Piecyk został przeze mnie skonstruowany przez kilka ostatnich dni. Buda z płytki wiórowej 18mm (akurat taką posiadałem, więc uznałem ża ją wykorzystam). Komora dla głośników 25l, uchylona na 1/3 powierzchni tylnej ścianki i wyżej osobna mała komora zamknięta z elektroniką. Całość oklejona wykładziną "ala' estrada" po 6zł za metr bieżący
Głośniki użyte to szeroko pasmowe Tesla ARZ6604 połączone szeregowo (wiem, że powinno się unikać połączeń szeregowych głośników, ale tak było najwygodniej). Wybór padł na te głośniki głównie dlatego, że z założenia piecyk miał współpracować z gitarą elektro-akustyczną, która nie musi mieć ograniczonego pasma od góry. Końcówka mocy to LM3886T (pewnie niektórzy użytkownicy nie uznają tego rozwiązania za rozsądne).
Zasilanie wzmacniacza 2x30V, filtracja 2x4700µF mostek 25A (taki miałem w szufladzie akurat. Przynajmniej się nie grzeje). Mocy mierzonej końcówka osiąga ponad 70W (8Ω), jednak powyżej 65W zniekształcenia są już słyszalne. Taka moc jest w pełni wystarczająca dla głośników. Transformator 100VA toroidalny (nawinięty przeze mnie, dzięki czemu kosztował 30zł) Jeśli chodzi o pre-amp to chyba wszyscy się domyślają z jakiego schematu jest wykonany
Ze względu na to że lubię wiedzieć (w przybliżeniu) z jaką mocą pracuje wzmacniacz zdecydowałem się na zastosowanie wskaźnika wysterowania (standardowa aplikacja LM3914 i 5 diod w kolorze czerwonym świecących średnio mocno - nie rażą w oczy). Miał być na wykładniczym LM3916, ale nigdzie nie mogłem go dostać a z neta zapłacił bym za przesyłkę więcej niż jest warty. Wskaźnik jest podłączony równolegle z głośnikami i ustawiony tak, że przy 60W świeci wszystkie 5 diod.
Kiedy umieściłem wszystkie "moduły" (wszystkie na płytkach drukowanych uniwersalnych) w komorze i podłączyłem je zacząłem walkę z szumami
Na razie tylko tak prowizorycznie. W najlbiższym czasie zrobię to na porządnie.
Podczas "synchronizacji" umieściłem między wyjściem pre-amp'a a wejściem końcówki potek 50kΩ, który miał "chronić" głośniki (dołączanie masy i zasilania pre-amp'a, oraz włączanie i wyłączanie powodowało silne trzaski w głośnikach). Po zakończeniu części elektronicznej zostawiłem ten potencjometr, oraz wyprowadziłem wejście przed nim na końcówkę mocy z tyłu (to drugie to wyjście końcówki mocy do podłączenia np. większej kolumny.)
Jeśli chodzi o wygląd wizualny i wykonanie to myśle że jest przyzwoite. W najbliższych czasie na przedni panel trafi blaszka aluminiowa z podpisami potencjometrów.
Wrażenia odsłuchowe, czyli to co najważniejsze:
Piecyk zbytnio mnie nie zaskoczył, ale w 100% spełnił moje oczekiwania. Gra dynamicznie i naturalnie. Nie mam go za bardzo z czym porównać ani sprawdzić (na razie) jak gra na nim gitara elektryczna, ale do elektro-akustyka na pewno się sprawdzi. Efektywnością raczej też dorównuje lepszym piecom. Wysokie tony po zbytnim dodaniu robią się takie sztuczne, ale nie jest to jakiś bardzo skomplikowany pre-amp.
Głośniki są dwa, efektywność wzrasta o 3db, więc przekracza 100db na około 4kHz.
Koszty:
2xARZ6604 60zł
końcówka 35zł
pre-amp 35zł
transformator 30zł
wykładzina 12zł
kleje 11zł
wkręty 5zł
narożniki 11zł
rączka 7zł
grille 12zł
wskaźnik wysterowania 12zł
"drobnica" + kable około 20zł
Razem około 250zł, więc chyba było warto, bo w tej cenie nie kupi się nic porządnego tej mocy.
Fajne? Ranking DIY