Jeśli problemy pojawiają się razem z trzaskami to powodem jest zły styk przewodów lub uszkodzona izolacja. Mogą to być słabo skręcone i nie osłonięte przed wodą opadową połączenia na zewnątrz, niedokręcone śrubki na głowicy w szafie, złe (zawilgocone) złącze na kablu w studzienkach. Bardzo częsty jest też przypadek niewielkiego uszkodzenia izolacji żyły (na zewnątrz) - po pewnym czasie na skutek wilgoci żyłę zżera korozja a ponieważ izolacja trzyma to w kupie, skutkiem są trzaski od czasu do czasu, często jest to niewidoczne a wychodzi dopiero po pociągnięciu czy poruszeniu przewodu (dziwnie się w tym miejscu wygina). Miałem też przypadki gdy leniwy monter przybił plaski kabel z linką nośną gwoździami, gwóźdź dotykał do żyły i trzeszczało jak sto .... .
Moja rada: przeglądnij bardzo dokładnie instalację w domu pod tym kątem, jeśli masz dostęp na zewnątrz to też. Zgłaszaj każdy problem (trzaski też) na 9393 i notuj numer zgłoszenia. Żądaj w telepunkcie bonifikaty za złe działanie albo zmiany przebiegu linii. Żądaj przeglądu linii / instalacji i pomiaru izolacji (z podaniem wyników) przy deszczowej pogodzie. Powinno być a-ziemia, b-ziemia i a-b co najmniej kilka- kilkadziesiąt megaomów.
Monterzy tu nie są winni, usterka typu trzaski jest francowata do znalezienia, ustępuje np na kilka dni po zadzwonieniu na dany numer. Pomaga tylko zmiana elementów łącza (pary w kablu) na poszczególnych odcinkach, a to nie zawsze jest możliwe.
Normalne napięcie w linii przy elektronicznych centralach to 48V, przy mechanicznych około 50V, przy małych (biurowe, zakładowe) 24V, jedynie stare centrale Siemensa na PKP miały 60V.
Dlaczego Twój wynalazek pomógł? Prawdopodobnie "dopalił" słaby styk na skutek większego prądu w linii. Ale nigdy więcej tego nie rób. Gdybyś przypadkiem uszkodził kartę abonencką na centrali (a ustalenie że uszkodzenie jest od obcego napięcia jest możliwe) a po przeglądzie linii wykluczono by winę linii możesz zostać obciążony kosztami naprawy a to jest rząd kilku- kilkunastu tysięcy zł. Nie ma takiej instalacji abonenckiej do której nie można by wystawić opinii bieglego ze abonent coś w niej kombinował. TPSA ma na pewno lepszych prawników niż Ty i w sądzie wynik jest wiadomy.