norbert-l napisał: 1.Zdolność absorbcyjna kolektorów jest około 10× wyższa nisz ich zdolność oddawania ciepła .Tym sposobem cały rewers nie na wiele się zdaje .To co kolektor przyjmie w godzinę to 10 musi oddawać .
Najpierw poproszę cię abyś zapisał się gdzieś na jakiś kurs pisania na komputerze.
O ile widzę że już zacząłeś używać magicznego przycisku "sprawdzanie pisowni" to nadal masz problemy ze stawianiem znaków interpunkcyjnych. To takie kropki i przecinki. A więc aby się ładnie czytało stawia się na końcu wyrazu kropkę lub przecinek a dopiero potem spacja i zaczyna nowe zdanie, lub kontynuuje. Nie każdy jest mistrzem polonistyki ale zauważono że ty bijesz rekordy z tej drugiej strony. Zaniżasz poziom.
A teraz pora na naukę praktyki.
Kolektor w dzień pracuje średnio 7-9 godzin. Pracuje na dodatek w bezpośrednim nasłonecznieniu oraz ogólnie w wysokiej temperaturze zewnętrznej. Pozostaje więc 15-17 godzin na wychłodzanie rewersyjne i to w sporo niższych temperaturach nocnych spadających nawet do 10° pomimo okresu letniego. Nie potrzeba oddawać całej energii spowrotem do otoczenia, wystarcy część. Częściowo zajmie się tym także zjawisko które nazywa się straty dobowe zbiornika.
Oczywiście mowa o kolektorze płaskim bo w prózniowym jest to raczej nierealne.
norbert-l napisał:
3.Proszę podaj mi lnk do producentów pomp które startują na przebiegu kwadratowym to z pewnością sam zacznę takie instalować .
Coś dzwoni ale nie wiadomo gdzie.
Jest wiele pomp które bezproblemowo pracują na przebiegu prostokątnym.
Ty oczywiście tego nie wiesz. Pożycz sobie więc kilka z zaprzyjaźnionego sklepu i przetestuj. Są tacy co tak robią. Nawet producenci profesjonalnych sterowników przyznają że sami testują jak działają ich sterowniki z poszczególnymi typami pomp i przyznają że jest sporo takich które pracują bezproblemowo na kwadratowym przebiegu z UPSów. Jest nawet pewna firma z którą mam akurat przyjemność mieć kontakt skutkujący czasem pewnymi zmianami w ich sterownikach.
Ja na początek polecam ci pompę która pracuje u mnie a testowana była na prostokącie przez całą dobę. Wilo Smart 25/40. Po tym teście zapomniałem że w chwilach zaników prądu wogóle nie martwię się o jej kondycję. W mojej okolicy wystepują dość często zanmika napięcia i nawet długotrwale bo nieraz po 5-6 godzin.
norbert-l napisał:
4.Nie wyobrażam sobie prowadzenia dwóch dodatkowych nitek z dachu po to żeby wykonać wymiennik gruntowy . Po pierwsze żaden inwestor na to się nie zgodzi , po drugie nie mam pojęcia czy pierwszy metr rury w gruncie jeszcze z miedzi czy drugi ,najlepiej całość w miedzi .
Uważam ten pomysł za czysto teoretyczny , jeśli jest inaczej to proszę ofoto. takiego rozwiązania .
Ten pomysł owszem, był do niedawna czysto teoretyczny ale z tego co wiem zdążył się urealnić pod wieloma odmianami. Ja osobiście jeszcze nic w tym kierunku nie poczyniłem gdyż cały czas mam zamiar w końcu zbudować basen. Są tacy jak ja, którzy mają solary w ogrodzie a tu jest to bezproblemowe w realizacji. Szpadelek i godzina roboty.
A teraz pomyśl. Jeżeli czujnik bimetalowy ustawiony na łączenie przy 95° załączy pompę obiegu schładzającego przy tych 95° a PEX tyle akurat wytrzymuje katalogowo jako jeszcze dopuszczalne parametry pracy, to co ma niby się z nim dziać gdy leży zakopany w ziemi? Pex nie dostanie przecież wyższej temperatury niż te 95° na początku pracy pompy ponieważ w kolejnych sekundach temperatura w całym układzie poleci szybko w dół z tej racji ze pompa w tym obiegu pracuje bez żadnych dotatkowych oporów rotametra jak to jest w obiegu grzewczym.
U mnie pompa 20W wymaga zmniejszenie przepływu rotametrem tak aby uzyskać max 180l/h. Gdy rozkręcę rotametr na maksa przepływ wzrasta do 540l/minutę.
Pojemność cieplna gruntu jest przeogromna więc nie ma absolutnie żadnych obaw o przegrzanie gruntu. Efekt jest taki że nigdy nie przegrzejesz kolektora, wobec czego zwiększa się bezpieczeństwo układu a temperatura 95° gwarantuje o wiele dłuższą żywotność glikolu.
norbert-l napisał:
5.Jeżeli chodzi o bezpieczeństwo moich instalacji to zaręczam cię że nie piszę teŋo postu zza krat . Wraz ze wzrostem ciśnienia w układzie rośnie temperatura wrzenia glikolu . Tak że wypadało by się doczytać dokładnie co podaje producent danej substancji a z kolei jakie warunki panują w układzie solarnym .
Zastanawiam się czy kiedyś nie trafisz za te kraty sądząc po twoich wypowiedziach i teoriach jakie publikujesz. Parę wypowiedzi wcześniej napisałeś że 150° to jest normalna temperatura pracy kolektora. Tak niestety nie jest ze względu na fakt że jest to sporo powyżej temperatury wrzenia glikolu. Dlatego zapytałem cię o to czy zdajesz sobie z tego sprawę i wiesz coś na ten temat.
No a co ty zrobiłeś? Odbiłeś piłęczką tym samym pytaniem do mnie. W bardziej idiotyczny sposób się nie dało.
Ponawiam więc puytanie. Jaka jest temperatura wrzenia glikolu, np. 39% roztworu Ergolid pod ciśnieniem 2bar.
Czekam na odpowiedź i napisz jak to się ma do 150° normalnej temperatury pracy kolektora jak to określiłeś.
Dalej.
Zauważ że ciśnienie robocze w układzie to około 2bar. Pomińmy już sprawę doboru ciśnienia wstępnego ze względu na wysokość między naczyniem wzbiorczym a kolektorem. No i właśnie doszliśmy do naczynia wzbiorczego, którego zadaniem jest pochłanianie nadmiaru cieczy która się rozszerzyła termicznie, a więc poniekąd zadaniem jest utrzymanie nadal zbliżonego ciśnienia. Prawidłowo dobrane naczynie i jego cisnienie wstępne poduszki powietrznej gwarantuje że ciśnienie w normalnym trybie pracy nie powinno znacznie wzrostać. U mnie przykładowo z 2bar na zimno wzrasta do 2,2bar przy temperaturze glikolu 110°. Dopiero awaryjne sytuacje jak niekontrolowany spadek ciśnienia w poduszce powietrznej w wyniku uszkodzenia naczynia albo zagotowanie sporej objętości glikolu spowoduje dalszy wzrost ciśnienia ale wtedy przy ciśnieniu 3bar zaczyna działać zawór bezpieczeństwa wyrzucając nadmiar poza instalację. Zauważ że zadaniem zaworu bezpieczeństwa jest otwarcie się w ostateczności gdy zawiedzie naczynie wzbiorcze. Otwarcie często może być przyczyną oparzeń przypadkowo przebywających w pobliżu osób. Dlatego też UE wprowadziła nowe dyrektywy ostrzejszego doboru naczyn wzbiorczych o większych pojemnościach niż do niedawna były stosowane i to nie tylko w systemach solarnych ale ogólnie.
norbert-l napisał:
Jeżeli chodzi o temperatury pracy to profesjonalne sterowniki zezwalają na pracę w takich temperaturach .
W jakich? Mam profesjonalny sterownik i zaleca się taki dobór parametrów aby temperatura kolektora nie przekraczała domyślnie w ustawieniach 105° a przegrzew zbiornika był nie wyższy niż 80°.
norbert-l napisał:
Po za tym jak wygrzać zasobnik do temp. 95° a jest to często praktykowane , przy użyciu czynnika grzewczego o tej samej temperaturze , taki proces trwa w nieskończoność .
Znowu coś ci się pomyliło.
Nikt nie dąży do takiego przegrzewu. To że akurat np. u mnie występuje czasami przegrzew nawet do 92°, wynika z tego że gdybym chciał odciąć wczesniej pompy np. przy 85-90°, musiałbym świadomie przyjąć że kolektor przejdzie do temperatury stagnacji, a tego akurat nie chcę ze względu na żywotność kolektora i glikolu.
norbert-l napisał:
Chyba że jest to sterownik z allegro za 35 zł. Dla tego też element pomiarowy dobrego sterownika to nie jest to jakiś termistor z elektronika za 2,50 . Płyta solarna w momencie stagnacji osiąga 270-300° .
To sobie zobacz teraz ile kosztuje obecnie Sorel TDC3 w trzema czujnikami PT1000. Taki sterownik mam ja, ale kupiony po znajomości bardzo tanio za 450zł.
A gdyby co, to obecnie mało kto bawi się w układy termistorowe. Ci co budują swoje kolektory samodzielnie, wiedzą że ich kolektory nie zdołają osiągnąć temperatur stagnacji 270°. Mało tego, nawet 170 nie osiągają. Bo to są kolektory płaskie. Wobec powyższego zadowalają się z powodzeniem sterownikami na przetwornikach temperatury Dallas.
Zresztą jakbyś przeglądnął parametry róznych kolektorów to byś też zauważył że w płaskich fabrycznych, temperatura stagnacji nie przekracza 230° ale w naszej strefie geograficznej raczej nie przekroczysz 190°.
I tyle w temacie.
Marek