W miniony weekend indyjski rząd wprowadził oficjalną blokadę ponad 850 witryn internetowych. Ministerstwo Komunikacji i Technologii Informacyjnej zdecydowało się już po raz drugi zablokować swoim obywatelom możliwość odwiedzania określonych stron internetowych. Poprzednio taka sytuacja miała miejsce w 2011 roku i dotyczyła serwisów zawierających treści religijne i polityczne.
Jednak ostatnia blokada dotyczy głównie serwisów pornograficznych, a została wykonana w oparciu o indyjskie prawo, które zakazuje publikowania i rozprzestrzeniania deprawujących oraz ukazujących kobiety w nieprzyzwoitym świetle (za co grozi nawet 7 lat więzienia). Samo ministerstwo dodaje, iż taki krok był konieczny, aby chronić obywateli przed zgorszeniem i demoralizacją.
Najciekawsze w całej sytuacji jest, to iż poza "różowymi" stronami, na liście znalazły się też witryny typu "Kickass.to" oraz "H33t.to", które są m.in. bazami plików torrent.
Na liście można też znaleźć np. serwis "9Gag" (umożliwia użytkownikom wymianę różnych danych/informacji/plików) oraz "Liveleak" i "nonvegjokes.com".
O ile blokowanie pornografii oraz piractwa jest zrozumiałe, to w przypadku tych ostatnich pojawiają się głosy, iż cenzura poszła już za daleko.
Mimo, iż przepis jest już wprowadzony w życie, Ministerstwo Komunikacji i Technologii Informacyjnej musi do końca miesiąca udowodnić przed sądem konieczność wprowadzenia tej blokady (tu jednak, ze względu na prawo, przewidywania są dość jasne i prawdopodobnie nic już się nie zmieni).
Warto zaznaczyć, iż prawo indyjskie jest dość radykalne i oficjalnie umożliwia instytucjom rządowym wprowadzanie cenzury internetowej.
Pełna lista zablokowanych witryn.
Źródło
Jednak ostatnia blokada dotyczy głównie serwisów pornograficznych, a została wykonana w oparciu o indyjskie prawo, które zakazuje publikowania i rozprzestrzeniania deprawujących oraz ukazujących kobiety w nieprzyzwoitym świetle (za co grozi nawet 7 lat więzienia). Samo ministerstwo dodaje, iż taki krok był konieczny, aby chronić obywateli przed zgorszeniem i demoralizacją.
Najciekawsze w całej sytuacji jest, to iż poza "różowymi" stronami, na liście znalazły się też witryny typu "Kickass.to" oraz "H33t.to", które są m.in. bazami plików torrent.
Na liście można też znaleźć np. serwis "9Gag" (umożliwia użytkownikom wymianę różnych danych/informacji/plików) oraz "Liveleak" i "nonvegjokes.com".
O ile blokowanie pornografii oraz piractwa jest zrozumiałe, to w przypadku tych ostatnich pojawiają się głosy, iż cenzura poszła już za daleko.
Mimo, iż przepis jest już wprowadzony w życie, Ministerstwo Komunikacji i Technologii Informacyjnej musi do końca miesiąca udowodnić przed sądem konieczność wprowadzenia tej blokady (tu jednak, ze względu na prawo, przewidywania są dość jasne i prawdopodobnie nic już się nie zmieni).
Warto zaznaczyć, iż prawo indyjskie jest dość radykalne i oficjalnie umożliwia instytucjom rządowym wprowadzanie cenzury internetowej.
Pełna lista zablokowanych witryn.
Źródło
Fajne? Ranking DIY