Taka zagadka: VW 1.9 tdi. Rozrusznik słabo kręcił mimo świeżego akumulatora, a objawy przypominały zacierające się panewki. Kupiłem nowy (regenerowany) rozrusznik Boscha, wymieniłem, ale gdy przyszedł większy mróz, to i tak rano nie byłem w stanie odpalić. Akumulator ciepły, prosto z ładowarki, kable od aku się grzeją, więc duży prąd płynie, nie ma więc pewnie problemów z masą, a jednak ledwo kręci, za słabo żeby zimnego diesla odpalić. Poprzedniego dnia było nieco cieplej i jakoś odpalił rano, a na ciepło palił na dotyk. Albo nowy rozrusznik ma zwarcie lub inną wadę, albo zimny silnik (ledwo -10˚C) stawia gigantyczny opór. Gęstnieje złej jakości olej? Woda w oleju? Czy ktoś ma jakiś pomysł, ktoś miał podobnie? Samochód w warsztacie, więc pewnie coś znajdą, ale niekoniecznie, bo tam ciepło i problem sam zniknie, więc wdzięczny byłbym za każdą sugestię.