logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Jak zamyka się obwód przy uderzeniu pioruna w człowieka na polu?

08 Sie 2015 13:57 4662 38
REKLAMA
  • #1 14906733
    Konto nie istnieje
    Konto nie istnieje  
  • REKLAMA
  • #2 14906764
    ladamaniac
    Poziom 40  
    Posty: 5317
    Pomógł: 721
    Ocena: 2060
    Nie wiemy, czy zabiło go bezpośrednie działanie pioruna (czy uderzył w niego) czy napięcie krokowe.
    Wpisz sobie w przeglądarkę Pole elektryczne ziemi oraz napięcie krokowe piorun.

    Tu masz w skrócie rodzaje oddziaływań na czowieka.
  • #3 14906913
    gogi20
    Poziom 24  
    Posty: 794
    Pomógł: 42
    Ocena: 128
    Na logikę to raczej o kondensatorach można poczytać. Raczej jest ciężko przyrownywac elektrykę do pogody. Jeśli nie byłoby żadnych sieci na ziemi to też by go zabiło. To nie ma żadnego związku z infrastrukturą elektryczna/energetyczna na Ziemi.
    Obrazowo to wyobraź sobie kondensator na 230V, który dostaje 1000V.
  • #4 14907873
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4781
    sonyek800 napisał:

    Jak się zamyka obwód przy uderzeniu pioruna :?: ptak siędzący na linii wysokiego napięcia na jednej lince i nic mu się nie stanie, odizolowany od ziemi-zrozumiałe. Ostatnio piorun zabił mężczyznę na polu, dookoła same pole, do najbiższej uziemionej trafostacji czy też domu z uziemieniem może nawet kilka kilometrów, więc jak się zamyka obwód przy uderzeniu pioruna w człowieka :?: czy ziemia na polu posiada w sobie jakiś potencjał tak żeby mógłbyć spełniony warunek uporządkowanego przepływu elektronów. Proszę o wyjaśnienie tego zjawiska fizycznego, dziękuję.


    Jak się zamyka obwód - to nie ma najmniejszego znaczenia. Ważna jest droga przepływu ładunku.
    Jeśli człowiek stanie się elementem tej drogi - nie ma szansy na ujście z życiem.
    Ptak siedzący na lince nie jest elementem tej drogi, ładunek przepływa mu "pod nogami", dlatego wychodzi cało.
    Chyba, że piorun uderzy prosto w ptaka, wtedy i on nie ma szans.
  • REKLAMA
  • #5 14907907
    JohnySpZOO
    Specjalista - Instalacje Elektryczne
    Posty: 1735
    Pomógł: 186
    Ocena: 328
    Z tego co kojarzę a jestem teraz na weselu po paru głębszych to przy wyładowaniu atmosferycznym w grunt w promieniu 300m na 1m (krok człowieka) zmierzono różnicę potencjału powyżej 5kV. W tamtym roku była sytuacja gdzie na łące po burzy znaleziono ponad 80 sztuk padłego bydła - ubezpieczyciel nie chciał wypłacić odszkodowania.
  • #6 14907912
    Pittt
    Poziom 32  
    Posty: 1550
    Pomógł: 148
    Ocena: 213
    sonyek800 napisał:
    Witam

    Jak się zamyka obwód przy uderzeniu pioruna :?: ptak siędzący na linii wysokiego napięcia na jednej lince i nic mu się nie stanie, odizolowany od ziemi-zrozumiałe. Ostatnio piorun zabił mężczyznę na polu, dookoła same pole, do najbiższej uziemionej trafostacji czy też domu z uziemieniem może nawet kilka kilometrów, więc jak się zamyka obwód przy uderzeniu pioruna w człowieka :?: czy ziemia na polu posiada w sobie jakiś potencjał tak żeby mógłbyć spełniony warunek uporządkowanego przepływu elektronów. Proszę o wyjaśnienie tego zjawiska fizycznego, dziękuję.


    A bardziej przyziemnie, kiedy masz dobrze izolujące buty i podatne ubranie, i dotykasz do samochodu ? W końcu też izolowanego od podłoża. Jak się zamyka "obwód" ? I jaki obwód ? Przy wyładowaniu elektrostatycznym, istotna jest różnica potencjałów a nie zamknięcie obwodu. Fizyk pewnie by to lepiej wyjaśnił.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #7 14908148
    TWK
    Specjalista elektryk
    Posty: 2326
    Pomógł: 220
    Ocena: 509
    sonyek800 napisał:
    czy ziemia na polu posiada w sobie jakiś potencjał tak żeby mógłbyć spełniony warunek uporządkowanego przepływu elektronów.
    Wyładowanie ma innych charakter. Można to porównać do dotknięcia kaloryfera będąc w naelektryzowanym swetrze. Jest to tylko przepływ ładunków pomiędzy odmiennie naładowanymi jakby okładkami kondensatora.

    gogi20 napisał:
    Na logikę to raczej o kondensatorach można poczytać. Raczej jest ciężko przyrownywac elektrykę do pogody.
    Polecam jakąś książkę do techniki wysokich napięć.

    JohnySpZOO napisał:
    W tamtym roku była sytuacja gdzie na łące po burzy znaleziono ponad 80 sztuk padłego bydła - ubezpieczyciel nie chciał wypłacić odszkodowania.
    Zwierzęta są bardzo wrażliwe na napięcie "między łapami". Słyszałem o innych sytuacjach, w których zwierzęta padały przy stosunkowo niskich napięciach, więc niekoniecznie musiało to być 5 kV.

    retrofood napisał:
    Ptak siedzący na lince nie jest elementem tej drogi, ładunek przepływa mu "pod nogami", dlatego wychodzi cało.
    Chyba, że piorun uderzy prosto w ptaka, wtedy i on nie ma szans.
    Ktoś kiedyś pisał, że ptaki na liniach nn i SN siedzą na przewodach liniowych, natomiast na linii WN tylko i wyłącznie na odgromowym...
  • #8 14908217
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4781
    TWK napisał:

    retrofood napisał:
    Ptak siedzący na lince nie jest elementem tej drogi, ładunek przepływa mu "pod nogami", dlatego wychodzi cało.
    Chyba, że piorun uderzy prosto w ptaka, wtedy i on nie ma szans.
    Ktoś kiedyś pisał, że ptaki na liniach nn i SN siedzą na przewodach liniowych, natomiast na linii WN tylko i wyłącznie na odgromowym...


    Mały offtop, ale trudno.
    Tak, wg mnie powodem jest po pierwsze wyczuwanie przez nie ulotu, a po drugie naturalna tendencja do zajmowania najwyższego punktu w okolicy dla zwiększenia zasięgu obserwacji.
  • #9 14908386
    ArturAVS
    Moderator
    Posty: 25997
    Pomógł: 2293
    Ocena: 7709
    Retrofood. W Twym ostatnim stwierdzeniu coś chyba jest. Jak przykładałem do anteny moc ok. 15W, to wrony i kawki siedziały. Jak poszło 1,5 kW, to żadnej nie było :-) .

    Swoją drogą ostatnio jadąc autem, piorun przyładował jakieś 50m od tegoż. Dla mnie i pasażera nic się nie stało, jednak prawie cała elektronika w aucie uleciała z dymem. Włączając w to trzy telefony komórkowe i tablet które były na "pokładzie".
  • #10 14908469
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17116
    Pomógł: 1164
    Ocena: 6568
    O ptakach i liniach energetycznych było sporo dyskusjji.
    Przykładowa
  • REKLAMA
  • #11 14908517
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #12 14908567
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4781
    Kraniec_Internetów napisał:

    Istnieje takie pojęcie jak "napięcie przebicia". To wartośc napięcia, która spowoduje przeskok iskry elektrycznej przez izolator o określonej grubości.
    Mamy wysokie napięcie (różnicę potencjałów) oraz przebicie przez atmosferę ziemską. Wynik - piorun.


    Gdyby to wszystko było takie proste... Nie wiem czy jesteś świadomy tego, że główne wyładowanie następuje od ziemi do chmury, czyli od dołu do góry, a nie z góry na dół. Tylko w przypadku wysokich budowli mechanizm wyładowania jest inny.

    Ach, teraz pojawia się pytanie. Wysokich, czyli jakich? Ano takich na około 400 metrów i wyżej.

    Mały offtop.
    Zjawisk występujących przy małych prądach i napięciach elektrycznych nie można przenosić bezkrytycznie na wielkie, dodając tylko ileś tam zer do liczb. Bo to nie musi być prawdą. Tak jak mało kto wie o tym, że w liniach długich podajemy na wejście napięcie w fazie z prądem, a na końcu linii obciążonej czystą rezystancją te przebiegi się różnią, czasami znacznie. Powstaje pytanie. Jaką długość musi mieć linia, aby to zjawisko wystąpiło? Ile kilometrów? Otóż zależy, czasami setki kilometrów, czasami wystarcza kilkanaście centymetrów...




    Ciekawym polecam każdą lekturę, która wiąże się z techniką wysokich napięć.
  • #13 14908579
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #14 14908595
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4781
    Kraniec_Internetów napisał:
    Tu bym się kłócił.


    Kolego, ja wiedzę zdobywałem w technikum i na Politechnice, oraz korzystając z wydawnictw naukowych, a nie na YT.
  • #15 14908600
    Konto nie istnieje
    Poziom 1  
  • #16 14908623
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17116
    Pomógł: 1164
    Ocena: 6568
    Kraniec_Internetów napisał:
    Widzialeś moze jak wygląda wyladowanie w zwolnionym tempie?

    Więc przyjrzyj się dokładnie temu, co sam zalinkowałeś.
    Jak zamyka się obwód przy uderzeniu pioruna w człowieka na polu?
  • #17 14908627
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4781
    Kraniec_Internetów napisał:
    Dobrze.. Ja politechnikę mam przed sobą.
    Czy lepiej napisać, że ziemia ma potencjał 0V, a krysztalki lodu tworzą potencjał minus milionów woltów?


    Nie, lepiej jest napisać, że charakter wyładowania elektrycznego jest złożony i nie da się go porównać do przepływu prądu z baterii w latarce kieszonkowej.

    Masz opis z wikipedii, która jest dla was (dość często niesłusznie) wyrocznią.

    Cytat:
    Piorun jest wyładowaniem elektrycznym o bardzo dużym natężeniu, które przenosi w kierunku ziemi ujemne ładunki elektryczne. Przepływ elektronów może odbywać się także wewnątrz chmury, między różnymi jej warstwami. W momencie, kiedy ładunek przewodni zaczyna wędrować ku ziemi, przenosi ujemny ładunek elektryczny i pozostawia za sobą kanał silnie zjonizowanego powietrza o średnicy 1-5 cm, tworząc po drodze rozgałęzioną ścieżkę. Poszczególne gałęzie ścieżki rosną i w końcu jedna z nich osiąga punkt na Ziemi sprowadzając ładunki ujemne. Przepływ ten zwany jest wyładowaniem wstępnym lub liderem. Intensywny przepływ ładunków dodatnich trwa zaledwie około 0.0001 sekundy, lecz jest ponad 1000 razy większy od przepływów w domowej sieci energetycznej. Teraz wyjątkowo jasne wyładowanie zaczyna biec w górę tym samym kanałem i przenosi ono do chmury cząsteczki dodatnie zwane powrotnymi. Potem następują kolejne wyładowania wstępne oraz powrotne, które wykorzystują ten sam zjonizowany kanał. Cały ten proces powtarzany jest kilkakrotnie w ciągu ułamka sekundy, dopóki ładunki w chmurze nie zostaną zneutralizowane. Błyskawice świecą, ponieważ świeci powietrze rozgrzane do wysokiej temperatury, co jest spowodowane przepływem prądu. Grzmot, jaki towarzyszy błyskawicy jest również skutkiem gwałtownego rozgrzania powietrza. Skokowy wzrost temperatury powietrza powoduje również skokowy wzrost ciśnienia. To zaburzenie rozchodzi się w postaci fali dźwiękowej słyszanej przez nas jako grzmot.
  • #18 14908904
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27411
    Pomógł: 1403
    Ocena: 6379
    Piorun to zjawisko falowe to pierwsze, o czasie narostu ok 2 mikrosekundy.
    Po drugie indukcja jest proporcjonalna do odległości i prądu przepływającego a te sa ogromne.

    Po trzecie rozpatrywając rozpływ prądu w ziemi i rozkład napięć trzeba uznać ją jako kulę o pewnej rezystywności właściwej, więc napięcie krokowe zmniejsza się z kwadratem odległości od wyładowania.

    Sam operowałem generatorem piorunów ale szału nie ma.

    Napisze też że w czasie burzy manewrując laserem po chmurach można na siebie ściągnąć wyłądowanie poprzez zjonizowany kanał lasera.
    Nie polecam, bo temat zaniknie.
  • #19 14908978
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4781
    Strumien swiadomosci swia napisał:

    Napisze też że w czasie burzy manewrując laserem po chmurach można na siebie ściągnąć wyłądowanie poprzez zjonizowany kanał lasera.
    Nie polecam, bo temat zaniknie.


    "Ściągnąć" wyładowanie można też innymi sposobami, najbardziej rozpowszechniony z nich to... instalacja odgromowa. Wystawiając nad powierzchnię terenu zwód odgromowy, zmniejszamy długość kanału wyładowania, czyli ułatwiamy piorunowi uderzenie w tym, konkretnym miejscu (Kto pamięta dlaczego pręt Franklina był zaostrzony?), gdzie przygotowaliśmy dla niego odpowiednią drogę ładunku do ziemi.
    Ale na przykład bardzo niebezpiecznym sposobem określenia miejsca uderzenia jest palenie ogniska. Rozgrzane i częściowo zjonizowane powietrze nad nim, unoszone w dodatku do góry, ma znacznie zmniejszoną rezystywność i "ściąga" piorun dość skutecznie. Z niebezpiecznym dla przebywających w pobliżu efektem.
  • #20 14909288
    TWK
    Specjalista elektryk
    Posty: 2326
    Pomógł: 220
    Ocena: 509
    Rozdział "Piorun" w książce "Teoria wysokich napięć" (S. Szpor, H. Dzierżek, W. Winiarski) to jakieś kilkanaście stron. Nie da się w jednym poście opisać jak ładują się chmury burzowe, jak rozwija się wyładowanie i jak wybierane jest miejsce uderzenia i jakie są teorie rozwoju pioruna. Zresztą zagadnienie to nie jest do końca zbadane...

    retrofood napisał:
    Nie wiem czy jesteś świadomy tego, że główne wyładowanie następuje od ziemi do chmury, czyli od dołu do góry, a nie z góry na dół. Tylko w przypadku wysokich budowli mechanizm wyładowania jest inny.
    W literaturze są odwrotne zapisy: "Przy bardzo wielkich wysokościach obiektów na ziemi, rzędu kilkuset metrów, jak np. Empire State Building o wysokości ok. 400 m, występują pioruny, których pierwsze uderzenia różnią się znacznie od opisanych poprzednio. Mianowicie pierwsze wyładowanie wstępne rozwija się z wierzchołka obiektu do góry; ma ono zwykle charakter schodkowy (...)"

    retrofood napisał:
    Kto pamięta dlaczego pręt Franklina był zaostrzony?
    Ze względu na większe natężenie pola elektrycznego w sąsiedztwie ostrza, następnie wystąpienie wyładowań niezupełnych i jonizację powietrza wokół ostrza.
  • #21 14909305
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17116
    Pomógł: 1164
    Ocena: 6568
    TWK napisał:
    retrofood napisał:
    Kto pamięta dlaczego pręt Franklina był zaostrzony?
    Ze względu na większe natężenie pola elektrycznego w sąsiedztwie ostrza, następnie wystąpienie wyładowań niezupełnych i jonizację powietrza wokół ostrza.

    To pytanie Kolegi Stanisława uzałem za retoryczne... :D
    Równie dobrze mógłby zapytać dlaczego urządzeniach najwyższych napięć unika się ostrych krawędzi części pod napięciem...
  • #22 14909312
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4781
    TWK napisał:

    retrofood napisał:
    Nie wiem czy jesteś świadomy tego, że główne wyładowanie następuje od ziemi do chmury, czyli od dołu do góry, a nie z góry na dół. Tylko w przypadku wysokich budowli mechanizm wyładowania jest inny.
    W literaturze są odwrotne zapisy: "Przy bardzo wielkich wysokościach obiektów na ziemi, rzędu kilkuset metrów, jak np. Empire State Building o wysokości ok. 400 m, występują pioruny, których pierwsze uderzenia różnią się znacznie od opisanych poprzednio. Mianowicie pierwsze wyładowanie wstępne rozwija się z wierzchołka obiektu do góry; ma ono zwykle charakter schodkowy (...)"

    Jakie odwrotne? Taż napisałem to samo... "główne wyładowanie", zwróć uwagę. Nie pisałem o liderze, czyli wyładowaniu wstępnym.
    TWK napisał:

    retrofood napisał:
    Kto pamięta dlaczego pręt Franklina był zaostrzony?
    Ze względu na większe natężenie pola elektrycznego w sąsiedztwie ostrza, następnie wystąpienie wyładowań niezupełnych i jonizację powietrza wokół ostrza.


    Nie odbieraj młodzieży punktów! To nie była zagadka dla Ciebie! :D

    PS. Na TWN sprawdzaliśmy odległość przy jakiej dojdzie do wyładowania pomiędzy elektrodami zaostrzonymi i dla porównania pomiędzy kulistymi. Oczywiście, przy tym samym napięciu. Różnica jest kolosalna. Wyładowanie pomiędzy elektrodami kulistymi następowało w doskonałej ciszy i nie było poprzedzane żadnymi zjawiskami, powiedzmy w odległości R między powierzchniami elektrod, natomiast przy zbliżaniu do siebie elektrod stożkowych już przy znacznej odległości słychać było syk ulotu, a dalsze zbliżanie uwidaczniało coraz wyraźniejszą poświatę pomiędzy ostrzami. Wyładowanie zaś następowało w odległości 4R pomiędzy ostrzami.
  • #23 14909328
    TWK
    Specjalista elektryk
    Posty: 2326
    Pomógł: 220
    Ocena: 509
    retrofood napisał:
    Jakie odwrotne? Taż napisałem to samo... "główne wyładowanie", zwróć uwagę. Nie pisałem o liderze, czyli wyładowaniu wstępnym.
    Nadal nie do końca się zgadzam, bo mechanizm jest według literatury bardziej skomplikowany. Po "(...)" jest w ww. książce tekst: "Po wyładowaniu wstępnym nie ma wyładowania głównego, ponieważ chmura nie jest elektrodą; wyładowanie wstępne wchodzi do chmury i na tym kończy się pierwsze uderzenie.
    Następne uderzenia piorunów wielokrotnych w bardzo wysokie obiekty są już podobne do następnych uderzeń w obiekty o niezbyt wielkiej wysokości. Najpierw rozwija się od chmury do ziemi wyładowanie wstępne o charakterze ciągłym, po czym biegnie od ziemi do chmury silnie świecące wyładowanie główne.
    O kierunku wyładowań wstępnych można wnioskować z rozgałęzień. (...)"

    Czyli wynika z tego, że piorun (przy bardo wysokim obiekcie) składa się z wyładowań ziemia-chmura, następnie chmura-ziemia i znów ziemia-chmura. Wyładowanie przedstawione w poście #16 ewidentnie idzie z góry na dół.

    retrofood napisał:
    Nie odbieraj młodzieży punktów! To nie była zagadka dla Ciebie! :D
    Przepraszam i nie chcę żadnych punktów ;)
  • #24 14909355
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4781
    TWK napisał:
    retrofood napisał:
    Jakie odwrotne? Taż napisałem to samo... "główne wyładowanie", zwróć uwagę. Nie pisałem o liderze, czyli wyładowaniu wstępnym.
    Nadal nie do końca się zgadzam, bo mechanizm jest według literatury bardziej skomplikowany.


    A ja napisałem, że "inny". I chodziło mi o inność w porównaniu ze "zwykłym" wyładowaniem. Nieistotne, to i tak była tylko poboczna ciekawostka.
  • Pomocny post
    #25 14909453
    Darom
    Specjalista elektryk
    Posty: 2778
    Pomógł: 231
    Ocena: 586
    Witam kolegów

    retrofood napisał:
    A ja napisałem, że "inny". I chodziło mi o inność w porównaniu ze "zwykłym" wyładowaniem. Nieistotne, to i tak była tylko poboczna ciekawostka.


    Jeśli klasyfikować po rozwoju leadera to mamy
    1. downward negative (doziemne ujemne),
    2. upward positive,
    3. downward positive,
    4. upward negative,

    90% wyładowań to 1.,
    mniej niż 10% to 3.,
    natomiast 2. i 4. tak jak już nadmieniali kol. retrofood i TWK to z obiektów b. wysokich.

    W polskiej literaturze spotkałem się też z odmiennym opisem. Nie pamietam co to była za książka, bo od pewnego okresu czytam raczej tylko w innych językach (przynajmniej w tej dziedzinie). Kiedyś na jakimś seminarium Flisowski mówił coś o jakimś zamieszaniu (chyba w polskiej literaturze) - ale prawdę mówiąc nie wiem o co chodziło. Być może ten problem nie istnieje. To co napisałem to nazewnictwo ogólnie przyjęte (za Rakovem i Umanem).

    Kraniec_Internetów napisał:
    Tu bym się kłócił. Przyjmuje się, że prąd płynie od plusa do minusa. Tyle że prad to ulierunkowany ruch elektronów. Tak naprawdę eleltrony plyna z minusa do plusa. Widzialeś moze jak wygląda wyladowanie w zwolnionym tempie?
    https://youtu.be/76THqaESgz0
    Ja bym tam się nie kłócił. Leader sobie, główny prąd jeszcze inaczej, pole elektromagnetyczne też inaczej, a tak naprawdę w całym wyładowaniu pojedyńczy elektron przesunie się co najwyżej kilka metrów.

    Strumien swiadomosci swia napisał:

    Sam operowałem generatorem piorunów ale szału nie ma.

    Warto wiedzieć, że kolega ma wejścia u Najwyższego.

    pzdr
    -DAREK-
  • #26 14909486
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17116
    Pomógł: 1164
    Ocena: 6568
    TWK napisał:
    Wyładowanie przedstawione w poście #16 ewidentnie idzie z góry na dół.
    Ale właśnie wyładowanie główne widoczne na filmiku i stopklatce "startuje" z dołu do góry.
    Przypuszczam, że z góry również rozpoczął się ten sam proces. Tylko go nie widać bo i kadr nie ten i kamera niezbyt szybka.

    Kiedyś widziałem nagranie szybszą kamerą i w lepszym kadrze jak już po wyładowaniu pilotującym łuk wyładowania głównego pięknie zaczyna się po obu stronach i spotyka się w połowie wysokości...
  • #27 14909498
    Darom
    Specjalista elektryk
    Posty: 2778
    Pomógł: 231
    Ocena: 586
    zbich70 napisał:

    Kiedyś widziałem nagranie szybszą kamerą i w lepszym kadrze jak już po wyładowaniu pilotującym łuk wyładowania głównego pięknie zaczyna się po obu stronach i spotyka się w połowie wysokości...


    Własnie dlatego klasyfikuje się po leaderze a nie po wyładowaniu głównym (return-stroke).


    pzdr
    -DAREK-
  • #28 14909531
    retrofood
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Posty: 31317
    Pomógł: 1140
    Ocena: 4781
    Darom napisał:

    Jeśli klasyfikować po rozwoju leadera to mamy
    1. downward negative (doziemne ujemne),
    2. upward positive,
    3. downward positive,
    4. upward negative,

    90% wyładowań to 1.,
    mniej niż 10% to 3.,
    natomiast 2. i 4. tak jak już nadmieniali kol. retrofood i TWK to z obiektów b. wysokich.


    Skoro Darek przedstawił to w sposób uporządkowany, to warto dodać jeszcze tzw. pioruny kuliste, o których powstawaniu i samej naturze wiemy niewiele więcej niż o yeti czy też wyrokach Boskiej Opatrzności. Tym niemniej, one istnieją realnie, chociaż nie wiadomo czym są.
  • #29 14909621
    zbich70
    Poziom 43  
    Posty: 17116
    Pomógł: 1164
    Ocena: 6568
    retrofood napisał:
    Skoro Darek przedstawił to w sposób uporządkowany, to warto dodać jeszcze tzw. pioruny kuliste

    O własnie! Wracjąc do pytania tytułowego:
    sonyek800 napisał:
    Jak się zamyka obwód przy uderzeniu pioruna :?:

    niezwykle ciekawą kwestią jest jaką drogą zamyka się obwód pioruna kulistego... :D
  • #30 14909634
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    Posty: 27411
    Pomógł: 1403
    Ocena: 6379
    zbich70 napisał:
    niezwykle ciekawą kwestią jest jaką drogą zamyka się obwód pioruna kulistego...


    Świeczka w mikrofalówce.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono temat zamykania obwodu przy uderzeniu pioruna w człowieka na polu. Uczestnicy wskazali, że kluczowym czynnikiem jest droga przepływu ładunku, a nie sama struktura obwodu. Zauważono, że ptaki na liniach wysokiego napięcia nie są zagrożone, ponieważ nie stają się częścią drogi przepływu prądu. W przypadku ludzi, uderzenie pioruna może być spowodowane napięciem krokowym, które występuje w promieniu od miejsca wyładowania. Wskazano również na różnice potencjałów w ziemi, które mogą prowadzić do śmiertelnych skutków. Uczestnicy podkreślili, że zjawisko pioruna jest złożone i nie można go porównywać do prostych obwodów elektrycznych, a także zwrócili uwagę na różnice w zachowaniu wyładowań w zależności od wysokości obiektów.
Wygenerowane przez model językowy.
REKLAMA