Pamiętasz opowieści naszych dziadków i babć o wielkich komputerach, które zajmowały nawet cały budynek, a pełniły rolę zwykłych kalkulatorów? Jeszcze nie tak dawno, bo w latach siedemdziesiątych słowo komputer znaczyło coś zupełnie innego, niż dzisiaj. A wyraz laptop? Wogóle był nie znany.
Dzisiejsze notebooki są małe, ale czy wystarczająco małe, żeby schować je bez problemu do aktówki lub damskiej torebki? Tak, jeśli odpowiedzią jest Flybook – laptop zbliżony wymiarami do kartki A5.
Od czego by tu zacząć... Flybook jest tak ciekawy, że można o nim pisać godzinami. Jedną z jego większych zalet jest genialna matryca LCD o przekątnej 8,9 cala, która UWAGA… obraca się o 180 stopni i zamyka na klawiaturze co czyni laptopa dużym Pocket PC! Flybook posiada rónież dotykowy panel, który umożliwia pisanie i rysowanie bez użycia klawiatury i myszki. Cudownie odzwierciedlony obraz w formacie 16:9 o rozdzielczości max. 1024x600 pikseli potrafi zrobić wrażenie na potencjalnym widzu. Różnego rodzaju czujniki dotyku, nacisku, etc. umożliwiają bezproblemowe pisanie Smart-pen’em po matrycy laptopa, a pismo ręczne jest konwertowane na maszynopis(!). Jednym słowem pisz jak w zeszycie i nie rób błędów!
Uważaj na niego, bo możesz łatwo go zgubić. Słowo „przenośny” ma teraz inny wymiar, a raczej inną wagę. Bo przecież coś, co waży 1,2kg o wymiarach 235x155x31mm można bardzo łatwo zapodziać.
Wyposażony w procesor Transmeta Crusoe TM-5800, 1GHz z 64K L1 Cache instrukcji, 64K L1 Cache danych i 512K L2 Cache zapisu plus 512MB RAM typu DDR, pozwala na niebanalną mobilność i rozrywkę. Dysk twardy jednak kuleje, bo jest go tylko 40GB. Flybook nadrabia to wbudowanym interfejsem Bluetooth w wersji 1.1, GPS, GPRS, WiFi w standardzie 802.11b, modemem i kartą sieciową 10/100Mbps! Wbudowana ochrona przed niskim poziomem/odłączeniem/przeładowaniem/przegrzaniem baterii, której żywotność sięga nawet do 3h 15 min. Jednym słowem, pełen mobilny laptop wymiarami podobny do 100 kartkowego zeszytu szkolnego w kratkę.
Wróćmy jednak do rzeczywistości. Takie cacko na razie kosztuje 9 135,67 zł, ale widziałem egzemplarz w cenie 7 702,20. Za taką cenę można dostać bardziej wydajnego laptopa, ale osobiście gdybym dysponował taką sumą, kupiłbym własnie Flybook’a.
Dzisiejsze notebooki są małe, ale czy wystarczająco małe, żeby schować je bez problemu do aktówki lub damskiej torebki? Tak, jeśli odpowiedzią jest Flybook – laptop zbliżony wymiarami do kartki A5.
Od czego by tu zacząć... Flybook jest tak ciekawy, że można o nim pisać godzinami. Jedną z jego większych zalet jest genialna matryca LCD o przekątnej 8,9 cala, która UWAGA… obraca się o 180 stopni i zamyka na klawiaturze co czyni laptopa dużym Pocket PC! Flybook posiada rónież dotykowy panel, który umożliwia pisanie i rysowanie bez użycia klawiatury i myszki. Cudownie odzwierciedlony obraz w formacie 16:9 o rozdzielczości max. 1024x600 pikseli potrafi zrobić wrażenie na potencjalnym widzu. Różnego rodzaju czujniki dotyku, nacisku, etc. umożliwiają bezproblemowe pisanie Smart-pen’em po matrycy laptopa, a pismo ręczne jest konwertowane na maszynopis(!). Jednym słowem pisz jak w zeszycie i nie rób błędów!
Uważaj na niego, bo możesz łatwo go zgubić. Słowo „przenośny” ma teraz inny wymiar, a raczej inną wagę. Bo przecież coś, co waży 1,2kg o wymiarach 235x155x31mm można bardzo łatwo zapodziać.
Wyposażony w procesor Transmeta Crusoe TM-5800, 1GHz z 64K L1 Cache instrukcji, 64K L1 Cache danych i 512K L2 Cache zapisu plus 512MB RAM typu DDR, pozwala na niebanalną mobilność i rozrywkę. Dysk twardy jednak kuleje, bo jest go tylko 40GB. Flybook nadrabia to wbudowanym interfejsem Bluetooth w wersji 1.1, GPS, GPRS, WiFi w standardzie 802.11b, modemem i kartą sieciową 10/100Mbps! Wbudowana ochrona przed niskim poziomem/odłączeniem/przeładowaniem/przegrzaniem baterii, której żywotność sięga nawet do 3h 15 min. Jednym słowem, pełen mobilny laptop wymiarami podobny do 100 kartkowego zeszytu szkolnego w kratkę.
Wróćmy jednak do rzeczywistości. Takie cacko na razie kosztuje 9 135,67 zł, ale widziałem egzemplarz w cenie 7 702,20. Za taką cenę można dostać bardziej wydajnego laptopa, ale osobiście gdybym dysponował taką sumą, kupiłbym własnie Flybook’a.
Fajne? Ranking DIY