logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak wykonać rozruch samochodu z prostownika trafo 200A (12V/24V/50V) zimą?

konrad_bugaj 04 Sty 2007 16:31 11832 48
Najlepsze odpowiedzi

Jak zbudować rozruch samochodowy z prostownika na transformatorze z odczepami 12 V, 24 V i 50 V do zimowego uruchamiania auta?

Najprościej zrobić z tego prostownik rozruchowy na najniższym użytecznym odczepie i zastosować mocny mostek prostowniczy na dużych diodach z radiatorami; w wątku padają propozycje 4 diod 100 A, diod 200 A albo zestawu 2 diod co najmniej 50 A dla odczepów 17 V [#3405178][#3408936][#3410125][#3522966] Prostownik rozruchowy należy podłączać równolegle do akumulatora, bo bez akumulatora rozrusznik zwykle tylko buczy, a przy podaniu zasilania na instalację można uszkodzić odbiorniki i elektronikę auta [#3410125][#3513233] Nie licz też, że sam transformator załatwi sprawę, bo do rozruchu potrzeba około 0,6–1 kW mocy, więc zbyt słabe trafo nie dostarczy potrzebnego prądu [#3509869] Do ładowania trzeba osobnego układu, który ograniczy napięcie do 14,4 V, bo ładowanie i rozruch mają inne wymagania [#3509869][#3522966]
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA
  • #1 3404591
    konrad_bugaj
    Poziom 16  
    Posty: 301
    Pomógł: 1
    Ocena: 57
    Rozruch z prostownika.
    Witam wszystkich. Morze mi ktoś podpowiedzieć jak zrobić rozruch do samochodów. Mam trafo o maksymalnym prądzie 200A z wyprowadzeniami 12v, 24v i 50v. chciałbym zrobić z tego rozruch. Dzięki za podpowiedzi.
  • REKLAMA
  • #2 3405178
    Jerzy Węglorz
    Poziom 39  
    Posty: 3447
    Pomógł: 501
    Ocena: 451
    Na 12V dodaj tylko prostownik na 4 diodach 100 - amperowych i już.
  • #3 3407921
    gmurawsk
    Poziom 12  
    Posty: 24
    Pomógł: 3
    Ocena: 1
    Co do diod to mym się zastanowił jakiego autka będzie rozruch. Disel potrafi zimą wziąć 560 A na rozruchu (osobowy).
  • REKLAMA
  • #4 3408329
    konrad_bugaj
    Poziom 16  
    Posty: 301
    Pomógł: 1
    Ocena: 57
    Rozruch do diesla. Mógł bym dwa odczepy równolegle połączyć wtedy było by więcej mocy, ale jak to wyprostować. Gdzie mogę znaleźć diody o tak dużej mocy.
  • #5 3408388
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 4340
    Pomógł: 299
    Ocena: 496
    gmurawsk napisał:
    Co do diod to mym się zastanowił jakiego autka będzie rozruch. Disel potrafi zimą wziąć 560 A na rozruchu (osobowy).
    - zmierzyłeś, czy gdzieś przeczytałeś?
    Ja mierzyłem 3,0 litrowego diesla i prąd wynosił 390A przy temperaturze -28°. A przecież takie urzadzenie rozruchowe ma wspomagać akumulator. W moim 1,6 (benzyna) przy tych mrozach wystarczył przerobiony zasilacz komputerowy, który dawał 30A (15V) - wpięty 5 minut przed rozpaleniem troszeczkę podgrzewał aku i wystarczyło.
  • #6 3408535
    mczapski
    Poziom 40  
    Posty: 6240
    Pomógł: 467
    Ocena: 1656
    Mój podstawowy problem to czy inicjator zapytania potrafi sprecyzować swój problem. Co też zamierza rozruszać i w jakich warunkach? A różnice spore. I wreszcie co oznaczają te parametry transformatora. Czy chodzi o napięcie pod obciążeniem, czy spoczynkowe? I wreszcie czy mowa o samochodach powiedzmy starych konstrukcji czy współczesnych. Zanim tego nie dowiemy sią dyskusja dla zabicia czasu.
  • #7 3408780
    konrad_bugaj
    Poziom 16  
    Posty: 301
    Pomógł: 1
    Ocena: 57
    Auto potrzebuje ok. 300A przy rozruchu ponieważ akumulator 250A 65Ah Nie daje rady. Proszę tylko o podpowiedź gdzie mogę kupić diody, żeby wytrzymały te 300A przy rozruchu. Jeśli podłączę razem z akumulatorem to będzie więcej na rozruch. Poza tym pytałem czy można zrobić ten rozruch inaczej niż stosując tylko mostek.
  • #8 3408936
    ryszardon
    Poziom 21  
    Posty: 469
    Pomógł: 34
    Ocena: 95
    Witam.Z opisu uzwojeń transformatora,wynika iż należy zastosować mostek prostowniczy.Na Allegro wpisz diody prostownicze i coś znajdziesz np:http://www.allegro.pl/item154101449_diody_prostownicze_duzej_mocy_6x250a.html
    Jest to co potrzebujesz.Należy dodać radiatory.Pozdrowienia
  • REKLAMA
  • #9 3408954
    konrad_bugaj
    Poziom 16  
    Posty: 301
    Pomógł: 1
    Ocena: 57
    Dobra widzę że tylko mostek pomoże. I wszystko. Bez komplikacji.
  • #10 3409457
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5960
    Pomógł: 197
    Ocena: 744
    forestx napisał:
    gmurawsk napisał:
    Co do diod to mym się zastanowił jakiego autka będzie rozruch. Disel potrafi zimą wziąć 560 A na rozruchu (osobowy).
    - zmierzyłeś, czy gdzieś przeczytałeś?
    Według niemieckiej instrukcji przy niskich temperaturach prąd pobierany przez rozrusznik może przekroczyć 600A (dla Mercedesa 240D)
  • #11 3409635
    gmurawsk
    Poziom 12  
    Posty: 24
    Pomógł: 3
    Ocena: 1
    jozefg napisał:
    forestx napisał:
    gmurawsk napisał:
    Co do diod to mym się zastanowił jakiego autka będzie rozruch. Disel potrafi zimą wziąć 560 A na rozruchu (osobowy).
    - zmierzyłeś, czy gdzieś przeczytałeś?
    Według niemieckiej instrukcji przy niskich temperaturach prąd pobierany przez rozrusznik może przekroczyć 600A (dla Mercedesa 240D)
    Z doświadczenia. W ostatnią ziminę tylko dym z diod 100A poszedł jak odpalałem BMW kolegi. Weź np. na Volwo wersję skandynawską. Prądy są potężne na rozruchu a dotego trzeba wziąć jeszcze prąd brany przez świece żarowe króre przy -28 mogę osłabić akumulator. Dlatego przy takim mrozie sprawność akumulatora spada nawet o 50% i to też jest obciąznie dla urządzenia rozruchoweg
  • #12 3409725
    ryszardon
    Poziom 21  
    Posty: 469
    Pomógł: 34
    Ocena: 95
    Rozruch z transformatora nie dostarcza energii w 100% do rozrusznika a stanowi zespół z akumulatorem.Opisany w tym poście transformator nie dostarczy potrzebnej energii do rozruchu zimnego silnika.Biorąc to pod uwagę,można użyć diod o mniejszych mocach.niż wymagany prąd do rozruchu silnika.
  • REKLAMA
  • #13 3409732
    jozefg
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5960
    Pomógł: 197
    Ocena: 744
    No tak - 100A diody nie miały prawa wytrzymać... :)
  • #14 3410125
    bestler
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5277
    Pomógł: 254
    Ocena: 893
    http://www.allegro.pl/item155108868_diody_prostownicze_mocy_200a_4szt_100_sprawne.html

    tu masz 200 A Powinny być ok.

    Przy rozruchu potrzebny (bezapelacyjnie) jest akumulator. Kiedyś Próbowałem odpalić jakiś ciągnik bez akumulatora rozruchem wyposażonym tylko w mostek to jedyny efekt jaki był to buczenie z rozrzusznika.
  • #15 3411501
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 4340
    Pomógł: 299
    Ocena: 496
    Wiem, że w instrukcjach pisze/napisane jest dużo rzeczy, ale zawsze uważałem, że ostateczną rzeczą jest pomiar. Naprawdę sugeruje wziąść amperomierz i zmierzyć prąd rozruchowy u siebie (wskazany znajomy elektryk).

    Mój pomysł, trochę OT:
    We wspomnianym wyżej aucie (Iweco przerobione na lawetkę 3,0 diesel) silnik jest już w kiepskim stanie. W ubiegłym sezonie miał problemy już poniżej -10°. Obecnie razem z braciakiem kopmbinujemy tak:
    - wymieniliśmy kawałek rury (obieg wody) na metalową, w środku której znajduje się grzałka 500W (230V)
    - w samochodzie zamontowaliśmy "na stałe" prostownik.
    - na zewnątrz auta zamontowałem gniazdo z zasilacza komputerowego (auto jest tak parkowane, że w przypadku "zapomninia" kabel powinien "wyjść" automatycznie).
    Niestety, ten patent trzeba włączyć "jakiś czas" przed rozruchem. Ma z założenia rozgrzać (odrobinkę) silnik, oraz podgrzać/doładować akumulatory.

    Zastanawiam się jeszcze nad timerem, który załącza zasilanie np o 6:00 - tak aby autko było gotowe na 7:00.

    Dzisiaj idę kończyć instalacją, może zdążę zrobić pierwsze testy.
  • #16 3412393
    lukiiiii
    Poziom 29  
    Posty: 1467
    Pomógł: 82
    Ocena: 391
    forestx - zamias timera prostownik ktory bedzie sie odlaczal jak napiecie osiagnie 14,4, bo przeciez kiedy mozesz zaspac :). to samo z grzalka, podlaczyc sie do termostatu w chlodnicy zalczajacego wentylator i tez wylaczac grzalke.
  • #17 3412485
    bestler
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5277
    Pomógł: 254
    Ocena: 893
    Nie no to chyba kiepski pomysł :( miałby podłaczyć już wieczorem i całą noc grzać tą wodę :) ?? poza tym przy zgaszonym silniku nie pracuje pompa wodna i nie ma obiegu - jest tylko obieg wymuszony prawami fizyki.
  • #18 3414026
    ryszardon
    Poziom 21  
    Posty: 469
    Pomógł: 34
    Ocena: 95
    Proponuje zastosować rozwiązanie skuteczne i bezpieczne stosowane w samochodach Mercedes w wersjach do krajów skandynawskich.
  • #19 3414786
    DJ.Wielebny
    Poziom 16  
    Posty: 111
    Pomógł: 11
    Ocena: 21
    witam nawet podłączenie prostownika na 10-15 minut o prądzie ładowania 5A daje dużą różnicę. miałem akumulatory 12-letnie w lato bez problemu odpalały ale zimą były kłopoty ale jak wcześniej podłączyłem prostownik aby "ruszyć" i uzupełnić ładunek w akumulatorach było zupełnie inaczej. A do rozruchu ciągnika nie odpinałem tego prostownika. Może wydaje się to dziwne Ale prostownik bez rozruchu, prosta konstrukcja-wytrzymywał i działa nadal.
  • #20 3415350
    bestler
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 5277
    Pomógł: 254
    Ocena: 893
    Mi się podoba ten pomysł z tą grzałką :) Chyba coś takiego w ciągniku zastosuję :) Choć w sumie teraz jakoś małe te mrozy są i wszystko działa.
  • #21 3422068
    takow
    Poziom 12  
    Posty: 86
    Pomógł: 2
    Ocena: 4
    Kilka lat temu eksperymentowałem i wiem, że podładowanie nawet kilkanaście minut przed rozruchem dużym prądem dużo daje.
    Jeżeli chodzi o podgrzewanie to najlepszym sposobem jest podgrzanie miski olejowej-to olej przy niskiej temperaturze stawia bardzo duży opór i dobrym rozwiązaniem okazało się zamontowanie grzałki od jakiegoś baniaka na 230v od ciepłej wody, do miski olejowej.
    Próbowałem też rozruchu z rozwalonym akumulatorem, podłączając z odczepów z przerobionej spawarki przez diody 200A rozrusznik-ledwo kręcił, ale jak ten padnięty akumulator kilkanaście minut wcześniej podładowałem+ta spawarka to pomogło.
    pozdrawiam
  • #22 3422237
    janek1815
    Poziom 38  
    Posty: 4513
    Pomógł: 372
    Ocena: 1060
    bestler napisał:
    Mi się podoba ten pomysł z tą grzałką :) Chyba coś takiego w ciągniku zastosuję :) Choć w sumie teraz jakoś małe te mrozy są i wszystko działa.


    Witam ja cos podobnego mam w ciagniku z bylego ZSRR T-25 tylko ze grzalke mam zamontowana na stale w misce olejowej (grzalka z termy) wystarczylo wywiercic 2 otwory. W zeszla zime nie bylo zadnych problemow . Ciagnik stoi pod chmurka. Mam rowniez 4 diody po 300 A w polaczeniu ze spawarka przyznaje ze to doskonale urzadzenie rozruchowe
  • #23 3422772
    kleki
    Poziom 28  
    Posty: 1350
    Pomógł: 95
    Ocena: 142
    W autobusach przeważnie stosuje się "webasto" na ropę, grzejące cały silnik + dodatkowa elektryczna pompa obiegowa cieczy chłodzącej. Zalety - ruszasz i w zasadzie od razu po odpaleniu silnika nie ma tzw. "zadymy" - świat nie kończy się na tłumiku. Wada jest taka, że jest to czasochłonne - kilkanaście minut grzania(ropy nie liczę, bo zaoszczędza się ją na późniejszym lepszym spalaniu). Do osobówki jednak odpada.

    W ciężarówkach zazwyczaj widywałem tzw. rozruch płomieniowy - dość proste do zrealizowania. Płomień ze spalanego oleju napędowego wpada do kolektora ssącego i zasilony gorącymi spalinami silnik uruchamia się o wiele łatwiej. Potrzebna jest gotowa świeca za kilkadziesią zł, przekaźnik czasowy. Świeca nie potrzebuje strasznej mocy, a rozruch jest od pierwszego obrotu wału. Problemem może być tylko wytworzenie nadciśnienia oleju napędowego, ale wydaje mi się, że starczyłaby nieduża elektryczna pompa benzynowa. Świeca płomieniowa wyposażona jest w elektrozawór, więc nie potrzebuje ciśnień jak np. SW-400 (ponad 200 atmosfer).
    Może zastanowić się na czymś takim?
  • #24 3424157
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 4340
    Pomógł: 299
    Ocena: 496
    Mam nadzieję, że wybaczycie mi to OT.
    Po spięciu całości pierwszy test: półgodzinne grzanie podniosło temperaturę płynu (mierzoną przy wlewie- naczynie wyrównawcze) o 6°C. Naszej grzałki/rury nie da się dotknąć (ale wnioskujac z "ciszy" nie gotuje się. Akumulatorki miło szumią - napięcie 14,3V, prąd początkowy 14A, końcowy 3,5A (prostownik, jak zwykle u mnie to zasilacz AT podniesiony do 14,5V).
    Auto palone było wczoraj - bez podgrzewania i dzisiaj z półgodzinnym grzaniem - różnica jest spora - tak na oko (nie mam pojecia jak to sprawdzić - ma ktoś pomysła na test?) "zaskoczyło" w czasie o połowę krótszym. Teraz czekamy na mrozik :D.

    Absolutnie się zgadzam, że są rozwiązania oryginalne - też zastanawiałem się nad grzaniem miski olejowej. Oczywiście pomysł instalacji grzałki wewnątrz odpadł - wizja cienkiej czarnej nitki oleju za autem powodowała bezsenność. Myślałem raczej o przylutowaniu grzałki do miski.
    Natomiast świeca płomieniowa wymaga ingerencji w kolektor wlotowy, co w tym przypadku wiazałoby się z wyjęciem silnika. No i niestety, jest to instalacja elektryczno-paliwowa - i znów koszmary zwiazane z płonącym silnikiem na autobahnie.
    Tutaj koszt materiałów=0 (grzałka, kable, zasilacz z odzysku), pi razy drzwi 5 roboczogodzin z przerwami na browca :D.

    Pozdrawiam
  • #25 3424243
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 23620
    Pomógł: 1923
    Ocena: 3624
    forestx - myślę, że trochę za bardzo się obawiasz jakiś poważnych awarii. JEśli zastosujesz odpowiednią uszczelkę, to nie powinno kapać z miski olejowej. To kwestia zastosowania materiałów. A świeca płomieniowa nie zapali auta, bo wiele z nich już by płonęła. To też kwestia odpowiedniego montażu i zastosowania sprawnych komponentów.
    I wydaje mi się, że lepiej grzać olej niż płyn chłodzący. Bo zimny olej stawia e okrutne opory, a płyn chłodzący, pod wpływem obiegu grawitacyjnego, będzie się przedostawał do chłodnicy, w której będzie się chłodził. I połowa tego grzania pójdzie psu na budę...
    PS. A czy nie dysponuje tu nikt schematem prostownika rozruchowego?
  • #26 3424430
    forestx
    Spoczywaj w Pokoju
    Posty: 4340
    Pomógł: 299
    Ocena: 496
    Błażej napisał:
    forestx - myślę, że trochę za bardzo się obawiasz jakiś poważnych awarii.
    - wiesz, to nie jest autko, robiące 100km tygodniowo, tylko 4000 :D. Więc perspektywa ewentualnej "awarii" gdzieś pod Amsterdamem zdecydowała o minimalnej ingerencji w "fabrycznych" układach. Jak poleci nasza "grzałka", to rurę (nowa jeździ w aucie) wymieni się w 30 minut :D.
    Zasugerowałem po prostu pewnego "pomysła" w trakcie wdrażania - o jego skuteczności porozmawiamy przy -30°.

    Pozdrawiam.
  • #27 3424866
    janek1815
    Poziom 38  
    Posty: 4513
    Pomógł: 372
    Ocena: 1060
    grzalka ktora jest zanurzona w oleju tak latwo sie nie spali co do wyciekow oleju to nic nie zauwazylem a sa tylko oryginalne uszczelki. Przychylam sie do BLAZEJA najwieksze opory powoduje zimny olej. Ale poki co mam nadzieje ze w tym roku zimy nie bedzie :)
  • #28 3425133
    kleki
    Poziom 28  
    Posty: 1350
    Pomógł: 95
    Ocena: 142
    Błażej - czemu twierdzisz, że pświeca płomieniowa nie działa? A przy ciężarówkach miałeś wątpliwą przyjemność grzebać? Widziałem ich już sporo zamontowanych fabrycznie i chyba zdają egzamin, przynajmniej nikt się nie skarżył. A rozruch na "kopciucha" widziałeś? W tym przypadku zamiast świecy płomieniowej stosuje się drut + szmata + olej napędowy. Auto pali momentalnie. Osobiście sprawdzałem tylko na ciężarówkach, ale może i osobowym miałoby sens?
  • #29 3426159
    janek1815
    Poziom 38  
    Posty: 4513
    Pomógł: 372
    Ocena: 1060
    w aucie osobowym ten kopciuch to wg mnie nie najlepsze rozwiazanie. Stoi bryka wychodzi gosc w bialej koszuli i garniturze i co odpala kopciucha ? chyba nie za bardzo takie rozwiazanie. Juz lepiej z tym podgrzewaniem plynu w chlodnicy
  • #30 3427440
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 23620
    Pomógł: 1923
    Ocena: 3624
    kleki - zrozumiałeś mnie opacznie! Ja twierdzę, że świeca płomieniowa nie PODPALI auta, czego obawia się forestx, który napisał:
    Cytat:
    "Natomiast świeca płomieniowa wymaga ingerencji w kolektor wlotowy, co w tym przypadku wiązałoby się z wyjęciem silnika. No i niestety, jest to instalacja elektryczno-paliwowa - i znów koszmary związane z płonącym silnikiem na autobahnie."

    A, że to działa, to wiem, tyle tylko, że nie miałem okazji oglądać jej działania w praktyce, bo akurat w przypadku, gdy było to zainstalowane, to było totalnie zapuszczone i niesprawne, a właścicielowi nie zależało...

Podsumowanie tematu

✨ Dyskusja dotyczy wykonania rozruchu samochodu zimą przy użyciu prostownika z transformatorem o prądzie do 200A i napięciach 12V, 24V i 50V. Kluczowym problemem jest dostarczenie odpowiednio wysokiego prądu rozruchowego (ok. 300A dla diesla) oraz zabezpieczenie diod prostowniczych o dużej mocy (minimum 100-200A). Zaleca się stosowanie mostka prostowniczego z diodami o dużym prądzie znamionowym, montowanymi na radiatorach. Rozruch z samego prostownika bez akumulatora jest niewystarczający, gdyż akumulator pełni rolę bufora energii. Wskazano, że prąd rozruchowy diesla może przekraczać 600A, co wymaga odpowiedniego doboru elementów. W dyskusji pojawiły się także praktyczne rozwiązania wspomagające rozruch zimą, takie jak podgrzewanie miski olejowej za pomocą grzałki zanurzonej w oleju, co znacznie zmniejsza opory rozruchowe silnika. Alternatywnie stosowane są świeca płomieniowa i świeca żarowa, szczególnie w silnikach diesla, choć ich skuteczność i zastosowanie różnią się w zależności od typu pojazdu. Omówiono również kwestie techniczne dotyczące podłączenia diod do transformatora, schematy mostków prostowniczych oraz konieczność stosowania przełączników do wyboru trybu ładowania i rozruchu. Wskazano na ryzyko uszkodzenia elektroniki samochodowej przy bezpośrednim podłączeniu prostownika bez akumulatora. Podkreślono znaczenie pomiaru prądu rozruchowego i dostosowania układu do konkretnego pojazdu i warunków zimowych.
Podsumowanie wygenerowane przez AI na podstawie treści dyskusji.
REKLAMA