robokop napisał: Która zapewni laikowi (nie będącemu narzędziowcem z 31 letnim stażem) względnie prawidłowe zaostrzenie wiertła - z zachowaniem kątów i symetrii krawędzi tnących.
I która nie kosztuje 50 tyś zł a 100 zł...
robokop napisał: No to gratuluję - tylko powiedz mi, co te Twoje wymyślne argumenty mają wspólnego z tematem przewodnim? Skoro jedno i drugie wierci się ( a przynajmniej powinno)wiertłem z pilotem? Zaostrz sobie wiertło z ręki, kilkakrotnie, a potem spróbuj wywiercić nim otwór z dokładnością 1mm. Albo rozwiercić urwaną szpilkę, tak żeby oś otworu nie zeszła do boku.
To że dla zwykłego człowieka który potrzebuje naostrzyć wiertło w swoim warsztacie nie potrzebna jest ostrzałka do wierteł za 50 tyś ani bezużyteczny chinol za 100 zł tylko sprawna ręka.
Jeśli twierdzisz że nie da się naostrzyć wiertła z ręki w tolerancji 1mm dla otworu to chyba naprawdę mało widziałeś i wiesz. Jak na razie wywierciłem myślę że tysiące otworów pod chociażby gwinty i nigdy nie miałem problemów z ich nagwintowaniem poprzez zbyt rozbity otwór czy jakiś niesymetryczny.
Z szpilkami, wtryskami czy świecami też nie ma problemu, zdarza się wiercić a następnie frezować. Przy samym rozwiercaniu i tak stosuje się mniejsze wiertło o 1-1,5mm a następnie resztki usuwa się odpowiednim gwintownikiem. Takich operacji również wykonało się tysiące podczas regeneracji głowić w przypadku jak mechanik "zapomniał" odkręcić świec żarowych albo wtrysków.