Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]

leon007 28 Maj 2013 22:55 32670 21
  • #1 28 Maj 2013 22:55
    leon007
    Poziom 13  

    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Witajcie,
    Razem z bratem mamy na koncie już 2 kompresory: średni (były do niego chyba z 3 podejścia) oraz duży pod piaskarkę. Brakowało nam małego przenośnego kompresora, którego można by było używać też w domu, przy prostych pracach związanych z czyszczeniem i malowaniem (aerograf) drobnych elementów.
    Szybkie sprawdzenie oferty marketowej dotyczącej małych kompresorów wykazało, że za około 400-500zł można kupić markowy (Stanley) kompresorek o fajnych parametrach…. Ale przecież my nigdy nie kupujemy narzędzi, które można zrobić samemu.
    Zebraliśmy więc dostępne w naszych zbiorach części niezbędne do budowy kompresora i wyszło nam, że w sumie nic nie mamy ;-) (znaleźliśmy tylko nieprzydatną szybkozłączkę pod wężyk poliamidowy 6mm). Postanowiliśmy sobie jednak, że kompresor musi powstać – coraz bardziej cierpieliśmy z powodu jego braku: a to przydało by się coś przedmuchać, a to coś podmalować.
    Plan B: Zdobyć jak najwięcej części do budowy od zaprzyjaźnionych ludzi i warsztatów.
    Ja skromnie przytachałem kompresor ze starej lodówki…
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Ale mój brat przebił wszystko i przyniósł dwucylindrowy kompresor bezolejowy. Do tego dostał trochę armatury pneumatycznej i niesprawny reduktor. Demobil medyczny.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]




    Mało tego, następnego dnia dostał butlę ciśnieniową o ciekawym kształcie.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Ocena uzyskanych grantów wykazała, że kompresor jest w pełni sprawny. Ma bardzo dobrą wydajność 130l/min i jest bezolejowy, ale ma trochę niskie ciśnienie max.: 3,1bar. Jest też stosunkowo głośny.

    Mimo tych wad postanowiliśmy, że to właśnie on zostanie wykorzystany do budowy naszego kompresora, a pozyskana przeze mnie sprężarka lodówkowa poczeka na swoją kolej.
    Butla początkowo wydawała się w świetnym stanie, ale po pierwszej próbie pompowania okazało się, że przecieka na całym boku.
    Reduktor na szczęście wymagał jedynie gruntownego czyszczenia i dodania manometru.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Brakowało nam ciągle wyłącznika ciśnieniowego i drobnicy łączeniowej. Kalkulacja wykazała, że te pozostałe części będą kosztowały około 150zł. Zakupiliśmy następujące elementy:
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]

    Zawór zwrotny niepotrzebnie kupiliśmy, bo po oczyszczeniu i napięciu sprężyny w starym działa on bez problemu. Nowy jednak na pewno się nie zmarnuje, bo lodówkowiec czeka na realizację.
    Zajęliśmy się regeneracją przeciekającej butli. Odkręciliśmy wszystkie śruby – jedna z nich, na krawędzi na której butla przeciekała była zerwana. Niestety, ale zbiornika nie udało się rozpołowić. Postanowiliśmy, że nie ma co się siłować i rozgrzaliśmy butlę w piekarniku. Temperatura około 200st. C i 20min. rozmiękczyła silikon i skorupy puściły bez użycia siły.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Do sklejenia połówek użyliśmy specyfiku do uszczelniania silników samochodowych marki Dirko.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Czyszczenie krawędzi trochę zajęło, ale warto to zrobić dokładnie, aby nowy silikon dobrze przylegał.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Czas schnięcia około 2h.
    W czasie schnięcia podocinaliśmy rurki łączące kompresor z butlą i butlę z reduktorem.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Zastosowana rurka Cu ma średnicę zewnętrzną 8mm. Można ją obrabiać w rękach, do zawinięcia niewielkiej chłodnicy użyłem wałka do ciasta jako kopyta ;-).
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Złączki z pierścieniem zacinającym – polecamy- bardzo szczelne i szybko się montuje.
    Zbiornik miał fabryczne otwory mocujące pod inny kompresor, które prawie pasowały pod nową sprężarkę. Prawie niestety oznaczało, że trzeba wymyślić jakiś sposób przesunięcia otworów zbiornika względem otworów w kompresorze. W tym celu wykorzystane zostały profile aluminiowe 20x40mm. Odpowiednio obrobione pasują idealnie. Wkomponowaliśmy w nie też gumki izolujące kompresor do butli w celu redukcji wibracji.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]

    Kompresor ruszył w zasadzie od kopa, nie było nieszczelności, wszystkie wcześniej zregenerowane części zdały egzamin. Najwięcej problemów sprawiła (i sprawia) to wyłącznik ciśnieniowy. Mimo, że kupiony jako fabrycznie nowy (nic, że najtańszy w sieci – całe 25zł ;-P), to nie daje się go dobrze wyregulować. Jest to część, którą na pewno wymienimy w najbliższym czasie.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Do zrobienia pozostaje mocowanie osłon wentylatorów silnika (w tej roli osłony wentylatorów 120mm) oraz montaż gumowych nóżek dodatkowo tłumiących wibracje.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Kompresor pompuje powietrze w butli do ciśnienia ok 5 barów, włącza się ponownie przy około 3 barach. W końcowej fazie pompowania prąd silnika jest przekraczany ponad znamionową wartość (z 1,4A zn. do 2,2A). Pomiar temperatury uzwojenia wykazał, że takie chwilowe przeciążenie jest akceptowalne (przynajmniej mam taką nadzieję- jak się spali dam znać;-)).

    Pompowanie od 0 do 5 barów trwa poniżej minuty, więc jest bardzo wydajny. Zbiornik ma około 6l objętości.
    W sumie nie narobiliśmy się zbytnio przy tej konstrukcji, bardziej było to składanie do kupy z gotowych części, ale mam nadzieję, że opis się spodobał.
    Co do kosztów w sumie z kosztem paliwa wyszło pewnie z 200zł, więc opłacalność przedsięwzięcia jest dyskusyjna, ale i tak wyszliśmy na tym lepiej niż kolega z tego opisu: http://brosatwar.blogspot.com/2012/11/warsztat-projekt-kompresor.html (planował 300zł wyszło 700zł ;-P, ale swoją drogą fajny opis).
    Także po raz kolejny wyszło ile wydaje się na pierdółki przy tego typu projektach, niby kilka złączek, a tu nagle 200zł. Nie mam pojęcia jak Chińczycy sprzedają kompresory 24l po 300zł i jeszcze na tym zarabiają nie tylko oni… No , ale masówka robi swoje…
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V] Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Opis skopiowany z:
    http://www.odrdzewiacz.fora.pl/samorobki,23/m...kompresor-szufladowy-bezolejowy-230v,135.html
    Jestem jego autorem.


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #2 29 Maj 2013 01:33
    szczodros
    Poziom 18  

    Mógłby kolega coś więcej o sprężareczce z tabliczki?
    I do czego można porównać jej głośność?
    Bardzo zgrabny, mały kompresorek ;)

  • #4 29 Maj 2013 17:21
    RAFAŁ.M
    Poziom 18  

    Fajny kompresorek wyszedł. Te sprężarki są dosyć żywotne mam takich kilka sztuk a jedną eksploatuje ponad 10lat i działa. Tylko ciekawe że Twoja rusza przy ciśnieniu 3 atmosfer . No chyba że założyłeś zawór odprężający ale nie widzę. W mojej max ciśnienie pozostawione w cylindrze przy którym silnik może jeszcze wejść na obroty wynosi około 1,5 atmosfery. Żeby ograniczyć hałas można założyć tłumik na dolocie sprężarki bo tam jest najgłośniej i bardzo elastyczne amortyzatory. Wtedy żadne drgania nie przenoszą się na podłoże. Przydał by się jeszcze jakiś filtr powietrza dolotowego bo szybko zabrudzą się zawory w sprężarce.

  • #5 29 Maj 2013 23:05
    badjaq
    Poziom 2  

    leon007 napisał:

    (...) wyszło pewnie z 200zł, więc opłacalność przedsięwzięcia jest dyskusyjna, ale i tak wyszliśmy na tym lepiej niż kolega z tego opisu: (...) (planował 300zł wyszło 700zł ;-P) (...)


    Ja darmo miałem tylko butlę, resztę musiałem kupić. Wasza lista zakupów jest króciutka i w zasadzie są na niej same drobiazgi (a i tak wyszło ~200zł). Poza tym Wasza konstrukcja lodówkowcem typowym nie jest, a i lodówkowiec lodówkowcowi nierówny. Zresztą łatwo można zauważyć, że w moim projekcie dość szybko pieniądze zeszły na dalszy plan, a liczyć zaczęły się inne rzeczy. Jestem bardzo zadowolony z mojego sprzętu - wstydu mi raczej nie przynosi ;).

    leon007 napisał:

    (...) ale swoją drogą fajny opis.(...)

    Dzięki (obszerniejszego w polskim internecie raczej nie ma).

  • #6 30 Maj 2013 09:24
    leon007
    Poziom 13  

    badjaq napisał:
    Dzięki (obszerniejszego w polskim internecie raczej nie ma).

    Na pewno wiele z niego skorzystam przy budowie swojego lodówkowca! Będę tylko musiał to dobrze sklakulawać, aby nie było niespodzianki.

    Mój kompresor ma jedną wadę w stosunku do lodówkowca - jest w porównaniu do niego bardzo głośny.

  • #7 30 Maj 2013 09:56
    badjaq
    Poziom 2  

    leon007 napisał:
    Będę tylko musiał to dobrze sklakulawać, aby nie było niespodzianki.

    Myślę, że po prześledzeniu mojej relacji oraz szczegółowego kosztorysu powykonwaczego, można z dużym prawdopodobieństwem oszacować koszty projektowanego lodówkowca. Ale jednak muszę odnieść się do komentarza o dużych kosztach mojego projektu, dlatego poniżej zamieszczam trzy cytaty - pierwszy z 3 części relacji z budowy, dotyczący kosztów:

    "KOSZTY (!)

    W tym miejscu, w związku z dodatkowym odwadniaczem (ale nie tylko), pojawia się problem z zamknięciem się w planowanej kwocie 300zł, a także z liczeniem poniesionych kosztów. Już teraz widać, że budżet zostanie przekroczony. Koncepcja wykonania kompresora w rozsądnej kwocie 300zł, oznaczająca w praktyce "jak najtaniej", ewoluowała w koncepcję wykonania kompresora "porządnie", czego (jak to zwykle bywa) tanio nie da się zrobić. Problem z liczeniem kosztów wiąże się z tym, że nie mogę z jednej strony realizować swojego projektu, a z drugiej liczyć koszty wirtualnego, najprostszego kompresora, którego być może dałoby się zrobić z najtańszych części (a z niektórych rezygnując) za 300zł. Dlatego od teraz będę zliczał wszystkie wydatki, by pokazać realne koszty projektu "porządny kompresor". Na początku faktycznie zakładałem że zmieszczę się w kwocie 300zł lub niewiele ją przekroczę, dlatego będę się nią dalej posługiwał jako kwotą odniesienia (z resztą na wielu forach tego rzędu koszty "lodówkowca" są przytaczane) i w związku z tym będzie dobrze widać o ile budżet został przekroczony. Na koniec zamieszczę tabelaryczne zestawienie wszystkich części wraz z ich cenami."


    drugi z 23 części (zawierającej szczegółowe rozliczenie projektu):

    "Budżet został przekroczony już w piątej części relacji, ale w zasadzie już w trzeciej wiadomo było, że tak się stanie. Właśnie w trzeciej części koncepcja wykonania kompresora w rozsądnej kwocie 300zł, oznaczająca w praktyce "jak najtaniej", ewoluowała w koncepcję wykonania kompresora "porządnie", czego (jak to zwykle bywa) tanio nie da się zrobić. I w zasadzie więcej nie muszę nic dodawać. Sami oceńcie, czy uzyskany efekt wart był poniesienia takich, a nie innych kosztów."


    oraz trzeci z 24 (ostatniej) części relacji:

    "Efekt końcowy wynagradza poniesione ponad dwukrotnie większe koszty od planowanych. Może dało się to zrobić taniej, może inaczej, a może lepiej, ale wyszło jak wyszło - moim zdaniem fajnie i całkiem nieźle. Oby służył długo i bezawaryjnie."

    Wasza konstrukcja jest bardzo fajna, zwłaszcza że ma dość sporą wydajność. Ale nie każdy ma dostęp do takich fajnych części :|
    Pozdrawiam!

  • #8 30 Maj 2013 19:22
    elektryku5
    Poziom 37  

    Żeby wyszło rzeczywiście tanio, to trzeba większość części używanych, a armaturę zwykłą "do wody" założyć, jedynie spory wydatek może być przy porządnym reduktorze.
    Gdyby kupować nowy silnik, butlę i sprężarkę, to już w ogóle nie warto chyba nawet zaczynać...

  • #9 31 Maj 2013 10:09
    djkomprez
    Poziom 21  

    Dokładnie ... autorowi wyszło tanio ;) Każdemu takie cacko by się przydało ...
    Nie każdy ma dostęp do takiego kompresorka ale praktycznie każdy może kupić
    sprężarkę od lodówki za czapke gruszek na znanym portalu ;)
    Sam mam taką z lodówki i świetnie pompuje rowery , samochód i inne ... bez butli.
    Oczywiście ten projekt to perełka nic dodać nic ująć ;) jedynie założył bym grilla
    na wentylator bo jak sie przypląta tam paluch podczas pracy to ....

  • #10 31 Maj 2013 21:42
    leon007
    Poziom 13  

    Osłony na wentylatory już są. Na zdjęciach je widać, ale były tylko przyłożone, dodam nowe foto jak jeszcze wykombinuję osłonięcie zacisków kondensatora silnikowego.

  • #11 01 Cze 2013 15:16
    Gunslinger
    Poziom 29  

    Czy to jest ten z samego dołu listy? Są takie dostępne w sprzedaży, a jeśli tak to w jakiej kwocie. Bo nawet jeśli nie wyciąga wcześniej wspomnianych 130 l, to jest lepszy od lodówkowca, z swoimi 5 litrami.

  • #12 01 Cze 2013 17:32
    leon007
    Poziom 13  

    Tego typu kompresory wykorzystywane są w sprzęcie medycznym/stomatologicznym. Proponuję wklepać na portalu aukcyjnym kompresor stomatologiczny/ dentystyczny.

  • #13 01 Cze 2013 19:15
    Gunslinger
    Poziom 29  

    130l/min, to dlatego tak mała wiertareczka ma takie obroty (i tak buczy :cry: ).

    Sprężarki tego typu są idealne na sprężarki. Szkoda tylko że jest ich mało i nie znalazłem tańszej od 400 zł.

  • #14 02 Cze 2013 09:48
    orionez
    Poziom 13  

    Takie kompresor występują między innymi w koncentratorach tlenu. Często można kupić taki za grosze bo ludzie nie chcą inwestować w wymianę zeolitu.

  • #15 03 Cze 2013 14:02
    mizar_nt
    Poziom 10  

    Super, ale ciekawe jak z jego żywotnością, przy ciągłej pracy.

  • #16 03 Cze 2013 15:18
    szczodros
    Poziom 18  

    mizar_nt napisał:
    Super, ale ciekawe jak z jego żywotnością, przy ciągłej pracy.


    Ktoś wyżej już wspomniał, że Mu taki kompresorek działa od 10 lat i jest ok.
    Poza tym jest to kompresor z "demobilu medycznego", a sprzęt medyczny musi działać długo i bezawaryjnie. ;)

  • #17 03 Lis 2013 17:01
    solo15
    Poziom 7  

    Ja mam taki kompresor. I prawie wszystkie podzespoły są od niego.

  • #18 04 Lis 2013 06:49
    kisi
    Poziom 11  

    Ja też mam taką sprężarkę, ale wg danych technicznych może pompować max 3 atm. Okazuje się, że pomimo iż obudowa taka sama jednak mają różne wartości graniczne ciśnienia.
    Zamierzam do końca roku poskładać całość.
    Zamiast miedzianych rurek (których nie mam i nie wiem skąd wziąć) myślałem żeby użyć tych tworzywowych, szybciej i łatwiej się montuje i tylko się zastanawiam nad sensem używania tych miedzianych...

  • #19 08 Lis 2013 19:00
    solo15
    Poziom 7  

    to jest jak kompresor stomatologiczny . ja mam takie dwa tylko ma plastikową obudowe

  • #20 07 Sty 2014 22:37
    leon007
    Poziom 13  

    Nasze kompresory to niekończąca się opowieść...
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Tak jak pisaliśmy powyżej, komponenty udało się poskładać w jedną całość i uruchomić, ale całość była delikatnie mówiąc niepewna. Przyczyną była kiepska jakość podzespołów (odzysk lub "najtańsze na allegro"). Stopniowo udoskonaliliśmy konstrukcję. Na szczęście modyfikacje nie były drogie i zamknęły się w 50zł (+bezcenna praca).

    W końcu osłony wentylatorów powędrowały na swoje miejsce:
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Wyłącznik ciśnieniowy za 20zł został zastąpiony Condorem z możliwością nastawy zarówno ciśnienia załączenia jak i wyłączenia. Jako, że ma on 3 wyjścia, to do jednego podłączyliśmy szybkozłączkę dającą ciśnienie bezpośrednio z butli (z pominięciem reduktora).
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Przeciekający zawór zwrotny został wymieniony. Z uwagi na inny układ wyprowadzeń, powstała taka oto rzeźba. Wykorzystałem części jakie były w warsztacie.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Kompresor nie jest wcale lekki - nie ważyliśmy go, ale spokojnie waży więcej niż 10kg. Przenoszenie go na dłuższych dystanasach było dość kłopotliwe z uwagi na brak rączki transportowej (ostra krawędź głowicy wrzynała się w rękę). I ten brak został niedawno nadrobiony.
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Wyobrażenia kontra rzeczywistość:
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Gotowa rączka:
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Ostatnie dociągnięcie śrub i gotowe!
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Pomyśleliśmy, że warto mieć zawsze kilka drobnych narzędzi przy kompresorze (np. płaską 14, taśmę teflonową, itp.), więc do głowicy została przytwierdzona niewielka puszka blaszana:
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Dodatkowo mieści się w niej aerograf z akcesoriami:
    Mikro kompresor "szufladowy" [bezolejowy 230V]
    Nie bylibyśmy sobą gdybyśmy uznali ten projekt za ukończony ;-). Już wkrótce kolejne zmiany/uzupełnienia.
    Opis skopiowany z:
    http://www.odrdzewiacz.fora.pl/samorobki,23/m...kompresor-szufladowy-bezolejowy-230v,135.html
    Jestem jego autorem.

  • #21 09 Sty 2014 21:07
    szympek;)
    Poziom 20  

    Mimo usunięcia mojego posta przez moderatora dalej interesują mnie wymiary całości ;)

    Pozdrawiam szympek;)

  • #22 26 Lut 2014 00:37
    master9
    Poziom 20  

    Kompresorki z koncentratorów tlenu. Jak w dobrym stanie to pochodzi około 20 tysięcy godzin i na maksa do 13 barów ale wtedy bardzo mały przepływ no i się przegrzewa czyli na takie ciscienia super chłodzenie i nie ciągła praca.