logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Plexi Marshall - Wzmacniacz nie gra, spalone rezystory, źle włożone lampy

Klopsik 17 Sie 2007 10:27 3333 14
REKLAMA
  • #1 4186366
    Klopsik
    Poziom 13  
    Posty: 258
    Pomógł: 1
    Ocena: 130
    Problem polega na tym, że wzmacniacz nie gra :D. Dokładniej na tym, że lampy zostały w nim włożone niepoprawnie. Spalone są dwa rezystory. Lampy się żarzą, transformatory są sprawne. Jestem laikiem w tej materii więc proszę o pomoc. Nie wiem czy wymiana rezystorów cokolwiek da. W załączniku dodaję zdjęcie z zaznaczonym miejscem uszkodzenia.
    PS. wzmacniacz nie jest mojej konstrukcji i nie mam do niego schematu.

    Plexi Marshall - Wzmacniacz nie gra, spalone rezystory, źle włożone lampy
  • REKLAMA
  • #2 4186600
    mxs
    Poziom 26  
    Posty: 918
    Pomógł: 61
    Ocena: 77
    Wymień najpierw oporniki,na takie same jak te w sąsiedniej lampie.
    To chyba EL84 przeciwsobny?
  • REKLAMA
  • #4 4186625
    Mariowy
    Poziom 14  
    Posty: 139
    Pomógł: 2
    Ocena: 4
    Na bank oktale.
    Ale nie rozumiem jak mozna włożyc "niepoprawnie" lampy???
    Chyba lampy innego typu ale czy uszkodzą one rezystory bądź co bądź kilkuwatowe?
  • #5 4186689
    Klopsik
    Poziom 13  
    Posty: 258
    Pomógł: 1
    Ocena: 130
    Tak... właśnie chodzi o to, że lampy były włożone niewłaściwie, ale nie ma się czym chwalić. O tych spalonych rezystorach dowiedziałem się od znajomego, sam mam dość małe pojęcie o elektronice, więc nie wiem czy opłaca mi się w tym grzebać. Póki co montowałem tylko zestawy ok. 9V, więc taka lampa trochę mnie przerasta (napięciowo na pewno), ale wymienić rezystory to potrafię. Jak to nic nie pomoże, to znów wam wyjadę tutaj z problem. Chyba, że jest tu ktoś z okolic Jastrzębia, Wodzisławia, Rybnika, który dałby sobie z tym radę i nie skasowałby mnie przy okazji jak ten "serwis", który mam tu na miejscu.
  • #6 4186723
    pudl
    Poziom 14  
    Posty: 143
    Pomógł: 6
    Ocena: 38
    Podejrzewam że nie tylko te zaznaczone rezystory padły skoro wzmacniacz nie gra, bo z tego co widzę jest to układ PP a te rezystory są podłączone pod jedną lampę, czyli druga powinna działać i wydawać jakiekolwiek dźwięki..
    Nadal nie kumam jak można źle lampy wsadzić ;).. jeśli Katowice są jeszcze dla Ciebie okolicami to chętnie pomogę
    pzdr
  • #7 4186755
    Klopsik
    Poziom 13  
    Posty: 258
    Pomógł: 1
    Ocena: 130
    No tak PP, a problemy z nim były już przed awarią. Grał, ale cicho. Podejrzewam przedwzmacniacz. Choć jakbyś mógł na to rzucić fachowym okiem to bym się nie obraził, bo od Katowić mogę go przytaszczyć, ale to tak w następnym tygodniu. Po tym wszystkim nie podłączam go do sieci nawet.
  • REKLAMA
  • #8 4188098
    painlust
    Specjalista - wzmacniacze gitarowe
    Posty: 4981
    Pomógł: 345
    Ocena: 747
    Lampy maja te właściwość, że nie można ich wstawić źle bo podstawka na to nie pozwoli. Zostały tu przekroczone raczej parametry.
  • #9 4188530
    METALOWIEC
    Poziom 18  
    Posty: 295
    Pomógł: 23
    Ocena: 11
    painlust napisał:
    Lampy maja te właściwość, że nie można ich wstawić źle bo podstawka na to nie pozwoli. Zostały tu przekroczone raczej parametry.

    Tu bym polemizował. Różnych "artystów" świat zrodził ;)
  • #10 4188568
    synbmx
    Poziom 20  
    Posty: 391
    Pomógł: 20
    Ocena: 14
    często się zdarza że przy niewłaściwym wyjmowaniu lub wkładaniu kręcąc lampa szukając dobrego położenia ten wystający słupek na środku sie ułamuje, mało to takich na allegro bywało?
  • #11 4248186
    Klopsik
    Poziom 13  
    Posty: 258
    Pomógł: 1
    Ocena: 130
    W końcu zabrałem się za ten wzmacniacz! Wymieniłem dziś spalone oporniki na ceramiczne o trochę mniejszej wartości 2,2R/5W (stare 2,36R). Polutowałem wszystkie oderwane kable, wymieniłem bezpiecznik i uruchomiłem bez głośników z wszystkimi potencjometrami na 0. Wszystko działało jak w zegarku (no może poza lampami, które trochę nierówno się żarzą, ale to raczej wina ich starości, a nie układu). Wszystko fajnie, pięknie, ale z powodu braku kolumny postanowiłem podłączyć słuchawki. Efekt? Cisza. Nawet najmniejszego trzasku! Zrobiłem to samo z małym głośniczkiem kilku W do kompa, sytuacja się powtórzyła. Tutaj nasuwa mi się tylko jedno: "TRAFO GŁOŚNIKOWE". Nie wiem co o tym myśleć, co prawda nie są to głośniki, które podołałyby temu wzmacniaczu, ale jakiś jęk powinny wydać. Co gorsza nie słychać w nich nic, null, zero. Nic nie trzaśnie, nic nie zaskrzypi, tylko wzmacniacz słychać jak pracuje. Jeśli ktoś ma jakieś pomysły co mogło się stać, to byłbym wdzięczny za rady. Ew. jak można sprawdzić sprawność transformatora, lub jeśli już trzeba będzie wymienić to na jaki? Będe wdzięczny za każdą pomoc.
  • REKLAMA
  • #12 4248250
    pudl
    Poziom 14  
    Posty: 143
    Pomógł: 6
    Ocena: 38
    Sprawdzałeś wszystkie napięcia na lampach? Na zasilaczu? Jeśli wzmacniacz się wogóle nie odzywa to prędzej bym obwiniał zasilacz niż trafo które nawet jak jest uszkodzone to ma prawo jakieś dźwięki wydawać..
  • #13 4248539
    jdubowski
    Specjalista - urządzenia lampowe
    Posty: 21595
    Pomógł: 2511
    Ocena: 2804
    Klopsik napisał:
    Wszystko fajnie, pięknie, ale z powodu braku kolumny postanowiłem podłączyć słuchawki. Efekt? Cisza. Nawet najmniejszego trzasku! Zrobiłem to samo z małym głośniczkiem kilku W do kompa, sytuacja się powtórzyła. Tutaj nasuwa mi się tylko jedno: "TRAFO GŁOŚNIKOWE".


    Po pierwsze podłączenie samych słuchawek to średni pomysł, moze sie to skończyć uszkodzeniem wzmacniacza.
    Po drugie - pomierz napięcia na elektrodach lamp stopnia końcowego i zapodaj.
  • #14 4249383
    Klopsik
    Poziom 13  
    Posty: 258
    Pomógł: 1
    Ocena: 130
    Niestety nie mam sprzętu do pomiaru napięć... Jedyne co zrobiłem to pozamieniałem lampy miejscami i stwierdziłem, że razem ze zmianą położenia zmienia się też ich moć żarzenia (tzn. Lampa A żarzy się tak samo mocno w podstawce B i C. Z resztą lamp jest analogicznie), co oznacza, że są do wymiany, a napięcie jest stałe w stopniu przedwzmacniacza i końcówki (chyba, że się mylę?). Wkręciłem też żarówkę jako kontrolę napięcia i świeci normalnie i mocno, więc ni cholery nie wiem co temu jest...
  • #15 4250075
    synbmx
    Poziom 20  
    Posty: 391
    Pomógł: 20
    Ocena: 14
    a te rezystory co je wymieniłeś to od czego były wlasciwie? może to był rezystor od siatki drugiej S2 i powinien miec wartośc około 1K jak to marszal i jesli wsadziłeś 2Omy tam gdzie powinno być 1K to sie nie dziwie dlaczego się lampy "nierówno żarzą" poprostu pakuje duzy prąd na siatke i tyle, i sprawdź lepiej jeszcze czy jest napięcie biasu na obu lampach końcowych i czy kondensatory pomiędzy odwracaczem fazy a lampami końcowymi nie sa przebite, bo przypomniał mi sie jeden wzmacniacz gdzie przebity kondensator spowodował straszne spustoszenie, napięcie biasu spadło do zera na pierwszej siatce lampy mocy i lampa była na straty, jesli Ci sie lampa nagrzewa jedna tak że sie zaczyna robic czerwona cała w środku to sprawdź o czym mówiłem

    a co do trafa wyjściowego to pomierz rezystancje na uzwojeniach pierwotnych i wyjściowych tez tylko jak masz jakiś tani miernik to wtedy mierząc te wtórne pokaże Ci taką samą wartość (chociaż niekoniecznie) jakbyś poprostu zwarł ze soba sondy

    Moderowany przez oldboy:

    Pisownia, regulamin

Podsumowanie tematu

LABEL_AI_GENERATED
Wzmacniacz lampowy Plexi Marshall nie działa prawidłowo z powodu niewłaściwego włożenia lamp oraz spalenia dwóch rezystorów. Lampy, prawdopodobnie typu oktalowego (EL84 jest dyskutowany, ale przeważa opinia o oktalach), żarzą się nierówno, co może wskazywać na ich zużycie lub uszkodzenie. Wymieniono spalone rezystory na ceramiczne o wartości 2,2Ω/5W zamiast oryginalnych 2,36Ω, jednak wzmacniacz nadal nie wydaje dźwięku, nawet przy podłączeniu słuchawek lub małego głośnika. Podejrzewa się uszkodzenie transformatora głośnikowego lub problemy z zasilaniem, choć brak pomiarów napięć utrudnia diagnozę. Zalecane jest sprawdzenie napięć na elektrodach lamp końcowych, obecności napięcia biasu, stanu kondensatorów między odwracaczem fazy a lampami oraz rezystancji uzwojeń transformatora wyjściowego. Wzmacniacz jest układem przeciwsobnym (PP), a problemy z cichą pracą pojawiały się już wcześniej, co może wskazywać na uszkodzenia w stopniu przedwzmacniacza. Wymiana rezystorów może nie wystarczyć, a niewłaściwe włożenie lamp mogło spowodować przeciążenia i uszkodzenia elementów. Użytkownik rozważa oddanie wzmacniacza do serwisu lub pomocy lokalnego specjalisty.
Podsumowanie AI na podstawie dyskusji. Może zawierać błędy.
REKLAMA