Quaki napisał: System comprex opieral sie na wykorzystaniu (jak sadze z nazwy bo nie spotkalem takiego urzadzenia) kompresora (czyli turbiny napedzanej mechanicznie a nie od gazow spalinowych) i osobiscie uwazam ze jest to lepsze zrodlo zwiekszonego cisnienia niz turbo sprezarka, a w szczegolnosci jesli chcesz takze uzywac systemu podtlenku azotu (systemy te powoduja wzrost temperatury gazow wylotowych co szkodzi turbosprezarce na lopatki a kompresorowi nie szkodzi bo nie ma lopatek na kolektorze wylotowym

) pozatym jest mniej pracy bo nie trzeba zmieniac kolektorow wylotowych tylko ssace oraz system ten ma wieksza sprawnosc (czytaj wieksze mozliwosci wytwarzania cisnienia) jesli chcesz sie bawic w takei rzeczy to radze przygotowac duzo pieniedzy czasu i nerwow zgrwanie tego wszystkiego tak aby sie glowica nie wyleciala na dach jest trudne i wymaga duzo wiecej niz wstawienie samego turbo (no chyba ze sie zdecydujesz na soft turbo o cisnieniu do jakichs 0.6 bara)
Comprex także jest wbudowany w układ wydechowy.
Pasek Faktycznie napędza wirnik ale to nie energia obracającego wirnika tłoczy powietrze, wirnik comprexa można napędzać dość słabym silnikiem elektrycznym ok. 100W.
Konstrukcja i zasada działania jest zupełnie odmienna od klasycznej turbosprężarki.
Tutaj wirnik ma kształt walca o długości trochę większej niż jego średnica i ma wiele kanałów wzdłuż osi tego wirnika, oba końce użądzenia zamknięte są płytami w których są umieszczone okna którymi doprowadzane są spaliny z kolektora i odprowadzane do rury wydechowej i druga para zasysające powietrze z atmosfery i tłoczące do silnika.
Tak więc nadal wykożystuje energię spalin.
UWAGA w comprexie nie ma mechanicznego odzielenia spalin od czystego powietrza.
Jedyną rzeczą która je rozdziela i jednocześnie powoduje sprężanie powietrza jest
fala udeżeniowa tworząca się w kanałach wirnika, w dodatku ta fala porusza się w tych kanałach w tył i przód więc powietrze nagrzewa się bardziej niż w zwykłej turbosprężarce, więc intercooler obowiązkowy jest.
Dużą zaletą i chyba jedyną jest brak "turbodziury",
druga zaleta to dużo mniejsze obroty(napęd od silnika) tak ok 15tyś/min.
Ostatnio w niemczech prowadzone były badania nad comprexem bez napędu, ale to już prawdziwy high-tech, ceramiczny superlekki wirnik zupełnie inna konstrukcja okien i płyt w których one są.
Wynikiem tego jest skrócenie prawie trzykrotnie czasu reakcji w stosunku do zwykłego "turbo"
Najważniejsze, seryjnie comprex wyszedł tylko do DIESLA i był montowany przez Mazdę do 626