Z uwagi na niedosyt impulsu oraz brak skarg sąsiadów postanowiłem wzmocnić mój zestaw o dodatkową skrzynię
. Po wielu dniach przemyśleń i poszukiwań odpowiedniego sprzętu (stosunek cena/jakość) wybór padł na nowy przetwornik marki STX model W.STX.12.2.500.4.F.S.
Wpadłem na ciekawy pomysł "wbudowania" głośnika w biurko co miało dać pożądany efekt dla siedzącego przy nim słuchacza. Zdecydowałem się też na obudowę bass-reflex z otworem szczelinowym, z uwagi na "świsty powietrza" w okrągłych BR.
Budowa
Skrzynia (płyta wiórowa 18mm) skręcona została z każdej strony mnóstwem długich wkrętów oraz posiada liczne wzmocnienia ścian wewnętrznych. Uszczelniana vicolem oraz sylikonem elastycznym do drewna. Po odliczeniu wszystkiego wyszło jakieś 60 litrów netto. Wiem, że trochę za dużo. Jakoś to przeżyję.
Strojenie
Subwoofer został zestrojony na taką częstotliwość, którą w moim pokoju czuć najmocniej, za wzór posłużył mi mój stary GDN 27 150. Wyszło coś około 44hz (nie pamiętam dokładnie). Niższe strojenie nie miało sensu w pokoju 12m2.
Napęd
Za napęd służy wzmacniacz panelowy matronixa (najwyższy model). Bez problemu potrafi wysterować głośnik.
Odsłuch
Po złożeniu wszystkiego do kupy i podłączeniu, wydobył się dźwięk...
Spodziewałem się efektu podobnego jak w GDN 27 150 (miękki bass), jednak to co usłyszałem, nie było tym co chciałem osiągnąć. Dźwięk był dudniący i to był bardziej łomot niż bass, co więcej z głośnika zaczął wydobywać się nieprzyjemny zapach palenia. Może się męczy zbyt dużym wysterowaniem? Zawieszenie w porównaniu do GDN 27 150 chodziło bardzo ciężko.
Sub grał sobie tak kilka dni i teraz muszę stwierdzić, że gra coraz lepiej. Już nie czuć paleniem, a sam dźwięk nabrał jakiejś barwy. W tej chwili nasuwa mi się jedna myśl - głośnik musi się wygrzać. I właśnie dopiero teraz jestem "w miarę zadowolony" z dźwięku tego przetwornika.
Podsumowanie
Głośnik gra w zestawie z drugim subem GDN 27 150, oraz kolumnami Sony w pokoju 12m2 !! Nadaje się to raczej do prostych bitów, gdzie bas pełni funkcję rytmiczną. Audiofila mogła by rozboleć głowa ;d
Konstrukcja kosztowała mnie 125zł za głośnik (resztę miałem na stanie).
Wpadłem na ciekawy pomysł "wbudowania" głośnika w biurko co miało dać pożądany efekt dla siedzącego przy nim słuchacza. Zdecydowałem się też na obudowę bass-reflex z otworem szczelinowym, z uwagi na "świsty powietrza" w okrągłych BR.
Budowa
Skrzynia (płyta wiórowa 18mm) skręcona została z każdej strony mnóstwem długich wkrętów oraz posiada liczne wzmocnienia ścian wewnętrznych. Uszczelniana vicolem oraz sylikonem elastycznym do drewna. Po odliczeniu wszystkiego wyszło jakieś 60 litrów netto. Wiem, że trochę za dużo. Jakoś to przeżyję.
Strojenie
Subwoofer został zestrojony na taką częstotliwość, którą w moim pokoju czuć najmocniej, za wzór posłużył mi mój stary GDN 27 150. Wyszło coś około 44hz (nie pamiętam dokładnie). Niższe strojenie nie miało sensu w pokoju 12m2.
Napęd
Za napęd służy wzmacniacz panelowy matronixa (najwyższy model). Bez problemu potrafi wysterować głośnik.
Odsłuch
Po złożeniu wszystkiego do kupy i podłączeniu, wydobył się dźwięk...
Spodziewałem się efektu podobnego jak w GDN 27 150 (miękki bass), jednak to co usłyszałem, nie było tym co chciałem osiągnąć. Dźwięk był dudniący i to był bardziej łomot niż bass, co więcej z głośnika zaczął wydobywać się nieprzyjemny zapach palenia. Może się męczy zbyt dużym wysterowaniem? Zawieszenie w porównaniu do GDN 27 150 chodziło bardzo ciężko.
Sub grał sobie tak kilka dni i teraz muszę stwierdzić, że gra coraz lepiej. Już nie czuć paleniem, a sam dźwięk nabrał jakiejś barwy. W tej chwili nasuwa mi się jedna myśl - głośnik musi się wygrzać. I właśnie dopiero teraz jestem "w miarę zadowolony" z dźwięku tego przetwornika.
Podsumowanie
Głośnik gra w zestawie z drugim subem GDN 27 150, oraz kolumnami Sony w pokoju 12m2 !! Nadaje się to raczej do prostych bitów, gdzie bas pełni funkcję rytmiczną. Audiofila mogła by rozboleć głowa ;d
Konstrukcja kosztowała mnie 125zł za głośnik (resztę miałem na stanie).
Fajne? Ranking DIY