Cześć...
Mam dysk MAXTOR 40GB (nie jest podzielony na partycje)... Pare dni temu przekroczyłem 20GB nagrywając filmy... Od tamtego czasu, dysk co jakiś czas wyłącza "tależe" i zaczynają uderzać głowice(!), nie wiem o co, ale ten stukot jest bardzo głośny a co za tym idzie pewnie też bardzo silny. Reset komputera nie pomaga, trzeba go wyłączyć na pare minut z gniazdka po czym jest OK... Ale znowu po różnym czasie znowu to samo
Co się dzieje? Czy dysk sie "sypie'?
Skanowałem powieżchnie dysku ScanDisk'iem, który nie wykrył ani jednego BadSectoru... POMOCY! A co najciekawsze, miesiąc temu skończyła sie gwarancja
Czy jest jeszcze jakaś szansa na "uratowanie" mojego HDD?
Mam dysk MAXTOR 40GB (nie jest podzielony na partycje)... Pare dni temu przekroczyłem 20GB nagrywając filmy... Od tamtego czasu, dysk co jakiś czas wyłącza "tależe" i zaczynają uderzać głowice(!), nie wiem o co, ale ten stukot jest bardzo głośny a co za tym idzie pewnie też bardzo silny. Reset komputera nie pomaga, trzeba go wyłączyć na pare minut z gniazdka po czym jest OK... Ale znowu po różnym czasie znowu to samo