Odnoszę wrażenie, że pytający oczekuje układu:
- pamiętającego stan po zaniku impulsu zasilającego,
- wykorzystującego do "impulsowania" tylko jednego przycisku monostabilnego.
Układ elektroniczny wykorzystujący tranzystory, owszem, spełni pierwszy z warunków, lecz w ograniczonym czasie, zależnym od pojemności kondensatorów utrzymujących zasilanie baz lub bramek tranzystorów i upływności w tych częściach obwodu. Oczywiście, przy wykorzystaniu tranzystorów mosfet mogą to być nawet długie godziny. Jeśli wystarczy, warto iść w tym kierunku z uwagi na eliminację styków mechanicznych.
Jeżeli natomiast oczekiwany czas między impulsami ma być dowolnie długi, wymagana jest pamięć natury magnetycznej lub/ i mechanicznej.
Powszechnie stosowane przekaźniki bistabilne, jedno- lub dwucewkowe, do utrzymania w wymaganym położeniu kotwic i styków wykorzystują zjawiska magnetyczne, choć są też takie z podparciem mechanicznym (spotkałem jedynie dwucewkowe).
Drugi warunek natomiast, dookreśla konieczność użycia przekaźnika o zasadzie działania podobnej do długopisu, czyli z mechanicznym układem włącz/ wyłącz tak, aby zmianę stanu mogło być wywoływane podawaniem kolejnych impulsów o jednakowej polaryzacji, na tę samą cewkę.
Pewnie ktoś takie produkuje, ale konkretnego typu nie znam.
Aby użyć przekaźnika bistabilnego z podtrzymaniem magnetycznym, potrzebne będą dodatkowe elementy do budowy przerzutnika:
- przekaźnikowe,
- elektroniczne.
Przykładowy układ wykonany wg pierwszej (choć z drobną domieszką drugiej) wersji:
Przekaźnik 1 to element bistabilny jednocewkowy, czyli zmieniający stan po każdym impulsie o zmienianej polaryzacji, podawanym na tę samą cewkę. Układ styków powinien zapewnić możliwość zestawienia obwodu jednego styku przełącznego, dla potrzeb "wewnętrznych" - automatyki sterowania, i pozostałych - wg potrzeb użytkownika. Na przykład DPDT.
Przekaźniki 2 i 3 - zwykłe elektromagnetyczne. Diody zastosowane po to, aby do sterowania pracą tych elementów - tzw. podtrzymaniem - móc użyć przekaźników z jednym stykiem przełącznym (SPDT). Oczywiście, nie ma problemu, aby zastosować przekaźniki dwustykowe i zrezygnować z diod.
Czego dodawać chyba nie trzeba, wszystkie przekaźniki przystosowane do napięcia zasilania układu, czyli tutaj 12V.