logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zainstalować kran z wodą gazowaną w domu z butlą CO2?

skrzyniu 21 Maj 2011 09:37 83998 57
Najlepsze odpowiedzi

Jak zrobić w domu kran podający wodę gazowaną z butli CO2?

Tak — najprościej zrobić to jako układ z ciśnieniowym zbiornikiem, butlą CO2 i reduktorem, a nie jako „gazowanie w locie”. Do zbiornika nalewa się wodę, podaje CO2 przez reduktor, najlepiej przez rurkę/bulgotkę sięgającą dna, i utrzymuje stałe nadciśnienie; przy takim układzie warto dać zawór bezpieczeństwa, zawory zwrotne i mieszadło po napełnieniu [#9530511][#17140384] Żeby woda dobrze się nasyciła, trzeba ją schłodzić, bo w zimnej wodzie CO2 rozpuszcza się lepiej; w praktyce pisano o ok. 4°C, ciśnieniu rzędu 3–4 bar i krótkich przewodach do wylewki, bo przy spadku ciśnienia gaz zaczyna się wydzielać [#16974740][#17139150][#11887073] Kilku użytkowników odradzało pomysł „w locie” i wskazywało, że CO2 potrzebuje czasu na rozpuszczenie, więc lepszy jest keg/saturator niż zwykły przepływowy kranik [#11875833][#17139260] Jeśli chcesz zrobić coś prostszego i bardziej gotowego, padła też podpowiedź, by przerobić używany saturator lub urządzenie typu minipom Coca-Cola: zostawić zbiornik, chłodzenie i wylewkę, a elektronikę uprościć pod wodę i CO2 [#15692829]
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA
  • #1 9528868
    skrzyniu
    Poziom 15  
    Posty: 388
    Pomógł: 4
    Ocena: 67
    Witam,

    Ze 20 lat temu pracowałem na wakacjach w jednym z zakładów przetwórstwa owocowego i mieli zrobioną kapitalną sprawę, czyli "złoty" normalny kran, z ktorego leciała woda gazowana :-)

    Pamiętam tylko, że widziałem na zapleczu tego kranu dużą butlę, zapewne z CO2
    Może ktoś się orientuje czy wielkim problelem byłoby zrobić coś takiego u siebie w domu ??

    Mam super wodę ze studni, a taki "złoty" kran by się przydał.
    Będę wdzięczny za każdą pomoc.

    Proszę tylko bez komentarzy tego typu, abym sobie syfon kupił lub że w sklepie woda tańsza....


    Kris
  • REKLAMA
  • #2 9528925
    LuckyDj
    Poziom 33  
    Posty: 2564
    Pomógł: 186
    Ocena: 192
    Jest to jak najbardziej możliwe, we wszystkich większych kinach, czy barach leje się pepsi, czy inne mirindy jako mieszankę syropu z wodą z kranu + gaz.
    Nawet chamsko widać jak do kubka środkiem płynie syrop, a dookoła kranówa. Nie wiem tylko jaka cena jest takiego urządzenia, ale do tanich na pewno nie należy.
  • #3 9528976
    skrzyniu
    Poziom 15  
    Posty: 388
    Pomógł: 4
    Ocena: 67
    Mi nie zalezy na miniaturyzacji sprzetu lub kupowania gotowca. mam sporo miejsca aby cos wiekszego, bardziej prymitywnego ale dzialajacego postawic.
    Ja chce tylko wode gazowana z kranu a nie inne wynalazki z sokiem itp
  • #4 9528988
    zwirek1
    Poziom 30  
    Posty: 1342
    Pomógł: 161
    Ocena: 306
    Witam
    Wpisz w gogle hasło saturator i trochę poczytaj .
    Pzdr
  • #5 9530453
    skrzyniu
    Poziom 15  
    Posty: 388
    Pomógł: 4
    Ocena: 67
    Juz dawno szukalem w googlach ale nic konkretnego. A sam skoro nie wiele masz do powiedzenia w tej kwesti to po co się odzywasz ??
  • REKLAMA
  • #6 9530511
    jannaszek
    Poziom 39  
    Posty: 5629
    Pomógł: 394
    Ocena: 671
    Ależ to bardzo proste.
    Butla CO2, reduktor i wężyk. Napełniasz jakiś zbiornik wodą i gazujesz.
    Zbiornik np: po jakimś hydroforku.
    Myślę, że nawet można to robić w locie, czyli zbiornik zasilany ciągle woda ciśnieniem np. 4 Bary, a reduktor z gazem ustawiony na 3 Bary.
    Pewno jeszcze jakieś zawory zwrotne: na zasilaniu wody i gazu.
  • #7 9531141
    balonika3
    Poziom 43  
    Posty: 10981
    Pomógł: 1313
    Ocena: 3682
    skrzyniu napisał:
    A sam skoro nie wiele masz do powiedzenia w tej kwesti to po co się odzywasz ??
    Niewiele pisze się razem, w zdaniu brakuje przecinków. Nie odpowiadaj jak ...., bo i Tobie nikt nie odpowie.
  • #8 9531585
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Posty: 21891
    Pomógł: 2032
    Ocena: 5157
    jannaszek napisał:
    Ależ to bardzo proste.
    Butla CO2, reduktor i wężyk. Napełniasz jakiś zbiornik wodą i gazujesz.
    Zbiornik np: po jakimś hydroforku.
    Myślę, że nawet można to robić w locie, czyli zbiornik zasilany ciągle woda ciśnieniem np. 4 Bary, a reduktor z gazem ustawiony na 3 Bary.
    Pewno jeszcze jakieś zawory zwrotne: na zasilaniu wody i gazu.


    Na pewno zadziała, że hej :D :D

    W takich układach nasycających przepływającą wode CO2 stosuje sie inżektory, w których woda przepływająca przez dyszę Venturiego wytwarzając podciśnienie zasysa gaz z reduktora.
  • #9 9531625
    LuckyDj
    Poziom 33  
    Posty: 2564
    Pomógł: 186
    Ocena: 192
    A nie odwrotnie? Gaz zasysa wodę?
  • #10 9531683
    jannaszek
    Poziom 39  
    Posty: 5629
    Pomógł: 394
    Ocena: 671
    Nie chodzi o nasycanie przepływającej wody, co o to aby ciągle nie trzeba było dopuszczać to jedno, to drugie.Może to nie być takie proste jak sobie wymyśliłem, ale skąd wziąć taką dyszę.
    Saturacja zachodzi bez dodatkowych kombinacji, ale dużo wolniej.
    Prosta zasada: piwo beczkowe z pipety, jest zgazowane zwykłym powietrzem.
    Chociaż ono już zawiera pewne ilości CO2.
  • REKLAMA
  • #12 9745277
    Viszna
    Poziom 13  
    Posty: 89
    Pomógł: 5
    Ocena: 17
    Witam!
    I co skrzyniu udało Ci się coś opracować?
    Powiem, że też jestem zainteresowany zrobieniem czegoś podobnego, rozglądałem się na allegro i ceny gotowych syfonów/saturatorów są lekko mówiąc z księżyca -nie dam 300-400zł (nie mówię tu o syfonach za 100zł o poj. 1l) za ustrojstwo do gazowania wody skoro mogę kupić gotową wodę w butelce za kilkadziesiąt groszy.
    U mnie -liczna rodzina, zawsze duża ilość znajomych i "idzie" tej wody tyle, że nie nadążam zgrzewek ze sklepu przywozić, a później pustych butelek wywozić i to jest główny mankament w moim przypadku. U nas też jest w kranie super woda -wioska ma własne ujęcia głębinowe.
    Zastanawiałem się nad tym, aby zakupić butlę np. od piwa (keg) są odporne na odpowiednie ciśnienie i wykonać podłączenie wody oraz butli z CO2 i nawet nie musi być "gazowania w locie", tylko 2 zawory:
    1- napełnianie butli wodą
    2- nabijanie CO2
    Następnie już korzystasz z tego jak ze zwykłego syfonu, a jak się "wsad" czyli woda skończy to znów napełniasz wodą i gazujesz.
    Tylko nie wiem jakich ciśnień używać, jaka ilość gazu powinna przypadać na 1l wody, czy zbiornik może być napełniany wodą do pełna czy musi być pozostawiona "poduszka powietrzna" przed nabijaniem CO2, itp.
    Bo w sumie niemiło by było jak by mi szafka kuchenna wystrzeliła w kosmos. :D

    pozdrawiam
    Piotr W.
  • #13 9748767
    lord_blaha
    Poziom 33  
    Posty: 2200
    Pomógł: 177
    Ocena: 112
    Słowo klucz: kegerator. Zamiast piwa do kega wlewacie wodę i.... tyle. Jak ktoś chce, to mam do sprzedania zestaw: kran, butla, flansza do kega.
  • #14 9749943
    jannaszek
    Poziom 39  
    Posty: 5629
    Pomógł: 394
    Ocena: 671
    Ja bym rozciął stary syfon na naboje, aby zobaczyć konstrukcję dyszy i zrobiłbym coś na wzór.
    Bo to jest proste.
    Ciśnienie w naczyniu z wodą na pewno jest normalne 4-6 bar, jednak gaz musi mieć, ciśnienie pewno kilkanaście -kilkadziesiat bar, aby miał odpowiednią szybkość w dyszy, czy dyszach.
    Saturacja zachodzi na poziomie molekularnym, dlatego musi się to jednak odbywać przy pomocy specjalnej dyszy.
    Tak trochę popytałem..

    Pierwszy z góry adres: ([PDF] #!i!2ft) http://www.google.pl/search?hl=pl&client=oper...kr%C3%B3j+saturatora&spell=1&biw=1366&bih=644.

    Warto poczytać, trochę historii, rodzimy wynalazek.
  • #15 9751713
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48943
    Pomógł: 3205
    Ocena: 4220
    Z syfonem na naboje było tak, że po "załadowaniu" nabojem trzeba było co najmniej kilka minut poczekać, żeby CO2 rozpuścił się w wodzie
    - jak się za krótko poczekało, to woda wylatywała pod dużym ciśnieniem (potrafiła odbić się od dna kubka tak, że nic w nim nie zostawało),
    i była niesmaczna. W układzie przepływowym będzie to samo, jeśli nie będzie odpowiednio dużego zbiornika na wodę.
    Ilość CO2 na 1 litr wody szacowałbym na jakieś 5 gramów. W nabojach do autosyfonu przypuszczalnie był ciekły pod dużym ciśnieniem.
    Aha, ciśnienie CO2 w stanie równowagi będzie przy tej ilości około 2, może 3 atmosfer. Podczas ładowania naboju kilka razy większe.
    Ten pierwszy link mi nie zadziałał, ale znalazłem: inny - coś tam piszą o rozpylaniu wody, dzięki temu CO2 szybciej się w niej rozpuszcza.
  • #17 11875833
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48943
    Pomógł: 3205
    Ocena: 4220
    Nie da się nasycać w locie, bo trzeba trochę czasu, żeby CO2 rozpuścił się w wodzie
    - kiedyś, jak były autosyfony, to po założeniu "naboju" z CO2 trzeba było kilka minut
    odczekać i dopiero wtedy nalewać "wodę sodową" - bez tego nie była "sodowa".
  • #19 11876580
    zimny8
    Poziom 33  
    Posty: 3654
    Pomógł: 26
    Ocena: 503
    Proste jak konstrukcja cepa,
    Może być przezroczysty zbiornik np. taki jak w dystrybutorze wody, ustawiony w pozycji właściwej jak podczas pracy, (do góry dnem) w jego dno które jest więc u góry montujesz dyszę (dobrać metodą prób) tam podłączasz rurę z instalacji po zaworze zwrotnym, dobrym filtrze, ewentualny zawór cały czas odkręcony.
    Z boku montujesz króciec przez który po reduktorze doprowadzasz gaz CO2, przydałby się tu także zawór zwrotny, z szyjki/odpływu dajesz połączenie do zamkniętego kranika.
    Ciśnienie CO2 ustawiasz zależnie od ciśnienia w instalacji wodnej, powinny być wartości jak najbardziej zbliżone, identyczne, można poeksperymentować.
    Kiedy kranik zakręcony, w zbiorniku ciśnienie, trochę wody i nic się nie dzieje, kiedy kranik odkręcisz, najlepiej zawór kulowy na full to spadnie ciśnienie woda zostanie rozpylona przez dyszę w uzupełnianej atmosferze CO2.
    Wydajność/wypływ pewnie nie będzie oszałamiająca, ale mały kubek napełnisz zgazowaną wodą w sensownym czasie.
    Jak ktoś miał syfon to wie że wystarczyło po nabiciu z naboju mocno nim potrząsnąć żeby gaz prawie błyskawicznie się rozpuścił.
  • #20 11877387
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48943
    Pomógł: 3205
    Ocena: 4220
    Butelka, w jakiej sprzedaje się napoje, wytrzyma pewnie do około 3 bar - to wystarcza,
    żeby praktycznie nie dało się jej rozwalić rzucając, kopiąc, czy skacząc po niej. Ale czy
    takie ciśnienie wystarczy do szybkiego rozpuszczania CO2? Autosyfony wytrzymywały
    dużo większe ciśnienie, może 50 bar, robiono je z duraluminium i to niezbyt cienkiego.
  • #21 11877453
    kwantor
    Poziom 38  
    Posty: 4263
    Pomógł: 352
    Ocena: 1225
    Aby nasycić gazem wodę, musi się to odbyć na poziomie molekularnum (rozsunięcie cząsteczek) Dlatego jest potrzebna ta dysza venturiego- wpadający gaz z wielką prędkością (stąd potrzeba znacznego ciśnienia na zasilaniu gazem) do zwężki zasysa wodę i tworzy rodzaj aerozolu. Więc w locie to chyba niemożliwe.
    potrzepywanie butelką, powoduje skutek odwrotny, tzn gaz opuszcza wodę- proste doświadczenie: potrzepać butelką z Coca colą. :D
  • #22 11877464
    zimny8
    Poziom 33  
    Posty: 3654
    Pomógł: 26
    Ocena: 503
    Miałem czeski szklany syfon, na zgniatanie pewnie duża wytrzymałość, na rozerwanie na pewno niewielka.
    Wyobrażasz sobie pojemnik na ciśnienie 50 bar tyle to pewnie sam nabój miał, jak ten gaz się rozprężył ze 20 razy to wiadomo.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Kwantor - widać nie miałeś nigdy syfonu :), a ja niedawno znalazłem kilka naboi, przeleżały ze 25-30 lat, młody z ciekawości nabił syfon, wydawało się że ok. a jednak smak wody był wstrętny metaliczny.
  • #23 11877554
    kwantor
    Poziom 38  
    Posty: 4263
    Pomógł: 352
    Ocena: 1225
    zimny8 napisał:
    Kwantor - widać nie miałeś nigdy syfonu , a ja niedawno znalazłem kilka naboi, przeleżały ze 25-30 lat, młody z ciekawości nabił syfon, wydawało się że ok. a jednak smak wody był wstrętny metaliczny.

    Kto w dawnych latach nie miał syfonu??
    To był smak wielkiego świata..
    Smak metaliczny, bo podniebienia zrobiły nam się delikatesowe.
    Potrzepywanie zamkniętej butli nie uwolni gazu specjalnie, widzę ze jednak muszę dodać, że chodzi mi o otwartą butelkę.
  • #24 11877559
    zimny8
    Poziom 33  
    Posty: 3654
    Pomógł: 26
    Ocena: 503
    Teraz jeszcze sprawdziłem, nie ma tam żadnej dyszy jest tylko zwykły otwór do niego wężyk do dna, kiedy władowałeś nabój słychać było tylko syk i bulgotanie.
    Oceniam ciśnienie po strumieniu wylatującej wody na max. 3 atm.
    Widać takie ciśnienie wystarczało na szybkie rozpuszczanie CO2
  • REKLAMA
  • #25 11877728
    klamocik
    Poziom 36  
    Posty: 3039
    Pomógł: 333
    Ocena: 720
    Kiedyś w pracy mieliśmy saturator, środka nie znam ale po napełnieniu wodą otwierało się gaz, to robiło się dwa razy po upuszczeniu wody wtedy woda była lepsza, a w saturatorach co były na mieście żeby oszczędzić na gazie to była korba i mieszadło do gazowania wody.
  • #26 11877990
    kwantor
    Poziom 38  
    Posty: 4263
    Pomógł: 352
    Ocena: 1225
    zimny8 napisał:
    Widać takie ciśnienie wystarczało na szybkie rozpuszczanie CO2


    Nieprawda- to było ciśnienie końcowe- sam nabój miał kilkadziesiąt. To pozwalalo robić konkretną zadymę, aby się gaz wcisnął miedzy cząsteczki wody.

    Gaz nie rozpuszcza się w wodzie- on tam jest po prostu pisałem już 2 razy.
  • #27 11878025
    _jta_
    Specjalista elektronik
    Posty: 48943
    Pomógł: 3205
    Ocena: 4220
    Jak się nie poczekało, to ciśnienie było większe. Dużo większe - nie dało się
    nalać wody do szklanki, "strzelała" z taką szybkością, że w niej wylatywała.
    Natomiast CO2 w temperaturze 31°C ma ciśnienie poniżej 75 bar. Gorzej,
    jak jest cieplej, może dlatego zalecano "naboje" przechowywać w lodówce.
  • #29 11878102
    kwantor
    Poziom 38  
    Posty: 4263
    Pomógł: 352
    Ocena: 1225
    Wynika że wchodzi w jakieś reakcje, jednak dlaczego po uwolnieniu cisnienia opuszcza wodne środowisko- intensywnie bąbelkuje, po kilku godzinach woda nie zawiera już niczego z efektu gazowania.
  • #30 11878163
    zimny8
    Poziom 33  
    Posty: 3654
    Pomógł: 26
    Ocena: 503
    Pewnie dlatego że to nietrwały związek, jest stabilny tylko w określonych warunkach, to nic dziwnego.
    Wypijamy skrzyneczkę 0.33 w weekend, nie samą :).
    Kolega, autor tematu ma dobry pomysł z tym kranikiem.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono temat instalacji kranu z wodą gazowaną w domu, wykorzystując butlę CO2. Uczestnicy wymienili różne metody, w tym użycie saturatorów, inżektorów oraz kegów. Zwrócono uwagę na konieczność utrzymania odpowiedniego ciśnienia gazu oraz temperatury wody, aby skutecznie nasycić ją dwutlenkiem węgla. Wskazano na problemy związane z odgazowaniem wody podczas nalewania oraz potrzebę zastosowania zaworów zwrotnych i reduktorów ciśnienia. Uczestnicy podzielili się doświadczeniami z budową własnych systemów oraz poszukiwali prostych rozwiązań do automatyzacji procesu.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA