logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Polonez Caro 1.6 GLI 95r. - Gaśnięcie silnika przy wyższych obrotach

Igor.M 26 Lis 2014 18:29 2508 17
REKLAMA
  • #1 14167795
    Igor.M
    Poziom 9  
    Witam,
    Posiadam Poloneza Caro rocznik 95 1.6 GLI abimex z instalacją LPG Landi (coś pomiędzy 2001-2003r montowane).
    Problem jest dość durny, gdy jadę normalnie bez szaleństw silnik chodzi jak marzenie, obroty pięknie trzymają ok. 1000, nic nie gaśnie nie stuka nie szarpie, lecz problem zaczyna się gdy postanawiam wyjść za to zielone pole na obrotomierzu (poza 3.5tyś) po dosłownie krótkim odcinku (nie zamykania obrotomierza, lecz do 5tyś i zmiana biegu) załóżmy ze szkoły do domu mam jakieś 4-5km nie idzie jechać przez ostatni kilometr. Naciskając sprzęgło silnik łapie obroty 300-400 po czym gaśnie (obrotomierz opada..opada..opada... i zdycha silnik). Zaznaczam iż dzieje się tak tylko gdy jeżdżę szybciej (lub ucze się lekko zarzucać tyłem jako że zima). Samochodzik po stoi nockę pod domem, rano wsiadam i jest znowu idealnie, jadę szybko spóźniony do szkoły no i zdycha, wracam spokojnie do domu (nie wychodząc poza 2.5tyś-3tyś) i jest miód.
    Kod błędu pokazuje 12 (co jest normalne gdy silnik nie jest odpalony)
    Nie mam możliwości sprawdzenia lambdy, na weekendzie czepie się chociaż lekkiego przeczyszczenia silniczka krokowego, lecz może macie jakieś inne pomysły?
    Jeżdżę cały czas na LPG (tankuje w zaufanym miejscu), samochodem jeździł mój tatusiek przez kilkanaście lat, odpalany zawsze z benzyny a następnie przełączany na gaz..
    Głowica planowana jakiś czas temu. Schemat sprężania:
    11.5
    9.5
    9.5
    9.5
    Nachylenie zaworów prawidłowe.
    Temperatura silnika do 90 (nie przekracza)
    Nie ma problemu z wkręcaniem się na obroty, moc piękna jak na poloneza, lecz denerwuje mnie gaśnięcie.
    info dodatkowe:
    Przebieg 89tyś
    Nigdy nie bity
    Większość części (lambda czujniki itp.pierdoły) oryginalne
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 14168049
    Radovic
    Poziom 17  
    Możliwe że już membrana w parowniku do wymiany. Parownik penie od nowości, nigdy nie wymieniany?

    A tak na marginesie, 90tyś przebiegu a ciśnienie na 3cylindrach poleciało na ryj:D Ołowiane cylindry i pierścienie:)
  • #3 14168148
    Igor.M
    Poziom 9  
    Szczerze mówiąc wypytałem Tatuśka o instalacje LPG, niby wszystko sprawne (jeżdżąc jak emeryt). Polonez potrafił stać 4miesiące pod chmurką nawet nie ruszany, podłoga + karoseria od dołu na całym samochodzie robiona od nowa w tym roku bo poleciało wszystko (dziury w podłodze były DUŻE). Ciśnienia póki co się czepiał nie będę (choć miło by było gdybyś napisał jak to naprawić - co można wymienić / na co zwrócić uwagę).

    Parownik powiadasz? Rzeczywiście czytałem iż membrany potrafią wytrzymywać 2-3 lata, ale nie sądziłem że ma to wpływ na obroty na biegu jałowym, raczej myślałem o sondzie/silniku krokowym/przepustnicy - jeśli miałbyś chwilkę mógłbyś wyjaśnić co ma parownik do obrotów na luzie? (nie jestem wredny, lecz ciekawy :D)
    Rzecz jasna parownika się sam nie czepie, pojadę do tego co gaz montował (nawet jeszcze gościu prowadzi interes)

    edit: Nie ująłem tego, parownik jak zamontowany tak jeździ.. Inne części również.. W sumie to on jest w takim stanie oryginalnym - więc membrany parownika mają 11-13lat i jakieś minimum 70tyś km przejechane

    edit2: Poszperałem po internecie - znalazłem odpowiedź na swoje pytanie jednakowoż nadal jestem ciekaw dlaczego przy spokojnej jeździe jest okej, a przy dawaniu w dupę tak jakby się rozregulowuje?
    Jutro postaram się sprawdzić na benzynie i zobaczę czy gaśnie po przejażdżce.
  • #4 14168611
    Radovic
    Poziom 17  
    Jak jedzie emeryt to membrana mało się wychyla, dawka gazu jest mała, a jak młody i żwawy przyciśnie to idzie full gazu, membrana wychyla się maksymalnie, a że jest sztywna to nie wróci tak szybko i zanim się ustabilizuje to zalewa silnik.

    Kwestia cylindrów to nie takie proste i tanie. Trzeba by sprawdzić czy to zawory czy cylindry najpierw. W [przypadku poloneza przeważnie kończy się to szlifem cylindrów i wymianą tłoków. Jeździłem czymś takim przez 10lat:) tylko trochę w innej budzie:D
  • REKLAMA
  • #5 14168627
    Igor.M
    Poziom 9  
    Gdybym wymienił nawet i ten cały durny parownik na nowiutki dałoby to coś? Moje myślenie: skoro membrana sztywna to pewnie przez starość, więc nowa działałaby poprawnie?

    Zawory są elegancko (sprawdzane kąty nachyleń itd), więc zapewne cylindry z tłokami.... Ale to pod wpływem większej ilości gotówki z czasem się zrobi - skoro może chwilkę pojeździć to niechaj pojeździ ^^
  • #6 14168649
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Nic to by nie dało bo powietrze fałszuje podciśnienie, po prostu musisz zmodyfikować dolot.
    Daj foty spod maski to ci powiem co uciąć i gdzie.

    Dodano po 1 [minuty]:




    Na benzynie ten problem nie występuje.
  • REKLAMA
  • #7 14168688
    Igor.M
    Poziom 9  
    Zrobiłem kupę zdjęć, o jaki obszar chodzi dokładnie? Parownik?
  • REKLAMA
  • #9 14168717
    Igor.M
    Poziom 9  
    Polonez Caro 1.6 GLI 95r. - Gaśnięcie silnika przy wyższych obrotach


    Sprawa Pana załamie, lecz do filtra powinien być taki wąż jakby prowadzący gdzieś do grilla przedniego.. Został on urwany przez Tatuśka który naprawiał ten samochód "aby dojechać do roboty" i dalej miał go gdzieś....

    edit: wąż ten się posypał dlatego też został usunięty, jego zaczep nadal jest sprawny przy grillu przednim, wąż boczny prowadzący do katalizatora zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach. Wszystko jest do kupienia i zrobienia tylko czy coś to da :D
  • #10 14168807
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Właśnie tego węża ma nie być i rura tak pozostawiona też nie może być .
    Ale za to możesz przysłonić tak do połowy te rure dolotową.


    Może ci jeszcze działać termostat w dolocie i jak się rozgrzeje to zmienia miejsce poboru powietrza.
  • #11 14168815
    Igor.M
    Poziom 9  
    Termostat mogę odpiąć czy też dezaktywować młotkiem, tylko pytanie jest następujące - czego chcieć od powietrza? Niezależnie od temperatur silnika gaśnie, czasem jak jeszcze zimny może zacząć gasnąć (odpalić, ruszyć dość żwawo, 600metrów.. sprzęgło i prawie zdycha). Zaś z drugiej strony silnik rozgrzany porządnie, jedzie prawidłowo.. Dać mu po dupie i po niedużym dystansie robią się jaja z obrotami na biegu jałowym.
    Zaznaczam jeszcze raz, nie chodzi o podważanie kompetencji, lecz o zwykłą ciekawość :)

    Dodano po 47 [minuty]:

    Może komuś pomoże kilka zdjęć.


    Polonez Caro 1.6 GLI 95r. - Gaśnięcie silnika przy wyższych obrotach Polonez Caro 1.6 GLI 95r. - Gaśnięcie silnika przy wyższych obrotach Polonez Caro 1.6 GLI 95r. - Gaśnięcie silnika przy wyższych obrotach Polonez Caro 1.6 GLI 95r. - Gaśnięcie silnika przy wyższych obrotach
  • #12 14169045
    Radovic
    Poziom 17  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Nic to by nie dało bo powietrze fałszuje podciśnienie, po prostu musisz zmodyfikować dolot.
    Daj foty spod maski to ci powiem co uciąć i gdzie.
    W innym przypadku mógłbyś mieć rację, ale na pewno nie w tym. Czytanie ze zrozumieniem i wyciągnięciem logicznych wniosków się kłania. Przeczytaj jeszcze raz pierwszy post i się zastanów gdzie dałeś ciała:)

    To o czym piszesz występuje w polonezie, ale w tym przypadku będzie to na 70% parownik lub regulacje jego.

    Zasadniczy objaw który eliminuje Twoją teorie:
    Igor.M napisał:
    nie idzie jechać przez ostatni kilometr. Naciskając sprzęgło silnik łapie obroty 300-400 po czym gaśnie (obrotomierz opada..opada..opada... i zdycha silnik). Zaznaczam iż dzieje się tak tylko gdy jeżdżę szybciej (lub ucze się lekko zarzucać tyłem jako że zima).
  • #13 14169674
    Igor.M
    Poziom 9  
    Radovic dzięki za wszelką pomoc, byłem w miejscu w którym kilkanaście lat temu Tatusiek zamontował ten gaz bardzo (nie)miły gościu powiedział mi że takiego to już nie dostanie, nie zregeneruje i trza nowy.. za samo zamówienie nowego 250, z montażem i ustawianiem 350.. Stwierdzam że dam sobie spokój z tym warsztatem i zrobię to w garażu jako że sąsiad mechanik (tyle że na LPG się nie zna wcale, ale jednak mechanik to mechanik), zakupię w najbliższym czasie parownik (będę pytał i szukał) tylko teraz pojawia się pytanie.. Z tego co znajomy mechanik powiedział to "igor idź ty w ***, to może być równie dobrze durny kabelek", więc planuje w sobote posprawdzać pół samochodu miernikiem (udało mi się załatwić na sobotę). Dodam (czego nie widziałem) że jedna cewka zapłonowa jest pęknięta tak jakby ktoś ją zdusił obcęgami z całej siły - położyłem na filtrze powietrza cewkę - odpaliłem i efekt był taki: iskra iskra iskra nic nic nic nic nic iskra iskra iskra nic nic nic (po dodaniu mocniej gazu) nie wiem czy tak ma być, sądzę że do soboty kupię nowe cewki (na wszelki wypadek wymienie)

    Dodano po 8 [minuty]:

    Nawet myślałem o zadzwonieniu do siedziby Landi i spytaniu jaki polecają zamiennik :D

    Dodano po 15 [minuty]:

    * niedouczony ja, mówiąc cewki.. miałem na myśli te przewody zapłonowe nachodzące na świece zapłonowe


    Moderowany przez robokop:

    Kolego, nie rozmawiasz z kumplami pod budką z piwem, więc zachowaj na przyszłość jakąś kulturę wypowiedzi.

  • #14 14170236
    robokop
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Chciałbyś jeździć sprawnym samochodem, ale nie masz zamiaru ponieść wydatków. Tak się nie da. Ze zdjęcia widać, że reduktor przepuszcza olej pod uszczelką - albo nigdy nie spuszczany, albo całość ma dużo większy przebieg niż deklarowane 89tys. km, co zresztą sugeruje również bardzo niskie ciśnienie sprężania. Chcesz zamiennik reduktora - proszę bardzo, Tomasetto AT07 - niedrogi, dostępne bez problemu membrany zamienne, łatwy w wyregulowaniu.
  • #15 14170408
    Igor.M
    Poziom 9  
    Nie chodzi o wydatek, lecz o potraktowanie z buta klienta który przyjechał po kilkunastu latach którego szef zna - bardzo nieprzyjemnie zostałem potraktowany.

    Reduktor nie przepuszcza tylko jest po prostu odkręcony od dołu na stałe (nie wiem po jaki grom).

    Przebiegu wyższego nie ma - pewne na 100%

    Co do sprężania równie dobrze mogą to być pierścienie (będę to badał jako kolejna rzecz)
    Dziękuję za odpowiedź oraz polecenie Tomasetto AT07 :)
  • Pomocny post
    #16 14172414
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • #17 14173496
    Igor.M
    Poziom 9  
    RANY BOSKIE! Faktycznie raz mnie zdziwiło że dla jaj dmuchnąłem w dolot i silnik odrazu zdechł (dmuchnąłem nie mocno).. Samochód zapakowany do garażu, czekam tylko na dostarczenie miernika. Zakupiłem świece na wszelki wypadek NGK rzecz jasna, przewody zapłonowe (jeden rozwalony jest i ogólnie ich stan to żenada) ale że też nie zaświeciła mi się lampka jak dmuchnąłem.. Dzięki wielkie! Mam kolejny trop :D
  • #18 14174707
    Igor.M
    Poziom 9  
    Otóż:
    Zmodyfikowałem dolot
    Wymieniłem świece
    Wymieniłem przewody zapłonowe
    Rozkręciłem + przeczyściłem silniczek krokowy (ogólnie cały gaźnik zdjąłem razem z filtrem itd itd)
    Zamiast dwóch rur w filtrze powietrza jest jedna duża (tak, rozwaliłem tą podwójną końcówkę i zastosowałem jedną dużą w miejsce oryginalnego węża lecz bez tego co przestawia w środku (był taki jopek reagujący na temperaturę)
    Regulacja przepustnicy
    Regulacja parownika
    Naprawa przy okazji ciągłej kontrolki oznaczającej potrzebę wymiany klocków hamulcowych (szkoda kasy na Lucasa - wystarczy dwa kabelki zewrzeć ze sobą i np. obwiązać taśmą izolacyjną - błąd znika)
    Następnie wyjechałem na ulicę (mieszkam na.. mało zasiedlonym miejscu gdzie prąd w drutach zawraca) prawie że zamknąłem obrotomierz na pierwszym biegu, następnie na drugim bez problemu, zawróciłem i w kierunku domu to samo (tyle że dziwnie dużo dymu się pojawiło przy zawracaniu - ale to jeszcze będę badał) pod domem 1.1tyś obrotów - 1tyś obrotów. Dziękuję wszystkim za pomoc - szczerze mówiąc grom wie co pomogło
REKLAMA