kaleron.pl
REKLAMA